Skocz do zawartości


* * * - - 1 głosy

Co Sądzicie O Californi Jako Miejscu Do Mieszkania


12 odpowiedzi w tym temacie

#1 graczyk95

  • Użytkownik
  • 38 Postów:
  • Płeć:Mężczyzna

Napisano 30 wrzesień 2010 - 21:54

Witam mam takie pytanie co sadzicie o Californii jako o miejscu do mieszkania ?? Jakie miasto byście polecali LA jest dobre czy może jakieś miejscowości obok. Odrazu dodam ze jestem osoba która lubi ciepło nocne imprezy i czasami spokój .
A jak nie californie to jaki ciepły stan. Czy ciężko jest tam coś osiągnąć przyjeżdżając praktycznie z niczym ?

AdSense

  • Advert

#2 katlia

    Rezydent FORUM

  • Użytkownik
  • 870 Postów:
  • Lokalizacja:colorado

Napisano 01 październik 2010 - 00:48

LA to sto mil kwadratowych w ktorych sa i najpiekniejsze (Malibu, Palos Verdes) i najgorsze (Watts, Compton) miejsca w USA. Caly stan, ale zwlaszcza LA, jest bardzo, bardzo drogi. I w tej chwili, zbankrutowany. Latynosi sa ogromna konkurenja o nizsze prace. Bez pieniedzy i wyksztalcenia bedzie bardzo trudno cokolwiek tu dokonac. Ucz sie w Europie (taniej) uzbieraj forse, i dopiero potem mysl o Californi. To juz nie te lata kiedy mozna bylo przyjechac z kilkoma dolarami w kieszeni i sie urzadzic. W tej chwili, latwiej jest zbudowac sobie zycie od zera w Europie zachodniej niz w USA. Zwlaszcza jezeli chodzi o kogos kto tu jest nielegalnie.

#3 c4r0

    Rezydent FORUM

  • Użytkownik
  • 299 Postów:

Napisano 01 październik 2010 - 06:28

Ja mieszkam w Camarillo i jest do mieszkania super, jak pewnie wszystkie niewielkie miasta tutaj. Klimat jest bardzo przyjazny przez cały rok (szybko się zmienia w miarę oddalania od oceanu), praktycznie nigdy nie pada i przeważnie jest bezchmurne niebo. Bardzo blisko z jednej strony do oceanu i plaż, a z drugiej do gór, i to takich z ośrodkami narciarskimi. Nie chciałbym mieszkać w LA, ale to dlatego że nie lubię dużych miast, wolę mieć kawałek trawy pod oknem niż zaśmiecony chodnik... Gorsza sprawa, że o imprezach w tym mieście można zapomnieć. Najbliższe imprezownie w Venturze, a kawałek dalej jest Santa Barbara - 100% imprezowe miasto, przy UCSB co tydzień są domówki studenckie niczym z filmów typu american pie (zanim to zobaczyłem, to myślałem że takie rzeczy to tylko w filmach, ale jednak nie ;) ). Nie mam pojęcia jak to jest jak się przyjeżdża z niczym (mam na myśli również bez wykształcenia) ale podejrzewam, że "powodzenia...". Ogólnie w kalifornii jest mnóstwo firm technicznych i jeśli być skończył jakieś techniczne studia to można szukać stażów i przyjechać na wizie J-1. Ja na takiej zasadzie właśnie tutaj siedzę teraz. Jest stosunkowo prosto się na coś takiego dostać, jak się bardzo chce, trochę poszuka i coś potrafi.

#4 graczyk95

  • Użytkownik
  • 38 Postów:
  • Płeć:Mężczyzna

Napisano 01 październik 2010 - 09:00

A jak jest z klimatem przez cały rok jakie temperatury i w ogóle czy to prawda ze każdy musi mieć basen ??
A czy drogo jest w Santa Barbara np.

#5 sly6

    Rezydent FORUM

  • Administrator
  • 18785 Postów:
  • Płeć:Mężczyzna
  • Lokalizacja:Lublin

Napisano 01 październik 2010 - 12:16

graczyk a Ty masz juz 21 lat ze sie pytasz o imprezy?na wiele Cie imprez nie wpuszcza jak nie masz 21 lat,,-alkohol

nim polecisz, i tam sie zadomowisz to wiele spraw sie moze zmienic ..
"Pay it forward" zycie bedzie lepsze dla wszystkich :)
Jeżeli chcesz coś dostać musisz najpierw sam coś dać..

