Skocz do zawartości

danielwro

Użytkownik
  • Zawartość

    9
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

Reputacja

1

Informacje o profilu

  • Płeć
    Mężczyzna
  • Lokalizacja
    Vienna

Ostatnie wizyty

Blok z ostatnimi odwiedzającymi dany profil jest wyłączony i nie jest wyświetlany użytkownikom.

  1. zamykajac moj temat 26-go rozmowa, a dzisiaj (31) paszporty przyszly kurierem TNT
  2. danielwro

    Jak Zdobyć Sponsoring Od Pracodawcy?

    mam nadzieje, ze w temacie - jak sie liczy lata pracy do takiej sponsorowanej wizy? Zaraz po studiach (mgr) zaczalem sie "sprzedawac" kontraktorsko majac zalozona dzialalnosc gospodarcza, nigdy zadnej UoP, i pracuje tak juz kilkanascie lat. Jak takie cos udowadniac, ze ma sie tyle i tyle lat pracy w zawodzie (IT) i w dodatku "progressive experience"?
  3. ale ja sie z Wami wszystkimi zgadzam.. i nikogu tutaj nawet nie probuje przekonywac, ze to jest problem. ot po prostu pisalem o swoich obawach, bo przeczytalem "gdzies", ze moze to byc problem, a dwa - ze sam sobie nie potrafilem logicznie wytlumaczyc - "co ty chlopie najpierw chciales zostac amerykan, a po kilku latach zorientowales sie, ze nawet tam nie byles?"... w kazdym razie, ciesze sie, wiza jest, lece listopad albo marzec. a forum dzieki wielkie za pomoc w przejsciu przez ten proces.
  4. niby tak, niby nie.. nawet section 214b mowi, ze nie powinien, ale moze: Submission of a DV Lottery entry. While most consular officers do not give weight to the mere submission of an entry in the Lottery, there are some that do. For example, the Embassy in Ukraine’s website states: “Although participation in the DV lottery does not disqualify one for a tourist or any other visa, it does indicate a desire to immigrate to the US, which is a factor in evaluating one’s ties to Ukraine.”
  5. jestem juz po wizycie -- wizy przyznane. ogolne fakty z wniosku: Ja -> wlasna dzialalnosc od 10 lat, praca w IT, nikogo w USA, B1/B2 Partnerka -> (nie mamy slubu), nie pracuje od urodzenia dziecka, B2 Dziecko -> 6lat, B2 Pod ambasada w Krakowie jestesmy ok 8:15 - jest juz z 30 ludzi.. czekamy... O 8:30 wychodzi Pani i zgarnia pierwsza grupe "na 8:30", po paru minutach kolejnych/nas "na 8:45". Etap 1 - kontrola lotniskowa, w szafce zostawiamy tel, zegarek, klucz od auta, i od razu idziemy na wstepna weryfikacje i po naklejke na paszport (Etap 2). Tutaj dowiadujemy sie, ze zdjecia "sa takie same jak w paszporcie", ja z entuzjazmem potwierdzam, ze alez oczywiscie -> Pani na to, ze paszport ma prawie rok, wiec "zdjecia sa za stare" - moze byc max pol roku. Kaze isc do fotografa przed ambasada i zrobic nowe zdjecia. Ok lecimy, tam kolejka chetnych na foto i wydrukowanie potwierdzenia ds160 (co druga osoba na telefonie do szwagra/ziecia/syna/wujka z pytaniem "jakie ustawiles imie matki twojej matki"). Wracamy.. dajemy zdjecia swoje.. dziecka mamy doslac kurierem. Tutaj Pani przepuszcza nas juz bez kolejki do kolejnego etapu. Etap 3 - zabranie paszportow, skany reki, wracamy do kolejki i czekamy na wolne okienko (1-4) na rozmowe z konsulem. Tutaj troche inaczej to sobie wyobrazalem, ze bedzie jakas duza sala z krzeselkami, numerki, ekrany wzywajace numerek, itd.. a tu taka poczta, i co chwile przywolujacy glos z okienka "Prooosszze". Czekamy z 10 minut - w tym czasie myslalem tylko o jednym - co powiem jak mnie zapyta o udzial w loterii GC. Etap 4 - podchodzimy - drobna czarnulka - dzien dobry / dzien dobry .... i cisza... trwajaca wiecznosc (a w rzeczywistosci pewnie z 45 sekund). No i w koncu zaczyna sie seria pytan - a dokladnie 2 - "gdzie" -> LA, "na jak dlugo" -> 10 dni. Znowu wieczna cisza (kolejne 30 sekund?)... Pani Konsul czyta, pisze, pozniej na kartce jakies krzyzyki stawia, i na koniec "ok, prosze doslac zdjecie dziecka. Do widzenia". Pytam potwierdzajaco - czyli wizy przyznane - "tak, bye bye". Calosc - od zaparkowania auta (parking 400 metrow od ambasady) do wyjazdu z parkingu niecale 1,5h.
  6. danielwro

