Jump to content

Rozmowa Z Konsulem - Czy Jest Sens Brać Takie Dokumenty?


Recommended Posts

Witam :)

Pewnie nie brak tu tematów z prośbą o podobną pomoc, ale i ja jej potrzebuję - chcę zaaplikować o wizę, ale mam parę pytań.

Jesteście bardziej doświadczeni i orientujecie się, więc liczę, że ktoś przebrnie i mi pomoże ;)

Oto moja sytuacja:

Jestem studentką 2 roku z całkiem dobrymi wynikami, studia licencjackie. Jestem półsierotą - mój ojciec nie żyje od 2001r. Moja najbliższa rodzina to mama i dziadek, pobieram rentę rodzinną. Rok temu zmarł mój drugi dziadek, po którym razem z rodzeństwem taty odziedziczyliśmy dom ze sporą działką i polem, las i mały kawałek gruntu - każdy po 1/3. Na sprawie spadkowej była też rozwiązana sprawa spadku po tacie, w wyniku której należy do mnie 1/4 domu, w którym mieszkam, 3/4 do mamy. Dom po dziadku sprzedaliśmy, tak więc prawnie figuruję jako współwłaściciel kawałka gruntu, lasu i mojego domu rodzinnego. Dopiero tydzień temu złożyłyśmy z mamą podanie o wpisanie mnie do ksiąg wieczystych domu rodzinnego, z nieruchomości po dziadku mam już odpis.

Co już mam? Zdjęcia, wyciąg z konta oszczędnościowego, zaświadczenie o niekaralności, indeks i legitymację wiadomo.

I tu moje pytania: Czy powinnam udać się do ZUS po zaświadczenie w sprawie renty? (pobierać ją będę jeszcze ponad 3 lata) Czy czekać na wypis z ksiąg wieczystych swojego domu? (ok. miesiąca) Czy jest wgl sens brać wypisy z ksiąg wieczystych którejkolwiek z nieruchomości (lub jakieś inne dokumenty potwiedzające własność - jakie?)?

Co jeszcze zabrać ze sobą, żeby zmaksymalizować szanse na wizę? Czy trzeba jakoś udowadniać związek (nie narzeczeński ani nie małżeński).

Bardzo mi zależy na dostaniu tej wizy (turystyczna). Chcę w sierpniu jechać na ok. 2-4 tygodnie zwiedzić jedno z wybrzeży. Nie mam tam nikogo, do kogo mogę jechać, chcę po prostu ze znajomymi wypożyczyć samochód i zorganizować road trip :) I nie zamierzam tam zostać, tylko co zrobić, żeby konsul w to uwierzył?

Uff, jeśli możecie, pomóżcie. Jeśli te pytania są głupie - wybaczcie, świeżynka ze mnie ;)

Link to comment
Share on other sites

A co miałyby Ci pomóc jakieś dokumenty dotyczące nieruchomości? O takie rzeczy nikt raczej nie pyta. Ewentualnie mogą spytać skąd masz kasę na wycieczkę. Wtedy mówisz, że oszczędności i że dostajesz rentę bo jest taka sytuacja, i sprawa jasna. Nie sądzę żeby chcieli jakieś dokumenty dotyczące tej renty. Najważniejsze w tej rozmowie jest to, żeby mówić prawdę i się nie stresować. Jeśli nie byłaś nigdy w USA i nie masz nikogo w rodzinie kto był/jest tam nielegalnie lub coś tam przeskrobał, to nie ma powodu do obaw że nie dostaniesz wizy. Również pierwsze słyszę, żeby do wizy turystycznej było potrzebne zaświadczenie o niekaralności.

Link to comment
Share on other sites

od kogo wiesz,gdzie wyczytalas o tym zaswiadczeniu?

a co do reszty to odpowiadaj na pytania i krotko .

Przygotuj sobie plan podrozy,aby byl realny i miej go w glowie

a reszta papierow i tak nie pokaza za duzo ze masz kase i nie zostaniesz tam.Od tego sa odpowiedzi :)

Link to comment
Share on other sites

A do jakiej kwoty te oszczędności nie będą wyglądały podejrzanie - ile mniej więcej przelać na konto ?

Dokumenty myślałam, że pomogą pokazać, że mam do czego wracać.

Trzeba przedstawiać konkretnie kiedy i dokąd zamierzam jechać, co robić i dokładnie kiedy wracam? Sierpień jest dość daleko, załatwić wizę już, czy czekać ?

Tak jak mówię, nie dziw się, że zadaję takie pytania - pierwszy raz przechodzę przez ten proces i naczytałam się jak to trudno dostać wizę, to i sie stresuję :)

Link to comment
Share on other sites

ale papiery nie pokaza ze wrocisz ;)

tak samo konto z pewna ilosc kasy,,To ma pokazac Twoj postawa,odpowiedzi :)

Mozesz miec i 5 tys dol na koncie i wyjsc bez wizy. Teraz to sie odbywa na zasadzie pytan i odpowiedzi a nie pokazywania zaswiadczen,kont ktorych i tak nie pokazesz bez zapytania.

Link to comment
Share on other sites

Sierpień jest dość daleko, załatwić wizę już, czy czekać ?

Tak jak mówię, nie dziw się, że zadaję takie pytania - pierwszy raz przechodzę przez ten proces i naczytałam się jak to trudno dostać wizę, to i sie stresuję :)

Ja bym poczekał. Gdyby nie to, że bilety przed samym wylotem będą drogie, to po wizę można iść i tygodnie przed wylotem. Myślę, że luty czy marzec jest ok.

Link to comment
Share on other sites

To troszkę pocieszające, że postawa jest ważniejsza od papierów :)

A jeśli poszłabym w tym tygodniu, to są mniejsze szanse niż na wiosnę? Chciałabym to mieć już za sobą, ale nie wiem, jak to będzie postrzegane :P

Link to comment
Share on other sites

Z wlasnego doswiadczenia moge powiedziec ze trzy razy bylam po wize turystyczna i nigdy nie chcieli ogladac zadnych papierow. Mialam ze soba legitymacje studencka, idneks, zaswiadczenie od pracodawcy o zatrudnieniu na czas nieokreslony. Pytali tylko do kogo, po co, na jak dlugo i gdzie podrozowalam. Inaczej wygladal sytuacja z wiza F1. Tu sie zaczelo dopiero trzepanie. Jeslimasz plan wejechac na wakacajach to ja bym poszla gdzies w marcu po wize, czy to ma znaczenie? nie wiem. Najwazniejsze to sie nie denerwowac, nie cwaniakowac i mowic prawde a nie wymyslac niestworzone historie;)

Link to comment
Share on other sites

Archived

This topic is now archived and is closed to further replies.


×
×
  • Create New...