Uwaga ! Karina Pomaga dobrowolnie-wolontariat i kiedy ma wolny czas na forum-jesli nie mozesz doczekac sie odpowiedzi prosze sie przypomniec grzecznie na pw -cierpliwosc wskazana oraz kultura osobista.dziekuje



AdSense

  • Advert

#6 paprak

    Rezydent FORUM

  • Użytkownik
  • 200 Postów:

Napisano 01 październik 2010 - 13:43

Kalifornia to tez pustynie wiec i rozlegle pustkowia z zabitymi dechami dziurami. Santa Barbara rzeczywiscie piekna, kolorowa, pelno egzotycznych roslin, kolibry w ogrodach ;) Zyc nie umierac, natomiast Trona to totalne pustkowie pelne piachu i pylu mineralnego i zelastwa. Osiedla domkow wygladaja gorzej niz nowojorskie slumsy. Ciezko jednoznacznie okreslic jaka jest Kalifornia. Jest i piekna i zielona na wybrzezu i spalona sloncem i odludna w okolicy pustyni mojave i doliny smierci.Mysle, ze najlepiej mieszkac na wybrzezu, badz w okolicy Napa Valley ;)

#7 c4r0

    Rezydent FORUM

  • Użytkownik
  • 299 Postów:

Napisano 01 październik 2010 - 16:39

Wyświetl postUżytkownik graczyk95 dnia 1.10.2010, 10:00 napisał

A jak jest z klimatem przez cały rok jakie temperatury i w ogóle czy to prawda ze każdy musi mieć basen ??
A czy drogo jest w Santa Barbara np.

Tu gdzie mieszkam latem przeważnie nie ma chmur i nigdy nie pada. Rano przeważnie jest na tyle chłodno że trzeba zakładać jakąś bluzę jak się idzie na dwór, potem się robi ciepło i aż do ciemnej nocy jest 20-25 *C. Czasem przychodzi "heat wave" i przez kilka dni na okrągło (w dzień i w nocy) jest 30-35 stopni, aż trudno wytrzymać ;) Nie byłem tu zimą więc wiem tylko z opowiadań - podobno jest chłodniej, powiedzmy 15*C i czasami pada, ale też rzadko. No i tak jak pisałem ja, i jak pisał paprak, wszystko zależy od położenia. Jak byś mieszkał na samej plaży to byłoby zimniej, ale wystarczy że się odsuniesz 10km wgłąb lądu i robi się gorąco. A kawałek dalej masz dolinę śmierci - najgorętsze miejsce z możliwych (chociaż w nocy bardzo zimno, jak to na pustyni). Ogólnie klimat się zmienia bardzo w miarę oddalania od wybrzeża, bardziej niż bym się spodziewał.

Nie każdy musi mieć basem, ale wiele ludzi ma - wystarczy popatrzeć na zdjęcia satelitarne na google. W Santa Barbara jest na pewno znacznie drożej niż u mnie ale konkretnych liczb nie znam. Jak chcesz ceny wynajęcia pokoju to sobie craigslistę przejrzyj.

No i słuszna uwaga z tym wiekiem ;) Bez 21 lat nie masz co kombinować. Do klubów się nie wchodzi na krzywy ryj, jak w Polsce, i w sklepach ZAWSZE sprawdzają dowód jak kupujesz alkohol, chyba że sprzedawca Cię zna to dziesiąty raz już mu się nie chce sprawdzać. Poza tym, czasem nawet jak masz 25 lat to jest problem z kupieniem browara bez kalidornijskiego dowodu tożsamości. Parę razy tak miałem, możesz pokazywać polskie prawko, paszport, wizę i nic z tego. Wynika to z tego, że niby mają być przynajmniej trzy cechy wyglądu które pozwalają Cię zweryfikować. Na kalifornijskim ID jest wzrost, waga, zdjęcie, kolor włosów i oczu. Na naszych dokumentach nie ma tyle szczegółów. Jak sprzedawca widzi datę urodzenia, jest normalny i mu powiesz "panie, ale ja nie stąd i nie mam innych dokumentów" to zazwyczaj nie robi problemów, ale czasem jak trafisz na jakiegoś nowego pracownika czy coś to się zdarza że browara odstawiasz na półkę. Na "domówki" (w sumie to wygląda raczej jak klub zrobiony u kogoś na chacie na piątkowy wieczór ;) ) też często nie wejdziesz jak jesteś nieletni.

#8 graczyk95

  • Użytkownik
  • 38 Postów:
  • Płeć:Mężczyzna

Napisano 02 październik 2010 - 14:26

Wyświetl postUżytkownik c4r0 dnia 1.10.2010, 17:39 napisał

. Na "domówki" (w sumie to wygląda raczej jak klub zrobiony u kogoś na chacie na piątkowy wieczór ;) ) też często nie wejdziesz jak jesteś nieletni.