    Wyjazd Rodzinny Na Wize B2

    przyszly mi rowniez 3 maile z NIV Krakow, ze zalaczone zdjecia maja "zbyt ciemne tlo" i mam zrobic nowe na "snieznobialym tle". czy jak przeedytuje zdjecia i podkrece tlo to bedzie ok? czy nie moga byc poddawane zadnej postedycji?
  7. mam zaplanowana wizyte w najblizszych dniach i przegladajac ten temat, znalazlem jedno pytanie, ktore jest dla mnie odrobine "niewygodne". Kilka lat temu aplikowalem w loterii GC (oczywiscie bez powodzenia). Problem jest w tym, ze w zasadzie nie wiem czemu to zrobilem, bylo to troche na zasadzie - "wygra sie, to sie zobaczy", wiem ze to byc moze troche nie fair wzgledem tych ktorzy "musza" wygrac taka karte, tym bardziej mam wrazenie ze na rozmowie taka odpowiedz rowniez moze byc niemile widziana. jak odpowiadacie na takie pytanie? pozdrawiam Daniel
  8. danielwro

    Wyjazd Rodzinny Na Wize B2

    no dobrze... Dziekuje za rady. Oplata zrobiona i rozmowa umowiana... zobaczymy Swoja droga te vizy powinni dawac juz za sama cierpliwosc i determinacje w wypelnianiu wnioskow ds160.. zylion razy session expired, albo bledy w wczytywaniu zapisanego formularza i jazda od nowa. Moze mnie to przeroslo, ale naprawde, kilka godzin spedzilem na tych wnioskach. pozdrawiam, Daniel
  9. danielwro

    Wyjazd Rodzinny Na Wize B2

    Witam, jesli mozna, podlacze sie do tematu z pytaniem dot. strategii aplikowania o rodzinna wize turystyczna. Moja sytuacja jest bardzo podobna do tej w temacie - rodzice plus 1 dziecko 6 lat. Chcemy pojechac na tydzien do LA - mini wakacje i takie chociaz pobiezne poznanie USA. Pytanie - czy skladac wniosek zbiorowy i ryzykowac ok 2kpln (a realny koszt znacznie wiekszy) wtopy czy lepiej rozbic to na 2 raty i najpierw ja sam zawnioskuje, a jak dostane to dopiero zona z dzieckiem? Ja mam czyste intencje - chce po prostu liznac troche USA, zeby miec odrobine pojecia czy mi sie tam podoba czy nie. Pracuje w IT i otrzymuje co jakis czas rozne oferty pracy, a nawet nie wiem czy chcialbym tam wyjechac. Z drugiej strony moze to wygladac troche slisko - nie mam tam nikogo, dokladnego planu wizyty tez nie (nie chce sie napalac na darmo, dostane vize to sobie zaplanuje). Od 10 lat pracuje freelancersko/dzialalnosc gosp. w roznych krajach EU. Zona nie pracuje. Co mowic, czego nie mowic? pozdrawiam Daniel
×