Skocz do zawartości

MeganMarkle

Użytkownik
  • Zawartość

    403
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

  • Days Won

    1

MeganMarkle last won the day on 6 Luty

MeganMarkle had the most liked content!

Reputacja

84

O MeganMarkle

  • Tytuł
    Rezydent FORUM

Informacje o profilu

  • Płeć
    Kobieta
  • Lokalizacja
    Warszawa

Ostatnie wizyty

796 wyświetleń profilu
  1. MeganMarkle

    Nowe życie w USA - moje wrażenia

    Taaaa.... tyle że ten Prime słono kosztuje
  2. MeganMarkle

    Nowe życie w USA - moje wrażenia

    O, to ciekawe - poszukam! I tak musze jakiś salon znaleźć bo paznokcie sie same nie zrobią :p
  3. MeganMarkle

    Nowe życie w USA - moje wrażenia

    Dzięki, właśnie niedawno dopiero zauważyłam że tu zawsze ful piszą a całe życie mnie w szkole uczono full
  4. MeganMarkle

    Nowe życie w USA - moje wrażenia

    Jeszcze nic przez net nie zamawiałam na nowy adres, bo tu jest jakoś system że trzeba sie najpierw na jakiś „parcel service” zarejestrować czy coś... dopiero ogarnę :p plus sam pumeks w necie zamawiać to chyba nieefektywne kosztowo?
  5. MeganMarkle

    Nowe życie w USA - moje wrażenia

    Mam do was pytanie ogólno-zakupowe, gdzie ja mogę kupić pumeks?? Marze o tym by wyszorować pięty a nie mogę tego tj nigdzie znaleźć :/ pokochałam ostatnio Target bo wszelkie domowe szpargały do mieszkanka tam znajduje ale tego nie :/ w drogeriach tez nic. Dramat jakiś.. HELP
  6. MeganMarkle

    Nowe życie w USA - moje wrażenia

    Hej Ilo! ja tez najchętniej aplikuje przez easy apply na LinkedIn :p w sumie to tylko tam szukam pracy, no i zrobiłam tez listę firm gdzie chciałabym pracować i tam szukam na ich konkretnych stronach co do kariery. Co do wakacji to staram się rozkoszować nimi teraz bo wiem że jak zacznę pracować to będę tęsknić za tym czasem :p A z drugiej strony czasu nie mamy prawie wcale wolnego bo ciagle gdzieś w pośpiechu cos załatwiamy... dziś udało nam sie w końcu kupić samochod (znaleźliśmy ubezpieczyciela który ubezpiecza osobom bez state DL! A to cud jakiś). Załatwiłam tez w końcu preschool dla córki, wprowadziliśmy sie do nowego mieszkanka, meble zamówione, jeszcze tylko trzeba internet założyć,uff...
  7. MeganMarkle

    Nowe życie w USA - moje wrażenia

    Na pare dni przed wyjazdem, gdy juz nie nie pracowałam to zaaplikowalam do dwóch firm w stanach jeszcze będąc w PL. Adres podałam juz amerykański bo go znałam (mieliśmy sie zatrzymać u przyjaciół), a telefon polski bo innego nie miałam. I tak odezwali sie do mnie w temacie rekrutacji dopiero dwa tygodnie pózniej i jak sie okazało nawet nie kojarzyli jaki numer podałam na resume notabene po tych kilku tygodniach wiem juz ze standardem jest że na początek wysyłają maila że są zainteresowani twoim resume (listów motywacyjnych nikt nie czyta niestety, mimo ze ich wymagają w wielu miejscach :/). Dopiero potem sie umawiają na screening call - rozmowa z HR przez telefon, a dopiero potem pierwsze prawdziwe interview i to tez najczęściej przez telefon. Tak wiec w sumie możesz śmiało z polski juz aplikować jak sądzę. Ja żałuje że tak nie zrobiłam bo teraz prawdopodobnie skończy sie to dwoma miesiącami (w najlepszym wypadku) na bezrobociu w najdroższym możliwym stanie Odkąd tu jesteśmy zaaplikowalam w sumie w 12 rożnych miejsc z czego odezwali sie na razie z trzech i jestem na dość wczesnym etapie rekrutacji... A co do twojego pytania o bycie skreślonym bo pomyślą że szukasz sponsoringu - tez tak myślałam wiec na samej gorze resume, tam gdzie jest summary dałam jak byk wielkimi literami LAWFULL PERMANENT RESIDENT. A dodatkowo w ostatniej sekcji CV gdzie wpisuje sie dodatkowe info dopisałam jeszcze taz ze mam zielona kartę i jestem „fully elegible to work”. Potem i tak do każdej firmy gdzie aplikujesz w formularzu online na 100% zadadzą pytanie czy na pewno nie potrzebujesz sponsorowania ani teraz ani w przyszłości a potem i tak HR z którym będziesz miał screening jeszcze raz dopyta cię czy na 1000% na pewno
  8. MeganMarkle

    Nowe życie w USA - moje wrażenia

    Dzięki bardzo dziś miałam kolejne interview i dobrze poszło! Mam szanse na fajna prace całkiem niedługo ale jeszcze case study i panel interview przede mną , uff... stresuje się też bardzo posłaniem mojej córci do tutejszego żłobka, a właściwie przedszkola. Udało mi sie znaleźć fajny Montessori preschool ale maja miejsca dopiero od września wiec na razie musze poszukać jakiegoś innego co ma summer program ... boje sie jak ona sie odnajdzie bez znajomosci angielskiego
  9. MeganMarkle

