Jump to content

Piotrek1979

Użytkownik
  • Content Count

    63
  • Joined

  • Last visited

Community Reputation

2

Informacje o profilu

  • Płeć
    Mężczyzna
  • Lokalizacja
    CAN - WPG

Recent Profile Visitors

2,096 profile views
  1. Napiszę krótko, o nominację prowincji mogą ubiegać się osoby które: wyrażają chęć stałego osiedlenia się, w celu podjęcia stałego zatrudnienia, rozwijania swoich kwalifikacji zawodowych, podjęcia dalszego kształcenia na rzecz rozwoju prowincji. Czyli dostając nominację w dowód wdzięczności nie uciekasz im, lecz znosisz trudy życia codziennego tam gdzie postanowiłeś się osiedlić. I tak na przykład zaczynając w Manitobie i uciekając do np BC zamykasz sobie drogę do nominacji. Dlaczego? Powód jest prosty - kombinatorstwo. Tutaj nie za bardzo lubią takie numery. British Columbia nie przyzna Ci nominacji ponieważ nie będą Ci ufać. Skąd mogą mieć pewność, że gdy wpadnie Ci coś innego do głowy to nie uciekniesz do Ontario. Dlatego jeśli nie jesteś doktorem medycyny to nie utrudniaj sobie życia. Jedź tam gdzie zamierzasz się osiedlić. Bo uwierz mi, że padnie pytanie dlaczego oraz ujemne punkciki się pojawią również. Bo nadal o nominacji decyduje suma punktów oraz oferta pracy. Co do drugiego pytania. Sprawa nie jest tak prosta ponieważ każda prowincja kieruje się własnymi przepisami. Ale podam Ci przykład. Kilka ładnych lat temu kiedy ja przyjeżdżałem to np. w Albercie sprzątaczki otrzymywały nominację prowincji natomiast w BC jeśli nie byłeś typowym jajogłowym to nie było żadnych sznas. Dlatego jadąc tutaj musisz mieć plan, oraz zapoznaj się z przepisami. Wszystko ciągle się zmienia i uwierz mi, że gdy tu będziesz w ciągu roku przepisy znowu ulegną zmianie. Jeżeli chcesz mieszkać w Toronto, Vancouver czy innym mieście poza Winnipeg to tam jedź i rób wszystko aby udało się zostać bo to co zaświtało Ci w głowie to bardzo zły pomysł. Ale może jesteś typem człowieka który lubi walczyć z przepisami i urzędnikami w takim razie pozostaje mi tylko życzyć powodzenia i oby wszystko zakończyło się pomyślnie.
  2. Pewnie i są jednak mogę niemalże zapewnić, iż nie składały one wniosków z Polski a z Irlandii lub UK. Przez pewien czas niektóre kraje otrzymywały WP na dwa lata, jednak nie byli to Polacy. (...) Dla wszystkich którzy myślą o emigracji do Kanady mam fajny filmik, który doskonale obrazuje sytuację w jakiej się znajdzie każdy planujący tu przyjazd. Sam miałem nagrać coś takiego ale skoro już jest,... Z pewnością odopowie ten film na wiele pytań a na pewno na najważniejsze - CZY WARTO?
  3. Ponieważ Kanada jest krajem dwujęzycznym każdy urzędnik jest zobowiązany do posługiwania się dwoma językami - przynajmniej w teorii. Natomiast co do bycia przyjemnym agenta CBSA, oni tak są szkoleni. Jak wiadomo ludzie są różni a po zamachu w Berlinie służby są nawet bardziej podenerwowane. Agent ochrony granicy jest pierwszą linią obrony kraju i to on podejmuje decyzję kogo wpuścić a kogo nie. Możesz być najuczciwszym i najmilszym człowiekiem na świecie, tutaj nie ma to znaczenia. I tak Cię potraktują jak każdego innego. Inaczej jest jeśli jesteś uchodźcą ale to już inny temat. Przeważnie agent CBSA jest wredny, nieuprzejmy i wścipski, taka jest jego praca. Oddzielić potencjalnych przestępców, nielegalnych imigrantów czy przemytników od turystów. I taka mała uwaga. Nie polecam mówić o planach pozostania na stałe. Te plany są dla PNP nie dla CBSA.
