Jump to content

Jackie

Administrator
  • Content Count

    4,556
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    41

Everything posted by Jackie

  1. Dziecko jest nieślubne i będzie dziedziczyć obywatelstwo po ojcu. Dodatkowo, biorąc pod uwagę że ojciec dziecka jest w obecnie w USA, wyrabianie amerykańskiego paszportu może być b. długie i kosztowne.
  2. Dokładnie, są podzielone na kategorie i podkategorie, można w końcu przejrzeć co mają bez zgadywania. Koniec przeglądania tego co Netflix myśli że chcę oglądać, to są w kółko te same pozycje. "Because you watched..." doprowadza mnie do szału! Lubię Great British Baking Show - wyskakuje mi tysiąc pińset programów o gotowaniu które mnie w ogóle nie interesują
  3. Dla tu użytkowników Netflixa - mam coś dla was https://priceless-franklin-e43088.netlify.app/category/action-&-adventure NARESZCIE!
  4. No cóż, wygląda na to że American Airlines do Polski w tym roku raczej nie poleci. Mamy lecieć AA do LHR, a stamtąd BA do Krakowa. Mam nadzieję że obędzie się bez dodatkowych przesiadek, bo w Oneworld jeszcze Finnair i Iberia mogą namieszać jak zaczną wszystkich przebukowywać. Wszystko naturalnie pod warunkiem że w ogóle będzie można latać bez problemów.
  5. Troll albo idiota. Naucz się czytać ze zrozumieniem. Kurs z matematyki też się przyda. Zamykam temat.
  6. Bez pracy za ubezpieczenie płacisz sam. Moje kosztuje prawie 2K miesięcznie. Zdajesz sobie sprawę że te kwoty które wyciągasz z własnej kieszeni są b. wysokie?
  7. Z jarzyn i owoców mniej znanych (przynajmniej dla niektórych): bardzo lubię i często jemy brukiew, która w Polsce źle się kojarzy bo hodowana była po wojnie głównie na paszę, jest to wspaniałe warzywo! Tu w USA znane jako rutabaga. Zwykła rzepa (turnip) też b. dobra, tzw, turnip mash mogę jeść codziennie. Okra - małżonek uwielbia (mieszkał dobrych kilka lat na Południu), ja raz skosztowałam i więcej nie zamierzam.
  8. Ha ha, my też mamy tu w parku drzewko i nawet gdzieś mam pod nim zdjęcie, muszę poszukać. Tak jak magnolie i kwiaty, trzeba mieć farta by się załapać na złote ginko! Ale nie ma nic piękniejszego.
  9. Albo oglądali Great British Baking Show na Netflixie Mamy jobla na punkcie tego programu!
  10. Oj, kości to ja wygrzeję wkrótce - w Chicago wiosna i jesień trwają b. krótko, za tydzień ma być już 26 stopni i potem to już ani się oglądniemy i trzeba się będzie przemykać po ulicy w kapeluszu. Zobaczycie że jak tylko czerwiec się zacznie wpadnę tu ponarzekać na upały
  11. Podobno Wojciech Cejrowski. Zapytaj go na fejsie. Nie pamiętam by ktoś tu na forum zrzekał sie polskiego obywatelstwa.
  12. Maurice to mój ulubiony charakter z serialu! Ja totalne zadupie uwielbiam, może nawet być śniegu 2 metry. Gorzej w mieście, zwłaszcza w Chicago i okolicy gdy piździ i w zasadzie nie ma śniegu albo jest tylko przez krótki okres. Za to szara chlupa rządzi! Trochę przesadzam, ale ta zima naprawdę dała się nam we znaki. Wcześniej już chyba napisałam że w zasadzie od momentu gdy przylecieliśmy z Izraela (pierwszy tydzień listopada) jest zima - w kwietniu było kilka ciepłych dni, podobnie w maju, dopiero dziś zacznie się ciepełko na stałe. Możecie sobie sprawdzić na Accuweather
  13. Połowa maja a ja do pracy wciąż w zimowej kurtce pomykam Od jutra będzie cieplej ale dziś rano było tylko kilka stopni, nie miałam skarpetek i nogi miałam sine jak doszłam do roboty. Mam dość. Nie była to szczególnie mroźna zima ale chyba kuźwa najdłuższa odkąd się tu na stałe przeprowadziłam. Wczoraj aż się poryczałam i powiedziałam mężowi że chcę do ciepełka. Naturalnie nigdzie się nie przeniesiemy ale wygląda na to że od przyszłego roku większość wakacji będzie się odbywać od listopada do marca, w tropikach których do tej pory nie znosiłam.
