Skocz do zawartości

Recommended Posts

Cześć, jestem tutaj nowa. Kończę w tym roku pielęgniarstwo i dostałam ofertę wyjazdu do usa za pośrednictwem agencji AVAnt. Stany ogólnie interesowały mnie już wcześniej ale nie wiem jak ugryźć temat. Zanim zacznę na serio coś planować chciałabym wiedzieć jak wygląda rzeczywistość w tym zawodzie, zarobki. Czy ze średniej pensji da radę się utrzymać? Oczywiście przed wyjazdem chcę trochę popracować, żeby zdobyć doświadczenie. Interesuje mnie anestezja, oITy itp Słyszałam, że jewt boom na nursing w stanach i że ciężko jest zdobyć pracę. Będę wdzięczna za wszelkie wskazówki i rady;)
 

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach

Utrzymać się można całkiem przyzwoicie, o ile masz pracę w szpitalu a nie w domu opieki, i pełny etat. Żeby pracować jako nurse anesthetist musisz mieć przynajmniej magistra, zarobki sa z zależności od stanu pomiędzy 100K a 180K, w porywach nawet do ponad 200K jak masz nadgodziny. "Zwykła" praca na oddziale nie jest tak lukratywna, ale jak popracujesz trochę w weekendy i nocki to bez problemu dobijesz do 80K (w Chicago). W większych miastach jest trudniej o pracę (ale nie jest to niemożliwe), łatwiej na prowincji. Jak masz szczegółowe pytania to wal jak w dym ;) Jestem pielęgniarką, wprawdzie nie mam nic wspólnego z anestezjologią ale rynek znam dość dobrze.

Nie wiem jak wygląda praca poprzez pośrednika, ale jeśli jest to coś w rodzaju tzw. agency nurses to nie zazdroszcze. Zabierają znaczna część zarobków (choc trzeba przyznac ze nawet wówczas są to dobre zarobki), ale agency nurses zawsze dostają najgorszych pacjentów.

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach

Hej ;) Bardzo ci dziękuję, właśnie takich osób potrzebuję. 
Ta agencja zaproponowała pomoc w zdaniu angielskiego IELTS[?], NCLEX-u (zapewniają materiały, książki i platformę e-learningową, co tydzień jakieś zajęcia powtarzające żeby zdać). Później załatwiają zieloną kartę i pracodawcę w wybranym stanie w USA, stąd moje pytanie: Czy orientujesz się mniej więcej w jakim stanie najłatwiej o pracę jako pielęgniarka? I jakie specjalizacje są poszukiwane? Domyślam się, że najgorzej okolice NYC i Kalifornii i tam najdrożej też wychodzi utrzymanie. Oni zapewniają też przez pierwsze 6 tyg zakwaterowanie. Haczyk jest taki, że przez 2-3lata muszę pracować później w tym miejscu, które mi załatwią. Zarobki obiecują około 3-4tys na rękę.

Oczywiście zanim wyjadę minie pewnie ok 2 lat, więc akurat jest szansa, że mogłabym zrobić magistra jeszcze w PL. 
Jeśli nie przez agencję to jest inny sposób, żeby załatwić sobie pracę? I jakich stawek powinnam się spodziewać na początku? 
W różnych stanach, różnie też wygląda prawo i kultura i zasady, który jest twoim zdaniem najlepszy na start? Biorę tutaj pod uwagę przede wszystkim możliwość odłożenia pieniędzy, żeby w przyszłości ewentualnie wziąć jakiś kredyt na mieszkanie czy dom ale też żeby to nie było totalne odludzie. Miło byłoby jednak od czasu do czasu mieć możliwość skorzystania z rozrywek czy zobaczenia czegoś ciekawego ;) Kwestie takie jak przewaga rasowa, bezpieczeństwo, dostępność broni też myślę, że są ważne ale piszę to tak z perspektywy tu i teraz. Nie wiem na co powinnam zwracać uwagę jeszcze:)

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach

Sorry że tak późno, ale miałam urwanie głowy w robocie.

Pracę znajdziesz w każdym stanie jeśli będziesz miała doświadczenie, najtrudniej zawsze zaraz po szkole. Może to nie być od razu praca jaką chcesz, ale zawsze możesz poszukać czegoś innego, w międzyczasie zarabiając pieniądze i zdobywając doświadczenie na amerykańskim rynku pracy. Każdy stan ma swoje plusy i minusy. Np. dużo etatów jest np. w Teksasie, Nowym Meksyku czy Arizonie, ale będziesz konkurować z pielęgniarkami które są hiszpańskojęzyczne od urodzenia. Tym niemniej IMO warto, bo zarobki pielęgniarek w Teksasie i Arizonie są spore w stosunku do kosztów życia (oprócz większych miast, tam zawsze drożej). Alaska, Hawaje, NY, NJ i Kalifornia: zarobki spore ale koszty życia też duże. No i jak wcześniej napisałam: w dużych miastach ciężej znaleźć pracę, łatwiej na prowincji, co w przypadku gdy się lubi miejskie życie trochę do doopy jest. Osobiście gdyby ktoś zapewniał mi pracę w stanie który sobie wybiorę to padłoby na stan który jest niewielki żeby w razie czego zawsze można było w wolnej chwili gdzieś wyskoczyć na miasto, iść na koncert czy do muzeum (czyli dokładnie to o czym piszesz). Ludzie w Europie często zapominają jak ogromne są Stany i jakie są odległości do pokonania. Jak trafisz na jakieś zadupie np. w Teksasie gdzie życie kulturalne skupia się wokół stacji benzynowej i do najbliższego miasta jest kilka godzin jazdy samochodem to zrozumiesz ;)  Tym niemniej są ludzie którym to odpowiada. Mam znajomę która swego czasu pracowała jako diabetic nurse educator na zadupiu na Alasce i b. sobie to chwaliła.

