Jump to content

MeganMarkle

Użytkownik
  • Content Count

    1,008
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    20

MeganMarkle last won the day on October 5 2019

MeganMarkle had the most liked content!

Community Reputation

263

3 Followers

About MeganMarkle

  • Rank
    Rezydent FORUM

Informacje o profilu

  • Płeć
    Kobieta
  • Lokalizacja
    California

Recent Profile Visitors

2,017 profile views
  1. A czy babcia moze potem pójść do dowolnego USC w Polsce? Bo my już od dawna z PL wymeldowani ... i czy jak polecimy do PL całą rodziną - rodZice na polskich paszportach a młody z amerykanskim (bo polskiego nie ma na razie) to na lotnisku powiedzmy w takim Frankfurcie może z nami pójść do bramki dla obywateli UE czy musimy wszyscy stać dla Non-EU?
  2. DZieki bardzo! Myśle że położę go na prześcieradle białym i będzie gites
  3. Czy ktoś robił sam zdjęcie do paszportu dziecka, konkretnie niemowlaka który nie siedzi ? Chodzi o paszport amerykański... jest jakiś prosty sposób by to skadrować łatwo wg wymagań? Mogę to zrobic iphonem i potem wydrukować w Walgreens czy gdzieś?
  4. Ok, no może „masowo” to nie było idealne określenie :p chodziło mi o to ze jak jest czerwone ale nic nie jedzie to wiele ludzi po prostu idzie. I owszem @Zuza007 można za to mandat dostac, mnie również zdarzyło się zapłacić ale to mnie od takich zachowań nie powstrzymywało... teraz mnie powstrzymuje to że nie chce córce złego przykładu dawać wiec zawsze grzecznie czekamy na zielone. Ale jak jestem sama to no... czasem mi się zdarza czmychnąć (tak wiem, żyję na krawędzi :D)
  5. WHAT? Całe życie popylałam w Polsce na czerwonym przez pasy, w wawie to masowo ludzie tak robią... nawet nie zwróciłam na to uwagi w NYC to wydaje mi się to na maksa normalne. To raczej w CA przeżyłam szok i zdziwienie bo to na serio ludzie czekają grzecznie na zielone.... weird
  6. Gratulacje!!! Mój miał 9lbs i 12oz jak się urodził wiec tez kloc, ale był na świecie już 4h od pierwszych skurczy (drugi poród to i łatwiej). Pamietaj że pierwsze 3m trzeba tylko przetrwac, taki trochę boot camp... potem będzie łatwiej ;P
  7. Nie dziwie się że niełatwo Ci się otrzasnac, okropne doświadczenie :O ale szacun że zachowałeś zimną krew i udało Ci się obronić! Z drugiej strony nie jestem zdziwiona, że takie rzeczy się dzieją bo pamietam z czasów mojego W&T ponad 14 lat temu że w gazetach w NYC podobne historie nożowników w metrze opisywali. Pamietam jak dziś bo stałam na jednej ze stacji metra i czytałam w gazecie że właśnie wczoraj na tej dokładnie stacji w srodku dnia pocięli nożem dziewczynę bo nie chciała kasy dać O.O aczkolwiek mojego kolegę w Warszawie pchnęli nożem w tramwaju jadącym z centrum na Pragę, pełnym ludzi, w samo południe. Dostał noż w udo zanim zdążył po portfel sięgnąć :/ a ja przez całe studia zlazilam pieszo po pijaku całą stolice i inne zadupia wlekąc swój pijany tyłek na nocny autobus :p
  8. MeganMarkle