  4. Osobiście zrobiłbym to tak ubezpieczenie poprosiłbym o wystawienie w języku angielskim lub francuskim oraz o kwotę ubezpieczenia w dolarach lub euro, co uważam raczej za standard ponieważ to ubezpieczenie dotyczy wyjazdu za granicę. Aczkolwiek mogę się mylić i może nadal jest w złotówkach. Bynajmniej ja takowe otrzymałem wykupując ubezpieczenie w WARTA. Być może miałem szczęście? W najgorszym wypadku można dać do tłumaczenia. Jak wszyscy wiemy na lotnisku czas jest na wagę złota a i nikt z nas nie lubi wkurzać pracowników CBSA. Druga sprawa to pieniążki. Najlepszy i najbardziej niezawodny sposób to własna kieszeń. W ten sposób osobiście przywiozłem ponad $12 000. Co na drugi dzień a w zasadzie tego samego dnia z rana wylądowało w tutejszym banku. Jednak jest to tylko moja opinia i jak wiemy ile osób tyle sposobów. A więc życzę powodzenia w przygotowaniach!
  5. Te komary to lekka przesada. Mogę potwierdzić jeden fakt jest ich tu bardzo dużo - preria, rzeki. To normalne w tych warunkach, aczkolwiek są takie same jak w Polsce albo i mniejsze ale zdecydowanie bardziej wkurzające. Co do równości płci to czysta prawda. Jest to tu chore, moim zdaniem. Kobiety pracują tu bardzo ciężko, przypomina się PRL. Prawdą też jest, iż jeżeli ktoś pochodzi z Europy to ciężko jest zaakceptować niektóre tutejsze zasady. No ale tak jak napisałem wcześniej. Jeśli naprawdę chce się tu mieszkać to nie problem. A co do odległości, to spróbuj w Toronto znaleźć pracę blisko miejsca zamieszkania lub dostać się do pracy przecinając miasto w godzinach szczytu. Kanada drugie największe państwo świata więc odległości muszą być takie i to jest zaleta. Co do interview to również prawda. Bez jakiejkolwiek pomocy może być trudno znaleźć dobrą pracę.
  6. Nie ma tak ogromnej różnicy w wynajmie mieszkań jak w zakupie domu lub apartamentu. Było taniej i to nawet bardzo tanio kilka lat wstecz. Różnice w cenie zakupu mieszkań najbardziej widoczne są między BC i SK lub właśnie MB. Ontario z powodu rozległości aglomeracji ceny mogą być podobne a czasami nawet niższe. Tak jak i standardy mieszkań. Cena zakupu działki i domu w Toronto to dwie różne sprawy. Choć i w Winnipeg nie będzie to wyglądało już tak różowo po wprowadzeniu - growth fees. Na co kładzie nacisk obecna władza, a co spowoduje wzrost kosztów zakupu domu o kolejne kilkanaście tysięcy dolarów. Na pytanie jakie są zalety przyjazdu do Manitoby a nie np do Ontario, trzeba odpowiedzieć sobie samemu. To musi być coś osobistego co spowoduje, iż będzie to człowieka trzymało przez kolejne lata. Przyjazd za ocean w celach zarobkowych skończył się dawno temu. Teraz gdy ktoś tu przyjeżdża to tylko i wyłącznie dlatego, bo chce tu zamieszkać. Największym pozytywnym aspektem przyjazdu np do Winnipeg jest rozmiar miasta. Każdy z nas na początku korzystał z komunikacji miejskiej i to tu działa naprawdę dobrze. Tania energia elektryczna ( przynajmniej na razie ) w porównaniu do Toronto, tania woda. I ta zima... Jeżeli ktoś lubi takie klimaty to tylko Manitoba. Ale to trzeba kochać. Niektórzy mogą uznać za plus - mniej polaków. Czyli mniejsze szanse na wykorzystywanie człowieka w pracy i wzajemne podpier..., z czego słyniemy na całym świecie. I co najważniejsze, miasto się rozwija. Wizerunek miasta, jak i sam wygląd centrum w ciągu dwóch trzech lat będzie przebijał Edmonton czy nawet Calgary. Projekty są niesamowite. Ale to trzeba poczuć w sobie i nakręcić się w obranym celu i powiedzieć - Tak to jest to miejsce, w którym chciałbym ( chcę ) mieszkać. Nie jest to idealne miejsce ale bądźmy szczerzy nie ma takiego miejsca na ziemi.
