Jump to content

Jackie

Administrator
  • Content Count

    4,577
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    42

Everything posted by Jackie

  1. Trzymaj się, jesteśmy tu dla ciebie, zawsze.
  2. Mój mocny boże... jestem niewierząca ale jeszcze nigdy nie odmówiłam nikomu modlitwy w potrzebie. Mam nadzieję że Filip wyzdrowieje, medycyna nie wie wszystkiego.
  3. My tak samo, ja śniadań prawie w ogóle nie jadam ale na amerykańskie śniadanko zawsze jestem chętna i wizyta znajomych/rodziny z Polski to dobra okazja!
  4. Ja też używanych rzeczy nie nosiłam ale tu gdzie mieszkam jest spore parcie na bycie eko, więc albo kupuje się b. drogie ekologiczne ubrania które mają starczyć na minimum 15 lat, albo kupuje się używane. Nie chce mi się teraz szukać, ale pamiętam artykuł gdzie opisywano jakie szkody czyni branża tekstylna i tzw. fast fashion (wiecie że większość zwrotów idzie od razu do śmieci? Nie opłaca się zwróconych ubrań czyścić i dawać z powrotem do sklepu.) Żeby nie było - doskonale zdaję sobie sprawę że jest to hobby dla ludzi którym się chce być eko. Oraz dla tych których na to stać. Nieraz się popstrzykałam z idiotami którym się wydaje że priorytetem każdego na planecie powinny być wełniane majtki za $30.
  5. Nie mogę się doczekać aż je wyjmę, serio. Bluzki muszę kupować kilka rozmiarów większe i oddawać do krawcowej, bo albo się w biuście nie mieszczę albo jak się piersi zmieszczą to reszta wygląda jak namiot. Gdy założę coś bardziej dopasowanego wyglądam jak stara baba której się wydaje że jest młódką. BTW bardzo lubię Patagonię. Mają własny sklep online z używanymi rzeczami, widziałaś? https://wornwear.patagonia.com/
  6. Mężczyźni chyba mają łatwiej. Kobiety nie dość że biust, to jeszcze vanity sizing które praktycznie uniemożliwia zgadnięcie rozmiaru chyba że zna się dobrze rozmiarówkę danej firmy. A propos biustu, to opowiem wam moją historię. Gdy mnie pierwotnie zdiagnozowano sądzono że to wczesne stadium, przeszłam więc mastektomię, naświetlania, dzięki bogu nie musiałam brać chemii. Jako że rak estrogenem się żywi, jestem na blokerach. Dodatkowo, żeby oszczędzić sobie comiesięcznych nakłuć leku który miał mi uśpić jajniki, zdecydowałam się je wyciąć. Tak więc menopauza, zamiast trwać parę lat, trwała u mnie parę miesięcy, spadek metabolizmu i wycieńczenie zrobiły swoje, jedząc DOKŁADNIE to samo przytyłam z 130 do 195 funtów w mgnieniu oka Oczywiście brak ruchu zrobiły swoje. W każdym razie zrekonstruowano mi piersi gdy przypomniałam piłkę plażową (te 195 funtów to było wow!). Prawdziwe piersi rosną i zwiększają się wraz z wagą, gdyż składają się w dużej mierze z tłuszczu. Silikony zostają jakie były. Obecnie mam rozmiar 28F, przy wadze 130 funtów. Wyglądam jak Lara Croft, tylko stara i nie tak seksowna
