Jump to content

Damianq

Użytkownik
  • Content Count

    34
  • Joined

  • Last visited

Community Reputation

2

About Damianq

  • Birthday 09/30/1990

Informacje o profilu

  • Płeć
    Mężczyzna
  • Lokalizacja
    Rzeszów

Recent Profile Visitors

1,230 profile views
  1. @mariano85 jak tam się miewasz? Nie udzielam się w temacie ale zawsze czytam Twoje posty z dużym zainteresowaniem Dawno Cię tu nie było Pozdrawiam
  2. Może teoche OT ale magistrem stajesz się w momencie obrony. Dyplom jest jedynie potwierdzeniem. Magistrem jesteś od daty danej obrony.
  3. U mnie 4 raz 2xNIE u siebie i szwagra, natomiast u żony i siostry nie idzie sprawdzić bo mam komunikat, że źle wpisuje co jest niemożliwością... Na pewno dobrze wpisuje CN. EDIT: Wskoczyło i 4x NIE
  4. Jak byłem w 2016 w New Jersey to wszelkie strony bukmacherskie jak i pokerstars były poblokowane. Czy coś się zmieniło od tematego czasu nie wiem... Warto natomiast wybrać się do Atlantic City pograć w kasynach Miasto same w sobie tez ładne
  5. Serio czy trolujesz? Kto Ci takich głupot nagadał? Wniosek o GC nie ma wpływu na wize turystyczną. Ponadto nawet jak się zakwalifikujesz do procesu wcale nie musisz składać DS-260 co jest równoważne z rezygnacją. Od momentu wylosowania jeszcze długa droga do GC. Nic nie MUSISZ. Odpowiadając na pytanie złożonego wniosku nie da się anulować. Nawet gdyby się dał to po co skoro konsekwencji nie ma żadnych. Jedyny słuszny powód to dobroduszność, żeby nie zajmować miejsc tym którzy faktycznie chcą wyjechać.
  6. @Xarthisius Ja dokładnie miałem to na myśli co napisałeś. Odnosiłem się do pytania @Kazim22 . Samo uczestnictwo w loterii moim zdaniem nie będzie figurować w systemie. Tak jak napisałeś w systemie na pewno znajdzie się już zgłoszenie (DS-260). Można wylosować zieloną kartę i nie złożyć DS-260 i myślę, że OI nie będzie w stanie tego zweryfikować na granicy. @Kazim22 Przeczytaj ze zrozumieniem to co napisaliśmy z @Xarthisius Możesz spokojnie brać udział w loterii i nikt nie powinien zapytać Cię o to (chyba, że z dociekliwości czego i tak OI nie zweryfikuje - mi osobiście tak jak pisałem, ani przy B2 a później na granicy nigdy o to nie pytano a trochę tych lotów już odbyłem.) Generalnie lepiej mówić prawdę i nic nie ukrywać. Kombinatorstwo prędzej czy później wyjdzie. @Xarthisius Co do Twojej anegdoty moje loty zawsze były na min 3 miesiące. Zawsze szczerze mówiłem na ile przyleciałem. Gdy pytali dlaczego tak długo to szczerze odpowiadałem, że mam tutaj dużo rodziny i mam 3 miesiące wakacji na uczelni. Nikt nigdy mnie nie wyśmiał. Zawsze życzyli miłego pobytu
  7. Piszecie głupoty i straszycie forumowicza. Ja co roku składam wniosek na DV i praktycznie co roku jestem w USA i jeszcze nigdy nie zdarzyło mi się żeby oficer zapytał mnie o DV. To samo na rozmowie o B2 też takiego pytania nie było. Nigdy też nie słyszałem, żeby kogoś o to pytali. Moim zdaniem fakt uczestniczenia w loterii w ogóle nie jest odnotowany w systemie, a jeśli kogoś zapytali to tylko i wyłącznie "przy okazji" "przypadkiem".
