Skocz do zawartości

pida

Użytkownik
  • Zawartość

    50
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

  • Days Won

    1

pida last won the day on 18 Luty

pida had the most liked content!

Reputacja

7

Ostatnie wizyty

Blok z ostatnimi odwiedzającymi dany profil jest wyłączony i nie jest wyświetlany użytkownikom.

  1. Dzięki za szczegółową odpowiedź!
  2. Cee, ja przylatuje z USA do Europy, najpierw do Anglii a potem do Polski. Będę podróżować na amerykańskim i polskim paszporcie. Będę miał ze sobą rownież US passport card, US DL i IDP. Mógłbym tylko podróżować na amerykańskim paszporcie, ale w Polsce jestem legalnie zobowiązany użyć polskiego gdyż wciąż jestem obywatelem Polski. Dla mnie noszenie ze sobą książkę paszportową przez cały czas zamiast trzymanie w hotelu to nie potrzebne ryzyko. Dlatego mam nadzieję że bary, kluby w UK lub w Polsce, nie są aż tak obsesyjnie na kartowanie tak jak w USA jeśli wyglądasz poniżej 25. Byłem na wakacjach w Meksyku gdzie minimalny wiek to 18 i tam raczej nie kartują przy serwowaniu alkoholu Sly jeśli mój DL i skan dokumentu z telefonu mi wystarczy to byłoby świetnie. [edit: odpowiedź maciopa przekonała mnie że mogę duże dokumenty zostawić w hotelu ]
  3. - Czy łatwo mi będzie zamówić drinka w barze lub w sklepie tylko na podstawie amerykańskiego prawa jazdy (lub nawet karty paszportowej) i zostawić paszport w sejfie w hotelu. Jedynie co bym wziął ze sobą to kopię mojego pełnego paszportu. Będę w Londynie i w Krakowie. Dziękuję za poradę.
  4. pida

    Poznawanie ludzi

    Już widzę konwersację jak tak: A: Hi, I am Greg, nice to meet to you! B: Nice to meet you too!, I am Anna! A: Where do you live, where you are from? Blah blah blah Kto wie, może trafisz na jakiegoś dziwaka który okaże się super przez Internet ale ewentualnie jak przylecisz do niego poznać się osobiście może będzie chciał nie tylko być kumplem ale również pójść z tobą do łóżka. Mógłby przez internet powiedzieć że ma 20 lat ale tak na prawdę jest 50 letnim predatorem czyhający na swoją ofiarę! Przynajmniej poznaj kogoś przez Skypa lub inny videochat. Jak bym unikał "pen pals". Najlepiej zastanów się co cię interesuje, jakie hobby i następnie dołącz do forum wokół tego. Zamiast pozdrawiać i udzielać twoich osobistych informacji do byle kogo co może być nie warto, przynajmniej poznasz ludzi z którymi masz wspólny temat i zainteresowania i przynajmniej dużo coś się od tych ludzi nauczysz.
  5. Albo kiedy jesteśmy Ruskami po Polska jest częścią Rosji . Moja reakcja na to prawie chce odpowiedzieć "Hey, is your neck red?"
  6. pida

    Plusy I Minusy Ruchu Bezwizowego

    Bezinteresowne zaszkodzenie komuś z powodu zazdrości jest po prostu patologicznie głupotą. Przypomina mi się dowcip o diable z kociołkiem i Polakami:
  7. pida

    Plusy I Minusy Ruchu Bezwizowego

    Ja pracuję w dużej Amerykańskiej firmie i tam miałem okazję doświadczyć Amerykanów co lekko konkurowali/zazdrościli poza współpracą. Ale to nie jest tak że nie nawidzą siebie, tylko jeden drugiego nie za bardzo lubi, bo jeden chce rządzić a drugi nie chce słuchać i vice-versa. W USA jeśli pracujesz legalnie (nie na czarno) i pracodawca ci nie wypłaci, możesz sądzić o odszkodowanie i wtedy muszą ci wypłacić znacznie większą sumę. Nie wszedzie jest co tydzień. To raczej widziałem tylko w retail. W biurze to zazwyczaj co dwa tygodnie jest standardem.
  8. pida

