Jump to content

ygritte

Użytkownik
  • Content Count

    89
  • Joined

  • Last visited

Community Reputation

0

Informacje o profilu

  • Płeć
    Kobieta
  • Lokalizacja
    New Jersey, USA

Recent Profile Visitors

1,920 profile views
  1. Szczesciara! Ale to dodatkowe wnioski i tlumaczenia mi sie nie usmiechaja. Zaczynam sie zastanawiac, czy nie prosciej bedzie to wszystko zrobic przez konsulat, ale zobaczymy, co USC mi powie najpierw.
  2. No, ale przecież nie wysyłasz AoS dzień po ślubie. Ja wzięłam ślub w ciągu 90 dni, ale mój marriage certyfikat bez błędów dostałam po ponad miesiącu (!!!!!!) , bo zrobiono w nim błędy i musiałam jechać i wymieniać! :/ :/ :/
  3. Wiem, że nie jestem jedyna, ale jakoś to mi źle działa na psychikę, no. W dodatku w ciąży jestem, i serio nie potrzebuje dodatkowych stresów. To jakieś wariactwo, żeby robisz wszystko jak prawo każe i buch, nadal być out of status, tylko teoretycznie z przymrużeniem oczka, bo nikt Ci nie będzie miał za złe. Ja nie rozumiem tego systemu. Serio. Nijak.
  4. Właśnie sobie uświadomiłam, że ponieważ wygasł mi I-94 (hajtnęłam się w terminie), a jeszcze nie złożyłam AOS (minął trochę ponad miesiąc od ślubu), to jestem de facto unlawfully present w USA. Kurna, jak ja z całej duszy nienawidzę ich systemu imigracyjnego. Z całej, calusieńskiej duszy. Abstrahując od tego, że nie mogę mieć prawa jazdy, mój mąż ciężko pracuje, hajtnęliśmy się w Newark i zrobili nam błędy w certyfikacie małżeństwa (license złożona przez naz bezbłędnie) i po prostu nie byłabym fizycznie w stanie wyrobić się ze złożeniem AOS w terminie I-94. Nie ma bata. Ja wiem, że to nic, że
  5. Czy ktoś z Was wysyłał swoje rzeczy do USA? W ogóle da się to zrobić bez płacenia chorego cła etc? Przeprowadzam się za 2 tygodnie (wiza narzeczeńska) i chciałam część rzeczy (ubrania) wysłać paczką ekonomiczną. Ktoś tak robił? Co mam wpisać na deklaracji celnej? Jest tam miejsce na "inne".
  6. My jesteśmy bardzo wierzący, stąd też od dawna planowaliśmy ślub kościelny. Będzie około 40-50 osób, przyjęcie 4 h (obiad, bez tańców), a po przyjęciu jedziemy w podróż poślubną. Też nie przepadam za wielgaśnymi weseliskami (mogę chodzić jako gość), ale nie chciałam mieć ślubu po prostu cywilnego, no i chciałam mieć jakieś przyjęcie, zwłaszcza, że moja rodzina i przyjaciółki z Polski przylatują. Dużo gości z Polski nie ma, ale są. Część rodziny mojego narzeczonego jest spoza stanu również. Datę w kościele zarezerwowaliśmy jeszcze w 2014, od dawna mamy zarezerwowaną fotograf, catering, salę et
  7. Ja się bardziej Medicalem stresowałam, zwłaszcza, że mnie pocięli miesiąc przed nim w nieplanowany sposób. Ale już cieszę się, że wiza otrzymana... :) Teraz mogę skupić się na przyjemnych aspektach i wrócić do planowania ślubu
  8. Ja za to myślałam, że uświerknę. Czekałam w ambasadzie 4 h. 12 osób po wizy imigracyjne i 4 h siedzienia. Mogłam sobie książkę wziąć.
  9. Interview pozytywnie się udał, w pon powinnam dostać wizę (taki sms dostałam od kuriera). Wylatuję w czerwcu, prawdopodobnie pod koniec, ślub pod koniec sierpnia. <3 Bardzo sprawnie nam to wszystko jak na razie odpukać poszło (a w międzyczasie przydarzyła mi się też operacja! w sumie lepiej w Polsce niż w USA, miesiąc przed moim interview wycięli mi woreczek żółciowy).
  10. Pewnie, ubezpieczenia nie są drogie, a są bardzo przydatne! Nawet głupie potknięcie się i złamanie nogi/skręcenie kostki czy zasłabnięcie z gorąca oznacza kosmiczne rachunki.
  11. Teraz muszę jeszcze ogarnać przewóz moich dwóch psów. Wymyśliłam, że jeden poleci z Lubym (mam psy poniżej 8 kg z klatką, więc mogą lecieć nie w luku) a jeden ze mną... To mnie przeraża. Serio, jak już będę w USA wraz z całym tałatajstwem, jak ogarnę jak przetransportować moje rzeczy (książki! etc!) to odetchnę...
  12. Hmmm, a jak mam dokładnie 24 lata? :>
  13. Wysłaliśmy petycję pod koniec września, szybko NOA1 po jakichś 32-33 dniach dostaliśmy NOA2, 3 listopada. Z tego co widzę na VJ wszystkich z września poszło błyskawicznie szybko. Dostałam list z ambasadzy parę dni temu, umówiłam interview na luty. Przeciągam, bo ślub w sierpniu . Ale jak wszystko dobrze pójdzie, to będzie idealnie. Planuję lecieć w czerwcu.
  14. Już mam umówioną datę interview w ambasadzie, 11 lutego 2016. Jakoś mam wrażenie, że jest paradoksalnie nie wiele do zrobienia, jakby czegoś w instrukcji brakowała. Ambasada napisała: - akt urodzenia - DS-160 - świadectwo niekaralności - medical - affidavit of support od Lubego i to wsio. Dlaczego miałam i mam wrażenie, że teoretycznie ja powinnam coś przesyłać ambasadzie i jeszcze były jakieś biograficzne formularze do wypełnienia? Stresuje mnie to wszystko, szczerze mówiąc.
×
×
  • Create New...