Najciężej się dostać na OIOM i ostry dyżur, bo doświadczenie na tzw. acute unit jest wymagane na studia magisterskie i doktoranckie. Oblegane są też: porodówka, pediatria i NICU (OIOM dla noworodków i wcześniaków). Na zwykłe tzw. med-surg nurses zawsze jest zapotrzebowanie i tam z reguły każdy startuje by zdobyć ogólne doświadczenie, choć znam pielęgniarki które od razu wskoczyły na oddział specjalistyczny. Zawsze szukają pielęgniarek do dializ, są osoby które to lubią, ja dostałabym szału z nudów ;) Jest też zapotrzebowanie na oncology nurses, zwłaszcza na pediatric oncology, bo długo tam nie wytrzymują :( Nota bene onkologia przeżywa teraz rozkwit spowodowany rewolucją w farmakologii onkologicznej, coraz więcej jest pielęgniarskich posad niezwiązanych z bezpośrednią opieką nad pacjentem: research nurse, case manager, nurse navigator itp. (osobiście pracuję w klinice onkologicznej jako Oncology Nurse Navigator) i są to posady b. dobrze płatne z dobrymi benefitami, np. ja mam 4 tygodnie płatnych wakacji. Dodatkowo w USA niemal cała administracja szpitalna to pielęgniarki, jak się złapie fajna posadę to zarobki są całkiem fajne, dobra opcja na pracę gdy się "wypalisz" na oddziale. Wiem że teraz o tym nie myślisz ale IMO zawsze warto mieć taką opcję, dlatego trzeba robić BSN bo bez tego ani rusz w administracji.

Zarobki na start nie są powalające. W Illinois w szpitalu na start dostaniesz pomiędzy 25 do 28 dolarów na godzinę, ale to jest podstawowa pensja, są dodatki za pracę po południu/wieczór, nocki, weekendy i święta. Oprócz tego są częste podwyżki. No i nadgodziny, najlepiej w weekendy. Tak więc choć na pierwszy rzut oka nie wygląda to na dobre zarobki to na koniec zawsze się tych pieniędzy uzbiera. Ważne żeby za długo w jednym miejscu nie siedzieć, bo jak starasz się o nową pracę to lata doświadczenia płacą więcej niż podwyżki. Nie googluj ogólnych pielęgniarskich zarobków, bo to są średnie które biorą pod uwagę pielęgniarki na bardzo różnych posadach, wliczając w to te które zarabiają średnio dobrze w domach opieki, a czasem nawet wliczają LPN które wprawdzie też są pielęgniarkami ale mają mniej wykształcenia i mniejszy zakres obowiązków i nie zarabiają dużo. Reasumując: jak masz głowę na karku to sobie poradzisz. Nie znam ani jednej dobrej pielęgniarki która nie zarabiałaby przyzwoicie.

Pracowałam na oddziale parę lat i choć wspominam ten okres jako wspaniałe doświadczenie, jest to BARDZO ciężka praca która wykańcza psychicznie.

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach

Czyli bardziej opłaca się zrobić mgr w pl i wtedy dopiero jechać? Porobić kursy, to jest brane pod uwagę? na czym polegają twoje obowiązki?

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach
21 godzin temu, cukier500 napisał:

Czyli bardziej opłaca się zrobić mgr w pl i wtedy dopiero jechać? 

 

Nie wiem czy możesz bezpośrednio przetransferować edukację z Polski, zgaduję że będziesz musiała porobić dodatkowe kursy, sęk w tym ile ich będzie. Musiałbyś się zorientować jakie są różnice w programach anestezjologicznych między USA a Polską i czy opłaca się zaczynać w Polsce. Dodam że jeśli na początek planujesz pracę na oddziale to w większości przypadków tytuł magistra znakomicie to utrudni, co nie znaczy że nie warto mieć magistra, po prostu nie podajesz tego w resume ;) 

Chodzi ci o moje obowiązki? https://nurse.org/articles/nurse-navigator-career-path-salary-job-description/

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach

Żeby dodać komentarz, musisz założyć konto lub zalogować się

Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą dodawać komentarze

Dodaj konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj nowe konto

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się tutaj.

Zaloguj się teraz

×