    Nowe życie w USA - moje wrażenia

    @kzielu tęsknie za Ohio! W Cinci było mnie stać żeby za pieniądze ze sprzedaży mieszkania w Wawie kupić od ręki dom w dobrej dzielnicy... tutaj mogę zapomnieć :/ najtańsze domy (akceptowalnym stanie i dzielnicy) kosztują min.1mln USD, a im bliżej Sillicon Valley tym gorzej, domy po 5mln i wzwyż
  10. MeganMarkle

    Nowe życie w USA - moje wrażenia

    Pierwsze wrażenia na miejscu? Bosko! Kalifornia jest przepiękna a pogoda i słońce wręcz uzależnia niestety ma to swoją cenę bo jest strasznie drogo:/ na początku zatrzymaliśmy się u przyjaciół, którzy bardzo nam pomogli bo umowę o mieszkanie udało nam się podpisać dopiero wczoraj. Strasznie długo trwała weryfikacja naszych aplikacji a tak w ogóle to nie wynajęli by nam mieszkania wcale jako że nie mamy pracy, mimo że oferowaliśmy nawet zapłacenie czynszu z góry. Uratowało nas to że mieliśmy juz trochę pieniędzy wczesniej w amerykańskim banku i na nasza prośbę ten bank wystawił nam specjalny papier o naszej wypłacalności, uff... strasznie dużo papierologi. Kolejny szok przeżyliśmy w DMV - okazuje sie że Kalifornia nie respektuje w ogóle DL spoza kraju i trzeba zdawać wszystko od zera łącznie z praktycznym egzaminem :/ to znôw zabiera czas bo nauczenie sie teorii tutejszej okazało sie wcale nie takie proste, jest masa zasad o których nigdy nie słyszeliśmy. no i jeszcze taki szczegół jak szukanie pracy.. za to wzięliśmy sie na tydzień przed wylotem i pierwszy odzew był najwcześniej 2tyg po złożeniu aplikacji:/ teraz jesteśmy na etapie wstępnych interview tu i tam ale wszędzie nam mówią ze proces jest wieloetapowy i ze mowa o pracy od sierpnia zapewne tak wiec siedzimy sobie na co prawda zajebistych ale tez najdroższych w życiu wakacjach przez 2 miesiące
  11. Tak, wiem że było już pierdylion podobnych wątków, ale i tak muszę wam napisać jak to wygląda u mnie :p dla tych co mnie nie kojarzą - wygrałam GC w loterii DV 2018, rozmowa w ambasadzie 8.12.17, pierwsze przekroczenie granicy w styczniu 2018, wyjazd na stałe 29.05.18 Po pierwsze przekroczenie granicy wcale nie było takie łatwe. Lecieliśmy do Oakland przez Oslo i na odprawie w Oslo nie chcieli nas puścić do samolotu bo na wizach imigracyjnych było expiry 17.05 a był 29.05. Tłumacze im że granice przekroczyliśmy po raz pierwszy 20.01 i na wizie jest pieczątka tego dowodząca która służy jako zielona karta przez rok, ale nikt z nich o tym nie słyszał. Potem zaczęło się wypytywanie skąd w ogóle mamy zielona kartę wiec mówię że z loterii ale - tu szok - nigdy o czymś nie słyszeli!!! Dramat :/ w końcu udało sie sprowadzić jakiegoś wyższego rangą oficera imigracyjnego który kazal nas puścić do samolotu... na szczęście na lotnisku w Oakland juz nikt o nic nie pytał i było tylko „Welcome back in USA!”
  12. Zgadzam się z autorem wątku, pogoda w Californi wiele wynagradza, słońce jest wręcz uzależniające! Jesteśmy tu tylko dwa tygodnie a były to chyba najlepsze dwa tygodnie naszego życia, zdecydowanie zostajemy
  13. @Przemyslav w temacie wędlin to powiem Ci z autopsji ze mojej mamie jak leciała do USA to skonfiskowali dobre pare kilo próżniowo pakowanych wędlin z walizki - nie było zmiłuj... a nabrała tyle tego żeby przywieźć córce polskie smakołyki kabanosiki poszły do kosza..
  14. A co z lekami wysłanymi poczta? Jak rozumiem tego sie nikt nie przyczepi? Ktoś tu chyba na forum kiedyś pisał ze spoko... a ja pare rzeczy właśnie chce do USA aptecznych ze sobą zabrać.
  15. MeganMarkle

    Szukanie pracy - radźcie

    Tak, zdecydowaliśmy sie wysyłać cały dobytek pocztą polską bo wychodzi to zdecydowanie najtaniej z wszystkich opcji - i jak do tej pory nie zdarzyło mi sie żeby jakaś paczka kiedyś nie doszła. No ale teraz wysłałam morzem a nie lotniczą i 7 tygodni juz czekam... :/ a to dopiero 1/3 paczek wysłana.. @ilon my mebli nie bierzemy, ubrań tez w sumie niewiele ale jest sporo pamiątek (głownie zdjęcia i albumy) które musze zabrać. Plus tona zabawek mojej małej na razie wysłanych 5 paczej po 10-15kg każda, jeszcze drugie tyle pójdzie na pewno... do tego 3 walizki do samolotu plus 2 * sprzęt narciarski i lecimy i tak - do SF !! Dolino Krzemowa zatrudnij mnie! ;D
×