Jump to content

Jak to jest z przewożeniem leków i żywności?


Reachel

Recommended Posts

Chcialabym się dowiedzieć jak to jest z przewożeniem leków i żywności na teren z Polski na teren USA. Moje pytanie wynika przede wszystkim z tego, ze niestety latem (szczególni w miejscach z klimatyzacja) mam tendencje do angin :( i wtedy moja szyja strasznie puchnie. Dlatego zawsze jak wyjezdzam na dluzej za granice biore na wszelki wypadek moje lekarstwo na gardło i tu jest problem bo słyszałam ze nie wolno wwozić żadnych lekarstw do stanów :D. Czy to tak naprawde jest? Czy jeśli będę miała jakieś tabletki w torbie to mogą mi je wyrzucić czy jakoś ukarać? Czy będą ich szukać? Chciałabym też wziąć takie normalne tabletki przeciwbólowe, czy z nimi tez może być problem?

A teraz kolejny wątek - jedzenie. Jak to wyglada jeżeli chodzi o jedzenie co mogę przewieźć. Czy tylko zupki w proszku czy cos więcej? Czy mozna jakies napoje, soki? Czy mozna jakieś puszki? Wiem ze formalnie prawie nic nie mozna ale chcialabym sie dowiedzieć jak to wyglada w praktyce :)

Będę bardzo wdzięczna za waszą pomoc :)

Link to comment
Share on other sites

  • Replies 37
  • Created
  • Last Reply

kiedys mialem podobny problem z lekami jak jechalem na wakacje.

poszedlem wtedy do lekarza medycyny tropikalnej w moim miescie i babka dala mi specjalny certyfikat po angielsku, wypisala szczegolowo co mam ze soba (leki) no i na koniec przylozyla do tego chyba z 4 lub 5 pieczatek szpitala, swoja itd (tez po angielsku).....

ale taki certyfikat mialem ze soba tylko jeden jedyny raz no i tak sie nie przydal, bo nikt mnie nie kontrolowal. a poza tym nigdy nie slyszalem, zeby ktos mial problemy z wwozem lekow do usa.- najlepiej zaopatrz sie w recepte od lekarza, gdzie beda wypisane te leki..... - w koncu do usa przyjezdzaja miliony turystow i prawie kazdy ma "cos" - a trudno, zeby zabierano im na wjezdzie leki i zeby kazdy potem musial chodzic po amerykanskich lekarzach ;-)

Link to comment
Share on other sites

nie no, bez przesady !! 8)

w ubiegle wakacje bylam w US- turystycznie zreszta. Jechalam do znajomych i umowilismy sie co dokladnie mam im z Polski zabrac. Tam wiadomo ceny sa zazwyczaj wyzsze, wiec postanowilam wyswiadczyc przysluge i porobic tutaj troche zakupow w aptece. Leki immunostymulujace, p/bolowe, na bol gardla rowniez, jakies syropy.. Troche tego bylo. Na zadne nie wymagana byla recepta. Czesc bylo trzeba sprowadzac na zamowienie, bo poprostu byly malo "popularne" :wink:

Nikt mi niczego nie sprawdzal, o nic nie pytal, a bylo tego naprawde sporo.

A co do jedzenia... mialam w torbach troche typowo polskiego jedzenia, jakies slodycze, wódzie nasza polska :D Mama chciala wpakowac mi kielbase, wiejska (dla ciotki ktora nie byla w Polsce pare lat) :) ale powiedzialam "bez przesady" :(

A przy sobie, w bagazu podrecznym mialam paczke moich ulubionych cukieraskow i czekolade toffi :)

No i znowu- zadnych pytan, przetrzasania, inkasowania etc. :lol:

Link to comment
Share on other sites

Archived

This topic is now archived and is closed to further replies.




×
×
  • Create New...