  7. No właśnie, wciąż panuje powszechne przekonanie, że w Manitobie nadal jest łatwo zalegalizować swój pobyt. Jednak teraz jest dokładnie tak samo jak i w innych prowincjach, ponieważ każde PNP otrzymuje jasne wytyczne dotyczące zasad nominacji od rządu federalnego. I tak jest od dobrych dwóch lat. Ale ludzie wciąż myślą że jak przyjadę to na pewno uda się zostać. Już jakiś czas temu pisałem o małżeństwie które przyjechało do Winnipeg stawiając wszystko na jedną kartę. Niestety nie udało się pomimo świetnego wykształcenia i i doskonałego planu na pobyt w Manitobie. Rząd liberałów obiecuje to zmienić i ułatwić imigrację do Kanady, ale wciąż są to tylko obietnice.
  8. Nie polecam innego środka transportu jak samolot. Z prostej przyczyny - koszt jest nieporównywalnie wyższy a i sama podróż to dwa dni pociągiem. Autobus ponad 2700 kilometrów w środku zimy absolutnie odradzam. Jeżeli jest możliwość zmiany lotu Montreal - Winnipeg to jest to jak najbardziej wskazane.
  9. Sprawa wygląda następująco. Przylatujesz do Kanady i masz pierwszą odprawę celną. Czyli pytanie jak, gdzie kiedy i na jak długo. Pytań nie będzie gdy pokażesz swoje dokumenty z IEC, w zamian skierują Cię do oficera imigracyjnego po wizę. Kolejka na pewno będzie ponieważ idą tam również ludzie, którzy po prostu potrzebują wiz wjazdowych, imigracyjnych czy obecne tak modni uchodźcy. Mógłbyś to załatwić w Winnipeg gdybyś miał lot bezpośredni powiedzmy z przesiadką w USA a nie w Montrealu. Dlatego zawsze polecam polski PLL LOT z przesiadką w Toronto. Dają Ci mnóstwo czasu (prawie 3 godziny). Nie wiem i nie praktykowałem tego ale czasami CBSA może Ci pomóc. Wiem, że zawsze mają miejsca zarezerwowane na wyjątkowe sytuacje w Air Canada. Ale jak to jest na prawdę? Jedna godzinka to bardzo mało. Poza wizytą u oficera imigracyjnego musisz odebrać bagaż i nadać go na lot do Winnipeg a to kolejne cenne minuty. Nie wiem co Ci na to poradzić, poza próbą wytłumaczenia pierwszemu oficerowi odprawy celnej że masz następny lot za godzinę. Naprawdę troszkę to napięte... Polecam zastanowić się nad Pll Lot jeśli cenisz sobie spokój umysłu, masz jeszcze czas.
  10. Godzina na przesiadkę to bardzo niewiele. Zwłaszcza, że czeka Cię wizyta u oficera imigracyjnego, sprawdzanie dokumentów i drukowanie wizy. Czyli godzinka to za mało. No ale cuda się zdarzają. Co do prawa jazdy to pierwsze trzy miesiące możesz prowadzić na międzynarodowych o ile masz. Później potrzebujesz zdać egzamin z wiedzy i jazdy. Posiadanie prawa jazdy upoważnia Cię do przystąpienia do egzaminu niemalże natychmiast z pominięciem tego dziwnego GDL. Ponieważ prawo się zmieniło od października twoje polskie prawko zostanie pocięte na kawałki. Wcześniej trzymali w archiwum na wypadek gdy będziesz wracał do kraju. Teraz mają to gdzieś. Nie polecam prowadzić bez tutejszego prawka po trzech miesiącach od przyjazdu, gdyż w razie wypadku nawet nie z Twojej winy poniesiesz wszelkie koszty naprawy pojazdu i leczenia tej drugiej osoby. Wiem z doświadczenia znajomego który prowadził bez prawka (nigdy nie miał), że sąd nałożył na niego karę tak ogromną, że do końca życia będzie to płacił. Oczywiście nie był winny wypadku. No ale takie tutaj jest prawo. I ostatnia sprawa. Przygotuj się na poważne mrozy rzędy -30 stopni przy wind chill do -50. To standard zimą. Prognozy na tę zimę mówią, że ma być bardzo brutalna. No i gratuluję podjętej decyzji i obranego celu.
