Jump to content

Lukasz_S

Użytkownik
  • Posts

    52
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    1

Everything posted by Lukasz_S

  1. Nie moge juz edytowac. Ten test jest jednak jak chcesz wrocic do USA. Nie wiem czy jest akceptowany z Europie. Sorry za wprowadzenie w blad.
  2. Kup BinaxNow Home Test. Test robisz przed laptopem z wlaczana kamera. Wpisz w google to wyszystko sie wyjasni. Ja wlasnie godzine temu robilem test bo potrzebuje do powrotu do USA. 20 min i gotowe bez wychodzenia z domu. Dziala bo uzywalem juz wczesniej i wszystko ok EDIT: https://www.emed.com/airline-travel
  3. OP raczej pracuje w firmie ktora ma oddzialy w USA, jest zatrudiony poza USA. Ja tak to rozumiem.
  4. https://www.murthy.com/2020/12/01/newsflash-federal-court-blocks-enforcement-of-new-h1b-regulations/ Wyglada na to ze juz to zostalo zablokowane przez federal court
  5. Bardzo chetnie podziele sie moimi doswiadczeniami z B1 in lieu of H1b Ja swoja wize B1 in lieu of H1b otrzymalem koncem 2015 roku czyli jeszcze przed Trumpem. Gdy Trump zostal prezydentem to tez w tej kwestji sie nic nie zmienilo i wizy te sa normalnie wydawane. Firma ktora wyslala mnie do USA to byla firma z UK z ktora wtedy wspolpracowalem. Do tej pory nigdy nie bylem w USA i nie mialem zadnego pojecia o wizach itp. Aplikowalem o wize B1 dla mnie i B2 dla zony, poniewaz chcielismy jechac razem. Konsul w Krakowie zadal mi kilka podstawowych pytan i od razu stwierdzil ze wiza o jaka aplikuje nie nadaje sie do tego co zamierzam tam robic. Poprosil mnie o kontrakt, zapytal jaki uniwerystet skonczylem i przyznal mi wize B1 in lieu of H1b a zonie B1/B2. Musze przyznac ze adnotacja na wizie B1 in lieu of H1b baaaardzo pomaga na lotnisku i ja nie mialem zadnych problemow z wjazdem. Wiza przyznana mi byla na 1 rok, ale raz przedluzylem swoj status i w sumie 2 lata spedzilem na tej wizie. Nie rozliczalem sie w USA, oplacany bylem w 100% przez firme z UK. Teraz mam GC i siedze juz na stale w US (niecale 2 lata proces trwal) Jest na prawde sporo ludzi jezdzacych na projekty do USA jako programisci. Boeing, Tesa, Daimler Alabama, BMW Spartanburg itp. i wielu z nich ma wize B1 in lieu of H1b. Moj dobry kolega dostal 6 razy z rzedu B1 in lieu of H1b kazda na pol roku. Po kazdym wygasnieciu wizy czekal okolo miesiaca i szedl do kosulatu. Nigdy nie mial problemow zeby ja dostac. Te wizy sa normalnie wydawane w Krakowie i Warszawie. Oczywiscie nie teraz w czasie pandemii
  6. Masz racje ale... Wiza B1 in lieu of H1b w teorii powinna miec takie same wymagania jak pelne H1b ale w praktyce wyglada to inaczej. Sam mialem B1 in lieu of H1b i to bez wyksztalcenia wyzszego. Konsul zapytal przy rozmowie jaki uniwersytet skonczylem i odpowiedzialem zgodnie z prawda ze zaden. Znam osobiscie mnostwo osob z calego swiata ktorzy otrzymali wize B1 in lieu of H1b nie spelniajac co do tego warunkow. Malo tego znam osoby ktore dostaly taka wize na 10 lat (normalnie jest max 1 rok) Czesc z tych osob jest "specjalizowanym pracownikiem" a czesc nie typu elektryk, mechanik, montazysta. Jesli osoba aplikujaca jest z "cywilizowanego kraju" to Konsulaty przymykaja oko na te wymagania i nie ma problemu zeby taka wize otrzymac. Oczywiscie jezeli aplikant jest np z Indii to nie ma szans na taka wize bez spelniania wszystkich warunkow H1b
  7. Wiza B1 After Sale Services Contract. Wpisz w google i bedzie wiecej szczegolow. Druga opcja to: B1 in lieu of H1b
  8. Tak przeczytałem W tym przypadku faktycznie nie ma to znaczenia ale chciałem sprostować niesłuszne przeświadczenie ze do pracy zdalnej dla firmy z USA potrzebna jest jakakolwiek wiza W dzisiejszych czasach praca zdalna nabiera nowego znaczenia
  9. Mozna pracowac zdalnie dla firmy z USA i nie potrzeba do tego zadnej wizy.
