Skocz do zawartości

miron_ksi

Użytkownik
  • Zawartość

    33
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

Reputacja

2

Ostatnie wizyty

Blok z ostatnimi odwiedzającymi dany profil jest wyłączony i nie jest wyświetlany użytkownikom.

  1. Nikt nie wie co masz wpisane w wyroku i jakie paragrafy. Kodeks karny w USA inny, więc polskie kategorie będą przekładać. Jak widzisz w tabelce przestępstwo (wykroczenie) może być po lewej i po prawej , wszytsko zależy od otoczki czynu czy też ile razy zrobiono to i jaka szkoda. Tak jak powyżej, konsul decyduje.
  2. Co zrobić ... lepiej prawdę mówić i nie ukrywać problemów. Co do przestępstw: to w USA jest tam kategoria "moral turpitude". https://en.wikipedia.org/wiki/Moral_turpitude#U.S._government_guidance_on_determining_moral_turpitude - tu jest w skrócie, są odnośniki do stron rządowych. Jeżeli wykroczenia nie przeciw "moral turpitude", to wizę dostaniesz pewnie. Jak przeciw, to nie dostaniesz, ale może aplikować o waiver. Ale to już decyzja konsula i tego co w wyroku jest wpisane dokładnie.
  3. miron_ksi

    Debata o SLUZBIE ZDROWIA

    Na pewno masz większe doświadczenie i jak widzę ogromne sukcesy z obniżaniem ludziom rachunków medycznych i bardzo dobrze. Ja tak wielkiego doświadczenia nie mam, ale na początku nowej pracy był tam problem z dostaniem karty ubezpieczeniowej i dostawałem rachunki bezpośrednio ze szpitala/lekarza, a potem jak wyjaśniło się zamieszanie z kartą to już nowe rachunki z ubezpieczeniem. I jeden rachunek z $1034 zszedł do $183 coś tam, a drugi z prawie 5000 $ do 932 $ i dopiero od tych niższych kwot liczyli moją płatność.
  4. miron_ksi

    Debata o SLUZBIE ZDROWIA

    Co do rachunku: z moim ubezpieczeniem byłoby to maks z własnej kieszeni 3500 USD, czyli maks za opiekę zdrowotną i leki, zależy gdzie idą leki w szpitalu: czy do limitu pharmacy czy też do zdrowotnego. Tak czy owak koszty na "surowym rachunku" są ogromne, ale jak idzie claim do ubezpieczyciela do jakoś mniejsze te kwoty są de facto płacone przez ubiezpieczyciela. W moim przypadku na rachunku od ubezpieczyciela (to co zapłacił) to było tylko 1/5 czy nawet 1/10 tego co dostałem po badaniu/wizycie. Więc pewnie ta kwota 400 k ulegnie pewnemu zmniejszeniu jak przejdzie przez ubezpieczyciela. 1) Problem: to, że osoby pracującej na minimalnej pensji nie stać na składkę zdrowotną. To nie jest dobre i pewnie wynika z tego, że premium są niezależne od tego ile się zarabia. 2) Jakość usług, nie pod względem skuteczności medycznej: lepsza niż w Polsce pod wieloma względami, ale kolejki też są. Na pewno nie kilkanaście miesięcy czy kilka lat, ale są. 3) Jakość medyczna: jak w Polsce błędy są i będą. Jest na pewno większy i łatwiejszy dostęp do nowoczesnych terapii i leków, co daje większą szansę rozwiązania problemów, zwłaszcza tych poważniejszych.
  5. miron_ksi

    Nasze Początki - Gc

    Co do urlopu płatnego to w Stanach różnie jest to fakt. U mnie jest 21 dni tylko, ale oprócz wolnych świąt federalnych, są dwa dni wolne wokół Thanksgiving i w tym roku przerwa Bożonarodzeniowa od 17.12 do 02.01.2019, ale co roku zawsze było koło 10 dni w sumie (dzień przed wigilią wolny i zazwyczaj 02.01 wolny też). Aczkolwiek w Polsce miałem 35 dni, więc jeszcze paru dni brakuje urlopu. Chorobowe płatne też jest (tu jest limit: bodajże teraz 14 dni na rok, ale się kumuluje i są jeszcze donacje możliwe od innych osób), więc nie zawsze tak tragicznie w USA jest z socjalem pracowniczym.
  6. miron_ksi

    USA vs UK zycie oto jest pytanie

    Ok, mój błąd: większość nie chce Medicaid, ale są też Ci co nie chcą zarówno Medicaid i Medicare patients.
  7. miron_ksi

    USA vs UK zycie oto jest pytanie

    Niech w Anglii bronią systemu. Dostęp do opieki zdrowotnej to podstawowe prawo i powinna być powszechna składka zdrowotna jako procent od zarobków .... zawsze pewne rzeczy można wydzielić z systemu jak w Polsce czy USA dentysta i okulista (w Polsce zmierza do prywatyzacji dość ostro), ale inne rzeczy to raczej każdego obywatela, a już na pewno pracującego, powinno stać na taki "luksus" jak opieka zdrowotna.
  8. miron_ksi