    Arizona Explorers

    O co chodzi z tym fioletem na niebie bo ja nie w temacie...
  9. Co najmniej 2-3h a na twoim miejscu to bym wzięła baaaardzo duży zapas godzin bo nigdy nic nie wiadomo
  10. Wow.... tyle zachodu dla takiego sikacza
  11. Ja byłam na Florydzie w listopadzie i było już chłodnawo (aczkolwiek nadal cieplej niż w Polsce latem nad Bałtykiem ), na plazy się wygrzalysmy... w Miami Beach bardzo mi się podobało (plaza nieziemska!) ale wg mnie to nie jest miejsce dla dzieci.. tak samo Miami. Key West i reszta „kluczy” to wg mnie mega przereklamowane turystyczne miejsca i nie warte swej ceny. Mi również się podobało od strony zatoki , np w Tampie (fajna plaza, spokojne miasto), aczkolwiek było tam mocno geriatrycznie (wszędzie emeryci ;)). Szczerze mówiąc z 2 dzieci w tym wieku to bym nie cisnęła się na Florydę bo to nie jest miejsce na tyle fajne by było warte tak dalekiej podróży. Polecałabym na Kanary - tam jest mega! I hotele z milionem fajnych animacji dla dzieciaków, byliśmy na Teneryfie i było extra. Marzymy by wrócić.... tyle ze lot tam z Kalifornii w ogóle nam się nie kalkuluje :p
  12. To prawda. Mój kolega tak właśnie po W&T zmienił sobie status i został jeszcze rok, niby jako student myślał że jest wielki cwaniak a jak wrócił do PL i za rok chciał znów na W&T jechac to dostał odmowę i nara. Do dziś sobie w brodę pluje... @patka12345 jak ten twój rodzic taki kochający i pragnący zjednoczenia z córką i jej dobra to dlaczego nie wroci do Polski po prostu? Bo ściąganie tam Ciebie do nielegalnego życia nie jest w twoim interesie w ogóle i prędzej czy później będziesz tego żałować niestety...
  13. @rzecze1 widzę, żem mało oryginalna w takim razie, bo moja historia też się zaczęła na W&T, lądowaniem na JFK tyle że w 2005.... Musiałam się dostac do Bostonu i tez nie miałam planu jak to zrobić z JFK a byłam sama. W samolocie przypadkiem spotkałam dawną znajomą która z 3 kolegami tez jechała na W&T tyle że do innego stanu. Było nas wiec 5 i nie ogarnąwszy co to AirTrain wzięliśmy po prostu taksówkę by nas zawiozła na Pen station. Nigdy nie zapomnę widoku Manhattanu na horyzoncie, coś niesamowitego! Oczywiście kierowca nas oszukał, zczardżowal zawyżoną stawkę plus toll (o którym nie wiedzieliśmy ze będzie) i zabulilismy za ten przejazd jak za zboże po czym rozstaliśmy się bo oni jechali gdzieś indziej. A ja sama dotarłam jakoś na Penn i autobusem do Bostonu. Na zwiedzanie NYC przyszedł czas trochę później gdy odwiedzałam kolegę na Long Island, notabene pracującego tam nielegalnie nie będę zanudzać was tu opisem moich wrażeń, ale najlepiej wspominam widok z Empire State i imprezę w klubie. Ogólnie wrażenia super mimo ze spaliśmy w mikroskopijnym pokoju w najbardziej chyba obskurnym motelu jakim się dało Było super...
  14. To nie jest wg mnie kwestia braku czasu, bo ja akurat nienawidzę stania nad garami i baaaarszo rzadko robię cokolwiek co zajmuje dłużej niż 20min, ale wg mnie tutaj całkiem łatwo złapać coś zdrowego do zjedzenia na szybko tylko trzeba chcieć - w każdym dużym supermarkecie np można kupić gotowe sałatki - są warzywa, dodatki i sos a nawet załączony widelec. Gotowiec ! Ja wcinam te sałatki bardzo często jak mi się nie chce robic w domu. Są tez mrożone warzywa (wrzucasz na patelnie i gotowe) albo pokrojone już zestawy warzyw do zupy, nawet obrane. Można tez zawsze kupić sobie jogurt i banana zamiast paczki czipsów. Ale trzeba chcieć... tak naprawdę wszystko jednak sprowadza się do nawyków wyniesionych z domu i świadomości. Ok, tez byłam kiedyś młoda, balowałam na mieście, paliłam szlugi, piłam wóde i żarłam kebaba na dworcu centralnym w wawie czekając na nocny autobus do domu, wiec swieta nie jestem :p ale w USA wg mnie jest dużo większa motywacja by o zdrowie dbać bo leczenie kosztuje potwornie dużo. I rozumiem jeszcze młodych zapracowanych ludzi ale matek kupujących dzieciom czipsy, cukierki i colę już nie rozumiem. Tak samo jak znajomych Amerykanów (a mam takich) co uważają że jestem dziwna bo czytam etykiety produktów w sklepie zanim je kupie
×
×
  • Create New...