  11. Dokładnie Sly6, masz rację. Obecnie Manitoba i Alberta kuleją i to bardzo. Ostatnio państwo zmieniło kwoty przyznawana na dzieci z nadzieją, że ludzie po prostu wydadzą te pieniądze na zakup jakiś dóbr aby rozruszać gospodarkę. Niestety, ludzie najzwyczajniej w świecie boją się robić większych zakupów z powodu niepewnego jutra. Natomiast samą Albertę dobił pożar FortMac. Już wcześniej ograniczenia w wydobyciu ropy z powodu notowań niskich cen wywołały falę zwolnień, zaś sam pożar wywołał efekt domina, gdzie ludzie potracili pracę w tysiącach osób. I teraz jest właśnie ten moment, gdzie musisz wiele się natrudzić aby pracę utrzymać. No ale powodzenia dla przyszłych rezydentów. Oby i Wam się udało pomimo trudnych czasów. I jeszcze jedna rzecz dla Was. Nie bądźcie przerażeni w starcu z rzeczywistością, że jest inaczej niż się spodziewaliście. To minie, jeśli jednak nie to dla pewności nie palcie mostów za sobą...
  12. W Winnipeg jest parę agencji pracy aczkolwiek nie polecam z prostej przyczyny. Nigdy nie masz pewności gdzie będziesz pracował jutro. Mogą rzucać człowieka po całym mieście. Ponieważ agencja przyjmuje zlecenia na wykonanie jakiegoś tam projektu więc wysyła tam jakąś grupę ludzi. Druga sprawa kwestia znalezienia pracodawcy, który zechce zatrzymać Was na stałe, tak aby zdobyć staż pod nominację. Mój znajomy pracował przez Smith Agency ale dość szybko zrezygnował z powyższego powodu. Jednak to było już kilka lat temu i wówczas było o wiele łatwiej o pracę. Teraz Kanada przeżywa stagnację i z pracą jest naprawdę nie ciekawie zwłaszcza bez tutejszego doświadczenia. Więc agencja może być zbawienna na początek. Nie orientuję się jak się jak jest w innych miejscowościach poza Winnipeg i Edmonton ale na chwilę obecną bardzo wiele firm przeprowadza grupowe zwolnienia lub też wysyła ludzi na wcześniejsze emerytury lub też robi tzw layoffs na wiele tygodni a nawet miesięcy. Co do załatwiania wszystkich formalności po przylocie do Kanady o jednym musicie pamiętać. WP w miejscu przylotu. Natomiast SIN w miejscu docelowym. UWAGA!!! Negocjacje z pracodawcą - na pewno będą bardzo krótkie. Większości porządnych firm posiada silne związki zawodowe, które regulują wszystkie przepisy, stawki, urlopy czy benefity. Więc rozmowa z pracodawcą jest tylko formalnością przez którą trzeba przebrnąć, no i oczywiście przekonać pana/panią HR do swojej osoby. Aczkolwiek można poszukać pracy u pana Edzia Polaka - czego będę odradzał. Ale to temat rzeka więc nie będę teraz tego opisywał. WINNIPEG czy VANCOUVER? Jeśli ktoś ma bardzo dobre kontakty i nagraną pracę, z bardzo wysoką stawką godzinową to zdecydowanie zachodnie wybrzeże. Co w przypadku samodzielnej emigracji jest raczej niemożliwe do osiągnięcia. Więc Winnipeg... Na pewno wynajem mieszkania jest o wiele tańszy. Rachunki za prąd, o wiele wyższe - piękna zima - winterpeg. Czy ludzie są tutaj naprawdę tak "friendly"? Zależy, tak jak wcześniej napisałem wiele się zmienia i to nie na lepsze. Wiele ludzi mówi że Kanada przeżywa kryzys związany z wyborami w USA. Boją się pana Trumpa? Dziwne, ale tak jest... Domy w Winnipeg są tańsze aniżeli w Vancouver. CZY UDA SIĘ TO OGARNĄĆ W MIESIĄC OD PRZYJAZDU? I tak i nie, wiele zależy od szczęścia i przypadku. Nie