Jump to content

FOGO

Użytkownik
  • Posts

    15
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by FOGO

  1. Cześć :-) czy miałby ktoś ochotę podzielić się swoją historią dotycząca decyzji wylotu. Jak to było od początku? Jakie okoliczności, jaki wiek, rodzina, bez rodziny, gdzie planował mieszkać, co robić?, co oczekiwał a co napotkał ? Skąd w ogóle taki pomysł :-) ? Może jakieś krótkie historie wyrażone w paru zdaniach. :-) kto nie ma ochoty niech nie hejtuje bo wątek nie ma znaczenia wywiadu tylko chęci poznania różnych historii. dzieki pozdrawiam
  2. Haha :-D dostanie w takim razie opierdziel ale dzięki zawsze coś można z forum mądrego wyciągnąć ;-D
  3. Dzięki za opowiedz w temacie widzę, że wątek trochę się rozwinął. Jak ktoś ma jeszcze jakieś ciekawe historie o tym , że stał przed podobnym dylematem dobre życie w Polsce a wszystko na nowo w USA to byłbym wdzięczny o wypowiedzenie się:-) ale nie róbcie już off topic o rasizmie bo nie to jest tematem tego wątku. dzieki pozdrawiam. Mi nie udało się wylosować GC będę próbował do skutku ale pewnie strach przyjdzie wtedy kiedy okaże się, ze wygrałem. Dla mnie USA to magia.. to spełnienie marzeń to mój swiat z wyobraźni coś co nie można opisać słowami. Tak już mam, pewnie wiele osób ma podobnie. Byłem tam chwile ale to była turystyka - tak jak ktoś napisał wyjazd na zakupy czy turystyczny to nie to co przeprowadzka na poważnie. Gdzie sprzedajesz wszystko co w Polsce osiągnąłeś, rzucasz bardzo dobrze płatna pracę i zaczynasz jak w filmie Company Man od zera bo mam świadomość ze z wykształceniem finansowym i zamówienia publiczne znaleźć prace w finansach może być ciężko - inne przepisy inne regulacje. To takie moje przemyślenia. W Polsce nie mogę się odnaleźć. Czytam książki o USA przewodniki cała chatę zbudowałem na wzór amerykański (hehe dla niektórych kosmos ze ktoś tak może zyc) przed moim domem stoi Ford f150 a mustang w garażu ;-) nie brakuje tez kosza do gry a listonosz wsadzając list do skrzynki podnosi czerwona flagę od skrzynki na listy :-D w garażu wisi wielka amerykańska i pare gadżetów z USA jak śpiewająca ryba Billy ;-) to taki mój *chory swiat - rodzina nie rozumie, znajomo alceptują :-) a mi jest ciężko.
  4. A myślałem, że 50% szans albo dostanę albo nie :-) Rozkminiam przed ;-) bo znając moje szczęście w maju będę rozkminial co daje ;-P ale na poważnie tak się zastanawiam czy są też ludzie o zbliżonej historii, którzy podjęli taką decyzję.
  5. Witam nie wiem czy to właściwe miejsce na takie rozterki bo to raczej kwestia indywidualna.. ale czy są tu osoby, które planują wyjazd (emigrację) do USA posiadając w Polsce „dobre” życie? Zawsze miałem takie wrażenie, że za granice wyjeżdża się w dużej mierze by poprawić swój byt.. Moja sytuacja jest dosyć skomplikowana ... obecnie mam dwójkę dzieci, posiadam bardzo dobrą i stabilną prace, moja żona również nie narzeka (spółka państwowa- finanse publiczne - w USA pewnie w zawodzie nie znalazłbym pracy) mamy dom (na kredo), dwa mieszkania które wynajmujemy nasz budżet rodzinny jest na fajnym poziomie. Mimo tego dusze się :-) od wielu lat zastanawiam się nad wyjazdem ale im bardziej się to oddala w czasie tym mocniej związuje się z Naszym krajem - Polską.. myśle tu o sprawach finansowych. Kredyty, Awanse, podwyżki kolejne studia podyplomowe w stronę finansów.. kiedyś mieszałem ponad pół roku w USA (ale byłem studentem bez zobowiązan) zakochałem się w tym kraju.. zawsze mnie fascynował i szalenie kręcił.. nawet swój dom wybudowałem w stylu amerykańskim