Jump to content

Sens Szukania H1B Będąc W Polsce


Recommended Posts

Witam. Jako Informatyk o specjalizacji sieci komputerowe z tytułem inżyniera uzyskanym ponad rok temu z rocznym doświadczeniem w zawodzie czy mam szanse znaleźć pracodawcę w USA, który chciałbym mnie zasponsorować na wizę H1B?

Chodzi mi o to, że tak naprawdę nigdy nie byłem w USA. Napisałem Resume po angielsku, napisałem wszystko co umiem i nic nie koloryzuję i wysłałem już do kilku pracodawców znalezionych na Monster.com ale nie wiem czy to ma w ogóle sens?

Najpierw chciałem jechać na Internship ale jak pomyślałem o tych ledwo starczających na życie zarobkach to wpadłem na nie wiem czy nie głupi pomysł aby od razu szukać pracodawcy-sponsora H1B.

Myślicie, że to jest realne. Znacie takie przypadki, że pracodawca w USA zatrudnił Polaka z któym wcześniej nie pracował?

Wysyłać dalej Resume czy dać sobie spokój i starać się o Internship Training?

Pozdrawiam

Link to comment
Share on other sites

  • Replies 20
  • Created
  • Last Reply

A wiesz, jakie są wymagania wizy H1B?

Jeśli wiesz, to znasz odpowiedź na swoje pytanie.

Co masz do zaoferowania amerykańskiemu pracodawcy, czego nie mogłoby mu oferować tysiące ludzi tam, na miejscu?

Przepraszam za szczerość, ale takie są realia.

Link to comment
Share on other sites

Tak, znam wymagania. Musi wskazać, że nie ma na miejscu takiej osoby itd. Ale i to wg mnie jest pic. Daję sobie rękę uciąć, że nie ma takiego zawodu w którym nie ma specjalistów w USA. A jednak pracownicy na to miejsce są przyjmowani zza granicy. Albo pracodawca tego chce albo się tam nikt nie zgłasza. Ja mam po prostu taką nadzieję, że i tym razem będzie wolał kogoś zza granicy. Ale widzę, że zboczyliśmy całkowicie z tematu. Ja warunków H1B jestem świadomy bo już o tym bardzo dużo czytałem.

Moje pytania dotyczy tego czy taki pracodawca zatrudni kogoś nie mając z nim wcześniej do czynienia a jedynie rozpatrując jego Resume. Znacie takie przypadki?

Link to comment
Share on other sites

Mi osobiscie sie taka sytuacja zdarzyla, ze bedac w Polsce zaoferowano mi prace w USA. Z tym, ze nie do konca oparlo sie to tylko o resume. Pewna osoba, z ktora pracowalem, powiedziala mi, ze jedna firma szuka pracownika i dal mi e-mail gdzie mam wyslac resume. Prace dostalem po 2 dniach. Do dzis w sumie trudno mi w to uwierzyc, ze to bylo mozliwe.

Wyobraz sobie podobny proces w Polsce, jestes pracodawca, wysylam Ci swoje CV, po wnikliwej lekturze chcesz zrobic kolejny krok. Zapraszasz mnie na rozmowe kwalifikacyjna i oceniasz pozytywnie moje kompetencje i zatrudniasz mnie. Na chwile obecna zainwestowales niewiele, troche czasu.

H1B to obustronne zobowiazanie. Znam pare osob, ktore otrzymalo H1B w poprzednim roku i wbrew temu co niektorzy mowia nie jest to, az tak trudny proces. Fakt musisz miec wyksztalcenie i najlepiej jeszcze doswiadczenie podparte dokumentami. Przegladalem sprawy znajomych prowadzone przez roznych prawnikow i naprawde jest roznorodnosc w tym "jak to sie robi". Jedna osoba (a raczej firma, ktora byla sponsorem w H1B) musiala doslac dodatkowe dokumenty, ale tez nie byl to zaden kosmos. RFE sie moze zdarzyc w kazdej sprawie. Pamietam, ze przy mojej H1B pojawil sie "Approval Notice" po 3 dniach od wyslania dokumentow. Po czym tydzien pozniej zrobili "Re-open" i wyslali RFE. I znowu pozniej "Approval".

Pracodawcy z natury nie chca robic H1B bo:

- koszty to ponad $3000 w fee dla urzedu zwlaszcza jak sie robi premium processing, a warto premium bo szybciej wiadomo jaka jest decyzja i mozna planowac wyjazd

- koszty adwokata to kolejne $3000+

- firma musi pokazac, ze ja stac na zatrudnienie pracownika, a najlepszy sposob na to, to pokazanie swoich podatkow za ostatni rok (a na sama mysl o podatkach pracodawcy maja mieszane uczucia)

Pomimo tych wszystkich trudnosci wiele firm zatrudnia co roku pracownikow w ramach H1B.

Najlepiej jakbys polecial do USA w ramach dowolnego programu np. WAT i w wolnym czasie szukal pracodawcy. Resume jest tylko kawalkiem papieru, ktory kazdy moze sobie napisac dowoli, a czasem zajmuje dluzsza chwile, zeby zweryfikowac czy informacje w nim zawarte, sa prawdziwe.

