Skocz do zawartości

mateuszmateusz

Użytkownik
  • Zawartość

    24
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

Reputacja

0
  1. mateuszmateusz

    "przesiedzona" wiza a sponsorowanie przez rodzica z GC

    No właśnie w tym problem, ze już 27. Gdyby miał mniej miałby GC tak jak młodszy brat, jemu i mnie z racji przekroczenia wieku 21 lat już się nie należała.
  2. mateuszmateusz

    "przesiedzona" wiza a sponsorowanie przez rodzica z GC

    Drugi brat, jeden ma GC, drugi wizę b2. Dzięki za odpowiedzi choć jedno z Was przedstawia inna wersję. Tak czy siak temat chyba upadł. Pozdrawiam. Edit. W takim razie prawo przewiduje "wybaczenie" nielegalności pobytu w relacji dziecko-rodzic a nie przewiduje takiej możliwości w relacji rodzic-dziecko? W temacie który wkleilem jest mowa o takiej możliwości.
  3. Cześć wszystkim, Czy ktoś jest w stanie sprecyzować, lub spotkał się z sytuacją sponsorowania przez posiadacza GC, w tym wypadku rodzic, swojego syna który wyjechał do USA na B2 i przesiedział swój pobyt. Znalazłem ten temat jednak jest w nim mowa o sponsorowaniu w odwrotną stronę, na dodatek przez obywatela. Sprawa wygląda tak, rodzice z GC są w USA pół roku, jest z nimi również syn który wjechał na B2 i który przesiedział swój pobyt. Nie starał się o żadne przedłużenie pobytu, zmianę status itp. W tym momencie gdyby wrócił do Polski obowiązuje go ban na 3 lata przez to, że nie przekroczył jeszcze roku nielegalnego pobytu. Przeglądając inne tematy i strony poświęcone tematowi doszedłem do wniosku, że raczej temat sponsorowania go upadł, chociaż doczytałem się czegoś o "wybaczeniu" nielegalnego pobytu w wypadku sponsorowania przez obywatela. Czy byłby ktoś łaskaw podać jakieś informacje na ten temat jeśli się z czymś takim spotkał? PS. I tak, wiem o tym, że osoba która jest nielegalnie łamie prawo itp itd. ale proszę o rzetelne odpowiedzi związane z tematem. Pozdrawiam.
  4. Czesc, sorry za up ale użytkownik krakus28 odpowiedzial na kilkanascie postow napisanych 10 lat temu i moj post spadl bardzo nisko a zalezy mi na odpowiedzi.. pozdrawiam
  5. Cześć, tak jak w temacie, moj tata ma GC (leci pierwszy raz) a brat wize turystyczna. Czy ktos lecial w podobnej konfiguracji? Wiem ze sa osobne odprawy na lotnisku dla rezydentow i osob z wiza. Co w przypadku tak bliskiego pokrewieństwa, nadal obowiązują ich osobne odprawy czy mogliby podejsc do jednego okienka? Druga sprawa to wypelnienie odprawy celnej. Na druczku wyraznie napisane jest ze w przypadku rodziny wystarczy jedna deklaracja, w wypadku jeśli mieliby zostać odprawieni przez roznych agentow celnych musza wypelnic dwie deklaracje? Z gory dzieki za odp pozdrawiam.
  6. Jestes mega negatywnie nastawiona. Chwalenie sie przed kumplami zielona karta? Czym tu szpanowac? Ze prawdopodobnie musisz opuscic kraj zeby godnie zyc? Pomysl... A po drugie nikogo nie okłamalismy ani nie kombinowalismy, co wiecej samo nasze zainteresowanie tematem swiadczy o tym ze nie zamierzamy tego robic wiec dzieki za sugestie zwiazana z bialym paszportem. To chyba niz zlego ze skoro troche kasy w zostalo wpakowne, kilka dobrych lat minelo zanim petycje zostaly rozpatrzone, teraz chcemy zeby ta szansa nie zostala zmarnowana. Pozdrawiam
  7. Dobrze, że nie Ty o tym decydujesz. Nie od brata zależało, że czas rozpatrywania petycji wyniósł ponad kilkanaście lat i w tym czasie jednak wypadałoby coś robić nie wspominając o wyłożonej kasie przez dziadków na złożenie wniosków itp. Poza tym nigdy nic nie wiadomo, a jednak lepiej mieć GC niż jej nie mieć. Ale dzięki za info o białym paszporcie, pozdrawiam
  8. Cześć, pokrótce opis sytuacji. Rodzice i brat dostali zielone karty w ramach sponsoringu przez dziadków. Mają teraz pół roku na wyjazd. I tak jak w temacie interesuje mnie częstotliwość wyjazdów i minimalna długość pobytu na zielonej karcie. W mojej rodzinie krąży kilka wersji jak to ma wyglądać, żeby zielone karty nie przepadły. Najczęściej powtarzana to, że w ciągu roku należy co najmniej 1 raz wylecieć do USA i być tam przez 3 miesiące. Oczywiście tylko w wypadku osób, które nie zamierzają zostać tam na stałe lub na dłużej. Rodziców raczej to nie dotyczy ponieważ wiadomo, że spędzą tam raczej dłuższy okres niż 3 miesiące w ciągu roku, jednak mój brat który studiuje w Polsce, na razie nie zamierza emigrować na stałe ale nie chce też stracić zielonej karty. Proszę o odpowiedź. Dzięki z góry i pozdrawiam.
  9. mateuszmateusz