i jeżdżę Fordem 150 ;-) mimo tego jest mi tu zle i jak przychodzi loteria zielonej karty dostaje depresji :-) :-) składaj czy zmarnować szanse.. na spełnienie marzeń?! Ale jak mam to wszystko oddać .. wyjechać mieszkać w hotelu zanim coś nie wynajmę.. zmienić prace na niskoplatną, zamieszkać w wynajętym mieszkaniu przez długi czas zrezygnować z domu z ogrodem.. stracić chwilowo grunt pod nogami i nadszarpnąć bezpieczeństwo naszej rodziny (odpowiedni byt to również bezpieczeństwo) to mi łeb rozsadza :-) :-) może gdybym był sam, studentem bez zobowiązań to nawet na nielegalu można by było być.. a teraz może ktoś ma podobna historie życia i chciałby się podzielić swoimi radami uwagami itp? Z moimi przyjaciółmi pogadać nie mogę bo wszyscy są anty USA i mówią ze co jest tam czego nie ma tu? Nie rozumieją tego.. nie czują dziękuje za pomoc ;-)
  6. Ok poczytam... samemu czasem jest łatwiej.. bo nie trzeba dbać o bezpieczeństwo innych.. i nawet jak Ci będzie chwile ciężko to masz świadomość, że nikogo nie narażasz blednie podjętą decyzją. Zwłaszcza dzieci :-) z drugiej strony nie masz tez wsparcia ale ja staram się działać tak żebym to ja był wsparciem dla innych
  7. Witam nie wiem czy to właściwe miejsce na takie rozterki bo to raczej kwestia indywidualna.. ale czy są tu osoby, które planują wyjazd (emigrację) do USA posiadając w Polsce „dobre” życie? Zawsze miałem takie wrażenie, że za granice wyjeżdża się w dużej mierze by poprawić swój byt.. Moja sytuacja jest dosyć skomplikowana ... obecnie mam dwójkę dzieci, posiadam bardzo dobrą i stabilną prace, moja żona również nie narzeka (spółka państwowa- finanse publiczne - w USA pewnie w zawodzie nie znalazłbym pracy) mamy dom (na kredo), dwa mieszkania które wynajmujemy nasz budżet rodzinny jest na fajnym poziomie. Mimo tego dusze się :-) od wielu lat zastanawiam się nad wyjazdem ale im bardziej się to oddala w czasie tym mocniej związuje się z Naszym krajem - Polską.. myśle tu o sprawach finansowych. Kredyty, Awanse, podwyżki kolejne studia podyplomowe w stronę finansów.. kiedyś mieszałem ponad pół roku w USA (ale byłem studentem bez zobowiązan) zakochałem się w tym kraju.. zawsze mnie fascynował i szalenie kręcił.. nawet swój dom wybudowałem w stylu amerykańskim i jeżdżę Fordem 150 ;-) mimo tego jest mi tu zle i jak przychodzi loteria zielonej karty dostaje depresji :-) :-) składaj czy zmarnować szanse.. na spełnienie marzeń?! Ale jak mam to wszystko oddać .. wyjechać mieszkać w hotelu zanim coś nie wynajmę.. zmienić prace na niskoplatną, zamieszkać w wynajętym mieszkaniu przez długi czas zrezygnować z domu z ogrodem.. stracić chwilowo grunt pod nogami i nadszarpnąć bezpieczeństwo naszej rodziny (odpowiedni byt to również bezpieczeństwo) to mi łeb rozsadza :-) :-) może gdybym był sam, studentem bez zobowiązań to nawet na nielegalu można by było być.. a teraz może ktoś ma podobna historie życia i chciałby się podzielić swoimi radami uwagami itp? Z moimi przyjaciółmi pogadać nie mogę bo wszyscy są anty USA i mówią ze co jest tam czego nie ma tu? Nie rozumieją tego.. nie czują dziękuje za pomoc ;-)
  8. Cześć mam dwa pytanka 1) czy składając wniosek ja oraz moja żona w dv 2022 chcąc dodać swoje dzieci, bo rozumiem, że tak to się robi to dzieci powinny mieć ważne paszporty? czy w ogóle jest tam taka opcja dla dzieci? (jedno nie ma wyrobionego paszportu.. :( ) 2) co z dzieckiem które jest jeszcze nienarodzone wiec nie ma paszportu, a urodzi się po wynikach losowania ;-) ? Dziękuję za odpowiedzi. Pozdrawiam
×
×
  • Create New...