Jump to content

Jackie

Administrator
  • Content Count

    4,274
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    27

Everything posted by Jackie

  1. Też nie znoszę LOTu, ile razy jest problem NIC nie jest załatwione normalnie.
  2. Pracuję teraz w zupełnie innym zawodzie, więc nie, zresztą nie jest to dyplom w dziedzinie gdzie musisz go mieć, jak np. pielęgniarka czy farmaceuta (wraz z licencją.)
  3. Mój dyplom został nostryfikowany przez WES, przeliczyli ilość godzin i praktyk na credit hours i mam oficjalnie magistra w USA. Do niczegi mi się to nie przydaje, ale miło wiedzieć
  4. O ile nie masz na myśli szkoł prywatnych lub tzw. magnet schools, w USA obowiązuje rejonizacja. Tak więc wybierając szkołę de facto wybierasz miejsce zamieszkania.
  5. Dołączam do klubu słabych głów - po jednym kieliszku tańczę i śpiewam, po drugim rzygam i zasypiam Ale za zdrowie maluszka @MeganMarkle dziś wypiję!
  6. O rety, wielki facet! Gratulacje!
  7. Jestem pod wrażeniem, serio My mieliśmy tylko 2 sztuki podręcznego gdy zwiedzaliśmy Islandię, ale gdy patrzę na zdjęcia to mamy w kółko te same ciuchy na sobie, zmienialiśmy tylko bieliznę i skarpetki i raz zrobiliśmy pranie w hotelu. No właśnie: te bibeloty, masz 100% racji! Jako że dużo podróżujemy już kilka lat temu zainwestowałam w specjalne "travel clothes" które się nie mną, ważą tyle co nic i nie zajmują wiele miejsca. Ale te cholerne bibeloty zabrać ze sobą też trzeba, nie będę spędzała pierwszego czy nawet drugiego dnia wakacji latając po sklepach kupując rzeczy które już mam w domu.
  8. A my za 3 tygodnie lecimy w końcu do Izraela! Dałam radę spakować wszystko na 2 tygodnie dla 2 osób do 3 bagaży podręcznych (mamy prawo do 4 ale zawsze lepiej mieć mniej bagażu IMO) o wymiarach 23X41X51cm, w dodatku każdy nie mógł ważyć więcej niż 7 kilo. Najwięcej z wszystkiego waży nasz sprzęt do snorkelingu (płetw nie zabieramy, wypożyczymy). Pomaga fakt że w naszym AirBnB jest pralka i suszarka. Tym niemniej chodzę dumna jak paw jaka to zaradna jestem Po powrocie zdam dokładną relację
  9. Prawo mówi że możemy głosować. Twoje zdanie mamy w nosie.
  10. Dużo się dzieje. Ludzie którzy pochodzą z każdego miejsca na planecie, większość z nich wyluzowana. Świetne restauracje, od tych najtańszych do drogich. Ja osobiście lubię pogodę w SF, ale każdy ma swoje preferencje, tak jak napisała @katlia jest raczej ciepławo-chłodnawo przez większość roku. SF to nie jest duża metropolia w rodzaju NYC czy LA czy nawet Chicago, ale jest to przepiękne miasto
  11. Nie ma czegoś takiego jak "życie w Kaliforni." Życie (włączając klimat) będzie zupełnie inne w San Diego, w Sacramento, czy w innych miastach. Podaj budżet i co dla ciebie najważniejsze (szybki dojazd do pracy, wysokie zarobki, dostęp do konkretnych atrakcji, dobre szkoły itp.) "Ludzie" nic nie znaczy, "ciekawe miejsca do zwiedzania" też znaczą co innego dla różnych osób. Niedawno była tu kłótnia czy Los Angeles jest warte zwiedzania, wiele osób było za, inne przeciw, więc musisz sprecyzować o co ci chodzi. Tak całkiem prywatnie ode mnie: jeśli cię stać to wybierz San Francisco!
  12. Napisałam całkiem sporo, najwyraźniej masz problem z czytaniem
  13. U nas też mozna kupić kurki, rzadko bo rzadko ale się zjawiają w handlu. W restauracjach kurki nie są niecodziennym zjawiskiem, w paru popularnych knajpach w okolicy jest z reguły jakaś "wykwitna" potrawa z kurkami.
  14. Tuż koło mnie jest las (forest preserve) i jeśli wierzyć nielicznym znieraczom w okolicy są tam grzyby. Ja nie zbieram bo się na grzybach nie znam
  15. Znakomite koszerne jedzenie jest na każdej dłuższej trasie SWISS lecącej z Zurichu. Nie wiem kto jest dostawcą, ale jest naprawdę świetne! My jedliśmy tylko raz, ale rodzina często lata SWISS i też b. sobie chwali.
  16. Mój małżonek, jak każdy porządny Amerykański Żyd, robi wspaniały brisket w slow cookerze. Rozpływa się w ustach. PS. Jako że nie wiem jak po polsku jest "slow cooker" użyłam Google Translate i wychodzi na to że jest to... uwaga... POWOLNA KUCHENKA
  17. Szpital ma obowiązek cię przyjąć i leczyć w momencie gdy brak leczenia może spowodować śmierć lub trwałą utratę zdrowia, niezależnie od tego czy masz na to środki czy nie, niezależnie od statusu imigracyjnego. Ale jak jesteś stabilna - nie mają tego obowiązku. Ten pan był leczony, bo miał wylew. Ale leczenie się skończyło i szpital nie może trzymać każdego kto nie wymaga już leczenia, bo nie ma gdzie go odesłać. Nie, nic nie zapłacisz.
  18. Szpital nie był w stanie odesłać pacjenta do odpowiedziej placówki w USA (dom opieki), bo pan Polak nie miał ubezpieczenia i nie mogł starać się o żadne dofinansowanie bo był tu nielegalnie. Szpital ma obowiązek leczyć jeśli jest zagrożenie życia, ale żaden dom opieki nie ma nakazu wzięcia do siebie pacjenta, zwłaszcza gdy jest oczywiste że nikt nie zapłaci. Z braku możliwości ustalenia planu z pacjentem (który był po wylewie), szpital przy pomocy pracowników socjalnych i pracowników stanowych ustalił tzw. POA lub zrobił pacjenta tzw. warden of state, podjęto za pacjenta decyzję o transporcie do Polski. Jestem ciekawa jakie faktycznie konsulat i szpital w Bolesławcu podjął kroki by ułatwić sprawę i ile to wsio trwało. Nie pochwalam tego typu zachowań, ale szpital nie ma nieograniczonych pieniędzy i brak możlwiości transferu do domu opieki trzepał szpital po kieszeni dość mocno.
  19. Jak to, nie wiesz że to żydowski spisek mający na celu przekabacenie wszystkich chrześcijan w Izraelitów?
  20. Miasto miastowi nierówne. Ceny będą inne w Montrealu i inne w Calgary czy Vancouver. https://www.expatistan.com/cost-of-living/country/canada tu masz poszczególne miasta po prawej.
  21. Większość głosujących jest wiekowa (sorry za ejdżyzm ). Osoby starsze z reguły są bardziej skłonne głosować niż młodsze, i mają też bardziej konserwatywne poglądy. W USA jest podobnie, młodzi krzyczą i chcą zmian ale głosować idą stare pierdoły które obudziły się z ręką w nocniku i mają pretensje do Latynosów, czarnych, socjalistów itp. że nie mają na starość co do garnka włożyć, pomimo widocznej sympatii Jezusa
×
×
  • Create New...