Co Sądzicie O Californi Jako Miejscu Do Mieszkania
Rozpoczęty przez graczyk95, 30 wrz 2010 21:54
12 odpowiedzi w tym temacie
#1
Napisano 30 wrzesień 2010 - 21:54
Witam mam takie pytanie co sadzicie o Californii jako o miejscu do mieszkania ?? Jakie miasto byście polecali LA jest dobre czy może jakieś miejscowości obok. Odrazu dodam ze jestem osoba która lubi ciepło nocne imprezy i czasami spokój .
A jak nie californie to jaki ciepły stan. Czy ciężko jest tam coś osiągnąć przyjeżdżając praktycznie z niczym ?
A jak nie californie to jaki ciepły stan. Czy ciężko jest tam coś osiągnąć przyjeżdżając praktycznie z niczym ?
AdSense
#2
Napisano 01 październik 2010 - 00:48
LA to sto mil kwadratowych w ktorych sa i najpiekniejsze (Malibu, Palos Verdes) i najgorsze (Watts, Compton) miejsca w USA. Caly stan, ale zwlaszcza LA, jest bardzo, bardzo drogi. I w tej chwili, zbankrutowany. Latynosi sa ogromna konkurenja o nizsze prace. Bez pieniedzy i wyksztalcenia bedzie bardzo trudno cokolwiek tu dokonac. Ucz sie w Europie (taniej) uzbieraj forse, i dopiero potem mysl o Californi. To juz nie te lata kiedy mozna bylo przyjechac z kilkoma dolarami w kieszeni i sie urzadzic. W tej chwili, latwiej jest zbudowac sobie zycie od zera w Europie zachodniej niz w USA. Zwlaszcza jezeli chodzi o kogos kto tu jest nielegalnie.
#3
Napisano 01 październik 2010 - 06:28
Ja mieszkam w Camarillo i jest do mieszkania super, jak pewnie wszystkie niewielkie miasta tutaj. Klimat jest bardzo przyjazny przez cały rok (szybko się zmienia w miarę oddalania od oceanu), praktycznie nigdy nie pada i przeważnie jest bezchmurne niebo. Bardzo blisko z jednej strony do oceanu i plaż, a z drugiej do gór, i to takich z ośrodkami narciarskimi. Nie chciałbym mieszkać w LA, ale to dlatego że nie lubię dużych miast, wolę mieć kawałek trawy pod oknem niż zaśmiecony chodnik... Gorsza sprawa, że o imprezach w tym mieście można zapomnieć. Najbliższe imprezownie w Venturze, a kawałek dalej jest Santa Barbara - 100% imprezowe miasto, przy UCSB co tydzień są domówki studenckie niczym z filmów typu american pie (zanim to zobaczyłem, to myślałem że takie rzeczy to tylko w filmach, ale jednak nie
). Nie mam pojęcia jak to jest jak się przyjeżdża z niczym (mam na myśli również bez wykształcenia) ale podejrzewam, że "powodzenia...". Ogólnie w kalifornii jest mnóstwo firm technicznych i jeśli być skończył jakieś techniczne studia to można szukać stażów i przyjechać na wizie J-1. Ja na takiej zasadzie właśnie tutaj siedzę teraz. Jest stosunkowo prosto się na coś takiego dostać, jak się bardzo chce, trochę poszuka i coś potrafi.
#5
Napisano 01 październik 2010 - 12:16
graczyk a Ty masz juz 21 lat ze sie pytasz o imprezy?na wiele Cie imprez nie wpuszcza jak nie masz 21 lat,,-alkohol
nim polecisz, i tam sie zadomowisz to wiele spraw sie moze zmienic ..
nim polecisz, i tam sie zadomowisz to wiele spraw sie moze zmienic ..
"Pay it forward" zycie bedzie lepsze dla wszystkich :)
Jeżeli chcesz coś dostać musisz najpierw sam coś dać..
Uwaga ! Karina Pomaga dobrowolnie-wolontariat i kiedy ma wolny czas na forum-jesli nie mozesz doczekac sie odpowiedzi prosze sie przypomniec grzecznie na pw -cierpliwosc wskazana oraz kultura osobista.dziekuje
Jeżeli chcesz coś dostać musisz najpierw sam coś dać..
Uwaga ! Karina Pomaga dobrowolnie-wolontariat i kiedy ma wolny czas na forum-jesli nie mozesz doczekac sie odpowiedzi prosze sie przypomniec grzecznie na pw -cierpliwosc wskazana oraz kultura osobista.dziekuje
AdSense
#6
Napisano 01 październik 2010 - 13:43
Kalifornia to tez pustynie wiec i rozlegle pustkowia z zabitymi dechami dziurami. Santa Barbara rzeczywiscie piekna, kolorowa, pelno egzotycznych roslin, kolibry w ogrodach
Zyc nie umierac, natomiast Trona to totalne pustkowie pelne piachu i pylu mineralnego i zelastwa. Osiedla domkow wygladaja gorzej niz nowojorskie slumsy. Ciezko jednoznacznie okreslic jaka jest Kalifornia. Jest i piekna i zielona na wybrzezu i spalona sloncem i odludna w okolicy pustyni mojave i doliny smierci.Mysle, ze najlepiej mieszkac na wybrzezu, badz w okolicy Napa Valley
#7
Napisano 01 październik 2010 - 16:39
Użytkownik graczyk95 dnia 1.10.2010, 10:00 napisał
A jak jest z klimatem przez cały rok jakie temperatury i w ogóle czy to prawda ze każdy musi mieć basen ??
