Jump to content

Jackie

Administrator
  • Content Count

    4,566
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    41

Everything posted by Jackie

  1. O, sorry, nie doczytałam. Niewesoła sytuacja
  2. Nie chciało mi się sprawdzać wszystkich krajów ale artykuł z NYT twierdzi że znakomita większość krajów na tej planecie ma obecnie b. surowe restrykcje jeśli chodzi o wpuszczanie obcokrajowców. Tak więc twój plan prawdopodobnie nie jest możliwy w chwili obecnej.
  3. U nas już nie ma takiej opcji. Jak się nie zaszczepisz to nie wolno ci pracować z pacjentami, co oczywiście w przypadku pracowników którzy nie chcą się zaszczepić kończy się tym że nie mają płacone, więc albo w końcu się szczepią albo się sami zwalniają. Gdzieś tam ktoś kilka razy wołał żeby się zebrać i skarżyć szpital ale parę osób, ze mną włącznie, powiedziało głośno co tym myśli.
  4. Wszystkie moje znajome pielęgniarki które pracują na oddziale od tygodni nie były blisko swoich rodzin. Część śpi w basemencie lub przynajmniej osobnym pokoju do którego nikt nie ma wstępu, a przemykanie odbywa się w pełnym PPE.
  5. Nie wiemy. Na razie jest zakaz na 60 dni.
  6. Zapraszam do mojego szpitala.
  7. Ja mam dziś dzień łóżkowy: chcę być w łóżku ale nie mogę Pogoda do rzyci, dopiero w zeszły weekend nieśmiało pojawiły się pąki na drzewach, dziś padało w drodze do pracy. Więc udaję że pracuję i oglądam filmiki z młodymi słonikami i leniwcami
  8. Samo sponsorowanie z tego co się orientuję nie jest wstrzymane. Wstrzymane jest póki co wydawanie wiz imigracyjnych. Od złożenia petycji do momentu uzyskania wizy imigracyjnej z reguły długa droga, w międzyczasie sytuacja może się zmienić pierdylion razy.
  9. Zgadzam się, petycja nie ma z tym nic wspólnego. Ludzie psioczą na imigrację ale jak zabronią obywatelom (takim prawdziwym, białym i najlepiej z anglosaskimi nazwiskami) sprowadzać rodziny to podniesie się wrzask na odpowiednim szczeblu. Jak widać - podziałało
  10. Mój mąż wciąż ma pracę bo pracuje w reklamie dla firmy zajmującej się ofertami w służbie zdrowia, i freelancuje dla miastowego zarządu który ma ustalony z góry budżet do końca roku. Ja z kolei, choć pielęgniarka, jako pracująca w onkologii zostałam zmuszona do przejścia na pół etatu "na razie." Ale cała masa znajomych męża pracujących reklamie nie ma już tak fajnie. Na fejsie co rusz ktoś narzeka że albo zwolnili, albo ucięli godziny. Dla wielu rodzin oznacza to życie za połowę tego do czego są przyzwyczajeni, lub nawet za mniej.
  11. No i dom, nie zapomnij, najlepiej z kolumnami Owszem, jest w USA coś takiego jak "keeping up with the Joneses" ale jest też cała masa ludzi która ma totalnie w doopie obnoszenie się czymkolwiek. Mieszkam w okolicy gdzie jest to źle widziane. Wracaliśmy kiedyś z lotnika i taksówkarz, Nigeryjczyk, był bardzo podniecony że wreszcie zobaczy Oak Park o którym tyle słyszał że piękne historyczne domy, artyści, diversity itd (znaczy się: no koorwa żyć nie umierać) i nie mógł się nadziwić że przed domami za 2-3 miliony zaparkowane były auta marek Toyota czy Honda.
  12. I został cofnięty z lotniska, musiał starac sie o waiver.
  13. Taki najzwyklejszy z marchewki, rodzynków, masła, miodu, i cynamonu. Można marchewkę ugotować w soku z pomarańczy ale ja nie lubię, wolę dodać pod koniec odrobinę ugotowanej skórki pomarańczowej którą potem wyciągam przed podaniem. Cymes jest trochę jak sałatka jarzynowa, każdy robi inaczej Jedna z sióstr męża robi znakomity z marchwią, suszonymi śliwkami i wołowiną
  14. @andyopole to wygląda bardzo po polskiemu i smakowicie! Mówię to jako osoba która nie lubi większości potraw polskiej kuchni. My koniec końców mieliśmy kurczaka, brisket się przypalił tak solidnie że cały prześmierdł, tak się skończyły moje plany Cymes natomiast był wspaniały!
  15. Oj to nie za fajnie, trzymajcie się! <3
  16. Małżonek dziś się dowiedział że firma w której pracuje najprawdopodobniej pozostanie przy obecnym systemie pracy z domu nawet jak lockdown się skończy. Będą się spotykać raz lub dwa razy w tygodniu na parę godzin (i nie wszyscy naraz), więc biuro będzie o wiele mniejsze (i tańsze). Ja się cieszę bo lubię jak mąż jest w domu jak ja wracam z pracy. Co gotujecie w weekend? My na niedzielę zaplanowaliśmy, jak już wcześniej wspomniałam, połączenie Wielkanocy i Paschy. Nie miałam czasu kupić śledzia i za późno żeby zamówić. Parę innych rzeczy też nie daliśmy rady kupić, więc koniec końców będą: - jajka faszerowane - żurek (sama zrobiłam z mąki i chleba! ) - brisket - cymes - kugel - babka drożdżowa (mąż będzie piekł po raz pierwszy!)
  17. Zgadzam się i jeśli mogę tylko dodać (a w zasadzie powtórzyć): kultura łapówkarstwa i kombinatorstwa też robi swoje i w zasadzie tą chyba najciężej zmienić bo wymaga całkowitego "przerobienia" zasad moralnych i społecznych.
  18. Dla fanów Alexa Garlanda (Ex Machina, Annihilation), dla zainteresowanych problemami wynikającymi z szybkim rozwijaniem się technologii, i generalnie dla fanów sci-fi: na Hulu obecnie leci "Devs", polecam!
  19. Tutaj ci odpowiem bo znajomi pare lat temu adoptowali dziecko zza granicy: musi być zupełny akt urodzenia. Chyba że coś zmieniło.
  20. W USA jest rejonizacja. Do szkoły muszą ciebie przyjąć niezależnie od ocen. Szkoła prywatna to inna para kaloszy ale trzeba płacić, często b. słono. Wyślij mamę do liceum w rejonie i niech zapyta w sekretariacie o szczegóły.
  21. A my w niedzielę 12go będziemy mieli brunch: połączenie Wielkanocy i Paschy. Na przystawkę śledzik, potem rosół z kury z kulkami z macy, brisket z plackami z cukinii i cymesem, na deser kugel waniliowy i babka Mieszkamy teraz w budynku gdzie jest Trader Joe's, jutro zrobię sobie burkę z worków na śmieci i pójdę kupić narcyze Dziś piękna i słoneczna pogoda była, cały dzień okna otwarte!
  22. Mąż zaczął oglądać Tiger King ale wymiękł i przestał Teraz oglądamy "Devs" na Hulu, podoba mi się Mieliśmy już 2 teorie na zakończenie i wczorajszy odcinek zabił nam ćwieka i namieszał!
  23. https://www.lidl.com/stores
  24. OP się nie odzywa, mam nadzieję że to znaczy że jest w podróży i dotrze wkrótce do domu
×
×
  • Create New...