Jump to content

Jedna wielka rada dla ubigających się o wize !!


usblaster

Recommended Posts

Mi się także poszczęściło, ale jeszcze czekam na paszporcik. Jedna wielka rada dla ubigających się o wize - Nie liczcie zbytnio na udowodnienie swojego związku z ojczyzną poprzez dokumenty, ponieważ konsul bardzo lustruje Twoje zachowanie, czyli udzielanie odpowiedzi, gesty, płynność mowy, przekonanie do tego o czym mówisz gestykulacje itp. ogólnie pełna psychologia. Bardzo dużo podchwytliwych pytań i trzeba się wykazać jasnością umysłu, aby czegoś nie kropnąć. W moim skromnym przypadku konsul nie poprosił nawet o zaproszenie, wogóle nie chciał dokumentów.Oczywiście na spotkanie miałem przygotowane ich sporo, ale interesowało jego to co masz do powiedzenia, a nie chciał żebym jego ściemniał jakimiś lewymi dokumentami jak to się zdarza nagminnie przy rozmowach. Oni są tego świadomi, że nie są w stanie ani odróżnić, ani udowodnić ,że ludziska przynoszą podrobione dokumenty. Większość z moich znajomych oraz z rodziny nie przedstawiała żadnych dokumentów , a otrzymanie przez nich promessy oparło się na rzetelnie przeprowadzonym wywiadzie przez konsula. Chciałbym Wam Wszystkim życzyć otrzymania Wizy, oraz WESOŁYCH ŚWIĄT .

ps. Oczywiście mój post Kochani miał za zadanie zobrazować i przybliżyć wam rozmowę z konsulem , a nie Was wystraszyć. Więc głowa do góry i powodzenia.

Link to comment
Share on other sites

Witam

Mnie konsul takze nie przemeczał , zadał dwa krotkie pytania i na tym sie skonczylo , zasadniczo chodzi o to aby podejsc do okienka zadowolonym , oni ( czyli Amerykanie to przeciez luzacy ) i lubią jak sie zadaje im pytania typu. How are you itp. :wink:

Osobiscie co moge od siebie napisac to serdecznie polecam w ambasadzie okienko numer 2 gdzie urzęduje taki miły sympatyczny młody blondyn jesli tylko go zobaczycie to uderzajcie do niego , ode mnie nawet nie chcial zadnych dokumentów , po prostu koles wypas :)

Pozdrawiam

Link to comment
Share on other sites

Zgadzam sie z wami wszystkimi ... ja juz Ambasade mam za sobą ;) ... poszlo jak z platka ... jedyne co musialem poprawic ...to zdjecie :]...mialem zrobione czarno biale a pan przy wejscie od razu mi powiedzial zebym zrobil kolorowe(dobrze ze mialem ze soba jakies dziegi) ;P... cyknalem zdecie ,nakleilem i stoje dalej w kolejce ... jeden pan mi sprawdza papiery ... 2 :] ... wypelnilem DHL'a i podchodze do biurka ...tam kolejne sprawdzenie dokumentow ... wszystko wporzadku dostalem numer okienka do ktorego mam pojdejsc ... schodze na dol a tam duuuzo siedzonek do relaksu i czekam na swoja kolej ... nagle zaswietla sie moj numerek gdzie w okienku czeka mila amerykanka troszke starsza :)... ale mila .Pierwsze co musialem zrobic to odciski , nastepnie przeglad mojego paszportu itd ... no i pierwsze pytanie ''Po co pan jedzie do USA '' ?? hehe ... wiec mowie ze pozwiedzac i odwiedzic klolege <lol> ... pani sie lekko usmiechnela i nast pytania ... do kogo . ile ma lat , co tam robi , gdzie sie ucze , ile mi zostalo szkoly no i gdzie rodzice pracuja ... kilka takich podstawowych pytan ... bylem przed Ambasada w Biurze po porade gdzie sie dowiedzielem abym wiedzial jak najwiecej o koledze od ktorego mam zaproszenie (z tym sie zgodzilem ) pani poradzila mi takze zebym mial jak najwiecej swistkow swiadczacych o zamoznosci moich rodzicow (z tym sie nie zgodze zbytnio :]) poniewaz konsul nie chcial ani jednego papieru o zaswiadczeniach z pracy moich rodzicow , aktow wlasnosci itd ... nawet nie chcial zaprodzenia :]... no ale coz warto to miec gdyz nie wiadomo co sie moze zdarzyc ... moze kogos z was o to poproszą :) ... WYdaje mi sie ze to zalezy od kazdego indywidualnie ... Poprostu trzeba tam podjesc na luzie i z usmiechem a bedzie dobrze ;) ... pozdrowienia ...

Link to comment
Share on other sites

Archived

This topic is now archived and is closed to further replies.






×
×
  • Create New...