  10. Nie masz szans na wizę bo masz 10 letniego bana. Jak zataisz w konsulacie Twoje przesiedzenie wizy to nawet jak jakimś cudem tą wizę dostaniesz to i tak Cie na granicy nie wpuszczą.
  11. Hej! Proponuje Ci zatrudnić się w firmie międzynarodowej z siedzibą również w USA. Popracuj tam rok i postaraj się załatwić przeniesienie do biura USA na wizie L1b Jak będziesz już w USA na tej wizie to możesz zacząć drogę do green card. Ta wiza wydawana jest na 3 lata z możliwością przedłużenia o kolejne 2 lata. Firm takich jest mnóstwo np AIUT sp z.o.o Gliwice Inpro Electric Katowice FTE, EBZ, KUKA, ABB itp
  12. Ciężko będzie o B2, ale wszystko zależy od Konsula. Aby otrzymać wizę B1/B2 należy pokazać "non immigrant intent" W Twojej sytuacji nie spełniasz tego wymogu poprzez aplikacje na GC
  13. Moim zdaniem się mylisz, ale dobrze jak by się ktoś jeszcze inny wypowiedział kto zna lepiej temat. Czytałem sporo w internecie na ten temat i nawet mój prawnik mi to potwierdził. CO nie jest od tego żeby rozstrzygać Twoją petycje I140. Nie będzie od Ciebie wymagał CV ani listów od Twoich byłych pracodawców, nie będzie wnikał czy firma jest w stanie płacić Ci wynagrodzenie, bo to zostało już sprawdzone i zatwierdzone przez USCIS. Może jedynie zapoznać się z tymi dokumentami, które są w Twojej aplikacji. Jeśli CO stwierdzi, że np nie masz odpowiednich kwalifikacji, żeby podjąć tą prace i odmówi wydania Ci wizy to wysyła Twoją petycję ponownie do USCIS do ponownego rozpatrzenia. Oczywiście musi to dobrze uzasadnić. CO odmówi wydania wizy imigracyjnej jeśli odkryję, że Twoja aplikacja zawiera jakieś fałszywe dokumenty lub odkryje, że kłamiesz.
  14. Jesli caly proces w USA zostanie zatwierdzony (PERM, I140, NVC) to rozmowa z konsulem to tylko formalność. Konsul nie może nawet rozstrzygać o Twojej aplikacji bo została ona już zatwierdzona przez urzędy w USA. Jedynie jak dopatrzy się jakiegos oszustwa to może cofnąć sprawę z powrotem do USCIS. Generalnie rozmowa to formalność
  15. Na jakim etapie jest jego sponsorowanie? To dość złożony proces i czasochłonny. Ja miałem rozmowę 3 miesiące temu w sprawie EB3 wraz z żoną i generalnie żadne konkretne pytanie związane z całą aplikacją nie padło Pani zapytała jedynie czy będziemy lecieć do stanu w którym znajduje się siedziba firmy i jak nasi rodzice zareagowali na wieść o przeprowadzce do USA. Bardzo szybko i miło. Rozmowa jakieś 2 minuty trwała
  16. Jeszcze jedno pytanie. Jak wlecę na te parę dni mam zamiar aplikować o SSN czy mogę również podać adres do moich znajomych? I czy muszę aplikować o SSN w stanie w którym będę mieszkał czy nie ma to znaczenia? Dzięki z góry!
  17. To akurat zrozumiałe. Wiec generalnie nie powinno być problemów tak? Nie będę się oczywiście chwalił, że zaraz wracam do kraju.
  18. Co masz na myśli? Jeśli karta nie przyjdzie w te 3 miesiące to przecież mogę wlecieć na samej pieczątce w paszporcie prawda?
  19. Witam, Dwa miesiące temu otrzymałem green card poprzez sponsorowanie pracownicze. Czas na wyjazd mam do lutego 2019. Czy wlatując do USA na powiedzmy 10 dni w styczniu aby "aktywować" green card i potem powrót do kraju na max 3-4 miesiące to czy po ponownym przylocie do USA już na stałe mogę mieć jakieś problemy na granicy? Na lotnisku zamierzam podać adres do doręczenia green card do moich znajomych i oni odeślą ją do mnie kurierem. Pracuje w tym momencie na projekcie w Niemczech i muszę go skończyć, zanim wyjadę na stałe do USA. Dodam również, że cały czas pracuje dla firmy która sponsorowała mój green card, ale dla oddziału w Europie. Dostałem informacje od firmy, że chcą abym pierw zakończył projekt w Europie a potem dopiero wyjechał do oddziału firmy w USA. Czy mogę mieć jakieś problemy przez to na lotnisku?
