Jump to content

MeganMarkle

Użytkownik
  • Content Count

    1,201
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    20

Everything posted by MeganMarkle

  1. Tak, to prawda, dostępny jest tylko pasternak... ta pietruszka to był taki skrót myślowy tylko wiele bym dała za prawdziwy korzeń pietruszki bo ten pasternak to ohyda a pietruszkę w Polsce uwielbiałam sobie chrupać na surowo tak jak marchewkę. Pasternak teraz tez czasem jem ale smak bardzo średni :/ jednak nauczyłam się z tym żyć bo co zrobić... dobrze że chociaż korzeń selera i por można dostac bo bez tego zupy sobie nie wyobrażam.
  2. Jak kupowałam w Safewayu włoszczyznę na zupe (marchew, pietruszka, seler, buraki, por itp) to kasjerka każdemu warzywu z osobna (poza marchewka) się przyglądała i pytała co to i jak się nazywa bo ona nie wie
  3. U nas tez co rano 24-27 stopni, tyle że Celsjusza @Jackie zapraszamy do SoCal wygrzać kości!! Ja odkąd przeprowadziłam się do LA codziennie zdycham z gorąca, czuje się jakbym w piekniku mieszkała a już wyjście do sklepu w tej cholernej masce na twarzy to jakaś masakra w tym upale .... ostatni pare dni dopiero zrobiło się chłodniej i rozkoszuje się każda chwilą! Marzy mi się mieszkanie w Minnesocie albo na południu Kanady, bo z tych zimnolubnych.. no ale niestety mój dream job jest tu w LA na razie
  4. Ja tez tęsknie za chłodem z BA ale za Oakland czy Berkeley nie tęsknie wcale, bezdomny na bezdomnym, nie wiem jak można tam mieszkać..... jak bym miała wybierać to apartament w SF z widokiem na Bay Bridge
  5. Notabene dziś idąc na spacer przechodziłam obok wjazdu na autostradę (jak to w LA) i zobaczyłam na oznaczeniu tejże drogi ciekawy dopisek, rozszyfrowujący skrót US w sposób który wiele o tym kraju mówi: US = Unfair Success / United Segregation. W punkt
  6. Nie wiem czy trolujesz czy na serio pytasz ale po pierwsze ceny domów nie są takie jak w PL, po drugie bezdomni w usa są inni niż bezdomni w PL, po trzecie usa to nie jest kraj dla ludzi biednych ani starych (system ci nie pomoże jak ci się powinie noga)
  7. A tak swoją droga to skoro musimy teraz dopłacać do podatków (w ramach rozliczenia się za zeszły rok z dochodów) to nie mogą nam po prostu jakby znetowac jednego z drugim? Bo co oni nam wysyłają jeden czek a my im drugi...
  8. A co ze „stimulus checks” które zaraz IRS będzie rozsyłał. Czy to tez będzie postrzegane jako pobieranie benefitów? Nikt z nas przecież o to nie prosi, Trump sam to wciska ludziom...
  9. OMG, Pati strasznie wspolczuje strasznie Ci się trafiło... ja tez odkładałam leczenie zębów na „po ciąży” i udało mi się jeszcze w lutym usunąć zęba (notabene była to ósemka do usunięcia której uparli się że potrzebna narkoza i jeszcze bzdur mi nagadali ze 24h nie mogę po tym kp, po czym jak sprawdziłam co mi podają to się okazało ze całkowicie bezpieczne przy karmieniu piersia. Niekompetencja poraża). A potem jeszcze ubezpieczenie mi odmówiło zapłacenia za te narkozę bo uznali, że przy usuwaniu zęba nie jest to konieczność lecz moje widzimisie i 500$ mam za to sama zapłacić. Wiec tak się wscieklam, że zadzwoniłam tam z mordą, po czym zadzwoniłam do mojego dentysty co to usuwał również z morda że ma pisać pismo do ubezpieczalni mojej że mi kazali te narkozę zrobić.... wióry leciały Ostatecznie ubezpieczyciel wycofał się z obciążenia mnie kosztami. Mam nadzieje, że uda Ci się znaleźć jakiegoś lekarza który ci to jednak wyleczy mimo covida. Ja bym chyba dzwoniła do pierwszego lepszego i mówiła ze to emergency ...