    Charlotte - Polska, darmowy bilet lotniczy

    Hm .... intencje ciężko oceniać, ale kurde ta oferta brzmi jak wstęp w programie National Geographic pt. Locked Up Abroad .
  9. miron_ksi

    USA vs UK zycie oto jest pytanie

    No tak jest podatek Medicare: 1.45% plus ekstra 0.9% powyżej 200000 (250000) USD rocznie. To dopiero finansuje leczenie po 65 roku życia, oprócz paru wyjątków, więc to taka inwestycja na przyszłość. Aczkolwiek coraz więcej widzę ogłoszeń, że w danej przychodni nie przyjmują pacjentów Medicare. Tax dla Social Security raczej bym pod ubezpiecznie zdrowotne nie podciągał.
  10. miron_ksi

    USA vs UK zycie oto jest pytanie

    A mi w sumie by wyszło taniej niż w UK ubezpieczenie zdrowotne, bo premiums roczne to ~ 1800 USD, a max out of pocket (razem z deductible) to 2250 USD.
  11. miron_ksi

    Sponsorowanie przez pracodawcę. Wiza EB3

    Niestety tak to w USA wygląda z ubezpieczeniem zdrowotnym. Ja płacę miesięcznie 150 USD, a pracodawca prawie 1000 USD dorzuca. Warto dodać, że nieliczni mają dostęp do takich dobrodziejstw jak płatny urlop (u mnie na uczelni w tym roku praktycznie każdemu dali wolne w święta od 15 grudnia do 2 stycznia) czy płatne chorobowe.
  12. miron_ksi

    Sponsorowanie przez pracodawcę. Wiza EB3

    Co do składki zdrowotnej w Polsce: niby 9%, ale 7,75% ulega odliczeniu od podatku, więc efektywna stawka podatku to 1,25% i tyle pracodawca odprowadza od miesięcznej pensji. Co do szybkości dostępu: z tym to różnie. Ostatnio do specjalisty na ubezpieczenie (tzn. dany lekarz akceptuje ubezpieczenie i nie ma żadnej dodatkowej opłaty, że poza siecią) czekałem prawie 2 miesiące. Gdybym chciał prywatnie, to jak w Polsce, to na następny dzień by było. Co do relacji zarobki składka: w USA jest stała składka niezależna od zarobków, więc jak ktoś mało zarabia to go nie stać po prostu bo z 1/4 dochodu na to może pójść, a jak ktoś dużo zarabia to tyle płaci też. Nie ma procentowej składki.
  13. miron_ksi

    Chciałem Powiedzieć Że...

    Przynajmniej z grzybami problemu nie mam, bo rodzice z Polski przyślą. Co do grzybów, to teraz w Polsce jest inwazja borowika wysmukłego z USA, i ponoć ma skasować polskiego prawdziwka.
  14. miron_ksi

    USA vs UK zycie oto jest pytanie

    Co do dentystów: co doświadczenia manualnego to nie mam doświadczeń wielkich, ale dentyści w USA mają jedną zaletę: w badania diagnostyczne wchodzi trochę więcej rzeczy niż w Polsce, bo , oczywiście wymuszone pozwami, muszą badać na obecność nowotworów w jamie ustnej, przed wizytą ciśnienie zmierzą i takie tam, w sumie może temu, że oprócz znieczulenia w USA podają też lokalnie epinefrynę. Technologicznie wygląda to o niebo lepiej niż w Polsce, zwłaszcza przy różnych "restoracjach" po wypadkach itd., ale przy normalnie koronie: koleżance po dwóch dniach odpadło. W sumie u lekarza jak wizyta to też zawsze temperaturę zmierzą, zważą, ciśnienie zmierzą i coś tam zapytają, a w Polsce: niby za darmo, ale tak jakoś niemiło jest .... aczkolwiek ten sam lekarz na wizycie prywatnej to zupełnie inny człowiek .... więc da się, ale jakość kosztuje. Zresztą co tu mówić, standardy (badania diagnostyczne, szczepienia, rodzaj plomb itd.) w medycynie i stomatologii są zupełnie inne w Polsce i w USA. Aczkolwiek, niby drogo, ale jak poważniejszy problem zdrowotny to jednak w USA dadzą radę sobie z tym.
  15. miron_ksi

    USA vs UK zycie oto jest pytanie

    W Polsce leczenia nie odmówią szpitalnego (z przychodniami i innymi poradniami będą chcieli pieniądze z góry), rachunek wystawią i tak jest furtka, że jak się nie ma dochodu, to w końcu gmina/powiat lub inna jednostka samorządowa zapłaci za leczenie ..... w sumie w USA też prawo federalne zabrania odmowy leczenia/pomocy osobie w stanie zagrożenia życia, tylko po leczeniu wystawią rachunek i będą to ściągać.
×