  7. Ja nie lubię kupować online, ale tak się składa że większość marek które noszę nie ma sklepów w mojej okolicy albo ma tylko showroom, i też nie w mojej okolicy, np. American Giant (pewnie zniknie niedługo). Ja też kupuję wiele w thrift shopach, niestety, mieszkam w okolicy gdzie jest tylko jeden sklep który ma już przebrane rzeczy, nie typu Goodwill, ale wciąż jest tanio. Kupiłam 100% wełnianą sukienkę z J. Crew, z metkami jeszcze, za $17 Dodatkowo, osoba która wycenia ciuchy ma najwyraźniej blade pojęcie jeśli chodzi o marki europejskie, kupiłam tam sukienkę i kilka spódnic Boden, też z metkami, żadna sztuka nie kosztowała więcej niż $8. Ted Baker - to samo Ktoś się w końcu połapie ale póki co mam gdzie kupować
  8. Sklepy bankrutują. Neiman Marcus, Macy's, JC Penny - wszystkie albo znikną albo zostaną wykupione i przebranżowione na taniochę (Macy's w zasadzie w tej chwili to w większości tandeta pozująca na nie-tandetę: wiele "ekskluzywnych" marek w Macy's produkuje specjalne tanie wersje dla sklepu). Taki np. Eddie Bauer już nie zwraca pieniędzy, dostajesz kartę sklepową, pierwsza oznaka że przygotowywują się do bankructwa, podobnie jak Barney's który wydał karty sklepowe a potem w przeciągu jednej nocy je wszystkie unieważnił. Eddie Bauer to mnie zmartwił, b. lubie tą markę. Ciuchy nie są absolutnie warte swej ceny ale są dobrej jakości, mają świetne okazje w rodzaju "60% off clearance" non-stop, można było upolować np. podkoszulki które wstrzymywały lata prania za cenę podkoszulków w Old Navy. Mam kurtkę puchową kupioną w ten sposób za $97, trzyma ciepełko (bez żadnych ciepłych warstw pod spodem) do -25C, sprawdzałam
  9. I wciąż na stronie mają "outbrake"!
  10. To nie do ciebie było, rozumiem że ciśnienie ci skacze, weź coś na uspokojenie. Artykuliki pisane przez ekonomistów to tylko artykuliki, skoro masz tak zajebistą wiedzę na temat ekonomii to dlaczego nie masz jeszcze bańki do zainwestowania na wizę inwestorską tylko bawisz się w DV? Jak dla mnie EOT. Zawsze chętnie biorę udział w rozróbach na forum ale lubię rozmawiać z ludźmi którzy wiedzą o czym gadają.
  11. Ja do pracy teraz na piechotę ale nawet wcześniej miałam tak blisko że tankowaliśmy raz na kilka tygodni. BTW chcemy sprzedać auto bo do niczego nam teraz niepotrzebne, będzie bolało bo ceny aut lecą na łeb i szyję ale cóż... Nie jemy w restauracjach, ale kilka razy zamówiliśmy jedzenie. Tym niemniej wydaliśmy mniej pieniędzy na jedzenie. Kino, teatr, koncert - niet Pozamawialiśmy książek od cholery, ale większość jest używana i kosztowała parę dolców od sztuki. Kupiłam kilka ciuchów na lato bo po pierwsze w końcu doszłam do wagi którą miałam przed diagnozą (hurra!), po drugie ceny ubrań są chyba najniższe od lat. Marki które nigdy nie miały wyprzedaży teraz je mają. Wiele z nich pewnie zniknie Koniec końców wydaliśmy MNIEJ. Nie narzekam bo do końca czerwca będę pracowała tylko 20 godzin tygodniowo.
  12. Sorry, ale gadasz od rzeczy. Skąd możesz to wiedzieć?
  13. Wielokrotnie na tym forum pisałeś pierdoły i kilka razy ci to wykazano, tym niemniej wciąż wykłócasz się on rzeczy o których nie masz bladego pojęcia. Przyjedź, pomieszkaj, zobacz.
  14. Gratulacje! Zdrowia dla malutkiej!
  15. Jackie

