Jump to content
saliwan

Hawaje, Przeprowadzka

Recommended Posts

Na Naszej Klasie był kiedyś profil 'Hawajska Polonia' albo jakiś podobny, nie wiem czy to jeszcze funkcjonuje.

Hawajska Polonia moze by sprawnie funkcjonwala, gdyby jeden Polak nie straszyl innych Polakow deportacja, policja, wyzywal, szantazowal, etc. Na szczescie sa na wyspie tez normalni Polacy, ktorzy mimo otrzymania obywatelstwa amerykanskiego nadal zostali Polakami i innym Polakom pomagaja. Niestety kto w Polsce byl swinia, to i w kazdym innym kraju nia pozostanie. Co wiecej dla niektorych posiadanie amerykanskiego paszportu staje sie jakas patologiczna legitymacja do bycia jeszcze wieksza swinia wobec swoich rodakow.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Hawajska Polonia moze by sprawnie funkcjonwala, gdyby jeden Polak nie straszyl innych Polakow deportacja, policja, wyzywal, szantazowal, etc. Na szczescie sa na wyspie tez normalni Polacy, ktorzy mimo otrzymania obywatelstwa amerykanskiego nadal zostali Polakami i innym Polakom pomagaja. Niestety kto w Polsce byl swinia, to i w kazdym innym kraju nia pozostanie. Co wiecej dla niektorych posiadanie amerykanskiego paszportu staje sie jakas patologiczna legitymacja do bycia jeszcze wieksza swinia wobec swoich rodakow.

Praktycznie za moment wybieram się na Hawaje, co prawda turystycznie, natomiast kontakt z Polonią na pewno będzie dla mnie nieunikniony i przyznam, że Twój post trochę mnie zaniepokoił. Przedstawiłaś tak sytuację, jakby na wyspie grasował Polak-Harpagan-Despota siejący postrach wśród pobratymców.

Mam nadzieję, że to tylko jakaś osobista zadra, bo po raz pierwszy spotykam się z taką "ciemną stroną hawajskiej Polonii" :mellow:

Share this post


Link to post
Share on other sites

Praktycznie za moment wybieram się na Hawaje, co prawda turystycznie, natomiast kontakt z Polonią na pewno będzie dla mnie nieunikniony i przyznam, że Twój post trochę mnie zaniepokoił. Przedstawiłaś tak sytuację, jakby na wyspie grasował Polak-Harpagan-Despota siejący postrach wśród pobratymców.

Mam nadzieję, że to tylko jakaś osobista zadra, bo po raz pierwszy spotykam się z taką "ciemną stroną hawajskiej Polonii" :mellow:

hehehe samo zycie

Share this post


Link to post
Share on other sites

Bez stresu, myśle że wszędzie można spotkać pozytywnych ludzi, ale niekiedy trafią się też tacy niezbyt życzliwi, którzy lubią utrudniać innym życie...Ja akurat z żadnym przypadkiem Polaka-Despoty sie nie spotkałam;) a wręcz przeciwnie-odkryłam że Hawaje to miejsce, gdzie można liczyć na pomoc Polaków :) także nie martw się na zapas. Kiedy wyjeżdżasz?

Share this post


Link to post
Share on other sites

Bez stresu, myśle że wszędzie można spotkać pozytywnych ludzi, ale niekiedy trafią się też tacy niezbyt życzliwi, którzy lubią utrudniać innym życie...Ja akurat z żadnym przypadkiem Polaka-Despoty sie nie spotkałam;) a wręcz przeciwnie-odkryłam że Hawaje to miejsce, gdzie można liczyć na pomoc Polaków :) także nie martw się na zapas. Kiedy wyjeżdżasz?

To prawda na Hawajach sa tez zyczliwi Polacy, typ 'despoty" to na szczescie wyjatek. Jestes juz na wyspie? :)

Share this post


Link to post
Share on other sites

Rewelacyjnie to ująłeś! Nic dodać nic ująć :) Udanych wakacji! Aloha :)

Nie znam człowieka, więc nie obsmarowuje kogoś, kogo nie było mi dane widzieć na oczy. Więc jest to tylko podsumowanie tego co można wywnioskować z Twojego opisu.

Za tydzień.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...