  20. Ja bym tak do tego nie podchodził. To jest jak najbardziej Twoja sprawa, bo to Ty będziesz miał nieprzyjemności w razie problemów na granicy. Nie wspominając już, że to Ty będziesz miał później problemy przy ponownym wjeździe do USA jako turysta na przykład. Wszystko idzie na Twoje konto a nie firmy. Moim zdaniem urzędnik imigracyjny może się przyczepić do długości pobytu na visie B1. Ty jedziesz na 4 miesiące i to może się nie spodobać i zaczną się dodatkowe pytania. Jak by to był miesiąc to OK, ale 4 miesiące mogą już robić problemy. Urzędnik może Cię cofnąć z lotniska i kazać Ci wyrobić wizę odpowiednią do celu Twojego wyjazdu. Może także dać Ci pobyt tylko na miesiąc. Wszystko zależy od urzędnika. Opowiem Ci jak to jest u mnie, bo pracuje z wieloma ludźmi, którzy wjeżdżają na B1. Większość robi tak, kupuje bilet powrotny na "za miesiąc" i mówi na lotnisku, że przyleciał tylko na miesiąc. Dostaje oczywiście pozwolenie pobytu na 6 miesięcy i zaraz po wjeździe przebukowuje bilet na "za 4 miesiące" Większość ludzi u mnie myśli, że jak nie trzeba już oddawać i94 przy wylocie to nikt w USA nie wie, że oni opuścili kraj Dopiero jak pokazałem co po niektórym stronę z elektronicznym i94 i jak zobaczyli zakładkę "Travel History" to się nieźle zdziwili. Musisz też wiedzieć, że jak powiesz, że wylatujesz za miesiąc a zrobisz to dużo później nawet w przypadku wbicia pobytu na 6 miesięcy to już następnym razem licz się z dużym prawdopodobieństwem cofnięcia na granicy. Mój kolega wlatywał 3 razy na B1 i za każdym razem siedział około 3-4 miesięcy. Przy ostatnim wjeździe urzędnik powiedział mu, że to jest ostatni raz jaki wlatuje tutaj na tej wizie, bo wiza jaką posiada nie jest odpowiednia dla niego. Kolega powiedział, że wraca do kraju za miesiąc i wyrobi odpowiednią wizę. Dostał pobyt na 6 miesięcy i postanowił być dłużej niż zadeklarował na lotnisku myśląc, że jak ma pobyt na 6 to w żadnym wypadku nie łamie prawa i wszystko jest ok. Wyleciał po 4 miesiącach do domu i udał się do konsulatu po nową wizę. I zgadnij co dalej? Już nie wrócił na projekt i prawdopodobnie jeszcze długo długo nie wróci nawet jako turysta, W konsulacie odmówiono mu 2 razy wizy i anulowali mu aktualną wizę B1 a wszystko dla tego, że leciał sobie w kulki z urzędnikami na granicy.
  21. Przy visie B1 in lieu of H nie możesz być opłacany przez firmę z USA.
  22. Nie mogę już edytować dlatego post pod postem. Jak Twoja firma ma oddział w USA i jest na rynku minimum 12 miesięcy to zainteresuj się wizą typu L. Moim zdaniem będzie to najlepsza wiza dla Ciebie i będziesz mógł swobodnie podróżować do USA
  23. Opiszę Ci jak to było w moim przypadku. Jestem programistą i trafił mi się kontrakt do Boeinga w Everett. Nigdy nie byłem w USA i o wizach nie miałem pojęcia wtedy. Aplikowałem w konsulacie w Krakowie o wizę B1 dla mnie i B1/B2 dla mojej żony, bo chcieliśmy jechać razem. Konsul w Krakowie po kilku pytaniach od razu powiedział, że wiza o jaką aplikuje nie nadaję się do tego co zamierzam tam robić. Poprosił mnie o kontrakt i to w zasadzie tyle ile chciał ode mnie. Na podstawie tego kontraktu wydał mi wizę B1 in lieu of H na rok ze specjalną adnotacją. Wiem jakie są wymagania na wizę B1 in lieu of H, między innymi bechelor degree lub ekwiwalent w postaci doświadczenia zawodowego. Ja prowadzę jednoosobową działalność i mam doświadczenie 10 lat w branży. Wyższego wykształcenia nie posiadam. Konsul zapytał mnie tylko jaki uniwersytet skończyłem i dopowiedziałem że żaden Nie sprawdzał nic poza kontraktem, nie interesowało go czy mam doświadczenie czy nie. Wiesz dobrze jak to jest z projektami, niby mają trwać 4 miesiące a okazuje się, że dużo dłużej. Ja do tego typu wyjazdu nie polecam B1. Sporo ludzi ode mnie z projektu jeździ na samym B1 i mają oni problemy na granicy. Jak coś nie jasne to pisz śmiało. Pozdrawiam
×
×
  • Create New...