    Plusy I Minusy Ruchu Bezwizowego

    Na prawdę nigdy nie slyszałas o "dumb Pollack" żartach? Chociaż dzisiaj to już rzadsze, to były bardziej powszechne chyba w latach 80. Np. How many Polish does it take to change a light bulb?
  9. pida

    Plusy I Minusy Ruchu Bezwizowego

    Mi się wydaje że to ludzka natura i zazdrość, zawiść, itd istnieje wszędzie. Amerykanie nie są naturalnie bardziej "mili" lub "uprzejmi" od Polaków, tylko to poprostu jest bardziej powszechnym zwyczajem. Może you got point jak Polak się patrzy na drugiego wilka w windzie, kiedy byłem raz w konsulacie polskim w Chicago, to widziałem jednego męża z żoną co głupio się na mnie gapił (jak sroka w kość). Ani dzień dobry ani nic. Albo mu się podobałem albo był po prostu upierdliwy. Tak czy siak to było creepy. Nietolerancyjność tak jak nietolerancyjność do LGBT to może jest w Polsce poważnie powszechne z powodu większości bycia Katolikami a Polska "katolickim stanem", ale ten sam trend jest powszechny w krajach byłego ZSSR i Rosji co były mniej religijne podczas gdy w Hiszpani to związki jednopłciowe zostały zalegalizowane i akceptacja jest bardziej powszechna. Nikt normalny nie spodziewa się bycia kumplem zaraz po zapoznaniu, ale także przez rok udawać najlepszego kumpla i potem zniknąć z radaru poprzez absolutnie unikania kontaktu podczas gdy się tej osoby nie uraziło i też to jest nie normalne. Wolałbym gdyby po miesiącu powiedzieli mi to brush off bo mnie nie lubili zamiast robić cyrk przez cały rok.
  10. pida

    Plusy I Minusy Ruchu Bezwizowego

    A dlaczego? Czy tak się nie dzieje pomiędzy imigrantami z innych narodów? Jako wróg czy masz na myśli "burden" czy ktoś głupio zazdrosny? To może bez nie znaczenia mi się lepiej powodzi teraz tam gdzie mniej gdzie mniej Polakow.
  11. pida

    Plusy I Minusy Ruchu Bezwizowego

    O tak jeszcze chciałbym dodać, to że Chicago ma pełno Polaków, co jest raczej bardziej amerykanie polskiego pochodzenia co nawet mogą nie znać polskiego, to nie znaczy że będziesz mieć tam tak fajnie bo jest dużo Polaków! Bardzo mało tam jest Polaków z Polski, większość to urodziło się tam ale kiedy zostali sprowadzeni jako małe dzieci i byli w stanie dorosnąć w pełni jako Amerykanie.
  12. pida