  10. Tez się tego obawiam... co prawda zaproponował że sam naprawi ale nie ma opcji na lecenie do Baya po to, raz ze epidemia a dwa ze ja od poniedziałku zaczynam nowa prace i nie ma kto się zająć dziećmi
  11. Okazuje się że koronę chyba mu ściągać musza żeby to leczyć i stad koszty jak sadze... no i ściagają lekarza w niedziele specjalnie do gabinetu żeby go przyjąć. Tak to wyliczyli jak poniżej. Ponawiam pytanie czy sądzicie ze da się przycisnąć dentystę który tak to spaprał żeby pokrył teraz koszt tego leczenia??
  12. Słuchajcie, może nie na temat ale mam taki problem - mój mąż miał u dentysty łataną dziurę w zębie (zwykle wypełnienie), było to ok. listopada. Jakieś 3tyg temu zaczął go ten ząb bolec przy jedzeniu (coś naciska na nerw i czuje ostry ból przy gryzieniu). Kontaktował się z dentysta który mu to robił, powiedział mu że mu to naprawi w gratisie ale nie teraz bo jest covid a to nie jest emergency skoro nie boli cały czas. No ok. Tyle, że teraz się przeprowadziliśmy do LA, męża boli to już bardzo mocno i skontaktował się z dentysta tutaj który na podstawie konsultacji wideo stwierdził ze konieczne leczenie kanałowe - koszt już po odliczeniu ubezpieczenia to ponad 2000$ :O Moje pytanie jest wiec takie czy jest szansa pociągnąć do odpowiedzialności dentystę który tak to spieprzyl i obciążyć go tymi kosztami. Bo czemu niby mamy bulic za to my? Jak byście to rozegrali?? Help
  13. Eeeeee.... czy tylko ja myślałam że jak Cymes to chodzi o wódkę?
  14. Ja szczerze mówiąc nie rozumiem co to znaczy „z ogłoszeniami dla Polaków”. To znaczy szukanie pracy tylko w języku polskim u Polaków? Dlaczego? Jeśli macie GC to możecie przecież szukać pracy gdziekolwiek. Ja osobiscie nie znam żadnego polskiego portalu w CA, to znaczy znam jakies tam strony Polonii i grupy na FB tez są ale to jest dno wg mnie... Poznałam fajnych Polaków w CA ale w realu co do szukania mieszkania to my znaleźliśmy przez Zillow, prace przez LinkedIn, ale nie wiem jakie macie wykształcenie i kwalifikacje... ciężko tak radzić na ślepo. Powiem tylko tyle, że teraz kiepski moment na wyjazd do usa (nie mam na myśli obecnego momentu epidemii ale raczej najbliższe 2 lata) bo zaczyna się właśnie głęboka recesja i rośnie bardzo bezrobocie
  15. Chwila moment.... z tego co ja pamietam, to te 2 lata doświadczenia to trzeba mieć w zawodzie który się załapał na listę zawodów uznawanych przez USCIS a nie byle co. Także najpierw sprawdź sobie te listę bo coś czuje, że się nie łapiesz (ale może się myle)... Pamietaj tez, że szanse bycia wylosowanym w loterii to ok.0.4% a po wylosowaniu musisz jeszcze przejsc pozytywnie rozmowę w ambasadzie itp, a cały proces od złożenia zgłoszenia do loterii do wyjazdu to 1.5 do 2 lat. Tyle trwa proces...
  16. Ja się zastanawiałam ostatnio jak tam @ilya_ bo w tym NYC to jak w epicentrum zarazy
  17. Ja tez się bardzo boje... zwłaszcza że za 3 dni mamy przeprowadzkę - w szczycie epidemii jacyś obcy goście maja przyjść i moje rzeczy nosić, strasznie mnie to stresuje.. staram się zapakować wszystko sama, nawet meble, żeby jak najmniej dotykali czegokolwiek. Przez to wszystko nie mam czasu na swieta i olałam w całości temat w tym roku. Smutno jakoś ale coz dobrze ze tesciowej test negatywny wyszedł!
  18. Niebardzo rozumiem logikę takiego zarządzenia. Ryzyko przetrwania wirusa na przesyłce jest niskie a jeśli nawet to odbiorca może przecież zrobić temu pudełku czy kopertę „kwarantannę”. Że już nie wspomnę ze krajowa poczta jakoś działa - a wirus taki sam w PL jak i poza.... ręce opadają
  19. MeganMarkle

