Skocz do zawartości

kenadams

Użytkownik
  • Liczba zawartości

    249
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

  • Wygrane w rankingu

    6

Zawartość dodana przez kenadams

  1. Ja też słyszałem masę opowieści tego typu, chociaż mieszkając tam chwile pamietam ze najbardziej narzekali Amerykanie, a nie imigranci (chociaż tych było najwiecej akurat z Indii i z Chin tam gdzie byłem, ale również np z UK). Ogólnie traktuję potencjalny wyjazd bardziej jak przygodę/eksperyment i raczej na parę lat, żeby m.in. dzieci angielskiego podłapały. Kraje europejskie oferują na pewno bardziej przyjazne i „znane” rozwiązania dla nas, ale doświadczenie z USA za pasem i ew. paszport na pewno nie zaszkodzi mieć [emoji846]
  2. Znajomi nie chcą się z Tobą spotykać? No nie, co za nietolerancja, pewnie dranie chcą zminimalizować szanse zarażenia śmiertelnie groźnym wirusem [emoji20] strasznie Ci współczuję doświadczania takiej nietolerancji, może są jakieś grupy wsparcia? Może też być tak, że myślą jak Twoja mama - dodaj dwa do dwóch.
  3. No i mamy oświeconego symetrystę do kompletu, możemy zamykać temat [emoji1] choć zgadzam się, że ta dyskusja jest bezowocna
  4. Nie omieszkam. Z tym, że nie oczekuje po Twojej ostatniej wypowiedzi ze rozumiesz/obchodzą Cię dalsze efekty pandemii niż te dotyczące Twojego nosa. Życzę Ci tylko żeby nikt bliski nie zmarł Ci na COVID
  5. Długofalowych skutków COVID też nie znamy, natomiast zwykle Ci co najgłośniej krzyczą o ryzyku szczepienia, samego wirusa już się tak nie boją - w końcu to stara dobra grypa v2. Możemy natomiast sobie wyobrazić skutki 12-15 letniej pandemii, co być może nas czeka jeśli będziemy folgować szurstwu.
×
×
  • Dodaj nową pozycję...