Jump to content

Opinie O Firmie Tbw


Recommended Posts

Witam,

Czy ktoś kto miał przyjemność korzystać z usług w/w firmy i mógłby podzielić się ogólną opinią jak dawała sobie radę z formalnosciami które to najbardziej przerażają studenta chcącego wziąć udział w programie oraz jakie doświadczenia może opowiedzieć o miejscu pracy (warunki - wiem, że zależne od lokalizacji ale np. park rozrywki nad jeziorem Erie) lokalizacji (dokładniej odległość między miejscem pracy a hotelem w którym się mieszka - oczywiście dobór hotelu jest indywiudalną sprawą jednak dużo ofert z w/w biura ma podane "tanie zakwaterowanie" i bardziej chciałbym się dowiedzieć coś o jego warunkach mieszkalnych i przybliżonej odległości) oraz innych osobach z nim pracujących (np. czy większość to polacy czy zagraniczni ? ). Ciekawi mnie również wypowiedź która padła wcześnej rok2006 na tym forum, w której uzytkownik "zula" piszę: "bilety lotnicze- MAJA BARDZO TANIE:)". Z czego wynika owa taniość ? czy różnica między własnym doborem lotu a przelotem wybranym przez tbw jest o tyle duża, że można zaoszczędzić wiele złotych ?

Link to comment
Share on other sites


     

hej, ja leciałam na worka dwa razy z TBW - ogółem mam dobre zdanie, dziewczyny pomagają, odpisują na maile szybko, papierkową robotę praktycznie wykonują za Ciebie ( po dostarczeniu im potrzebnych informacji ) . co do biletów - za pierwszym razem kupowałam z nimi i wydaje mi się, że cena była normalna, nie jakoś super tańsza, za drugim razem po dwóch latach, jedna z dziewczyn była mniej ogarnięta, co trochę irytowało czasem, ale mimo wszystko ocenę mogę im wystawić dobrą. Pomagają, rozmawiają, dbają o klienta w 99% ;) (pracę załatwiałam sama, więc nie odpowiem na reszte pytań)

Link to comment
Share on other sites

Po pierwsze, patrząc na ostatnie posty w tej częsci forum ok 2006, miałem wątpliwość czy ktoś w ogóle odpisze, więc dzięki za informacje i poświęcony czas. Wspominasz o pracy załatwionej przez siebie, tutaj moje pytanie czy taka forma wspólpracy z tbw, jest bardziej ekonomiczna ? co kierowało tobą aby samemu wybrać pracę ?(przypadek czy działanie świadome ?). Możesz napisać coś więcej, o warunkach pracy, bo np. na fb firmy tbw jest post w którym ktoś piszę o pracy w dolinie śmierci "np jezeli ktos robi w kuchni a na dworze jest ponad 40st to mozna zejść.. zalezy oczywiście jaka praca" czy właśnie dlatego, że takie pułapki istnieją w ofertach tbw, lepiej samemu szukać pracy ?

Link to comment
Share on other sites

hm,

moja pierwsza praca była self-employed bo na Alasce, ale to było załatwiane przez faceta, który jakby pośredniczył między pracodawcami a nami, a tbw wypełniało całe dokumenty etc. i w sumie nie mam co opisywać, bo nie ma już możliwości pracy w przetwórniach rybnych dla workowiczów :( ale wspominam dobrze.

drugą pracę załatwiłam sobie sama ponieważ miałam już znajomości z pierwszego razu.. byłam kelnerką, warunki dobre, angielski poszedł mocno w górę.

Kiedyś można było jechać w ciemno i na miejscu szukać pracy, teraz chyba już tak się nie da. Na którym roku jestes? Ja bym proponowała jechać z jakąś ofertą od tbw. w tym roku, załapać kontakty i w następnych latach już samemu szukać.

Kilku znajomych jechało z tbw. na ratowników do Washington D.C. - raczej dobrze wspominają, fakt lato mieli upalne i wilgotność duża więc nienajłatwiej czasem było wysiedzieć 12h na zmianie, ale przecież nikt nie mówił, że będzie łatwo ;) Jeden koleś to jeździł chyba z 4razy pod rząd i w te wakacje był menadżerem ratowników czy jakoś tak :)

Nie wiem jak jest na innych stanowiskach, teraz jeszcze kojarzę jedną koleżankę co była w CA na farmie pomarańczy, pracowało się codziennie z jakimiś tam dniami wolnymi, ale ogółem nie narzekała.. kontakt z ludźmi ma do dziś.

