U nas niby na razie nikogo nie zmuszają (tylko w "gorącej fazie" pandemii zamknęli biura całkiem), ale kombinują z hybrid work. Chyba ostatnia propozycja u nas jest taka, żeby wyznaczać cały tydzień raz na kilka tygodni na spotkanie w biurze, co IMO brzmi całkiem sensownie, ale też conajmniej utrudnia wyprowadzkę w dalsze i tańsze miejsca.
Nb, ja też nie rozumiem aż tak powszechnego parcia na pracę zdalną (chociaż wiadomo, że korzyści też są), sam nie wyobrażam sobie nie wychodzić z domu, ale też mam trudne warunki dzieciowo-mieszkaniowe