W tym roku zabieram rodziców na urlop do USA, moja mama bierze leki (od cukrzycy, nadciśnienia, po jakieś leki na zatoki, czy alergie związana z triada aspirynową, uczuleniem na salicylany i niesteroidowe leki przeciwzapalne). Teraz ma obawy co do przewozu tych leków. W internecie nie mogę znaleźć jednoznacznych informacji na temat tego co trzeba mieć przy sobie. Czy ktoś z tutaj obecnych mógłby się wypowiedzieć z własnego doświadczenia jak to wygląda? Czy wystarcza wydruki zrealizowanych recept, czy jakieś zaświadczenie od lekarza o dawkowaniu i przyjmowanych lekach w języku angielskim? Jeśli tak to co takie zaświadczenie powinno zawierać bo w internecie jest kilka takich przykładowych zaświadczeń, ale nigdzie nie znalazłem jakiejś oficjalnej wersji?