Jump to content

Kredyt Studencki W Usa - Cosigner Wanted


olla29

Recommended Posts

Witam, jestem dentystą z Polski który stara sie o licencję w USA i własnie dostałam się na 2 letni program nostryfikacyjny na uniwersytecie w Kalifornii, niestety nie dostalam kredytu z obecym cosignerem, nie mam rodziny w USA i potrzebuję osoby ktora zdecydowalaby się na cosigning. kwota kredytu studenckiego jakiej potrzebuję to 120 000$.Oczywiscie zdaję sobie sprawę ze dla takiej osoby jest to ryzykowne dlatego zamierzam wykupic polisę na zycie na kwotę kredytu i umiescic tą osobe jako jedyną otrzymującą ubezpieczenie w razie zdarzenia losowego. Proszę o pomoc!!!Wiem ze to desperacki krok dając ogłoszenie na ten temat ale tylko tyle mi pozostalo a włożyłam wiele pracy w to osiągnięcie.Po studiach bede na 100 % w stanie spłacic całą sume. Jeszcze raz prosze o pomoc lub ewentualne rady co mogę zrobic, są byc moze jakies firmy ktore udzielaja takich usług lub pozyczek?

Link to comment
Share on other sites

Problem, który ja tu widzę, to Twoja zdolność kredytowa. Zakładam, że nie pomieszkiwałaś w USA przedtem, wynajmując mieszkanie, posiadając karty kredytowe itp. Nawet z dochodem, limited credit history i krótką średnią długością otwartych kont może uniemożliwić wzięcie dobrego kredytu (zaryzykuję mówiąc, że prawie żadnego).

Odnośnie "żyranta", to baaaaaaaardzo ciemno to widzę. Nawet członkowie rodzin nie biorą się do tego żwawo. Żeby wziąć student loan trzeba spełniać multum warunków i być rezydentem stanowym (przynajmniej w przypadkach, które znam).

P.S. Jak rozumiem, jakbyś nie mogła spłacać kredytu, to cosigner ma Cię kropnąć, żeby odzyskać pieniądze? Polisa na życie to żadne zabezpieczenie.

Link to comment
Share on other sites

Problem, który ja tu widzę, to Twoja zdolność kredytowa. Zakładam, że nie pomieszkiwałaś w USA przedtem, wynajmując mieszkanie, posiadając karty kredytowe itp. Nawet z dochodem, limited credit history i krótką średnią długością otwartych kont może uniemożliwić wzięcie dobrego kredytu (zaryzykuję mówiąc, że prawie żadnego).

Odnośnie "żyranta", to baaaaaaaardzo ciemno to widzę. Nawet członkowie rodzin nie biorą się do tego żwawo. Żeby wziąć student loan trzeba spełniać multum warunków i być rezydentem stanowym (przynajmniej w przypadkach, które znam).

P.S. Jak rozumiem, jakbyś nie mogła spłacać kredytu, to cosigner ma Cię kropnąć, żeby odzyskać pieniądze? Polisa na życie to żadne zabezpieczenie.

tak jak wspomnialam brzmi to desperacko, poswięcilam ponad 3 lata zeby tam sie dostac i ostatni problem jakiego sie spodziewalam to kredyt, mam cosignera ktory jest obywatelem usa ale mimo wszystko jego credit score nie jest wystarczajacy, tez ciemno to widzę mialam nadzieje ze sa jakies instytucje ktore udzielaja takich pozyczek nie mam tu na mysli bankow bo z 2 juz dostalam negatywna odpowiedz.. brzmie moze abstrakcyjnie ale ktoś na moim miejscu pewnie zrobilby to samo. Wiem ze ubezpieczenie nie daje 100% gwarancji bezpieczenistwa ale jestem na 100% pewna ze po ukonczeniu nie mialabym najmniejszego problem ze splata, znam wiele osob ktore spłacaja taki kredyt. no nic, i tak dziekuje za szczere odpowiedzi.potwierdzaja niestety tylko beznadziejnosc sytuacji:(

Link to comment
Share on other sites

Bardzo Ci współczuję. Nie podam Ci żadnych detali, ale chyba jedyne wyjście to stypendium. Oczywiście zależy na jakiej zasadzie będziesz studiować. A w Polsce nikt Ci nie może pomóc?

stypendium na rozpoczęcie raczej nie wchodzi w gre, napisalam do uczelni co w tej sytuacji i czy moge przelozyc rozpoczęcie na rok, w ciągu roku byc moze cos wykombinuję, nie mam jeszcze odpowiedzi, boje sie ze mnie zdyskwalifikuja, w koncu przyznali mi miejsce zakladajac ze moge to sfinansowac... ja tez tak zakładalam...:/

Link to comment
Share on other sites

Z tego co wiem z polisy na życie można zawsze zrezygnować albo zmienić nazwisko pełnomocnika do otrzymania pieniędzy w razie śmierci ubezpieczonego.

Czy się mylę ?

Taka polisa to zerowe ubezpieczenie.

Tak na marginesie to mam kolegę stomatologa w Polsce .Ma swój gabinet .Piękny duży dom ( bez kredytu) dwa prawie nowe super auta ( bez kredytu) .Nie każdy tak żyje w USA jak on w Polsce.

Link to comment
Share on other sites

Z tego co wiem z polisy na życie można zawsze zrezygnować albo zmienić nazwisko pełnomocnika do otrzymania pieniędzy w razie śmierci ubezpieczonego.

Czy się mylę ?

Taka polisa to zerowe ubezpieczenie.

Tak na marginesie to mam kolegę stomatologa w Polsce .Ma swój gabinet .Piękny duży dom ( bez kredytu) dwa prawie nowe super auta ( bez kredytu) .Nie każdy tak żyje w USA jak on w Polsce.

nie wiem czy się mylisz, gdybym wiedziala wszystko nie byloby tego postu, nie zrobilam tego dla kasy tylko z powodow prywatnych, a teraz poprostu szkoda mi zmarnowanego czasu ktory na to wszystko poswiecilam, wiem ze są osoby ktore byly w podobnej sytuacji, masz racje, cięzko znalezc polskiego dentystę ktory bylby zainteresowany przeniesieniem sie do stanow bo jak sam zauwazyles nie ma powodu narzekac na zarobki w Polsce i status zycia.

Link to comment
Share on other sites

Sytyuacja jest beznadziejna bo nieowybrażam sobie żeby jakikolwiek sensownie myślący człowiek został co-signerem kredytu dla całkowicie obcej osoby, szczególnie bez żadnej gwarancji że kiedykolwiek zostanie spłacony i mający bezpośredni wpływ na credit score. Nawet zakładając że go spłacisz, każda taka pożyczka wpływa na credit score nawet jak jest regularnie spłacana.

Sorry - taka prawda.

Link to comment
Share on other sites

Archived

This topic is now archived and is closed to further replies.


×
×
  • Create New...