Jump to content

Stawki Per Hour


Recommended Posts

Posted

jak w tytule. stawki proponowane przez pracodawcow zwiazanych z WAT typu 8 USD sa , porownujac do krajow europy zach a mam tu na mysli France, smiesznie niskie. Mysle nad WAT, ok, ale po kilku latach spedzonych we Francji, gdzie stawka godz to 10 euro brutto( gdzie pracowalem w catering). waham sie nad sensownoscia jazdy do USA. 10 euro na rzecz 8 $? WTF? Ok wiem tez ze jest wiele innych czynnikow plus

USA alone, ale program jest drogi. Mowi sie duzo o tzw drugiej pracy- ale nie zawsze jest tak jak sobie pomyslimy, dzien ma 24 h. Co myslsicie o stawkach? Rentownosc programu to tazke sightseeing, ale jak na studencki budget to predzej WAT przypomina lekka farse.A jednak ciagnie mnie tam-moze dlatego ze tez mozna byc znudzonym europejskim idee fixe. nie wiem, na razie waham sie,ale raczej ne bedzie to wyjazd w celu poscigu za $.

Posted

i tak zarabiajac 8 dolarow w USA na wiecej sobie pozwolisz niz zarabiajac 10 euro we Francji, bo paliwo, jedzenie, kosmetyki, ubrania, elektronika sa tansze w USA niz w Europie

no ale rozumiem, ze jedziesz na program W&T a sam program i bilety swoje kosztuja

tak wiec wowczas nie jest to dobry cel wyjazdu zarobkowego

zyc tutaj, zarabiac i mieszkac jest ok

ale przyleciec tylko na pare miesiecy i zaplacic za bilety, program, to nieoplacalne

ale zawsze ciekawe w sensie kulturowym - poznania jakiejs tam czesci zycia w USA, zwiedzenia czegos tam po drodze, lizniecie kultury, obyczajow, mentalnosci, dnia codziennego w USA - to jest z pewnoscia warte takiej przygody

Posted
zyc tutaj, zarabiac i mieszkac jest ok

ale przyleciec tylko na pare miesiecy i zaplacic za bilety, program, to nieoplacalne

bylem na wat pare razy i zawsze wyszedlem na plus wiec jest to oplacalne

Posted

Jezeli ktos traktuje W&T tylko i wylacznie w celach monetarnych to sie nie oplaca.

Jesli natomiast w celach wiecej niz zebranie kasy to jest to przygoda zycia fajna, ksztalcaca i rozwijajaca.

Kazdy powinien wiedziec sam.

Posted

lub tez dobrze popasc z robota i stawka godzinowa

a takie pisanie ze wiecej sie kupi w USA niz gdzies indziej tez nie ma za duzo sensu poniewaz tam tez duzo ludzi zaciska pasa,nie stac Ich na wiele spraw chociaz podobno jest tanio jak barszcz...poznalem taka amerykanke ze nikt by nie powiedzial ze Ona jest z USA,,nie nosial zadnych markowych ubran po podobno sa tanie w USA a miala takie same jak w Polsce

  • 3 weeks later...
Posted

co do sprawy kasy, to inne opinie beda od ludzi z campów, innych z tzw. work'ów.

jedna opcja jedzie "na gotowe" (co nie jest zle!), druga wiecej ryzykuje, ale i moze wiecej zarobic.

przylaczam sie - wyjechac do US po to, by zarobic 'benjaminy' i wrocic z "laptokami" itp. jest dla mnie nieporozumieniem, samoograniczaniem, albo ignorancją.

no i po cholere tak daleko wyjezdzac, zeby zarobic? wiadomo,ze mozna zarobic w europie i czesciej wracac do Polszy.

- do us jedzie sie po kilka rzeczy, np:

- metro w NY/Chicago, zalezy gdzie ladujesz.

- wyprawa greyhoundem... polskie pkp ma rywala, w co trudno uwierzyc :)

- no i po kilku miesiacach lzejszej/ciezszej roboty wziac sie w garsc, brac bryke i zobaczyc Monument Valley.

moze mało, ale po kilku latach ma to wieksza wartosc niz stary iPod, czy inny 'i'sprzęt.

Posted
lub tez dobrze popasc z robota i stawka godzinowa

a takie pisanie ze wiecej sie kupi w USA niz gdzies indziej tez nie ma za duzo sensu poniewaz tam tez duzo ludzi zaciska pasa,nie stac Ich na wiele spraw chociaz podobno jest tanio jak barszcz...poznalem taka amerykanke ze nikt by nie powiedzial ze Ona jest z USA,,nie nosial zadnych markowych ubran po podobno sa tanie w USA a miala takie same jak w Polsce

to ze ktos nie nosi markowych ubran to wcale nie swiadczy ze nie ma kasy czy mu sie nie wiedzie

markowe ubrania kompletnie nic nie znacza, jedynie chyba w Polsce sie ludzie podniecaja markowymi ubraniami

tu w usa to wiekszosc na to zlewa, ja nie nosze specjalnie markowych ubran bo nie bede przeplacal i placil komus za marketing

tak jakby nie wiem w jaki sposob mialoby to uczynic mnie lepszym czlowiekiem albo po to zeby sie pokazac - bzdura totalna

Posted
to ze ktos nie nosi markowych ubran to wcale nie swiadczy ze nie ma kasy czy mu sie nie wiedzie

markowe ubrania kompletnie nic nie znacza, jedynie chyba w Polsce sie ludzie podniecaja markowymi ubraniami

tu w usa to wiekszosc na to zlewa, ja nie nosze specjalnie markowych ubran bo nie bede przeplacal i placil komus za marketing

tak jakby nie wiem w jaki sposob mialoby to uczynic mnie lepszym czlowiekiem albo po to zeby sie pokazac - bzdura totalna

Szufladkowe myslenie, jasne ze wielu bardzo wielu bogatych wcale nie przywiazuje wagi do marki.

Wielu wyglada tak jakby potrzebowalo na kawe po czesci bo nie dbaja po czesci przewaznie taki ciuch o niczym nie swiadczy.

Archived

This topic is now archived and is closed to further replies.

×
×
  • Create New...