A te domówki jak wyglądają przychodzi każdy kto chce na nie czy jak ;)

#9 stook

    Aktywny użytkownik

  • Użytkownik
  • 103 Postów:

Napisano 02 październik 2010 - 17:23

Wyświetl postUżytkownik c4r0 dnia 1.10.2010, 7:28 napisał

Ja mieszkam w Camarillo i jest do mieszkania super, jak pewnie wszystkie niewielkie miasta tutaj. Klimat jest bardzo przyjazny przez cały rok (szybko się zmienia w miarę oddalania od oceanu), praktycznie nigdy nie pada i przeważnie jest bezchmurne niebo. Bardzo blisko z jednej strony do oceanu i plaż, a z drugiej do gór, i to takich z ośrodkami narciarskimi. Nie chciałbym mieszkać w LA, ale to dlatego że nie lubię dużych miast, wolę mieć kawałek trawy pod oknem niż zaśmiecony chodnik... Gorsza sprawa, że o imprezach w tym mieście można zapomnieć. Najbliższe imprezownie w Venturze, a kawałek dalej jest Santa Barbara - 100% imprezowe miasto, przy UCSB co tydzień są domówki studenckie niczym z filmów typu american pie (zanim to zobaczyłem, to myślałem że takie rzeczy to tylko w filmach, ale jednak nie ;) ). Nie mam pojęcia jak to jest jak się przyjeżdża z niczym (mam na myśli również bez wykształcenia) ale podejrzewam, że "powodzenia...". Ogólnie w kalifornii jest mnóstwo firm technicznych i jeśli być skończył jakieś techniczne studia to można szukać stażów i przyjechać na wizie J-1. Ja na takiej zasadzie właśnie tutaj siedzę teraz. Jest stosunkowo prosto się na coś takiego dostać, jak się bardzo chce, trochę poszuka i coś potrafi.


Pracujesz w IT ? a jeśli tak to co dokładniej developer'ka ?

#10 c4r0

    Rezydent FORUM

  • Użytkownik
  • 299 Postów:

Napisano 03 październik 2010 - 05:09

@graczyk95
To zależy, ale jest dużo takich że przychodzi każdy kto chce. Często nawet impreza "wystaje" na pół ulicy bo się ludzie na chacie i w ogródku nie mieszczą, a wtedy to wiadomo że już i tak nikt nie ogarnia kto jest stąd a kto skądinąd ;)

@stook
Electrical engineer.

#11 tribuna

  • Użytkownik
  • 6 Postów:

Napisano 25 listopad 2010 - 09:40

Bylam w Usa dwa lata temu. Na wakacjach z kumplami. Jedyne miejsce , ktore absolutnie zrobilo na nas wrazenie bylo San Francisko. Tutaj znajdziesz wszystko co tylko chcesz a na obrzezach mozesz zyc spokojnie i w ciszy. Wynajelismy sobie apartament na obrzezach i dojezdzalismy do miasta rowniez wynajetym samochodem i to wszystko w takich cenach, ze nawet nie myslelismy, ze bedzie az tak tanio. A moze przewidzielismy poprostu za duzo. W kazdym razie co w Kalifornii jest zawsze to slonce, woda, cieply klimat taki jaki wszystkim sie marzy. Jak chcesz sie wyciszyc to jedziesz do ogrodu japonskiego- najstarszego japonskiego na swieci. A jak chcesz troche poweru to jedziesz na lombard street i tam to juz sie dzieje. Marzy mi sie powrot, bo to miejsce na pewno dla mnie. hmmm trzeba napisac list do swietego mikolaja- mikolajki tuz tuz- a noz sie spelni. :)

#12 FUGAZI

    Rezydent FORUM

  • Użytkownik
  • 1106 Postów:
  • Płeć:Mężczyzna

Napisano 25 listopad 2010 - 16:10

Wyświetl postUżytkownik sly6 dnia 1.10.2010, 6:16 napisał

graczyk a Ty masz juz 21 lat ze sie pytasz o imprezy?na wiele Cie imprez nie wpuszcza jak nie masz 21 lat,,-alkohol

nim polecisz, i tam sie zadomowisz to wiele spraw sie moze zmienic ..


Kolega ma lat 16.

AdSense

  • Advert

#13 stook

    Aktywny użytkownik

  • Użytkownik
  • 103 Postów:

Napisano 25 listopad 2010 - 19:39

Wyświetl postUżytkownik FUGAZI dnia 25.11.2010, 16:10 napisał

Kolega ma lat 16.



Naczy się za dużo Tilla Tequila i MTV :)





Użytkownicy przeglądający ten temat: 1

0 użytkowników, 1 gości, 0 anonimowych