Jump to content

Iskierka

Użytkownik
  • Content Count

    122
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    1

Iskierka last won the day on June 10 2020

Iskierka had the most liked content!

Community Reputation

48

About Iskierka

  • Rank
    Aktywny użytkownik

Informacje o profilu

  • Płeć
    Kobieta
  • Lokalizacja
    Stuttgart / Wrocław

Recent Profile Visitors

306 profile views
  1. No nie można ci odmówić Chciałabym poznać twoją babcię/dziadka, wszak wiadomo, że najlepsze teksty dzieciom przekazują starsze pokolenia, u mnie najlepsze miała mojej śp. babcia, można by całą księgę spisać (ale to akurat się na jej liście nie znalazło )
  2. Ślub w USA jest bardzo prosty, wystarczy bodajże akt urodzenia z tłumaczeniem + paszport, niech luby podejdzie do swojego ratusza i dopyta o dokumenty. Co do małżeństwa z Amerykaninem się nie wypowiem, mój ma akurat meksykańskie obywatelstwo, aczkolwiek formalności przeszły dosyć szybko, bo od zaręczyn do ślubu (w Polsce) minęło dokładnie 5 miesięcy, a z załatwianiem było sporo zabawy ze względu na fakt, że mąż nie mieszka w Meksyku od kilkunastu last Meksyk, podobnie jak USA, nie wydaje dokumenów o braku przeciwwskazań do wstąpienia w związek małżeński, sądownie załatwiliśmy zwoln
  3. Mam drobny update, nawet jeśli nie swój i troche odbiegający od Polskich realiów. Rozmawiałam z prawnikiem w zeszły weekend (w USA notabene), prowadzi jeden przypadek wizy F2A dla małżonki w Meksyku. Jego klientowi zaakceptowano cały komplet dokumentów bodajże w czerwca 2020, interview został umówiony na kwiecieć 2021. Wiem, że to nie są jakieś super informacje + podejrzewam, że jednak w polskiej ambasadzie pójdzie to szybciej (myślę, że mamy dużo mniejszy backlog niż Meksyk), także jest nadzieja, trzymajmy się
  4. Kzielu, w USA jest już kilka sklepów Lidla. Póki co podbija wschodnie wybrzeże (bardzo mi przykro Andy!) i bardzo dobrze się tam przyjął (podobnie jak wcześniej Aldi), szczególnie wśród młodych, zabieganych Amerykanów, którzy nie lubią spędzać czasu w kolejkach na pogaduszkach z kasjerami. Podobno również powoli w USA pojawia się Primark (Boston?, nie jestem pewna, dziewczyny na FB wspominały kiedyś) Faktycznie, Amerykanie mają problem z wózkami na monety (tak jak wspomniała Ilon), ale tą drobną niedogodność rekompensują im ceny produktów Także tylko czekać, aż zawędruje do Chicago
  5. Hej Feniks, akt małżeństwa + skan strony twojego paszportu/dowodu osobistego wystarczą (tak jak napisał mcpear). Mąż tak leciał w grudniu do mnie do Polski. Co ważniejsze - bez dowodu bezpośredniego związku z tobą (aktu małżeństwa) żonie nie wydadzą boarding card. Dowiedzcie się z żoną również, jakie aktualnie obowiązują warunki wlotu jeśli chodzi o poisadane testy na Covid. Co do aktu małżeńskiego to bez różnicy jaki macie, ale powinien być po angielsku albo po polsku + oficjalne tłumaczenie na jęz. angielski (nie wiem gdzie braliście ślub). Pozdrawiam i udanej podróży!
  6. A wybacz, myślałam, że na odwrót. CZyli tak samo jak u mnie i u mężą Co do sprawy wciąż na "at NVC" także czekamy, ale myślę, że niedługo nam umówią rozmowy, procesują tylko kategorie F2A/B i CR/IR-1/2, myślę że nas jest niewiele. Jak tak dalej pójdzie to wszyscy/wszystkie (żony) razem na rozmowie w ambasadzie się spotkamy Dam znać, jak tylko będę mieć jakieś wieści. Wy też dawajcie znać!
  7. Cześć kochani, troche odświeżam temat. Dotyczy: zakup domu w Illinois (planujemy zaraz po mojej przeprowadzce do USA, także albo 2połowa 2021, początek 2022). 1) Czy Realtor jest konieczny przy zakupie domu? Z tego co czytałam, większość z Was go miała, mąż się upiera że jest bez sensu. No i jak z tymi kosztami? Faktycznie tylko 3% ceny nieruchomości się mu płaci? Mieliśmy zawziętą dyskusję na ten temat i mąż wyskoczył z 20-30%. Powiedzmy że 5-10k jeszcze jestem w stanie zapłacić, ale te 30% to mnie powaliło (Ameryka to kapitalizm, nikt o zdrowym rozsądku nie zapłaciłby tyle pośredn
  8. Wydaje mi się, że to całe przyzwolenie wynika głównie z faktu, że USA to kraj zmotoryzowanych, i poza kilkoma większymi miastami trudno tam o jakiś przyzwoity transport publiczny. Teoretycznie, od kiedy wprowadzili ubera/lyfta (czyli alternatywy dla transportu, z powiedzmy w miarę niskimi kosztami przejazdów vs TAXI), można by pomyśleć, że powinno to zmaleć, ale przyzwyczajenie jest drugą naturą człowieka, a skoro konsekwencje niewielkie i reszta społeczeństwa cię za to nie publicznie nie linczuje, to czemu to zmieniać? (żeby nie było - wcale nie mówię, ze to dobrze. Zmiany społeczną są potrze