Link to comment
Share on other sites

No to chociaż Ty Rademenes dodałeś mi nadziei :)

Doskonale zdaję sobie sprawę, że łatwo nie będzie a tym bardziej jak zamierzam robić to na skróty ale co mi szkodzi spróbować. Właśnie chciałem uniknąć jechania tam na WAT czy Inter bo przeglądałem oferty praktyk i płacą psie pieniądze za to, że trudno się będzie utrzymać. Zreszta do firmy Foster wyslałem swoje Resume bo mi kazali i już się nie odezwali.

Link to comment
Share on other sites

Witam. Jako Informatyk o specjalizacji sieci komputerowe z tytułem inżyniera uzyskanym ponad rok temu z rocznym doświadczeniem w zawodzie czy mam szanse znaleźć pracodawcę w USA, który chciałbym mnie zasponsorować na wizę H1B?

Nie masz żadnych szans. W Stanach potrzebują informatyków, ale z wieloletnim stażem w dużych korporacjach i z ponad przeciętnymi umiejętnościami. Jeśli chodzi o sieci to CCIE to jest zupełne minimum...

Warto także być znaną postacią w kręgach Open Source, tzn. być rozpoznawaną osobą w danym środowisku.

Ostatnio słyszałem, że Facebook i Google szukają inżynierów do Stanów.... Powodzenia, poczytaj w necie o ich sposobie rekrutacji -- trwa miesiącami i jest prowadzony naprawdę przez technicznych ekspertów.

Jak komuś się tam udało dostać do Google do Kaliforni to było to tak wielkie wydarzenie, że nawet o tym w gazetach pisali w Polsce :) także wyobraź sobie jak musiało być ciężko.

Link to comment
Share on other sites

Najpierw chciałem jechać na Internship ale jak pomyślałem o tych ledwo starczających na życie zarobkach to wpadłem na nie wiem czy nie głupi pomysł aby od razu szukać pracodawcy-sponsora H1B.

Internship to na dobrą sprawę tylko rodzaj wyjazdu i typ wizy. Jak jedziesz na internship do pracodawcy, który na prawdę cię chce u siebie to wcale nie musisz mało zarabiać. Wyjazd na internship jest prostszy, szybszy i tańszy dla pracodawcy więc na pewno będzie łatwiej coś takiego załatwić i znaleźć, ale na taki wyjazd też musisz spełniać konkretne warunki żeby kwalifikować się do wizy J-1.

Tak, znam wymagania. Musi wskazać, że nie ma na miejscu takiej osoby itd. Ale i to wg mnie jest pic. Daję sobie rękę uciąć, że nie ma takiego zawodu w którym nie ma specjalistów w USA. A jednak pracownicy na to miejsce są przyjmowani zza granicy. Albo pracodawca tego chce albo się tam nikt nie zgłasza.

No właśnie, wystarczy że się nikt nie zgłosi albo że pracodawca specjalnie pod kogoś ułoży ofertę pracy, i już jest argument że osoby na to miejsce w USA nie ma. Zostanie na stałe po internshipie też jest łatwiejsze, bo pracodawca może argumentować że stażysta jest dobrze obeznany z tym co ma robić i ma już specyficzne doświadczenie do konkretnej pracy, czego amerykański inżynier z ulicy oczywiście nie ma.

Ostatnio słyszałem, że Facebook i Google szukają inżynierów do Stanów.... Powodzenia, poczytaj w necie o ich sposobie rekrutacji -- trwa miesiącami i jest prowadzony naprawdę przez technicznych ekspertów.

Jak komuś się tam udało dostać do Google do Kaliforni to było to tak wielkie wydarzenie, że nawet o tym w gazetach pisali w Polsce :) także wyobraź sobie jak musiało być ciężko.

Mój przyjaciel rok temu przechodził rekrutację do pracy w Amazonie. Przechodził kilka parogodzinnych interview przez telefon, dostawał "prace domowe" i raz nawet leciał na osobiste interview do Seattle (wtedy mieszkał w Kalifornii). Pracę dostał ale z tego co opowiadał na prawdę nieźle go cisnęli na tych interview a i w pracy teraz nie ma lekko i zadania są trudne (a gość jest łebski, ma parę lat doświadczenia jako programista i na prawdę to lubi, czyta wieczorami książki o programowaniu itp).

Link to comment
Share on other sites

Faktycznie, może zacznę lepiej od Internship. Pracodawca mnie pozna i może zostawi na H1B a jak nie to co mi szkodzi, dzięki zniesionej 212 mogę wyjechać ponownie bez czekania. A jestem przekonany, że będąc tam na Internship zdołam rozejrzeć się za ewentualnym pracodawcą i mogę uderzyć do niego.

Dzięki za porady. Akurat Amazon, Google itd. odpadają. Nie na start. Nie miałbym kasy, żeby latać specjalnie na Interview nie mając pewności na zatrudnienie. Ale może będąc już na miejscu to kto wie.

Link to comment
Share on other sites

Archived

This topic is now archived and is closed to further replies.



×
×
  • Create New...