tak dawno przyjechała para z Polski (nieco ponad rok temu). Naprawdę dobrze wykształceni. Powiodło się im z pracą. Oboje byli bardzo zadowoleni i wszystko byłoby bardzo piękne gdyby nie zmienione przepisy MPNP, które wszystko pokrzyżowały. Nie wiem jak i dlaczego ale oboje wyjechali. Nie mieliśmy możliwości porozmawiać co poszło nie tak. Wiem jedynie, że wszystko postawili na jedną kartę. Sprzedali dom w Polsce, porzucili dobre miejsca pracy - i nie wyszło! Dlatego proszę Was wszystkich, którzy tutaj się wybierają. Sprawdzajcie przepisy PNP, przejrzyjcie oferty pracy, ale także czytajcie lokalne wiadomości Metro News Winnipeg lub Winnipeg Sun. Łatwo tu przyjechać z pozwoleniem o pracę - to prawda! Łatwo jest znaleźć pracę za najniższą stawkę $11 - to prawda! Łatwo wynająć mieszkanie - prawda! Ale kalkulujcie to wszystko miejcie plan awaryjny, bo naprawdę nie każdemu się udaje. I uwierzcie mi ciężko jest się utrzymać za 11 dolarów na godzinę. Mogą mnie co niektóre osoby zjechać, że zniechęcam ludzi do przyjazdu do Kanady. A ja odpowiem tylko tyle. Życie jest brutalne czy to tu czy w Europie dlatego nie zamierzam niczego upiększać i chwalić się jak to niektórzy na forum (AMERYKA!!! CANADA!!!). Tak, udało się mi. Miałem szczęście? Pomoc z Góry? Ale nie wiem czy zdecydowałbym się na to drugi raz. Jak pojawią się jakieś pytania z chęcią odpowiem. Nie zawsze mam czas ale postaram się szczerze i bez upiększania. I trzymam za Was kciuki oby i Wam się udało. I oby było nas tylu w Kanadzie ile jest w Winnipeg Filipino...
  13. Po pierwsze nic nie pisałem o tłumaczeniach a o poświadczeniu oryginałów dokumentów z kopiami w biurze notarialnym - taki wymóg. Druga sprawa to opłaty rezydenta musisz doliczyć kolejną za prawo do posiadania stałego rezydenta ( dwie opłaty jedna około $550 druga około $450 ) Na koniec Ci dochodzi dodatkowa opłata za kartę stałego rezydenta. Co do badań lekarskich to musisz wiedzieć, że nie każdy zaczyna pobyt w Kanadzie od pracy na budowie czy w przemyśle. Wiele osób pracuje jako opiekuni dzieci lub dorosłych. Więc ilekroć aplikujesz o nowy WP potrzebujesz nowych badań. My np wliczając WP uzyskany jeszcze w Polsce zakończyliśmy na trzech. To wszystko kosztuje, więc piszę to bardziej dla osób, które dopiero co zaczynają planować swój przyjazd aby wiedzieli czego się spodziewać. I bądźmy szczerzy, jeżeli pracujesz za stawkę minimalną to jest bardzo ciężko. No chyba, że myślisz o wynajmowaniu pokoju a nie mieszkania co dla osób chcących przyjechać tutaj wraz z dziećmi raczej nie wchodzi w rachubę. Czy to dużo w kontekście uzyskania stałego pobytu? Nie dla nas, osobiście mógłbym zapłacić dwa lub trzy razy tyle, jednak piszę w odniesieniu do ludzi najniżej zarabiających. A co do obywatelstwa to pojęcie względne i nieznana przyszłość. Obecnie można aplikować po czterech latach od uzyskania stałego rezydenta. Więc sporo wody upłynie i rządy się zmienią jak i ustawa imigracyjna. Poza tym pozostaje kwestia tego czy potrzebne jest mi do szczęścia obywatelstwo... Tylko po to aby jeździć do USA? Nie dziękuję już tam byłem... A udawać Kanadyjczyka nie zamierzam. Do końca pozostanę emigrantem z Polski i nic tego nie zmieni. Porozmawiaj z Kanadolami wówczas zrozumiesz o czym piszę.
