Skocz do zawartości

Jackie

Administrator
  • Zawartość

    3762
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

Reputacja

1

1 obserwujący

O Jackie

  • Tytuł
    Rezydent FORUM

Informacje o profilu

  • Płeć
    Kobieta
  • Lokalizacja
    Oak Park, IL

Ostatnie wizyty

8783 wyświetleń profilu
  1. Jackie

    Nowe życie w USA - moje wrażenia

    Daj kilka przykładów bo ciekawa jestem. Mamy znajomego który jest prawnikiem wygrał sprawę o naruszenie przepisów umowy z HOA, skłócając ze sobą przy okazji pół osiedla
  2. Jackie

    Nowe życie w USA - moje wrażenia

    Masz blisko Sally Beauty? https://www.sallybeauty.com/nails/manicure-and-pedicure/nail-files-buffers-and-brushes/two-sided-ultimate-pumice-bar/SBS-648250.html?list=Search_Results#q=mr+pumice&start=1 Najlepszy pumeks jaki uzywalam, a na dodatek Made in Poland!
  3. Może opisz jakąś konkretną sytuację bo ciężko ustosunkować się do twojego posta nie znając szczegółów. Tam gdzie ja mieszkam ludzie są pomocni i "friendly" choć trzeba przyznać że o prawdziwe przyjaźnie jest ciężko, ale IMO bardziej spowodowane jest to wiekiem i stylem życia. Przyjaźnie, przynajmniej w moim przypadku, zawiera się w młodym wieku, im człowiek starszy tym trudniej wbić się w grupę znajomych. Tym niemniej mam sporo dobrych przyjaciół poznanych tutaj w USA typu "zepsuł mi się samochód, przyjedź po mnie 35 mil o 2 w nocy."
  4. Nie wiem czy możesz bezpośrednio przetransferować edukację z Polski, zgaduję że będziesz musiała porobić dodatkowe kursy, sęk w tym ile ich będzie. Musiałbyś się zorientować jakie są różnice w programach anestezjologicznych między USA a Polską i czy opłaca się zaczynać w Polsce. Dodam że jeśli na początek planujesz pracę na oddziale to w większości przypadków tytuł magistra znakomicie to utrudni, co nie znaczy że nie warto mieć magistra, po prostu nie podajesz tego w resume Chodzi ci o moje obowiązki? https://nurse.org/articles/nurse-navigator-career-path-salary-job-description/
  5. Jackie

    Chciałem Powiedzieć Że...