  14. U nas Farmer's Market jest spoko, zaczyna się 30 Maja, nie mogę się doczekać najlepszego masła pod słońcem. No i jarzyny, już nie mamy balkonu więc nie będziemy mieli własnych pomidorów. Oglądałam reportaż na ten temat, problem jest w dystrybucji. Cały system należy do dosłownie kilku firm, wszystko jest zautomatyzowane i maszyny zaprojektowane dokładnie pod jeden konkretny sposób produkcji, nic nie jest magazynowane, wsio robione jest pod zapotrzebowanie które w 99.99% jest stałe. Jest to jeden z powodów dla których jedzenie w USA jest tak tanie. Problem zaczyna się w momencie gdy następuje nawet drobna zmiana, w tym wypadku wstrzymanie zapotrzebowania na zaopatrzenie restauracji. Fabryki nie mogą się przestawić na produkcję dla detalu gdy wszystkie maszyny są zaprojektowane na wypełnianie 50 kilogramowych toreb np. ryżu czy mleka w proszku. U nas jeszcze jest wszystko, nie zawsze uda się upolować konkretna markę ale mąka, drożdże, fasola, ryż, mleko, jajka, kurczak i ryby wciąż są. Muszę sprawdzić wołowinę, od dawna nie kupowaliśmy (mamy zapas w zamrażarce.)
  15. Zakładam ten temat bo wydaje mi się że warto o tym pogadać na forum. Co ze sobą zabraliście do USA, czego żałujecie że nie wzięliście, co było totalną pomyłką? Ja się przyznam że nie bardzo pamiętam co zabrałam bo to dawno temu było Ale gdybym się miała teraz przeprowadzać to moje lista wyglądałaby tak: Ubrania - tylko to co potrzebne na najbliższe parę tygodni, ciuchy w USA można kupić tanio bez większego problemu i potem jak już się człowiek ustatkuje powoli wymieniać na lepsze. Wyjątek: ubrania które są drogie, np. dobre zimowe kurtki. Pościel, ręczniki - nie warto IMO, rozmiary łóżek są tutaj zupełnie inne a ręczniki są ciężkie i zajmują wiele miejsca, jedna wizyta do Marshalls czy TJMaxx powinna to załatwić. No dobra, może trochę przesadzam, jeden czy dwa ręczniki można zabrać Coś co w USA będzie b. drogie, np. 100% wełniany koc, warto zabrać. Meble, dywany - tylko jeśli mają jakąś wartość sentymentalną lub są rewelacyjnej jakości i w USA trzeba by zapłacić za nie majątek. Należy pamiętać że paradoksalnie może się ich potem będzie b. ciężko pozbyć. Mam znajomych którzy musieli 95% mebli po zmarłej matce wywieźć na śmietnik (i zapłacić za to), przez ponad 6 miesięcy nie znalazł się chętny na zestaw jadalny i fortepian, zestaw sypialny itd., za darmo! Sprzęt kuchenny - elektroniki nie ma sensu sprowadzać. Garnki jeśli się ma dobrej jakości to warto, tutaj są drogie i trzeba czasu żeby się zorientować gdzie je kupić. Książki - są dostępne tutaj online (mówię rzecz jasna o książkach po polsku). Tym niemniej mój zbiór Tolkiena i Lema przyleciał ze mną w jednej z walizek i z tego co pamiętam to ważyła chyba tonę ale nikt niczego nie powiedział Rower - tu zależy od tego jaki rower i po co, ja używam głównie do jazdy po mieście więc mam zwykły, niedrogi, ale mój brat z kolei ma jakąś fantastyczną maszynę która tańczy i śpiewa jak się pedałuje więc sądzę że on by swój rower zabrał Generalnie to ja sądzę że wszystko co jest w USA drogie IMO warto ze sobą z Polski zabrać, bo przesyłka (czy dodatkowa walizka) może tańsza niż kupowanie wszystkiego od nowa.
  16. Fajnie by było założyć wątek o tym co warto ze sobą zabrać a co nie i jakie my mieliśmy doświadczenia
  17. No tak, ale może są na forum osoby które nie znają i też chciałyby poczytać
  18. Tu wszystko ładnie opisane (niestety tylko po po angielsku): https://www.nafsa.org/about/about-international-education/financial-aid-undergraduate-international-students są tam też linki gdzie znajdziesz więcej informacji.
  19. https://www.cnbc.com/2020/05/01/major-companies-talking-about-permanent-work-from-home-positions.html Okazuje się że firma w której pracuje mój mąż nie jest wyjątkowa. Dla biznes dystryktów będzie to nie lada problem, o ile szybko nie wpadną na pomysł jak finansowo zrekompensować, co w momencie głębokiej recesji będzie b. trudne. Ty wiesz że dwa dni temu o tym samym pomyślałam? @rynr napisał coś o Polamerze i motocyklu w innym wątku i od razu mi się @jannapa przypomniała!
  20. Mój mąż, jak każdy szanujący się Ashkenazi, ma tzw. jewfro i powoli zaczyna wyglądać jak połączenie Setha Rogena z Albertem Einsteinem Ja tam upinam włosy w kok i cieszę się że są długie i nie muszę ich układać.
  21. Znajomi parę lat temu korzystali z Polamera i byli zadowoleni. Jak ty mieli tylko kilkanaście pudeł (dobytek oprócz mebli.) Nie pamiętam dokładnie ile wszystko kosztowało (chcę powiedzieć koło $800 ale nie wierz na 100%). Paczki morskie nie są drogie.
×
×
  • Create New...