    Praca

    Napisaliśmy ci już w innym wątku: w tej chwili cała branża restauracyjna leży na łopatkach. Lata miną zanim będzie zapotrzebowanie na kucharzy, których to zresztą w USA jest od groma.
  16. Nie chodzi o akceptację. Imigranci zazwyczaj osiedlają się w metropoliach gdzie już jest różnorodność etniczna i kulturowa. Tak więc niczego nowego już nie wnoszą w tej kwestii. Całkiem sporo wraca do domu. To jest szczególna grupa imigrantów. Nie stoją za nimi historie miłosne czy tragedie i wojny. Nikogo nie ziębią i nie grzeją. Tu na forum jest inaczej, ale przeciętny Amerykanin nawet nie wie że jest loteria.
  17. Ja tylko znowu nieśmiało przypomnę że loteria nazywa się DIVERSITY Visa Lottery. Jej celem było i jest sprowadzenie do USA ludzi w celu wzbogacenia amerykańskiej kultury (sławetne i obecnie niezbyt mile wspominane melting pot.) Od wielu lat loteria już nie spełnia swojej funkcji. Naprawdę nie wydaje mi się by była w USA jakakolwiek grupa której by zależało na jej utrzymaniu.
  18. Kurna, lecę świat ratować!
  19. Niestety, ludziom którym się lapsło w tej dziedzinie zawsze się wydaje że to dzięki ich mądrości Przykładem jest mój teść który większość życia zawodowego spędził jako academic a potem pracował dla NCI. Nie znam szczegółów ani który konkretnie pension plan miał, ale przeszedł na emeryturę tuż przed krachem nieruchomości i teraz siedzi na kupce szmalu, funduje wnukom studia (tu akurat nie narzekam ) i prawi morały jak to trzeba na starość odkładać. Zupełnie przy tym zapomina że jego własna siostra oraz kuzynka w ten sam sposób straciły tyle pieniędzy że teraz żyją na skromnym poziomie przy małej pomocy dzieci i wnuków. Oczywiście nie twierdzę że nie ma sensu inwestować na starość, przeciwnie, sądzę że trzeba. Ale to nie jest gwarancja że na starość będzie się miało pieniądze, życie płata figle. Sama się o tym przekonałam.
  20. https://pl.usembassy.gov/pl/visas-pl/immigrant-visas-pl/ O ile nie masz możliwości pracy w zawodach które są essential to odłożyłabym emigrację do USA na parę lat.
  21. LOL, mój małżonek też na srebrze dupsko umoczył!
  22. Każdemu z kim gadam wydaje się że jest cwany Znam parę osób które dostały totalnie po dupie po krachu nieruchomości, ale do tej pory nie chcą się przyznać że to wina ich własnej głupoty i chciwości.
  23. Założenie DV, jak nazwa wskazuje, jest diversity. DV daje szansę na imigrację osobom które się nie kwalifikują na wizy rodzinne, pracownicze, inwestorskie itp. Warunek jest prosty: masz wykształcenie średnie lub kwalifikujesz się na podstawie "work experience" i jest lista zawodów które się kwalifikują lub nie. Wsio opisane jest tutaj: https://pl.usembassy.gov/wp-content/uploads/sites/23/2020-DV-Instrukcje.POL_-1.pdf Ja z pracy nie mam dostępu do https://www.onetonline.org/ (frack you dla IT w mojej firmie, blokują najdziwniejsze rzeczy ale na Insta może bez problemu wejść) a na telefonie to jakaś masakra więc nie mam jak sprawdzić, poza tym już od lat nie śledzę DV więc prawdopodobnie i tak nie znam szczegółowych zasad, niech ktoś inny się wypowie.
  24. Wiele zależy od tego gdzie konkretnie mieszkasz. USA jest ogromne, klimaty i warunki socjoekonomiczne do wyboru i koloru. Ale jeśli wziąć pod uwagę że niekoniecznie się wyląduje w LA czy Austin TX, dobrze wiedzieć że może być i tak jak ty opisujesz.
  25. U nas virus grzmotnął w końcu "close to home." Ojciec jednej z pielęgniarek leży zaintubowany, stan jest b. ciężki
×
×
  • Create New...