Jump to content

Tifo

Użytkownik
  • Content Count

    35
  • Joined

  • Last visited

Community Reputation

6

Recent Profile Visitors

783 profile views
  1. A co ma służba zdrowia i złe wspomnienia wspólnego z tym czy miasto jest paskudne?
  2. Nie dogadała się, bo w USA angielski jest uproszczony względem brytyjskiego. Ludzie w USA mówią wyraźniej. Anglik w USA dogada się bez żadnego problemu. Gorzej w drugą stronę jak Amerykanin przyjedzie do Szkocji, Liverpoolu albo Newcastle. Osobiście szlag mnie czasami trafia w UK, bo ludzie angole potrafią mieć tak fatalny akcent połączony z jakimś dialektem nie wiadomo skąd, że na prawdę ciężko się dogadać. Pracowałem kiedyś z rodowitym angolem, który zawsze mówił "You was" zamiast "You were" i do dziś się zastanawiam czy to jakiś wieśniacki slang, regionalna "inność" czy po prostu głupota. W liceum pamiętam jak dostałem "1" z marszu jak powiedziałem "You was" na lekcji, a potem przyjeżdzam do UK i wielu anglików tak mówi "wtf"?
  3. Londyn ma 10 mln mieszkańców i mówić, że jest paskudny, to tak jak powiedzieć, że cała Polska jest paskudna. W Londynie są fantastyczne miejsca do osiedlenia się, ale też drogie. To miasto ma mega klimat. Mam znajomych w dzielnicy Chelsea i tam mieszkać sam bym chciał bardziej niż w USA, ale mnie nie stać. Osobiście z obecnym doświadczeniem nigdy bym nie pojechał do USA gdybym nie mieszkał wcześniej w UK. Przede wszystkim język. Z UK jak się nie uda możesz w 2 godz wrócić do Polski, z USA już nie. Znać angielski ze szkoły czy studiów to nie to samo co obycie z tym językiem w kraju z którego się on wywodzi. Pamiętam przypadki jak ludzie przyjeżdżali po studiach anglistyki czy czego tam i z komunikacją mieli ogromne problemy, bo w Anglii każde miasto ma inny dialekt+akcent. Swój angielski uważa za dobry, ale ludzi z Liverpoolu albo Newcastle nie potrafię zrozumieć do dziś. Kto był w tych miastach wie o co chodzi.
  4. Teraz pojawia mi się to, a wcześniej zły numer...
  5. Oczywiście sprawdzę później, ale wyniki z 2017 mogę sprawdzić, więc wątpię, że to wina serwera. Wchodzę na stronę z UK. W tym momencie mi się nawet nie wczytuje.
  6. Czyli raczej nasze zgłoszenia w ogóle nie brały udziały w loterii, bo zostały zdyskwalifikowane za stare zdjęcia, dlatego pokazuje, że zły numer. 2. Albo zostaliśmy wylosowani i dopiero za jakiś czas będziemy mogli sprawdzić(rok temu było coś podobnego). :D:D
  7. Tak, tylko mi pokazuje, że wpisałem zły numer, a mam go skopiowanego do notatnika. Wyniki z 2017 mogę bez problemu sprawdzić. Zastanawiam się czy może nie wpisałem coś źle z datą urodzenia, ale pamiętam, że wypełniałem to uważnie. Odzyskać numeru nie mogę. Od 9 lat używasz tego samego zdjęcia i teraz też przeszło?
  8. Nie mogę sprawdzić, ani odzyskać swojego confirmation number. Podejrzewam, że zostałem zdyskwalifikowany za użycie tego samego zdjęcia drugi raz z rzędu? Czy podczas dyskwalifikacji pojawia się jakieś inne info? Ogólnie bezsens, bo dorosły człowiek przez 2 lata się nie zmienia, a ja w zasadzie od 10 lat wyglądam tak samo.
  9. Więc raczej wylosowałeś, bo ja zalogowałem się kilka razy od wczoraj i normalnie mi wchodzi, że nie wylosowałem.
  10. Strona działa mi normalnie, sprawdzałem jeszcze raz i HAS NOT BEEN SELECTED. Jakoś się nie przejąłem specjalnie.
×
×
  • Create New...