    Zielona Karta A Lot Inną Linia Lotniczą Niż Pll Lot

    ludzie zaden troll czy wariat, sly6 ma racje, po prostu sa osoby ktore bedac w usa od X lat maja przeswiadczenie, ze niektore rzeczy sie nie zmienily, dodajac do tego charakter osoby ktora zawsze chce miec racje, wychodza takie kwiatki sly6, tak dalo sie przetlumaczyc, dodatkowo potrzebne bylo zdanie zaprzyjaznionej Pani z biura podrozy ktora wytlumaczyla to i owo. pozdro
  10. mateuszmateusz

    Zielona Karta A Lot Inną Linia Lotniczą Niż Pll Lot

    haha, wiedziałem że bedzie taka reakcja, po prostu potrzebowałem dowodu ktory bede mogl pokazac osobie ktora upierala sie ze majac zielona karte mozna nalezy leciec tylko lotem. starsza osoba mieszkajaca od 30 lat w usa, latajaca tylko i wylacznie polskimi liniami dzieki i pozdrawiam
  11. Cześć, jak w temacie, czy mając zieloną kartę ma znaczenie to jaką linią lotniczą lecimy? Musimy się ograniczyć jedynie do lotu czy możemy lecieć dowolną linią?
  12. nie no spoko, nie denerwuj sie wiem ze babcie trzeba wpisac jako kontakt:) chodzilo mi o osobe ktora wpisuje sie na poczatku wniosku czyli aplikanta, pytalem czy wpisuje tylko mojego tate
  13. ok dzięki, na screenach jest wszystko http://s128.photobucket.com/user/smurf47/media/Immigration/DS-261%20screenshots/2.jpg.html?sort=6&o=1 we wniosku wpisuje jedynie osobe na ktora zlozona jest petycja? czyli tak babcia skladala petycje na moja rodzine: tate z mama, mnie i dwoch braci. jako ze ja i jeden z braci przekroczylismy juz wiek 21 lat odpadamy z daleszego postepowania. na razie jednak do wniosku ds-261 potrzebne sa jedynie dane taty, bo na niego skladana byla petycja tak? pozdrawiam
  14. Ok, przeczytalem instrukcje, jest tam dosyc duzo informacji ale niestety nie wszystko jest napisane, a poza tym najlepiej dowiedziec sie u kogos kto jest z tym na biezaco, lub orientuje sie w temacie. dzisiaj przyszly kolejne dokumenty, tym razem nie do dziadkow w USA tylko juz na polski adres z tego co jest tu napisane i na stronie podanej wczesniej przez Miszele nalezy teraz wypelnic wniosek DS-260 i wybrac "agenta" do korespondncji z NVC. na stronie ambasady jednak przeczytalem ze wybranie kogos nie jest konieczne. http://polish.poland.usembassy.gov/poland-pl/processing_uscis.html czy wg Was, wybranie kogos, w tym przypadku pewnie bylaby to babcia ktora skladala petecyje jest dobrym pomyslem, czy lepiej poszukac kogos kto profesjonalnie zajmuje sie prowadzeniem tego typu spraw czy zdac sie na siebie, i nikogo nie wybierac? ktos w ogole w ostatnim czasie mial stycznosc z podobnym przypadkiem? bylbym wdzieczny za wszystkie sugestie i podpowiedzi, pozdrawiam
  15. mateuszmateusz

    Krótko I Na Temat, Jakie Szanse Na B2

    1) szczerze mowiac jesli macie zamiar jechac razem to starajcie sie razem o wize w tym samym dniu, wypelnijcie wnioski w tym samym czasie i razem podejdzcie do okienka, we wniosku wpiszcie ze bedziecie ze soba podrozowac. 2) rok temu staralem sie o wize razem z bratem, mielismy zaproszenia i konsul nawet o nie nie zapytal, w ogole nie chcial zadnych dokumentow; 2 tyg temu moja narzeczona starala sie o wize, rowniez miala zaproszenie i konsul w tym przypadku rowniez nie wymagal okazania zaproszenia i innych dokumentow. w obu przypadkach wizy zostaly przyznane. a co do Twojego pytania z PS, nie wiem jaka jest czestotliwosc, wydaje mi sie ze musza miec powazne zastrzezenia co do Twojej obecnosci w ich kraju zeby nie wpuscili Cie na lotnisku.
×