Jump to content

Sacramento I Okolice - Ktos Chetny Na Piwko/kawe/pizze?


Husky

Recommended Posts

Posted

Widze ze czasem ktos sie pojawia z tej okolicy - pewnie jakas drobna czesc grupowiczow (jak ja) mieszka na stale w regionie albo chociaz wybiera sie na wakacje w te okolice. Niestety to nie SF ani LA i cala Polonia w okolicy to poki co 2 osoby co spotkalem... Tak wiec laczmy sie, bracia (i siostry) ;)

Jesli ktos bedzie w regionie Sacramento (najchetniej na polnoc) to zapraszam na piwko/kawe/pizze (w zaleznosci od wieku i preferencji :)

Fajnie byloby poznac grupowiczow z okolicy. A jak ktos tylko na chwile, to moze chociaz jakas rada posluze. Zainteresowani - piszcie na priv.

Posted

ja ok 3 wrzesnia wyjezdzam z seattle i bede sie kierowala na południe ale nie wiem dokładnie jak bede jechac. poczekamy zobaczymy:)

Posted

Ja mieszkam w Reno, Nevada wiec jak Husky bedziesz chcial zwiedzic Reno (to tylko rzut beretem przez gory ) to serdecznie zapraszam na kawke piwko pizze w zaleznosci od preferencji i wieku :rolleyes:

  • 2 weeks later...
Posted

Husky, ja się wybieram z koleżanką na wakacje m.in. w Twoje rejony, ale dopiero w przyszłym roku :(, więc jesli się nie wyprowadzisz do tego czasu ;), to chętnie wpadniemy i wypijemy jakieś bro :)

  • 1 year later...
Posted

Central Valley spoko miejsce, musialem sobie chwile tlumaczyc na "nasze" co to znaczy 110 stopni farenhaita, wiedzialem tylko ze to "duzo" :D

Hiszpanski tez mozna bylo pocwiczyc, poczulem sie znowu jak w Meksyku ;-)

No i walic 100 mil przez plantacje pomaranczy ktore nigdy sie nie kocza - priceless :D

Takie lekki culture shock jak jechalem tego roku z Big Sur do Kings Canyon

Posted

W Roseville i okolicach jest sporo Polakow, nawet polska szkola dla dzieci, ale przewaza tematyka placowo-zabawowa.

Byl polish festival we wrzesniu, nie wiem czy tam chodzisz, polskie piwo, pierogi itd, kupa ludzi.

  • 5 months later...
Posted

Ja mieszkam w Sacra od jakiegos roku juz i tez jakos ciezko mi tu znalezc kogos z Polski. Bylam na tym festiwalu w Roseville, ale nic tam ciekawego nie bylo, a Polacy w Rosevilel to juz pokolenie amerykanskich Polakow, ktorzy ledwo mowia pierogi i kielbasa po polsku - takie przynajmniej odnioslam wrazenie :P

  • 9 months later...
Posted

Malva, dobrze, ze to tylko wrazenie:). Wlasnie na tym festiwalu jest mnostwo Polakow, i mnostwo z nich wklada cale swoje serce w oganizacje wlasnie tego festiwalu. Jednak nie uslyszysz tak latwo polskiego jezyka, bo prawda jest taka, ze mnostwo Amerykanow jest zainteresowanych tym wydarzeniem i przychodzi ich tam coraz wiecej. z roku na rok wiecej, no i nie rozmawia sie juz tam po polsku tak bardzo.Wiem, bo sama tam pomagam, doskonale znam organizatora ktory co prawda mieszka tu od bardzo dawna., ale ani na troche nie zapomnial o swoich korzeniach. Mam nadzieje, ze w tym roku zmienisz zdanie:) pozdrawiam.

Archived

This topic is now archived and is closed to further replies.

×
×
  • Create New...