Skocz do zawartości

cleo1809

Użytkownik
  • Zawartość

    42
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

Reputacja

0

Informacje o profilu

  • Płeć
    Kobieta
  • Lokalizacja
    Dolnoslaskie/Chicago

Ostatnie wizyty

899 wyświetleń profilu
  1. cleo1809

    Chciałem Powiedzieć Że...

    Patipitts,mnie zaproponowano w konsulacie w Chicago wysylke nowego paszportu do domu $12 bodajze o ile mnie pamiec nie myli,wymienialam w zeszlym roku
  2. cleo1809

    Chciałem Powiedzieć Że...

    Ode mnie w konsulacie w Chicago takze nie chcieli mojego dowodu osobistego Ja co prawda zmienialam paszport w zwiazku ze zmiana nazwiska a nie utrata waznosci,ale moj maz 3 lata temu potrzebowal polski paszport,bo stary dawnoooo stracil waznosc i tez wystarczyl ten dlugo przeterminowany,o dowod osobisty nikt go nie pytal....gdyby byl potrzebny,to bylby wielki problem,poniewaz maz tyle lat jest w USA,ze nigdy nie wymienil swojego dowodu tzw "zielona ksiazeczka" tak wiec Karina jesli masz stary polski paszport to bez problemu w konsulacie zalatwisz sprawe
  3. cleo1809

    Kiedy Lecisz?

    13.11 ORD-WAW-DUS 23.11 DUS-WAW-ORD Leci ktos?
  4. ja tak mialam ze zdjeciem i pisalam o tym na forum w ds-160 przeszlo a w konsulacie juz nie i musialm robic szybciutko nowe pozdrawiam
  5. Danutas,sa takie przypadki o jakie pytasz..np.ja nie pracuje i nie ucze sie i tak wlasnie napisalam w ds-160 i promese dostalam,za 2 razem...na 10 lat, ale mam inne,chyba rownie wazne zwiazki z krajem czyli rodzine,meza i dzieci....kazdy przypadek jest inny..pozdrawiam
  6. urbinio,tak jak radzi sly,poczytaj dokładnie..duzo mozna się dowiedzieć..ja bardzo duzo skorzystałam na tej lekturze wylot w niedzielę...
  7. ja umawiałam się na wizytę do krakowa w zeszłym tyg w poniedziałek i pani na infolinii podała mi do wyboru 3 dni w najblizszym terminie czyli od środy do piatku..szybko to teraz sie odbywa.. powodzenia
  8. dziś dotarł paszport z wizą na 10 lat....teraz tylko zakup biletu i wylot...
  9. Witam po przerwie dziś,Kraków,godz 9,15,moje drugie podejście w ciągu roku,poprzednie 27.06.2011 moja sytuacja bez zmian,dalej jestem housewife ,żadnych związków z krajem ojczystym nie przybyło..a wiza jest pytania: -do kogo jadę?do przyjaciół -czy pracuję?nie pracuję -czy mam męża?mam -dzieci?2 -gdzie pracuje mąż?..... -ile zarabia?.....(tu zaznaczę,ze wcale nie podałam wygórowanej kwoty.średnia krajowa ) i to wszystko...pan konsul powiedział "dostaje pani wizę,życzę miłej podróży,paszport dotrze DHL-em w ciągu 5 dni" w sumie pytania podobne jak za pierwszym razem i odpowiedzi też..a wtedy była odmowa... chciałabym tutaj podziękować sly za mobilizację i dodanie otuchy,gdyby nie twoje posty chyba nie zdecydowałabym się drugi raz..a warto było:) dzięki serdeczne!
  10. ja tez do Krakowa się wybieram..ale jeszcze nie dzwoniłam
  11. rudolf..a gdzie się umawiałaś?kraków czy warszawa?
  12. ja też chyba w tym tyg się umówię i tez mam pietra...
  13. ja jestem dziewczyną i wypełniałam DS-160 ostatnio,w lutym, i miałam pytanie o poprzednią pracę a także o inny adres
  14. wczoraj trafiłam na ten wątek i choć moja wizyta w konsulacie w Krakowie miała miejsce 27 czerwca tego roku to postanowiłam się tu dopisać... myslę sobie ze jestem starsza niż wiekszośc forumowiczów..czasy studenckie to juz wspomnienie i to dość odległe...jestem mężatką,mam dzieci w wieku szkolnym 7 i 11 lat,na wycieczkę do usa namówił mnie przyjaciel rodziny który od 20 lat mieszka w chicago i ma GC..był rok temu w polsce,spotkaliśmy się i stara przyjaźń odżyła w sumie to zapraszał całą naszą rodzinę ale tak ustaliliśmy ze jeśli juz to ja polecę...to mój przyjaciel z lat szkolnych..no więc szybko robie nowy paszport bo stary juz od roku nieaktualny,wypełniam aplikację o wizę i jadę do konsulatu...trafiam do pani konsul...pytania: po co pani jedzie do usa? odp. z rewizytą w odwiedziny.. pyt. do jakiej rodziny? odp. nie do rodziny,do przyjaciela pyt. ma pani dzieci? odp. mam,2.. pyt. w jakim wieku? pyt. gdzie pracuje mąż? pyt. na jak długo pani się wybiera i kiedy? odp. 2-3 tyg,w sierpniu pyt. kim dla pani jest ...(tu pada imię przyjaciela) odp. przyjaciel chwila ciszy..pani konsul stuka w klawiaturę i oznajmia że niestety nie kwalifikuje się pani do otrzymania wizy.. dodam że byłam spokojna i usmiechnieta cały czas,nie denerwowałam się bo nie zależało mi aż tak bardzo...tak tylko sie zastanawiam..kobieta ponad 40-letnia,mężatka,z dziećmi i >brak wystarczających związków z krajem ojczystym<... podpisuję sie pod przeczytanym tu na tym watku stwierdzeniem że jest to tylko i wyłącznie loteria...żeby dosadniej nie stwierdzić widzimisię pani konsul... pozdrawiam
×