    Plusy I Minusy Ruchu Bezwizowego

    No i jeszcze trzeba wspomnieć polski akcent jak wszyscy się łatwo nałapią i jak lokalni traktuję cię gorzej niż sami swoich, nawet jak cię rozumią. Na dodatek tutaj bardzo popularne jest fałszywe gorące przyjazne nastawienie ale tylko kiedy Cię potrzebują albo kiedy myślą że możesz się przydać. Jeśli Cię nie potrzebują, to Cię będą ignorować, czasem nawet prosto zatrzeć twoją twarz. Nie będą przyznawać się jeśli maja jakiś problem z tobą, po prostu ci wbiją noż w plecy. Możesz być z jakimiś ludźmi dobrym kumplem przez cały rok a potem mogą udawać jakby cię w ogóle nie znali. Z takim nastawieniem spotkałem się z amerykańskimi rówieśnikami w rejonach Chicago, Midwest. Ten "Midwestern Friendliness" to myth. Juz bardziej wolę ludzi na wybrzeżach, chociaż w pierwszych kontaktach bardziej chłodni ale jak się zakolegujesz to prędzej zostaną w z Tobą w kontakcie i prędzej szczerzy (co do wspomnienia twoich wad, grzecznością się mniej przejmują) nawet w Północnej Kalifornii, bo tam jest dużo transplantów ze wschodniego wybrzeża, przynajmniej tam gdzie pracuję. A po drugie tam jest dużo imigrantów i ludzie są przyzwyczajeni do FOB i bardziej otwarci do innych kultur. W Chicago też są imigranci, ale w większości to lokalni ze stanu Illinois i ze sąsiednich stanów. Więc tam rasizm, ksenofobia, homofobia i nawet żarty o Polakach są tam w sumie powszechne. Najwiecej żartów o Polakach słyszałem od Amerykanów co byli pochodzenia włoskiego.
  13. pida

    Plusy I Minusy Ruchu Bezwizowego

    Czy w ogóle większość tu z Was co mieszka na stałe w USA od ponad 10 lat, miał znajomego z Polski co nadal mieszka w Polsce wpaść do USA aby tak odwiedzić? Czy kiedykolwiek powiedział że dostanie wizy było problemem? Ja miałem kolegę co zaoferowałem mu pokryć koszt wizy turystycznej, jeśli by sam pokrył za koszty loty i nie był zainteresowany. Nawet moja rodzinka z Anglii nie pieszy się z odwiedzinami do Stanów Jak kogoś stać na podróż to stać na koszty wizy. Jedynym praktycznym uniedogodnieniem to jest stanie w kolejce do ambasady i obowiązek brania dnia wolnego z pracy. Mi jako obywatelowi USA nie przeszkadza że musiałbym zapłacić większe koszty wizy do Chin lub Rosji niż wyłącznie obywatele polscy mieszkający na zielonej karcie lub w Polsce. Mam w przyszłości plan zobaczyć oba kraje i nie przeszkadza mi jaki tam ustrój rządzi. Jak mam ochotę zobaczyć Wielki Mur lub Sankt Petersburg podczas białej nocy to wybiorę się i zobaczę!
  14. Na pewno na wniosku bedą pytać ale również pytać o wyjaśnienie jeśli odpowiesz tak. Jeśli miałeś tylko wykroczenie ale nie przestępstwo to masz lepszą szansę na dostanie wizy. To czy odnajdą czy nie to nie ma znaczenia. Teoretycznie masz obligację odpowiedzieć wniosek zgodnie z prawdą, ale nie musisz dobrowolnie podawać im wszystkich informacji. Mógłbyś pójść na Avvo i tak zadać bezpłatne lub płatnie pytanie dla imigracyjnych adwokatów. Z tego co wiem to wszyscy aplikańci po skończeniu 16 lat we wniosku o wizę imigracyjną są proszeni o zaświadczenie o niekaralności z KRS (police certificate). Nie wiem czy to się odnosi nieimigracyjnych - wiza turystyczna. Żeby automatycznie odnaleźć twoje dane to musiałbyś popełnić przestępstwo w Stanach. Jest to wątpliwe że rząd polski (MS) automatycznie udziela twoje dane do rządów amerykańskich szczególnie w drobnych sprawach. Po to pytają abyś zestawił dla nich takie zaświadczenie i jakie szczegóły kiedy oni to chcą od ciebie bo sami dostępy nie mają. Po drugie jeśli nie widniejesz w KRS to praktycznie nie byłeś karany, chociaż teoretycznie byłeś bo nie ma publicznego rekordu do użycia przeciw tobie. Jeśli byłeś karany w Stanach, to musiałbyś wyszukać dane o sobie w hrabstwie (state county) gdzie ci udzielono mandat lub wyrok. Jeśli taki jest rekord to mogą to odnaleźć. Jeśli to było przekroczenie prędkości to nie masz się o co martwić :).
  15. pida