  14. Dokładnie tak jak Sly pisze same pozwolenia na pracę są kosztowne a dochodzą do tego badania lekarskie, opłata za rozpatrzenie wniosków stałego rezydenta, opłata za prawo do stałego rezydenta, plus kancelaria prawna, w której musisz poświadczyć dokumenty przed wysłaniem. To wszystko kosztuje i dla jasności te opłaty to tylko za mnie i żonę, moje dziecko jest Kanadyjczykiem więc żadnych opłat nie było. Jeżeli ktokolwiek myśli, że wszystko uda się załatwić w ciągu jednego pozwolenia o pracę to będzie bardzo rozczarowany. Mówię oczywiście o IEC'owcach. Chyba, że któremuś się uda załapać pod EE ale to także co najmniej dwa WP będą potrzebne.
  15. Znalezienie pracy... A więc zapomnij o swoim fachu. Chyba, że masz super znajomych, którzy gdzieś tam Cię wkręcą. Aczkolwiek cuda się zdarzają. Jednak będąc obiektywnym muszę to napisać. Aby wykonywać tu jakikolwiek zawód powyżej zwykłego robotnika niezbędne są uprawnienia danej prowincji. Tak jak musisz mieć tutejsze prawo jazdy, tak samo musisz mieć licence na wykonywanie zawodu trade workers i wyżej. Czasami wymagane jest ukończenie tutejszej szkoły. Mam wielu znajomych z różnych regionów świata i wszyscy przechodzili przez to samo. Wielu z nich dało sobie spokój bo czasami możesz zrobić niezłe pieniądze jako zwykły robotnik niż jako wykwalifikowany. Ale to temat rzeka. Podstawa - nastaw się na paskudną pracę. Później będzie lepiej. Jeżeli oboje rodziców przyjeżdża do Canady jako pracownicy, wówczas dziecko z automatu dostanie tymczasowy pobyt. Dzieci pozwolenia na pracę nie potrzebują więc sprawa jest prosta. Tak bynajmniej zrobili moi znajomi kilka lat temu. Nie sądzę aby coś się zmieniło. SIN - numer jest jeden dla każdej prowincji nadaje Ci go Service Canada a nie prowincja. Ale sprawa dotyczy tego z którą prowincją zaczniesz swoją przygodę. Np. przepracowałeś 7 miesięcy w Albercie i zmieniłeś zdanie chcesz mieszkać w Manitobie. To oznacza koniec Twojej przygody z Kanadą i zamykasz sobie drogę do nominacji. Mało tego - pracujesz w Albercie, dostajesz nominację ale wyjeżdżasz do Ontario bo masz ofertę super pracy. Znowu to samo - nominacja zostaje cofnięta, koniec marzeń o Kanadzie. W tej zabawie chodzi o to aby trzymać się od początku do końca swoich założeń i nie zmieniać zdania. Wiem, bo było przez pewien okres o tym głośno, że rząd planował wprowadzić zmiany, które niejako przykułyby emigrantów do prowincji z której dostali nominację na minimum 3 - 5 lat po uzyskaniu rezydenta. Nie wiem jak się to skończyło bo przestałem śledzić temat ale osobiście nie polecam przeprowadzać eksperymentów na samym sobie. Moja opinia - wszystkie miejscowości wyglądają tak samo, takie same domy, takie same samochody, ten sam język ( lub dwa ), te same pieniądze. Rzecz w tym na co się nastawiasz. Pamiętaj jedno, ładny widok za oknem jeść nie daje, w szklanym biurowcu mieszkać nie będziesz, co najwyżej pracować. Mieszkać będziesz na przedmieściach bo tam bezpiecznie, cisza i spokój. Dlatego dokonaj wyboru z głową, poczytaj o nominacji prowincji w Albercie i innych i porównaj. Wiem, że poza Manitoba i Saskatchewan oraz Nową Szkocją nie jest tak łatwo z nominacją jak było kilka lat temu. Ale warto spróbować wszędzie. Jedynie na co musisz się nastawić to, że utkniesz gdzieś na parę lat. I pytanie które musisz zadać sobie - czego oczekuję, czego się spodziewam i dlaczego wyjeżdżam do Kanady?
×
×
  • Create New...