tomek89er Napisano 12 godzin temu Zgłoś Napisano 12 godzin temu Cześć, Kieruje do Was, doświadczonych pytanie ponieważ jestem w kropce. Otrzymałem w połowie 2024 GC, z której w ramach praw i obowiązków wynikających z bycia rezydentem finalnie nie skorzystałem. Byłem w 2024 dwukrotnie na terytorium USA by zaaktywować GC, następnie załatwić sprawy z SSN i....musiałem z przyczyn osobistych wrócić do kraju i ten pobyt przedłużył się o 1,5 roku, co już w świetle prawa podważa mocno moją rezydenturę. Sytuacja obróciła się tak, że status rezydenta przestał mi być potrzebny, ale nie dane było mi odesłać formularza i-407 do USCiS. Musze pojawić się na początku czerwca w USA. Moje pytanie jest takie : czy CBP na granicy ma prawo nie wpuścić mnie do USA w oparciu o wyżej wymienionych przesłankach ( z tego co wiem, to nie, pozbawienie mnie statusu leży w rękach sądu, nie urzędników lotniskowych i" czy może bezpieczniej będzie zrzec się statusu rezydenta i odesłać pocztą formularz i-407 zanim wyjadę, by kolejno już wlecieć na ESTA jako zwykły turysta. Obawiam się, że USCiS nie przetworzy do tego czasu wniosku mimo zapewnień ze strony, że większość spraw załatwianych jest do 60 dni. Pomyślałem, że rozwiązaniem pośrednim byłoby załatwienie tego ewentualnie, po naciskach na lotnisku. Jeśli mogę podpytać o doświadczenia ewentualnie sugestie, byłbym wdzięczny. Pozdrawiam Cytuj
mcpear Napisano 10 godzin temu Zgłoś Napisano 10 godzin temu Wszystko co napisałeś ma sens. Możesz wysłać i-407 i po potwierdzeniu lecieć po prostu na ESTA. Do czerwca powinno się przeprocesować. Aczkolwiek rozumiem niepokój. Możesz polecieć na tej starej i zrzec się przy rozmowie na lotnisku. Możesz też nie zrzec się i pójść do sądu. Wszystkie opcje są dostępne. Czy CBP MUSI Ciebie wpuścić to do końca nie wiem. Myslę że są przepisy, które pozwalają im zabronić Tobie wjazdu jakby wyszło im że jesteś przemytnikiem narkotyków, terrorystą itp. Ale w standardowej sytuacji nie słyszałem aby taki przesiedzianym rezydentom odmawiali wjazdu. Tak więc odpowiedź na Twoje pytanie poprawnie powinna brzmieć: "W praktyce nie". Na forum był tu przypadek osoby co się zrzekła rezydentury przez i-407 pocztą i która odwiedziła potem USA na ESTA i nie miała najmniejszych problemów z wjazdem do USA (nie chce mi się tu szperać po wątkach aby wynelźć jej wpisy) Cytuj
tomek89er Napisano 8 godzin temu Autor Zgłoś Napisano 8 godzin temu Dziękuję za czas i informacje. Doceniam to. W teorii wszystkie opcje mogą zagrać, a w praktyce coś zawsze może się wykoleić. Ah te Stany. Czy pracownicy lotniska w Polsce mogą na podstawie rekordów w systemie odmówić mi wejścia na pokład na takiej Zielonej Karcie czy jest to już przekroczenie ich uprawnień? Nie wiem na ile taki pracownik, może ingerować w powody "przesiedzenia" GC. Tym powinni się zajmować ludzie z Imigration, ale naczytałem się różnych kolorowych historii w internecie i im dłużej w tym grzebie tym bardziej się nakręcam. Myślę, że po zrzeczeniu sie GC nie ma problemu z Estą, bo jedno nie wyklucza drugiego, ale jeśli sie nie przeprocesuje do tego czasu, może być ciekawie jestem zielony jak moja karta. Cytuj
kzielu Napisano 7 godzin temu Zgłoś Napisano 7 godzin temu 43 minutes ago, tomek89er said: Dziękuję za czas i informacje. Doceniam to. W teorii wszystkie opcje mogą zagrać, a w praktyce coś zawsze może się wykoleić. Ah te Stany. Czy pracownicy lotniska w Polsce mogą na podstawie rekordów w systemie odmówić mi wejścia na pokład na takiej Zielonej Karcie czy jest to już przekroczenie ich uprawnień? Nie wiem na ile taki pracownik, może ingerować w powody "przesiedzenia" GC. Tym powinni się zajmować ludzie z Imigration, ale naczytałem się różnych kolorowych historii w internecie i im dłużej w tym grzebie tym bardziej się nakręcam. Myślę, że po zrzeczeniu sie GC nie ma problemu z Estą, bo jedno nie wyklucza drugiego, ale jeśli sie nie przeprocesuje do tego czasu, może być ciekawie jestem zielony jak moja karta. Oni nie maja zadnych rekordow w systemie - pokazujesz wazna zielona karte i tyle. Cytuj
tomek89er Napisano 4 godziny temu Autor Zgłoś Napisano 4 godziny temu Gdzies wpadł mi reedit w tym temacie, że facet nie wyleciał z kraju, bo ktoś w systemie przed wylotem zweryfikował status zielonej karty. Mogą to być oczywiście bajki z mchu i paproci. Może obracając nieco pytanie, co zrobilibyście na moim miejscu ? Wysyłać expresem i 407 do USCiS wraz z plastikiem czy organizować w Port of Entry ? Ciekawe czy system wystawiajacy ESTA potrafi wyczytać mój status rezydenta i czy zawsze pojawia sie konflikt przy próbie wyrobienia takowej. W razie braku przepeocesowania mógłbym spróbować tym zagrać, bo formalnie i fizycznie zielona karta będzie leżeć w USCIS... Cytuj
Rekomendowane odpowiedzi
Dołącz do dyskusji
Możesz dodać zawartość już teraz a zarejestrować się później. Jeśli posiadasz już konto, zaloguj się aby dodać zawartość za jego pomocą.