Jump to content

sylwix24

Użytkownik
  • Content Count

    24
  • Joined

  • Last visited

Community Reputation

0

Informacje o profilu

  • Płeć
    Kobieta
  • Lokalizacja
    Łódź

Recent Profile Visitors

268 profile views
  1. Bilet kupiłam za 2000 zł i był jednym z tańszych.Na lotnisku powiedziano mi ze wracam jutro a 3 h przed wylotem stwierdzono ze jednak się pomylili bo mój samolot przez Helsinki jest za 3 dni. I sama zaproponowałam ze kupie bilet bo oni już w kajdanki mnie zakuwali.Pisalam o tym ze to nie stosowne żarty w takim momencie .A swoją drogą jak popatrzyłam na osoby które tam byłyby 90 %to Meksyk i prawie wszystkich puszczali.Na polskim lotnisku pan mi wytłumaczył jak to działa .Niby chcą budować mur a tak naprawę to jest dokładnie jak u nas z Ukraina.Bez imigrantów leżą bo robią za nich czarna robotę a płacą tym.ludziom grosze.Co do szczęścia i przyjaźni to się zgadzam .Otaczam się wspaniałymi ludźmi i sama też zawsze pomagam.Zrezzta depresja to kie choroba psychiczna.Zyje ,pracuje ,funkcjonuje tylko nie zawsze się TK często uśmiecham jak kiedyś :-)
  2. Przepraszam ze tak spamuje ale jak trzymali mnie tej celi to prosiłam o tel do konsula i mi odmówiono tego tel.Faktem jest ze zanim tam weszłam to mnie pytali czy chce i odpowiedzialam ze nie ale myślałam że będę mogła zadzwonic później.Czy to normalne ?Nikt mnie ogólnie źle nie traktował ale było kilka rzeczy które mi sie nie podobały.Np żeby wrócic szybciej zapłaciłam 800 $za bilet i powiedziałam ze mi to obojętne do jakiego miasta w Polsce kupia mi bilet a Pan polak to może do Zakopanego zarcikiem jakby to miało być śmieszne .
  3. Dodam jeszcze ze w tel były sms od koleżanki kiedy poprzyjedzie ,co mam jej kupić,że będę u niej mieszkać ,że będziemy razem spędzać czas ,że mam dola i przyjadę na wakacje odpocząć no za mi cholernie potrzebne i takie tam.Dodatkowo powiedziałam zgodnie z prawda że do NY nie przyleciałam bo znajomi przełożyli wyjazd na wrzesień .
  4. Aż przejrzałam wniosek wizowy który przesyłalam do firmy Aina. Pl .We wniosku od samego początku pisałam pobyt na ok 2 mce i ze jadę sama .W konsulacie rozmowa trawa 2 minuty .Z kim jadę :sama/czemu -bo nie mam wizy i dlatego z nikim się nie umawialam konkretnie ale koleżanka i jej narzeczony jada wiec myślę aby do nich dołączyć ,gdzie- Nowy Jork ,ewentualnie wschodnie wybrzeże ,na jak długo ok 3-4 tygodnie może trochę dłużej zalezy od tego czy ktos ze mna pojedzie /gdzie pracuje -mam firmę /kontrakt z firmą telekomunikacyjna /czy mam rodzeństwo i gdzie mieszka /w Polsce.Koniec . Efit :czemu USA /NY -bo jeszcze tam nie byłam .Nikt mnie nie pytał o to czy mam tam znajomych a ja od samego początku dałam ogłoszenie na globtrotter ze szukam kogoś do wyjazdu USA .Marzyło mi się zach wybrzeże ale jak przrliczylsm to kasy by brakło .Nikogo nie znalazłam tzn jak juz kupiłam bilet to dopiero się odezwali.Na lotnisku jak tylko powiedziałam ze na 2 Mc to od razy secondary
  5. No właśnie i tutaj kłania się znajomość prawa.Nikt mi nawet nie zasugerował ze mogę a jedynie powiedział ze maja dla mnie propozycje.Jesli sama się wycofać to nie dadzą mi żadnego zakazu.Na moje pytanie czy mogę się gdzieś odwołać teraz od tego bo czuję się niesprawiedliwie potraktowana powiedziano mi ze owszem nawet jutro w Polsce mogę składać wniosek o nową wizę i tyle.Jeden z Panów powiedział mi tylko ze gdyby to od niego zależało to ok ale on tylko pomaga tłumaczyć i nic nie moze zrobić bo decyzję podejmuje jego supervisior.I ze on się jeszcze zastanawia (4h)
  6. I mam jeszcze pytanie odnośnie tego przesłuchania. Po powrocie do Polski zobaczyłam małe niezgodności z tym co powiedziałam.Mianowicie na pytanie czy mam własne mieszkanie odpowiedziałam ze mam mieszkanie ale nie własnościowe w blokach.Pan napisał ze podnsjmuje mieszkanie od cioci(albo źle to przetłumaczył ) cytuje "I maybe inheriting my aunt's aparments " i druga sprawa na pytanie ile zapłaciłam za wizę firmie odpowiedziałam ze 150 dolarów za wizę i 250 zł za pośrednictwo a wpisali 500 $"czy to coś zmienia ?bo zeznanie było pod przysięga a ja tego nie powiedziałam
