Sorry nie było mnie jakiś czas i teraz nadrabiam.
Rozmowa w Montrealu dla mnie poszła bardzo gładko. Dla żony która z pochodzenia jest Iranką już nie bo dostała 5535 i w końcu wizę otrzymała ale we wrześniu rzutem na taśmę bo już następnego dnia ludzie pisali na forach że całują klamki w ambasadach na całym świecie bo wizy się skończyły więc mieliśmy dużo szczęścia. No ale skupmy się na mnie.
Pytania typu czy byłem w stanach, ile trwał najdłuższy pobyt, czy kiedyś przesiedziałem wizę i gdzie jadę i co będę robił, potem taki small talk ile razy aplikowałem i takie tam. Dla mnie pełen luz. Nie było żadnego problemu ale w kolejce było dużo ruskich i Ukraińców i sądząc po ich minie raczej dla nich łatwo nie było. Jeden miał łzy w oczach i spuszczoną głowę jak wychodził nawet i aż mi go było żal.
Zapewne dostali 5535 czyli background check.
Mieszkałem w Burnaby, BC na przedmieściach Vancouver. Teraz w Kalifornii w Santa Clara.
Czy było warto? I tak i nie. Kalifornia jest droga jak nie wiem co ale bardzo ładna. Chociaż nie powiem BC też było ładne ale trochę deszczowe. W Kanadzie miałem dobra pracę która straciłem przez przeprowadzkę do usa. Na obecną chwilę pracy nie szukam bo chce trochę odpocząć. Mieszkamy u rodziny żony więc wydatków dużo nie mamy. W sumie tylko dlatego tu jesteśmy bo żona ma rodzinę tutaj. Ja od początku mówiłem że nie chce do Kalifornii tylko na wschód ale ona się uparła i może i dobrze bo przynajmniej mam urlop teraz.
Fajną przygodą było wynajęcie Uhaul i jazda przez stany washington, oregon aż do Santa Clara. Mieliśmy trucka wyładowanego po brzegi i ciagnelismy auto na przyczepie. Na granicy nie było problemu, kazal otworzyć pakę rzucił okiem i tyle.
Tutaj ważna rzecz. Jeśli masz auto i planujesz je ściągnąć do Stanów to albo je sprzedaj albo przygotuj się na kosztowna procedurę importu. W naszym przypadku musieliśmy zainstalować aftermarket TPMS sensor. Okazuje się że auta produkowane w Kanadzie nie mają wymogu posiadania czujników ciśnienia w oponach, w USA już tak. Na granicy sprawdza czy zainstalowałes i nie ma że sam sobie zainstalujesz. Ma być faktura z autoryzowanego serwisu. U nas był ryzyk fizyk i załatwiłem fakturę z warsztatu gdzie instalują opony ale według przepisów powinno być z Hondy. Miałem farta bo przeszło ale na forach masa jest historii że na granicy się czepiali i papierów nie podpisali.
Aha zupełną porażką jest to że Kalifornia każe mi zdawać prawko od nowa jakbym w życiu nie jeździł. Nie pozwalaja wymienić prawka nawet z Kanady. Trzeba zrobić oba testy pytania i jazdę. Gdybym to wiedział zacząłbym od nowego Jorku gdzie wymieniają prawko kanadyjskie z miejsca. Tobie radzę to samo. Teraz żałuję że tego nie zrobiłem. Żenada że prowadzilem Uhaul z przyczepą przez 2 dni żeby tu przyjechać ale według ich durnego DMV jestem student driver.
Badania robiłem w Surrey, BC. Wszystko zajęło 1 dzień i było formalnością. Lekarz nawet za bardzo nie badał.
Niby w przepisach jest ze mają obowiązek badać pacjenta nawet na golasa. W praktyce nawet koszulki nie kazał zdjąć. Odbębnił swoje, skasował, podpisał i tyle.
Jeśli chodzi o zaświadczenie o niekaralności to ja robiłem Kanadyjskie w Kanadzie w biurze które znalazłem w Google. Świadczą usługi imigracyjne dla wszystkich krajów. Jedna z usług było właśnie RCMP Check i o tyle było wygodnie że znali wszystkie przepisy, na wejściu zapytali do czego mi to, wystarczyło że powiedziałem dv lottery i już pracownik wiedział który papier wypisać itd. Pobrali odciski i powiedzieli ze papier przyjdzie pocztą. Od wizyty do otrzymania listu minęło około 3 tygodnie.
Polskie zrobiłem osobiście w Polsce. Poleciałem do Polski w grudniu spędzić z rodziną Boże Narodzenie i pojechałem do urzędu stanu cywilnego po kopię aktu urodzenia która jest potrzebna. Wydali od ręki. Całość trwała moze 20 minut.
Następnie pojechałem do sądu w moim mieście gdzie wydają zaświadczenie o niekaralności. Tutaj znów wydali od ręki co było dla mnie dużym zaskoczeniem bo jeszcze kilka lat wcześniej w tym samym sądzie załatwiałem zaświadczenie o niekaralności do emigracji do Kanady i wtedy trwało to 24 godziny. Pierwszego dnia wypełniło się papier w jakim celu itd a następnego odbierało wypis.
Będąc w Polsce też znalazłem tłumacza przysięgłego od razu i przetłumaczyłem co się da czyli niekaralność, akt urodzenia i książeczkę zdrowia z listą szczepień.
Nie będę Ci doradzał czy przenieść sprawę do Warszawy z Montrealu bo co roku tempo prac mają inne ale powiem tylko ze w moim przypadku (pomijając żonę) załatwienie przez Montreal w moim przypadku przyspieszyło dostanie wizy o przynajmniej miesiąc. W roku w którym ja to załatwiałem dostałem mail z zaproszeniem z Montrealu kiedy Warszawa nawet nie procesowala mojego numeru (EU 268XX)
Jak masz jeszcze jakieś pytania to pytaj śmiało.