  8. Ja znam - siebie Sam biorę udział w loterii co roku a Stanach byłem już 3 razy. Dwa razy rok po roku po 3 miesiące i raz rok przerwy i byłem 5 miesięcy. Nikt mi na granicy problemów nie robił. Pytali jedynie co będę robił przez te 3 miesiące więc odpowiadałem na pytania. Ostatnim razem jak byłem na 5 to nawet nie pytali o nic oprócz tego jak mi minął lot. Z kolei moja żona była jeszcze rok przede mną (później lataliśmy razem jako narzeczeństwo) jak jeszcze LOT latał przed ostatnią przerwą do Newark to za pierwszym razem ściągnęli ją na drugą kontrole, ale wszystko skończyło się ok - Newark słynie z tego, że tam są zawsze problemy i się czepiają dlatego ja tam nie latam, wole JFK. Słyszałem to już od nie jednej osoby i mam przykład na żonie. Pozostałe razy jak leciała ze mną to nie było problemów, ale to już JFK. Ostatni raz jak byliśmy na 5 miesięcy to trochę ja wypytywali co będzie przez tyle robić, ale mieliśmy plan na duże zwiedzanie Stanów więc też życzyli udanego pobytu i tyle. Generalnie nigdy nie ściemnialiśmy na bramkach jak leciałem na 3 miechy to mówiłem, że na 3 miechy. Uprzedzę kąśliwe uwagi. Mamy bardzo dużo rodziny w Stanach oboje więc jest co robić po całym kraju
  9. 4x NIE zarówno ja i narzeczona jak i siostra z chłopakiem. 3 podejście nasze, a po cichu liczyłem że to TEN trzeci raz
  10. Byłem w Walmart i wybralem dla siebie prepaid t-mobile. Za 40$ kupilem starter który potem musiałem zarejestrować na stronie i wybrać plan. Wybralem plan za 30$ w tym 100 minut USA, no limit text również do Polski, no limit data (do 5GB LTE potem 3G). Na koncie zostało 10$ wiec dokupie kartę za 20$ w przyszłym miesiącu. Myślę ze dobra oferta.
  11. Witam, Potrzebuje rady, użyłem opcji szukaj ale nie znalazłem informacji jaka mnie interesuje. Potrzebuje kupić jakąś kartę do telefonu na okres 4 miesięcy. Fajnie by było żeby plan obejmował z 1-2 GB internetu oraz "trochę" minut i smsów, może być również bez limitu. Da radę coś takiego wyrwać za 30-40 $ /mc? Pozdrawiam
  12. Niech jakiś admin da mu w końcu bana bo troll zaczyna być irytujący w każdym temacie.
  13. Narzeka swój na swego Ja znowu tam gdzie bywam słyszę tylko "Jeb*ne Zambrowiaki" To chyba gdzieś koło Białegostoku. Sądzę, że ile ludzi tyle opinii. Osobiście jestem zdania jak sly6.
  14. Wnioski wyciągnąłem z Twojego ironicznego posta. To, że ktoś leci na 6 miesięcy i jest z Rzeszowa to oznacza coś złego? Mam do tego warunki i mogę z tego korzystać więc dlaczego nie? Rozumiem, że większości na tym forum pobyt w Stanach dłuższy niż tydzień czy dwa jest czymś nadzwyczajnym, ale szufladkowanie ludzi i wrzucanie ich do jednego wora z imigrantami bez papierów jest delikatnie mówiąc niestosowne. Posty pokroju Twojego nie wnoszą nic do tematu, a pisząc je w celu szufladkowania ludzi masz z tego satysfakcje czy jak? Nie wiem... Może jesteś prawilnym imigrantem z "grin kard" lub obywatelem i brzydzisz się nielegalnymi bo miałeś kiedyś szczęście w życiu i losowaniu lub siedzisz w Polsce, nie mając warunków na dłuższy pobyt w USA i porostu zazdrościsz. Nie interesuje mnie to, ale nie oceniaj książki po okładce. W Twojej opinii proste pytanie nie trzyma się kupy bo przy naszych wcześniejszych wyjazdach nie zastanawialiśmy się nigdy nad ubezpieczeniem. Przypadek dziewczyny kuzyna, która była ostatnio u niego na święta dał nam do myślenia. Dziewczyna się czymś zatruła i wylądowała na obserwacji. Co było dalej pewnie możesz się domyśleć. Ubezpieczenia nie miała. Nam się udało kilka razy, ale teraz w zamiarach mamy dłuższy pobyt więc głupi ból zęba może być problemem. To, że ktoś pozwala mi u siebie mieszkać za friko nie znaczy, że będzie mi płacił za leczenie. Stać nas na wyjazd i swoje potrzeby, miski też mi tam nikt nie odmówi więc tak jak pisałem mam warunki to korzystam. PS. Nie twierdze, że mnie wpuszczą bo wiem jak jest. Ale z drugiej strony skoro nie złamałem prawa i nikt mi tego nie udowodnił to na jakiej podstawie mają mnie nie wpuścić? Bo byłem już 4 razy? Żaden argument,
×
×
  • Create New...