  7. Dziękuję za informacje.To prawda ,że nieświadomie zrobiłam sama sobie kuku.Mialam ponad 2 tysiące dolarów z czego pobyt za darmo tyle co jedzenie i 5 nocy w hotelu.Chyba tez za bardzo się zdenerwowałam na lotnisku i być może wyglądało to jakbym cos kręciła.Zreszta tak jak napisałam leczę się na depresję do tego zmęczenie i brak dobrej znajomości języka aby poczuć się pewnie.Mam nadzieje ,ze następnym razem też bez problemu otrzymam wizę w konsulacie i dadzą mi szansę wyjaśnienia.Na ten moment nawet jakbym jutro dostała wizę to odeszła mi ochota na zwiedzanie.Ciekawi mnie tylko czy np gdym za jakiś czas chciała lecieć to co mi powie konsul i czy będę musiała udowodnić swoje przywiązanie do kraju czy to nic nie da?Jestem typem buntownik i juz dwnerwuje sie na samą myśl że czegoś juz nie będę mogła zrobić np gdzieś pojechać bo ktoś mi zabrania ,
  8. Tutaj się z tobą nie zgodzę.Co ma do rzeczy ciąża koleżanki i to ze miała po mnie przyjechać do Chicago?Ciąża to nie choroba.Nie pisze tutaj po to aby abyś mi wmawial inne intencje bo to juz słyszałam na lotnisku.I co ma do rzeczy ze chciałam być u koleżanki ?Miałam konkretne plany i wiem dokładnie co chciałam odwiedzić.Takie teksty typu "ale nie w planach było 2 miesiące w Ohio "wtf?Darujmy sobie temat bo jak czytam takie komentarze madrusiow którzy myślą ,że każdy kto jedzie do WIELKIEJ AMERYKI jedzie pracować to mnie szlag trafia.Zyjesz w USA to się ciesz i daruj sobie takie komentarze bo ja nie mam i nie miałam zamiaru tam ani mieszkać,pracować ani żyć .Na szczęście stać mnie na bardzo dobre życie w Polsce .Co do NY to nie wiem jak to wyliczyłeś ale odległość jest ponad 300 km dalej niz do Chicago wiec chyba nie bardzo było korzystniej.Pozdrawiam .
  9. Dziękuję wam za informacje.Fajnie było się wyzalic i ponarzekać ;)No cóż widocznie miałam pecha lub byłam źle przygotowana.Życzę Wam owocnych podróży w miejsca które chcecie zwiedzić.A dzisiaj milej nocy /dnia.Jakby ktoś miał jakieś porady co do mojej sytuacji i jak mogłabym z tego wybrnąć to chętnie poczytam.Wiem ;ze Pani Karina profesjonalnie się tym zajmuje wiec chętnie uzyskam informacje co mogę zrobić w przyszłości aby kiedyś dostać wize i wtedy pojadę z całym Arsenalem :-)Miło było was poznać .
  10. Pewnie masz rację zbyt dużo tego jak na amerykański system ..heh cóż im więcej o tym pisze tym bardziej się wku***m :-)
  11. Sama im powiedzialam.Zaczelo sie od tego ze pani Polka z drewna spytała cytuje "ciekawe kto ci dal urlop na 2 miesiące "-odparłam ze sama sobie dałam bo mam firmę. Zresztą w sms było ze zawieszam firmę żeby zusu nie płacić tym bardziej że pracuje na kontrakcie dla firmy i jak nie wystawiam faktury to bez sensu żeby księgowa co miesiąc robiła VAT zero.Po wielkich bojach zrozumieli ze zawieszenie to nie zamknięcie.
  12. Zresztabktobwie czy by mnie puścili.Na dzień dobry Pan zrobił oczy jak powiedziałam ze chce być 2 miesiące.Zanim otworzyli telefon juz byłam przesłuchania pod kątem pracy i zmiany terminu i tego ze sama podróżuje jakby to było przestępstwo.Później powiedziano mi ,ze oni nie kwestionuje tego ze ja chciałam turystycznie tutaj być ale później planowałam szukać pracy...jak jedno zbilam to drugie wymyślili .Nawet zmiana zabukowanego hotelu im nie przypadła do gustu.Miałam wcześniej zabukowanego droższy hotel ale znała mam lepsza ofertę i zmieniłam natomiast już bez możliwości bezpłatnej anulacji.Spoko pobrali mi z konta pieniądze jak się nie stawiłam a Pani na lotnisku próbowała ki wmówić ze to fikcyjna rezerwacja.Szkoda gadać
  13. Tez tak myślę ale nie mam na to sensownego wytłumaczenia.Na dzień przed wylotem weszłam przy okazji poszukiwań o prace w Niemczech dla kuzyna na ogłoszenia poloni.I napisałam ze są ogłoszenia legalnej pracy do Polskich firm.W sumie to głupota bo nigdy wcześniej się tym nie interesowalam a teraz z ciekawości sprawdziłam jak na tym tle wypadają.I to jedyne co moim zdaniem bylo bez sensu ale nie kasowalam nic bo dla mnie nie miało to znaczenia.Pozostał tylko niesmak bo gdybym faktycznie szukała pracy ale jak człowiek nie szukali jak się nie wkurzać ...
  14. Aj szkoda gadać.Dzięki za info,teraz to już po ptokach.Ja chyba nie jestem przyzwyczajona do takiego cyrku i być może za lekko podeszłam do tematu.Szkoda pieniędzy,nerwów i czasu.
  15. Roelka bardzo dziękuję za informacje.No trudno,mam nadzieje ,ze kiedyś spokojnie zwiedze to co chciałam a jak nie to wydam pieniądze gdzie indziej gdzie nie traktują ludzi jak biedoty.Niestety na ten moment nic dobrego o USA nie przychodzi mi do głowy.
×
×
  • Create New...