  9. U mnie jeszcze nie, ale wygląda na to, że wrócili do pracy nad wnioskiem, w piątek (5.03) dostałam maila z NVC pt. "Case Status Update" z informacją, że NVC będzie współpracować z ambasadą próbując ustalić datę interview oraz że moje dokumenty zostały zaakceptowane i czekają w NVC od przynajmniej 60 dni. Generalnie mail bardzo podobny do tego, który otrzymałam w grudniu, kiedy poinformowali mnie, że wszystkie opłaty zostały wniesione a dokumenty zaakceptowane, i że przed spotkaniem w ambasadzie nie wolno robić żadnych planów ;D Important: The applicant should not make any permanent
  10. Łukasz, prawda, można wlecieć przy 14-dniowym przystanku w kraju pośrednim, z tego co pamiętam to @mvgda tak zrobiła w zeszłym roku. W sumie masz rację, teraz doczytałam, że proklamacja znosi wszystkie ograniczenia ( a nie tylko w kwestiach wiz rodzinnych), i stopniowo będą odmrażać wszystkie usługi wizowe: Jak się poczyta informacje w linku, to można zauważyć, że póki co kładą szczególny nacisk na wizy z grupy łączenia rodzin i z tego co czytałam, to był główny powód, dla którego Biden zniósł proklamację w pierwszym miejscu (na pewno nie kierowało nim współczucie dla ludzi z DV,
  11. Dlatego, że nawet jeśli dostaniesz wizę w ramach DV-2021, to i tak do USA z Schengen nie wlecisz. W sumie jest w tym pewnia logika - po co procesować wnioski, skoro i tak ludzie, którzy otrzymają wizy, nie będą mogli z nich skorzystać? Wiem, że został wydany NIE (National Interest Excemption) dla ludzi posiadających wizy, ale wyłącznie z loterii DV-2020. Dopóki nie zniosą proklamacji albo nie pojawi się NIE dla DV2021, raczej male szanse na zmianę w tej kwestii. Mimo wszystko, widząc że Biden powoli coś tam działa w kwestii polityki imigracyjnej, myślę że i dla szczęśliwców z DV2021 niedł
  12. @mkrzk Dobre wieści, dzięki za update! To powoli szykujemy się do świętowania! Koleżanka wysłała mi link do informacji o proklamacji Bidena bodajże w środę 24.02 i nawet sprawdzałam stronę ambasady, ale wtedy nie było żadnych oficjalnych informacji, pewnie zajęło im trochę zaktualizowanie informacji na stronie. Z tego co widzę, to procesują wyłącznie wizy z kategorii rodzinnych. Wnioski dla rodzin obywateli były procesowane w trakcie banu, także raczej małe szanse na backlog w tej grupie. Myslę, że nas (F2A) pozałatwiają wszystkich bardzo szybko, tym bardziej że póki co wizy DV-2021
  13. Ja też Taki jest plan, tylko prawdopodobnie z porodem w USA Muszę tylko sprawdzić, jakie są konkretne wymagania co do rezydencji podczas płatnego urlopu macierzyńskiego w Niemczech, ale o ile utrzymuję rezydencję podatkową w DE to powinno być w porządku. Podpytam swoją panią od podatków, zobaczę co mi doradzi. Wszystko ostatecznie rozbija się o naszą kochaną ambasadę, w razie czego najwyżej przyjadę na spotkanie wizowe do Polski.
  14. Oczywiście że warto. Czasem, na początek, możesz dostać niższą pensję/stanowisko poniżej twoich kwalifikacji ze względu na brak doświadczenia na amerykańskim rynku pracy (chociaż na stanowisku junior to chyba ciężko by było ). Ogólnie lepiej pracować w zawodzie, bo przynajmniej nie będziesz się męczyć na stanowisku poniżej twoich kwalifikacji, co tylko dodałoby ci stresów, a początki w USA nie są łatwe. Pomyśl też o staffing Agency, oni mogą pomóc znaleźć ci pracę na początek, zeby się załapać i podłapać doświadczenie, a później już z górki pójdzie. Jedna dziewczyna po programie au pair
  15. ja się akurat zgodzę z Megan. Ale może to kwestia tego, że mieszkałam całe życie we Wrocławiu, tam jeszcze jako taka dało radę jeździć. Jazdę po Warszawie do tej pory wspominam traumatycznie (świeżo upieczony adept, miałam wtedy prawko od pół roku ) i unikam, jeśli się da Nik się nie ściga, nikt nie wariuje, nie obserwuję też naszego nagminnego, polskiego "siedzenia na ogonie" Powiedzmy, że kierunkowskazy, siedzenie na telefonie podczas jazdy i fakt picia mimo że się później będzie prowadzić (ale u mnie w domu zawsze była zasada 0%, czasem tata pół piwa wypił) to moje jedyne zar
×
×
  • Create New...