Wiesz, trudno coś napisać o warunkach pracy, i nie nazwałabym tego co przytoczyłeś pułapką , taka praca, wątpię, żeby Cię ktokolwiek nieznający CIę osobiście zatrudnił na podstawie CV i emaila, więc Twoją jedyną opcją na dzień dzisiejszy jest skorzystanie oferty z biura, wszyscy pracodawcy są zawsze sprawdzani przez fundację ccusa, ponadto Ty będziesz musiał się co miesiąc zgłaszać do ccusa, że żyjesz, pracujesz i mieszkasz dalej w tym samym miejscu... dbają o swoich podopiecznych wpuszczanych do usa :)

Link to comment
Share on other sites

Jestem na 3 roku ale st.inżynierskie więc jeszcze studentem będę jeżeli myśleć o nadchodzącym wyjezdzie. Dzieki za tak obszerne informacje, doceniam, szczerze to niewidziałem, że takie możliwości istnieją jeżeli chodzi o ten program, ale wiadomo, ze pierwszy raz wolę w pełni oprzeć się na tbw, jezeli chodzi o prace i papierkową robotę więc chcę aby oprócz tych fundacji typu CCUSA, CIEE, departamentu stanu i innych cudów był tylko jeden pośrednik, a powiedz mi jeszcze czy spotkałaś się z przypadkiem, że ktoś potrzebował opieki medycznej ? zapewne procedura nie jest tak prosta jak się wydaje, a na pewno zapytam tbw jak będe jechał do siedziby ich zaatakowac pytaniami na które odpowiedzi na stronie nie ma, ale jak widziałaś jak to działa to zawsze lepiej wiedzieć jak to wychodzi w praktyce a jak mi powie Pani/Pan w tbw.

Link to comment
Share on other sites

żeby było jasne, zawsze będziesz musiał korzystać z biura jeśli będziesz chciał jechać na work&travel - takie są wymogi tych fundacji CIEE czy też CCUSA ( już nie pamiętam z która współpracuje TBW) te biura są jakby ich przedstawicielami w danym kraju, więc opłaty za program się płaci zawsze a różnią się tym czy jedzie się ze swoją ofertą czy ich.

Jeśli chodzi o medyczną sprawę, to chyba jedna sytuacja miała miejsce - koleżanka była potrącona przez samochód jadąc na rowerze, ale chyba nie musiała w sumie korzystać z usług medycznych..w sensie miała kilka siniaków, ale czy była wzięta do szpitala... kurcze nie pamiętam.

Ogółem jakieś tam ubezpieczenie jest, ale to się wypytaj w biurze, bo mogło się pozmieniać :)

Link to comment
Share on other sites

Super, wielkie dzieki. Jak by Ci się przypomniał jakiś haczyk na który trzeba było uważać(lub slyszałeś od kogoś), będę wdzięczny :) - na bank jakiś jest bo campamerica ma dosłownie o połowe mniejszą cenę niż tbw (a w przyrodzie nic nie ginie :]), ale tak tylko wspominam, jeszcze raz dzięki i Pozdrawiam.

Link to comment
Share on other sites

więc pozwolę się odnieść do kwestii:

bilety zawsze wychodzą najtaniej jak kupujesz je sam, jak biuro każe ci kupować u nich to jest to ściema bo ktoś na tym zarabia, tak jest

praca jest raczej monotonna i prosta, cięzkie prace fizyczne są zabronione przez departament stanu i od tego roku nie są możliwe

szukanie pracy na własną rękę jest ryzykowne

ubezpieczenie jest mega ważne, osobiście znam kilkanaście osób którym coś się stało więc chodzi o to aby od razu podać na emergency numer polisy, jak tego nie zrobić - zabawa z fakturami i problemy

nie można jechac samemu, żaden pracodawca na J1 nie zatrudni kogoś po raz pierwszy bez screeningu biura, no way

haczyki:

ceny biletów lotniczych

brak zakwaterowania lub fatalne warunki

mała ilość godzin pracy na kontrakcie

dodatkowe opłaty

generalnie czytaj co podpisujesz, nawey jak są to 3 strony maczkiem

Link to comment
Share on other sites

Archived

This topic is now archived and is closed to further replies.


×
×
  • Create New...