Jump to content

Plan Na Życie I Jego Szanse


ultimate_faith

Recommended Posts

Witam wszystkich :)

Na poczatek pare zdanek o mnie. Mam 18 lat, w tym roku piszę maturę. Od zawsze uwielbiałem Amerykę, chciałem po prostu stąpać po tamtej ziemi. Niestety, nie jest mi dane posiadać zadnych krewnych w tym pieknym kraju, musialbym wiec wyjazd zorganizowac sobie sam. Miarka przebrała się gdy parę miesięcy temu poznałem fascynującą Polkę, mieszkającą ofkors w NJ. :o Dziś stoję przed wyborem studiów w Polszy, na pewno będzie to jedna z lepszych uczelni technicznych w kraju [AGH lub Politechnika Śląska/Wrocławska]. Po nich chciałbym udać się do Stanów, zamieszkać tam na stałe [najprościej poprzez małżeństwo, ale to odległa kwestia]. Mam więc kilka pytań, mianowicie:

* Czy po studiach na renomowanej polskiej uczelni technicznej mam realne szanse na pracę w US? Nie chodzi mi o super kokosy, ale o coś za co mógłbym godnie żyć.

* Kryzys mocno przetrzepał zasoby biznesowe kraju? Będzie w ogóle popyt na takich Polaków, którzy dodatkowo nie mają wizy?

* I pytanie dla ludzi którzy postawili wszystko na jedną kartę- było warto? Życie wydaje mi się za krótkie, żeby siedzieć całe życie w Polsce... :unsure:

Pozdrawiam ciepło

Link to comment
Share on other sites

Zacząć należałoby od jakiegoś stażu albo praktyki zaraz po studiach, albo najlepiej jeszcze w trakcie. Masz tyle czasu na znalezienie czegoś, że nie widzę powodu żebyś nie znalazł. W wyjeździe na taki staż pomoże Ci w pewnym stopniu bycie studentem renomowanej uczelni (chociaż "renomowana" to pojęcie względne, nie wiem czy ludzie w USA, zwłaszcza spoza akademickiego świata, bo tacy będą Cię zatrudniać, będą w ogóle znali jakąś polską uczelnię). To, czy potem znajdziesz pracę na stałe i zaczniesz na prawdę żyć w USA zależeć będzie w 90% od tego co umiesz, w czym jesteś dobry i jak dobry. Oczywiste jest, że firmy wolą zatrudniać amerykanów żeby się nie bawić w te wszystkie sprawy wizowe, które dodatkowo dla takiej firmy wiążą się z kosztami. Więc żeby zatrudnili akurat Ciebie, musisz być w czymś znacznie lepszy niż przeciętny amerykański koleś po studiach, i musisz umieć to udowodnić. Taki roczny czy nawet półroczny staż jako student daje Ci możliwość dania ludziom z firmy poznania Ciebie osobiście i wdrożenia się w sprawy firmowe - znajomości, działanie firmy, znajomość produktów (czy co tam firma robi) itp. Jak dobrze zadziałasz, to ta sama firma zaoferuje Ci posadę po skończeniu stażu (na wizie H1-B, która pozwana na pracę chyba max. 6 lat). To jest chyba najsensowniejsza droga do stałego zatrudnienia. Nie wiem co masz na myśli pisząc "kokosy", ale przeciętny inżynier w USA, jeśli nie ma na utrzymaniu rodziny z dziećmi może bez problemu godnie żyć i od czasu do czasu sprawić sobie jakieś fajne wakacje.

Link to comment
Share on other sites

a ta Polka wezmie Cie do Ciebie..cos myslicie o wspolnym zyciu,ma legalny pobyt

musisz zauwazyc ze czasy sie zmieniaja i to co bylo kiedys do przyjecia teraz powoli sie zmienia nawet w USA

jesli choc troche sie interesujesz USA to chyba wiesz co sie moze stac po 2 listopada oraz jakie moga byc nastroje-prawo przeciw nielegalnym i na to zwroc uwage myslac o USA bo moze byc tak ze jakos wlecisz ale znajdziesz malo platna prace i bedziesz przeklinal USA ...

mozesz miec oczywiscie skonczone studia i miec zawod w reku ale w USA jak nie bedziesz miec pewnych licencji,pozwolen i nie mowie o wizach to nic za duzo nie zarobisz ..

poczytaj troche ta strone rzadowa i zobaczysz jak sie prawo zmienia lub tez zmieni:

http://www.uscis.gov/portal/site/uscis#

oczywiscie jesli myslisz ze dasz sobie rade oraz kiedys dostales po tzw du...ze nikt Ci nie pomogl,nie zaplacil Ci a do tego musisz sie kryc to lec i sprobuj takiego zycia

Link to comment
Share on other sites

Archived

This topic is now archived and is closed to further replies.


×
×
  • Create New...