    Mój mąż też liberal arts major. Nie narzeka na zarobki. Nie każdy może być inżynierem i nie tylko STEM jobs gwarantują dobre zarobki. Pisarze też są potrzebni
  6. Sorry że tak późno, ale miałam urwanie głowy w robocie. Pracę znajdziesz w każdym stanie jeśli będziesz miała doświadczenie, najtrudniej zawsze zaraz po szkole. Może to nie być od razu praca jaką chcesz, ale zawsze możesz poszukać czegoś innego, w międzyczasie zarabiając pieniądze i zdobywając doświadczenie na amerykańskim rynku pracy. Każdy stan ma swoje plusy i minusy. Np. dużo etatów jest np. w Teksasie, Nowym Meksyku czy Arizonie, ale będziesz konkurować z pielęgniarkami które są hiszpańskojęzyczne od urodzenia. Tym niemniej IMO warto, bo zarobki pielęgniarek w Teksasie i Arizonie są spore w stosunku do kosztów życia (oprócz większych miast, tam zawsze drożej). Alaska, Hawaje, NY, NJ i Kalifornia: zarobki spore ale koszty życia też duże. No i jak wcześniej napisałam: w dużych miastach ciężej znaleźć pracę, łatwiej na prowincji, co w przypadku gdy się lubi miejskie życie trochę do doopy jest. Osobiście gdyby ktoś zapewniał mi pracę w stanie który sobie wybiorę to padłoby na stan który jest niewielki żeby w razie czego zawsze można było w wolnej chwili gdzieś wyskoczyć na miasto, iść na koncert czy do muzeum (czyli dokładnie to o czym piszesz). Ludzie w Europie często zapominają jak ogromne są Stany i jakie są odległości do pokonania. Jak trafisz na jakieś zadupie np. w Teksasie gdzie życie kulturalne skupia się wokół stacji benzynowej i do najbliższego miasta jest kilka godzin jazdy samochodem to zrozumiesz Tym niemniej są ludzie którym to odpowiada. Mam znajomę która swego czasu pracowała jako diabetic nurse educator na zadupiu na Alasce i b. sobie to chwaliła. Najciężej się dostać na OIOM i ostry dyżur, bo doświadczenie na tzw. acute unit jest wymagane na studia magisterskie i doktoranckie. Oblegane są też: porodówka, pediatria i NICU (OIOM dla noworodków i wcześniaków). Na zwykłe tzw. med-surg nurses zawsze jest zapotrzebowanie i tam z reguły każdy startuje by zdobyć ogólne doświadczenie, choć znam pielęgniarki które od razu wskoczyły na oddział specjalistyczny. Zawsze szukają pielęgniarek do dializ, są osoby które to lubią, ja dostałabym szału z nudów Jest też zapotrzebowanie na oncology nurses, zwłaszcza na pediatric oncology, bo długo tam nie wytrzymują Nota bene onkologia przeżywa teraz rozkwit spowodowany rewolucją w farmakologii onkologicznej, coraz więcej jest pielęgniarskich posad niezwiązanych z bezpośrednią opieką nad pacjentem: research nurse, case manager, nurse navigator itp. (osobiście pracuję w klinice onkologicznej jako Oncology Nurse Navigator) i są to posady b. dobrze płatne z dobrymi benefitami, np. ja mam 4 tygodnie płatnych wakacji. Dodatkowo w USA niemal cała administracja szpitalna to pielęgniarki, jak się złapie fajna posadę to zarobki są całkiem fajne, dobra opcja na pracę gdy się "wypalisz" na oddziale. Wiem że teraz o tym nie myślisz ale IMO zawsze warto mieć taką opcję, dlatego trzeba robić BSN bo bez tego ani rusz w administracji. Zarobki na start nie są powalające. W Illinois w szpitalu na start dostaniesz pomiędzy 25 do 28 dolarów na godzinę, ale to jest podstawowa pensja, są dodatki za pracę po południu/wieczór, nocki, weekendy i święta. Oprócz tego są częste podwyżki. No i nadgodziny, najlepiej w weekendy. Tak więc choć na pierwszy rzut oka nie wygląda to na dobre zarobki to na koniec zawsze się tych pieniędzy uzbiera. Ważne żeby za długo w jednym miejscu nie siedzieć, bo jak starasz się o nową pracę to lata doświadczenia płacą więcej niż podwyżki. Nie googluj ogólnych pielęgniarskich zarobków, bo to są średnie które biorą pod uwagę pielęgniarki na bardzo różnych posadach, wliczając w to te które zarabiają średnio dobrze w domach opieki, a czasem nawet wliczają LPN które wprawdzie też są pielęgniarkami ale mają mniej wykształcenia i mniejszy zakres obowiązków i nie zarabiają dużo. Reasumując: jak masz głowę na karku to sobie poradzisz. Nie znam ani jednej dobrej pielęgniarki która nie zarabiałaby przyzwoicie. Pracowałam na oddziale parę lat i choć wspominam ten okres jako wspaniałe doświadczenie, jest to BARDZO ciężka praca która wykańcza psychicznie.
  7. Utrzymać się można całkiem przyzwoicie, o ile masz pracę w szpitalu a nie w domu opieki, i pełny etat. Żeby pracować jako nurse anesthetist musisz mieć przynajmniej magistra, zarobki sa z zależności od stanu pomiędzy 100K a 180K, w porywach nawet do ponad 200K jak masz nadgodziny. "Zwykła" praca na oddziale nie jest tak lukratywna, ale jak popracujesz trochę w weekendy i nocki to bez problemu dobijesz do 80K (w Chicago). W większych miastach jest trudniej o pracę (ale nie jest to niemożliwe), łatwiej na prowincji. Jak masz szczegółowe pytania to wal jak w dym Jestem pielęgniarką, wprawdzie nie mam nic wspólnego z anestezjologią ale rynek znam dość dobrze. Nie wiem jak wygląda praca poprzez pośrednika, ale jeśli jest to coś w rodzaju tzw. agency nurses to nie zazdroszcze. Zabierają znaczna część zarobków (choc trzeba przyznac ze nawet wówczas są to dobre zarobki), ale agency nurses zawsze dostają najgorszych pacjentów.
  8. Jackie

    Chciałem Powiedzieć Że...

    Następnym razem dasz czadu!
  9. Żeby nie było Cała masa osób lata z dwoma paszportami i aktem małżeństwa i jest ok. Problem zaczyna się gdy ktoś się przyczepi. Niewielki pożytek z tego że miało się rację gdy zapakują ci tyłek z powrotem do samolotu.
  10. Ze strony https://travel.state.gov/content/travel/en/us-visas/visa-information-resources/frequently-asked-questions/about-basics.html "If your name has legally changed through marriage, divorce, or a court ordered name change, you will need to obtain a new passport. Once you have a new passport, the Department of State recommends that you apply for a new U.S. visa to make it easier for you to travel to and from the United States." "Recommends" to taka szara strefa
  11. Jackie

    Nasza wycieczka do NYC ;)

    Mamy podobną w Chicago, wciąż się wybieram i wybrać się nie mogę
  12. Każde tego typu małżeństwo traktowane jest jakby było dla GC, do was należy udowodnienie że jest inaczej. Zacznijcie kompletować zdjęcia, karty pokładowe, bilety itp. Tu jest zdecydowany plus CR1 - jeśli wierzyć ludziom którzy przeszli przez ten proces to spotkanie w ambasadzie jest pestką w porównaniu z interview w USCIS. Powodzenia!
  13. Jackie

    Kontrola na Lotnisku

    Życzę ci jak najlepiej
  14. Jackie

    Kontrola na Lotnisku

    Plany zawsze mogą się zmienić ale pamiętaj że w celu zdobycia wizy przedstawiałeś konkretne dokumenty na potwierdzenie celu wyjazdu do USA w określonym czasie. Co zrobisz jak urzędnik na lotnisku zapyta dlaczego przyleciałeś w czerwcu a nie w sierpniu? Powiesz ze masz 17 lat i lecisz pierwszy raz, więc nie ma w tym nic podejrzanego? Nie zaszkodzi mieć papiery na wszelki wypadek, tylko nie wyskakuj z nimi dopóki nie zapytaja.
×