Kilka dni po tym, gdy Sąd Najwyższy USA uznał, że obowiązujący w Chicago od 28 lat zakaz posiadania broni był niezgodny z amerykańską konstytucją, w piątek uchwalono w tym mieście najbardziej restrykcyjne w USA przepisy dotyczące posiadania broni palnej. Chicagowscy radni jednogłośnie (45-0) przyjęli w piątek ustawę w sprawie posiadania broni palnej, zaproponowaną zaledwie dzień wcześniej przez burmistrza Richarda Daleya. W myśl nowych przepisów, które wejdą w życie za 10 dni, zakazana będzie sprzedaż broni na terenie samego Chicago. Tylko jedną sztukę będzie można zarejestrować w ciągu miesiąca. Nie będzie można też nosić broni przy sobie - będzie musiała być przechowywana w domu. Władze miejskie w Chicago opowiedziały się za całkowitym zakazem wydawania pozwoleń na posiadanie broni osobom skazanym wcześniej za przestępstwa kryminalne, przemoc domową oraz tym, którzy byli karani (dwa lub więcej razy) za jazdę w stanie nietrzeźwym bądź pod wypływem narkotyków. By uzyskać pozwolenie na posiadanie broni, trzeba będzie ukończyć pięciogodzinny kurs, w tym jednogodzinny ze strzelania, który jednak nie będzie mógł odbyć się na terenie miasta. Za pozwolenie trzeba będzie co trzy lata płacić 100 dol. "To dobra i zgodna z konstytucją ustawa. Ludzie będą mogli bronić się w domu. Nikt nie zabiera wam broni" - powiedział radny z Chicago - James Balcer. INTERIA.PL/PAP
Co o tym myślicie ? Ja myślę, źe mimo iź ustawa z pewnością była ukierunkowana na bezpieczeństwo w mieście, to nie jest to najlepsza jaką radni podjęli. Szczególnie ten fragment mówiący o tym, że mianowicie broń "będzie musiała być przechowywana w domu." Przypuśćmy, że wracam z meczu Chicago Bulls