    High School w USA

    Nie jest jasne z twojego postu, jakim celem byłby twój wyjazd do USA. Wakacje czy szkolenie? Szkolenie języka angielskiego czy jakiś kierunek planujesz wybrać na studia po liceum? Jeśli chcesz iść na wakacje to najlepiej w twoim wypadku byłoby się starać o wizę turystyczną na 3-6 miesięcy. Jest ryzyko że mogą ci odmówić więc wykaż silne związki z Polską. Może lepiej poczekaj aż dostaniesz się na studia. Ze strony DHS wynika żeby wypełnić I-20 to musiałabyś mieć sponsorstwo przez szkołę, więc o co pytasz jak to załatwić na "własną rękę" to nie możliwe. College i uniwersytety mają powszechnie programy typu foreign student exchange. Co do high school, to nie wiem ale większość publicznych HS są na kiepskim poziomie chyba że masz plan pójść na prywatną szkołę. Nie wiem, może twój wujek mieszka w bardzo dobrym dystrykcie, ale typowo to jest bardzo w drogich dzielnicach gdzie ceny domów i dochody od podatków są wysokie. To nie jest jak w Polsce, gdzie wszystkie szkoły są centralnie fundowane z ministerstwa edukacji i licea konkurują ze sobą o lepszych studentów poprzez wyniki świadectw i matur. Te w USA licea - high schools, szczególnie publiczne, działają tak jak w Polsce podstawówki czy gimnazja. Do którego pójdziesz zależy od gdzie mieszkasz i do klas uczęszczasz z ludźmi wybitnymi którzy chcą się uczyć i z tymi którzy nie chcą i wolą wagarować, prokrastynować i używać nałogi. Chcesz powrotu do gimnazjum podczas transferu z polskiego liceum do amerykańskiego high school? Chcesz aby nauczyciele traktowali cię bardziej jak w podstawówce niż liceum (gdzie masz teraz trochę więcej wolności), to pójdź do publicznego amerykańskiego high school :/ Naprawdę co teraz masz to w USA nie zaczyna się aż dopiero pójdziesz na college. Polecam, legalnie podszkolić się najpierw w Anglii aby upłynnić angielski i potem w zależności od twojej sytuacji finansowej starać się do USA na studia lub pracę po studiach. Studia w USA są naprawdę drogie i te koszty nie usprawiedliwiają średnie zarobki nowi absolwenci dostają na rynku pracy po zdobyciu dyplomu. Jednym z tych powodów jest kompetencja z importowaną tanią siłą roboczą z innych krajów (H1B1, it). W USA work-life balance jest naprawdę zły. Na średnio masz tylko 2 tygodnie urlopu na roku. Średnio ludzie pracują więcej niż 40 godzin na tydzień, często także w weekendy i poza godzinami pracy wieczorami, to zależy od kierunku. Jeśli dla ciebie będzie ważne 4 tygodnie urlopu na rok po studiach i gwarancję że nie pracujesz w sobotę i niedzielę to USA dla ciebie nie jest dobrym wyborem. Jeśli wciąż chcesz tam wybrać się to najlepiej postaraj się podczas studiów lub po o internship/pracę w dużej amerykańskiej firmie w Europie co ci może później zasponsorować transfer do USA i wszelkie papierkowe robotę wypełnią za ciebie. Mogą ci zasponsorować albo tymczasową wizę roboczą (tak jak H1B1) albo od razu zieloną kartę. Najprawdopodobnie najpierw dostałabyś tymczasową zanim byś dostała zieloną kartę aby odpracować "dług" dla twojego pracodawcy-sponsora. Tylko zdaj sobie sprawę kiedy jesteś na wizie tymczasowej, to łatwiej pracodowcy nadużyć cię gdyż legalny pobyt w Stanach jest silnie związane z twoją pracą i kiedy tracisz pracę na takiej wizie to tracisz legalny pobyt.
×