A czy drogo jest w Santa Barbara np.
A czy drogo jest w Santa Barbara np.
Tu gdzie mieszkam latem przeważnie nie ma chmur i nigdy nie pada. Rano przeważnie jest na tyle chłodno że trzeba zakładać jakąś bluzę jak się idzie na dwór, potem się robi ciepło i aż do ciemnej nocy jest 20-25 *C. Czasem przychodzi "heat wave" i przez kilka dni na okrągło (w dzień i w nocy) jest 30-35 stopni, aż trudno wytrzymać
Nie każdy musi mieć basem, ale wiele ludzi ma - wystarczy popatrzeć na zdjęcia satelitarne na google. W Santa Barbara jest na pewno znacznie drożej niż u mnie ale konkretnych liczb nie znam. Jak chcesz ceny wynajęcia pokoju to sobie craigslistę przejrzyj.
No i słuszna uwaga z tym wiekiem
#8
#9
Napisano 02 październik 2010 - 17:23
Użytkownik c4r0 dnia 1.10.2010, 7:28 napisał
Ja mieszkam w Camarillo i jest do mieszkania super, jak pewnie wszystkie niewielkie miasta tutaj. Klimat jest bardzo przyjazny przez cały rok (szybko się zmienia w miarę oddalania od oceanu), praktycznie nigdy nie pada i przeważnie jest bezchmurne niebo. Bardzo blisko z jednej strony do oceanu i plaż, a z drugiej do gór, i to takich z ośrodkami narciarskimi. Nie chciałbym mieszkać w LA, ale to dlatego że nie lubię dużych miast, wolę mieć kawałek trawy pod oknem niż zaśmiecony chodnik... Gorsza sprawa, że o imprezach w tym mieście można zapomnieć. Najbliższe imprezownie w Venturze, a kawałek dalej jest Santa Barbara - 100% imprezowe miasto, przy UCSB co tydzień są domówki studenckie niczym z filmów typu american pie (zanim to zobaczyłem, to myślałem że takie rzeczy to tylko w filmach, ale jednak nie
). Nie mam pojęcia jak to jest jak się przyjeżdża z niczym (mam na myśli również bez wykształcenia) ale podejrzewam, że "powodzenia...". Ogólnie w kalifornii jest mnóstwo firm technicznych i jeśli być skończył jakieś techniczne studia to można szukać stażów i przyjechać na wizie J-1. Ja na takiej zasadzie właśnie tutaj siedzę teraz. Jest stosunkowo prosto się na coś takiego dostać, jak się bardzo chce, trochę poszuka i coś potrafi.
Pracujesz w IT ? a jeśli tak to co dokładniej developer'ka ?
#10
Napisano 03 październik 2010 - 05:09
@graczyk95
To zależy, ale jest dużo takich że przychodzi każdy kto chce. Często nawet impreza "wystaje" na pół ulicy bo się ludzie na chacie i w ogródku nie mieszczą, a wtedy to wiadomo że już i tak nikt nie ogarnia kto jest stąd a kto skądinąd
@stook
Electrical engineer.
To zależy, ale jest dużo takich że przychodzi każdy kto chce. Często nawet impreza "wystaje" na pół ulicy bo się ludzie na chacie i w ogródku nie mieszczą, a wtedy to wiadomo że już i tak nikt nie ogarnia kto jest stąd a kto skądinąd
@stook
Electrical engineer.
#11
Napisano 25 listopad 2010 - 09:40
Bylam w Usa dwa lata temu. Na wakacjach z kumplami. Jedyne miejsce , ktore absolutnie zrobilo na nas wrazenie bylo San Francisko. Tutaj znajdziesz wszystko co tylko chcesz a na obrzezach mozesz zyc spokojnie i w ciszy. Wynajelismy sobie apartament na obrzezach i dojezdzalismy do miasta rowniez wynajetym samochodem i to wszystko w takich cenach, ze nawet nie myslelismy, ze bedzie az tak tanio. A moze przewidzielismy poprostu za duzo. W kazdym razie co w Kalifornii jest zawsze to slonce, woda, cieply klimat taki jaki wszystkim sie marzy. Jak chcesz sie wyciszyc to jedziesz do ogrodu japonskiego- najstarszego japonskiego na swieci. A jak chcesz troche poweru to jedziesz na lombard street i tam to juz sie dzieje. Marzy mi sie powrot, bo to miejsce na pewno dla mnie. hmmm trzeba napisac list do swietego mikolaja- mikolajki tuz tuz- a noz sie spelni.
AdSense
Użytkownicy przeglądający ten temat: 1
0 użytkowników, 1 gości, 0 anonimowych