    Alaska

    Napisz do niej na priv
  20. Tez mam takie maski w domu i trzymam. Przydają się co roku jak są pożary i kłęby dymu czarnego (jak to w CA )
  21. Ja osobiscie do wymiany polecam Cinkciarza, bezpieczny, kursy dobre... aczkolwiek niech babcia lepiej poczeka, jeszcze będzie dolar po 7zl... teraz to jest nic
  22. Bardzo bym sie ucieszyla! Zapraszamy Lidla do CA
  23. W każdej branży się trafi taki co kokosy trzepie, ale to nie znaczy ze każda branża jako ogół dobrze płaci a kolega z Lidla notabene podpada pod retail a nie logistykę i transport. A tak całkiem na marginesie to do Lidla mam mega szacunek. Był to kiedyś mój klient korporacyjny i pracują zupełnie inaczej niż inne sieci, niemiecki HQ trzyma łapę na każdej dezycji i promocji, nawet zagranicznej, wszystko jest bardzo przemyślne i solidne. I udało im się wejść na amerykański rynek co jest bardzo trudne biorąc pod uwagę różniące kulturowe i komercyjne realia. Walmart na podbijaniu Europy poległ
  24. Ja głównie zupy i sałatki, staram się zjadać na bieżąco „perishables” upolowane przez męża raz na tydzień A dziś uważam że przeszłam samą siebie bo lepiłam pierogi z mięsem z ząbkującym niemowlakiem na rękach i rozrabiającą 4latką która koniecznie chciała pomóc
  25. Zgadzam się w pełni, że nie bez powodu epidemie w kółko w Chinach (czy raczej na dalekim wschodzie) się zaczynaja; notabene nawet dżuma stamtąd właśnie się oryginalnie wzięła w średniowieczu zanim kupcy zawlekli ją do Europy... Chodziło mi bardziej o to, że takie elementy kultury bardzo ciężko jest zwalczyć (mimo że się powinno) i kto jest bez winy niechaj pierwszy rzuci kamień. Nasza „kaukaska” nazwijmy to, kultura, tez ma to i owo na sumieniu. Ale czy tak łatwo wykorzenić np picie alkoholu? Niejeden już próbował i picie ma się świetnie, niszczy zdrowie i życie na masowa skale ale nie tak spektakularnie jak covid... i nie wierze że walka z alkoholizmem kiedykolwiek zostanie wygrana w Polsce czy np w Rosji. Nie mówiąc już o tym że HIV do US z tego co pamietam przywlókł również biały człowiek, kanadyjski steward który lubił się „ostro” zabawić ... czy nie możemy mowic o światowej epidemii (pandemii?) AIDS czy alkoholizmu? Możemy. Wiec tak, Chińczycy dali dupy, maja słabe elementy kultury za które powinni się zabrac, mają tez potworny reżim i to osobna sprawa. Chodziło mi tylko o to że pewne rzeczy są baaaardzo trudne do zmienienia i nie tylko Chińczycy maja coś na sumieniu.
×
×
  • Create New...