Jump to content

Ślub Zaraz Czy Później


grape

Recommended Posts

Cześć!

Mam już taki mętlik w głowie, że postanowiłam swoje wątpliwości i pytania skierować tutaj. W zeszłym roku na programie typu W&T poznałam chłopaka. Byliśmy parą jeszcze jakiś czas po moim powrocie do PL, jednak nam nie wyszło, bo uznałam, że związek na odległość nie jest dla mnie. W wakacje 2013 wróciłam na ten sam camp i on też tam był. Zeszliśmy się znowu. Na campie spędzaliśmy ze sobą w zasadzie 24h na dobę, pracowaliśmy razem w kuchni, więc mieliśmy namiastkę prawdziwego życia. On przylatuje w grudniu na ok. 3 tygodnie. Chcielibyśmy dać sobie szansę jednak wiem, że 'taka' forma związku jest odrealnionym życiem, i mam spore wątpliwości, bo uczucie to jedno, a prawdziwe życie jest bezlitosne. Nie chcę potem szukać byle jakiej pracy tylko żeby się utrzymać. W przyszłym roku kończę studia o profilu informatycznym i myślę raczej o pracy właśnie programistki. Nie mam doświadczenia (tylko miesięczne praktyki), dopiero na ostatnim semestrze będę miała staż 3 miesięczny. Ale konkretnie. Waham się czy wyjeżdżać do USA od razu po obronie mgr. (Może obronić się w czerwcu i wrócić na camp? Pobyć znowu razem, dać nam trochę czasu i ewentualnie wziąć ślub? Albo zostać w PL, przepracować ostatni semestr i wakacje, żeby zdobyć doświadczenie, a potem K-1? Tylko to będzie bardzo długa rozłąka). Boję się, że nikt nie spojrzy na moją kandydaturę poważnie, a nie ukrywam, że chciałabym pracować w zawodzie. Wiem, że każdy przypadek jest inny i nawet brak doświadczenia czasem nie skreśla. Ale czy ktoś obeznany z rynkiem pracy mógłby mi poradzić czy lepiej wstrzymać się z przeprowadzką i zdobyć większe doświadczenie w Polsce/Europie? Nie chcę popełnić 'false start'u' - świeżo upieczona, nieopierzona mgr, bez doświadczenia przestraszy się i ucieknie. Nie wiem też czy atutem w USA są języki obce? Bo zawsze uważałam, że znajomość hiszpańskiego i rosyjskiego będzie moim atutem, ale czytałam, że prawie nikt na to nie zwraca uwagi. Bardzo proszę o jakąkolwiek radę!

Link to comment
Share on other sites

Poszukaj internshipu. Możesz po magisterce wyjechać np. na rok na internship do pracy jako programista. To byłaby chyba idealna opcja dla Ciebie. Języki, to zależy od miejsca. Np. w Kaliforni na pewno hiszpański dobrze jest znać, tylko nie sądzę żeby akurat programiście by się to przydawało. Ale do pracy z klientami, jako sprzedawca czy coś, na pewno hiszpański będzie tam dużym plusem.

Link to comment
Share on other sites

Archived

This topic is now archived and is closed to further replies.


×
×
  • Create New...