Kinia19 Posted September 19, 2005 Report Posted September 19, 2005 czesc! chcialabym poprosic was o rade. Mianowicie mam wiz do USA na 10 lat. Bylam juz 2 razy w Stanach. Pierwszy raz prawie dwa miesiace -wakacje (pobyt na 4 mialam wbity) i drugi raz 9 m-cy pozniej bylam prawie 4 m-ce (pobyt mialam na 6 m-cy)- tez wakacje. Chcialabym poleciec na ok. 2 tyg. na swieta Bozego Narodzenia (do rodziny). Czy okres 3 miesiecy pomiedzy ostatnim powrotem a kolejnym lotem na swieta jest wystarczajacy? Pozdrawiam
sly6 Posted September 20, 2005 Report Posted September 20, 2005 kazdorazowo o pobycie decyduje Konsul i rozmowa z Toba . powodzenia
Kinia19 Posted September 20, 2005 Author Report Posted September 20, 2005 kazdorazowo o pobycie decyduje Konsul i rozmowa z Toba .powodzenia Dzieki, ale wiem ze decyduje o tym konsul 8) chcialabym sie tylko dowiedziec czy Waszym zdaniem nie powinnam miec jakichs trudnosci?? Chodzi mi o prywatne odczucia.
sly6 Posted September 21, 2005 Report Posted September 21, 2005 wiesz za krotki jest czas od pobytu ale to swieta wiec powinno byc ok
Kinia19 Posted September 24, 2005 Author Report Posted September 24, 2005 a najlepiej ile odczekac pomiedzy wyjazdami??
majk Posted September 25, 2005 Report Posted September 25, 2005 Najlepiej odczekac jak najdluzej. Na granicy decyduje urzednik imigracyjny. Nie ma odpowiedzi na twoje pytanie. Z tego co piszesz to pierwszy wyjazd mialas na wakacje w 2004 roku ( czyli pewnie przylecialas w okolicach czerwca) teraz bylas w te wakacje i chcesz jechac na zblizajace sie swieta bozego narodzenia czyli 3 wyjazdy do usa w cigu 1,5 roku, troche sporo ( plus dla ciebie ze nie wykorzystywalas maksymalnie mozliwego pobytu). Moja kolezanka miala dokladnie taka sytuacje jak ty wiza 10-letnia, dwa 3-4 miesieczne pobyty w kolejne wakacje a potem wyjazd na 3 tygodnie na przelomie grudnia i stycznia, problemow nie bylo zadnych. Jak mzoe byc w Twoim przypadku nikt Ci nie powie. Zreszta przekraczalas juz granice wiec wiesz jak to wyglada, urzednik moze konczyc zmiane, byc zmeczony, tylko wezmie paszport i wbije wize, inny moze miec zly dzien i moze sie wszystkiego czepiac. W kazdym badz razie przygotuj sie na rozmowe "co, jak, dlaczego, po co" bo jednak czestoliwosc Twoich wizyt w usa jest dosc duza.
sly6 Posted September 25, 2005 Report Posted September 25, 2005 W kazdym razie przygotuj sie na rozmowe "co, jak, dlaczego, po co" bo jednak czestoliwosc Twoich wizyt w usa jest dosc duza. ------------------------------------------------------------------- zgadzam sie z tym
Recommended Posts
Archived
This topic is now archived and is closed to further replies.