Jak ostatecznie wylądujemy w CO to nie omieszkam! Dziękuję!
Działaj, działaj! Sama ostatnio myślałam, żeby jakieś kursy online zrobić (Coursera, EdEx, Udemy), tak dla siebie, samorozwoju, zabawy i osobistej satysfakcji. Ten wirus tchnął we mnie nową energię i pomógł "odgnuśnieć" po zimie
Na uczelnię ciężko wrócić przy normalnej pracy, także wersja online jest spoko, sama myślałam o jakimś Associate po przeprowadzce, albo chociaż o kilku zajęciach na uczelni.
@Roelka v.2 zdradź tylko, czy te studia online też kosztują tyle co normalne, po 500+$ za kredyt czy może jednak ceny są dużo przystępniejsze? No i czy wy macie jednak zajęcia online z nauczycielem, czy raczej każdy robi sobie kurs w swoim tempie?
Powiedz, że
- niższe podatki mają (tylko stan trzeba dobrze wybrać, Oregon ma chyba zerowe, jeśli się nie mylę, co?)
- nie będzie musiał odśnieżać chodnika przed domem
- zaoszczędzi na ubraniach (bo będzie kupował tylko na 1 sezon, zamiast na 4) i na ogrzewaniu (na mężczyzn zwykle argumenty ilościowe/mierzalne działają, przynajmniej na mojego )
- świeże powietrze i bioprodukty od okolicznych farmerów
- widoki! Dla samych widoków można się do CO przeprowadzić, jak byłam w górach w okolicach Denver to poczułam się jak w Polsce (tylko górki większe )
- @andyopole dobrze prawi - nie będzie humidu takiego (ja zimy w Chicago jakoś znoszę, ale wilgotność mnie zabija )
- zdecydowanie ceny domów, z różnicy ze sprzedaży domu i zakupu nowego możecie sobie zrobić wycieczkę dookoła świata (małą, ale zawsze!)
- kup mu rower, jak się wkręci w MTB (jazda górska) to sam się będzie chciał przeprowadzać (Waszyngton, Colorado, Oregon, NC) --> To tak pół-żartem, pół-serio, bo te stany z górami jednak najczęściej zimy też mają
- możesz go spróbować wkręcić w robienie nalewek i uprawianie działki (mój tata, jak zaczął , wtedy przeniesie lat temu, tak ma super hobby i tylko o tym mówi i tylko to robi. Niestety poskutkowało to całą piwnicą wódek smakowych, których nie ma kto pić ). Jak mu się spodoba życie farmera/działkowicza, to będzie przekonany, że pomysł na przeprowadzkę wyszedł od niego