Jump to content

barnclose

Użytkownik
  • Posts

    184
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    7

barnclose last won the day on July 21

barnclose had the most liked content!

Informacje o profilu

  • Płeć
    Mężczyzna
  • Lokalizacja
    Shelton, CT

Recent Profile Visitors

900 profile views

barnclose's Achievements

Aktywny użytkownik

Aktywny użytkownik (1/2)

90

Reputation

  1. Nie sadze, ze przeprowadzka pod NYC cos zmieni. Zarowno pod wzgledem bezpieczenstwa oraz kultury pracy. Wiecej ludzi, korkow, pewnie tez kosztow itp itd. Im bardziej sie oddalasz od Northeast, presja wydaje sie byc podobno mniejsza.
  2. Miasto ma "room for improvement" w kwestii bezpieczenstwa na pewno. Poza tym fajne miasto, jest co robic, jedno z najstarszych miast w kraju, sporo waznych dla USA miejsc. Znam kilku ludzi, ktorzy sobie bardzo chwala mieszkanie tam.
  3. Czytalem o wizie SB-1. Jasne, ze nie ma gwarancji, ze sie ja dostanie. Trzeba udowodnic, ze to byl tymczasowy wyjazd z zamiarem powrotu. Jednym z powodow moze byc na przyklad praca w zagranicznym oddziale amerykanskiej korporacji - czyli dokladnie moj przypadek. Zostawie sobie tez konta, 401k itp itd. W sumie moze nie potrzebnie o tym rozmyslam, bo sie cziesze ze wracam do Europy. Ale jednak im blizej wyjazdu to coraz wiecej watpliwosci
  4. 2 tygodnie temu dostalem karte advance parole (tez wniosek I-131) z 2-letnia waznoscia. Ciekawy jestem czy to moze sluzyc jako re-entry permit? Tym sie chyba tylko rozni, ze trzeba zaznaczyc inny checkbox. Te dwa lata z re-entry permit licza sie od momentu wyjazdu z USA czy od zatwierdzenia wniosku? Planuje sie rozliczac i tak z IRS. Przynajmniej przez pierwsze 2 lata. W ogole dowiedzialem sie, ze bede do USA przyjezdzac regularnie i dosyc czesto. Podczas takich podrozy sluzbowych mam wjezdzac na zielonej karcie? Ciekawy jestem czy to moze sie zaliczyc jako rezydencja. Teoretycznie musze mieszkac 180 dni w ciagu roku, aczkolwiek slyszalem o roznych historiach.
  5. Czesc! Wyjezdzamy w przyszlym miesiacu z USA. USCIS wzial sie w koncy do roboty i w tym tygodniu otrzymalismy zielone karty. Troche mi to zamacilo w glowie, ale raczej nie zmienimy zdania i wyjezdzamy. Chcialbym sprobowac je utrzymac jak dlugo tylko sie da i stad moje pytanie. Jak to najlepiej zrobic? Ma ktos z Was jakies doswiadczenia albo wskazowki? Poki co czytalem o I-131 re-entry permit (do 2 lat), a powyzej dwoch lat ewentualnie staranie sie o wize SB-1. Aplikowal ktos z Was o wize SB-1? Raczej nie wrocimy tutaj na stale, ale kto wie co zycie i sytuacja polityczna przyniesie, dlatego tez nie chcialbym palic mostow za soba. Z gory dziekuje za pomoc i cenne wskazowki!
  6. Ja sie w zeszlym tygodniu dowiedzial o mozliwosci podrozowania z Schengen bez restrykcji. Trzeba tylko zalatwic "NIE". Pewnie nie jest latwo to uzyskac, ale jakas opcja jest. U nas w firmie duzo osob dostalo z europejskich oddzialow i przylatuja co miesiac bez zadnych problemow. Wiecej szczegolow ponizej: https://travel.state.gov/content/travel/en/News/visas-news/extension-validity-for-nies-for-china-iran-brazil-south-africa-schengen-uk-ireland-india.html
  7. u nas to byl budynek szkoly sredniej (high school)
  8. Arizona super. Niedawno sam rozwazalem przeprowadzke w rejony Tucson. Dodam tylko, ze zeby dostac wize L2 Twoj partner chyba musi byc malzonkiem - sprawdz sobie wymagania, zeby nie bylo potem niespodzianek. Wiza L2 nie daje automatycznego pozwolenia na prace. Trzeba potem zaaplikowac o work permit (I-765), jakies 9.5 - 14 miesiecy oczekiwania po zlozeniu wniosku (Texas Service Center).
  9. Wiekszosc miast organizuje darmowe lun prawie darmowe kursy dla emigrantow. Nie pytaja o status imigracyjny. Trzeba byc rezydentem miasta, zeby bylo wiadomo, ze placisz tam podatki - wystarczy zazwyczaj list z adresem albo rachunek. Moja zona chodzila i bardzo sobie chwalila. Poznala ludzi z roznych stron swiata i z niektorymi utrzymuje kontakt do tej pory.
  10. @bubba Grautuluje madrej decyzji! Trzeba taka decyzje przekalkulowac na chlodno i nie popadac w huraoptymizm. USA juz dawno przestalo byc rajem, tak jak niektorzy wciaz mysla. W sumie wspominalem Polske stojac dzisiaj w korku jadac do pracy na I-95. Ja po 5 latach wracam do Europy i zdecydowalem o zakonczeniu mojego "american dream"
  11. Obrazki pomogly, no i troche szczescia w zgadywaniu niektorych pytan
  12. A mnie martwi cos jeszcze. Niestety ostatnio zauwazylem sporo zachorowan wsrod znajomych. Akurat wszyscy zaszczepienie Pfizerem. Przebieg choroby byl taki sam jak przed akcja szczepien - wysoka goraczka, utrata wechu i 1-2 tygodnie grypowych objawow. No i do tego informacja sprzed dwoch dni. Znajomy umarl na Covid w ciagu 2 dni od stwierdzenia objawow. Zlapal na Bahamach na wczasch. Z tego co wiem nie mial zadnych innych chorob, przynajmniej o ktorych rodzina by wiedziala. Mial ogromne problemy z oddychaniem jak zlapal Covida, rowniez zaszczepiony... Mozna sie tylko pocieszyc, ze zapewne bez sczepien skala by byla znacznie wieksza. Aczkolwiek wiem, ze szczepienia sa glownie po to, zeby zlagodzic przebieg choroby, wiec tym bardziej ciezko zrozumiec smierc znajomego z tego tygodnia...
  13. @rzecze1 - swietny wywod, zreszta jak zwykle. Zgadzam sie, ze Rosja wykorzystuje swoje wplywy wysmienicie, chyba ponad swoja miare. Przeciez gospodarczo to kolos na glinianych nogach. Moje pytanie brzmi czy Rosja ma to wszystko o czym piszesz wystarczajaco sily i pieniedzy? Niedawny konflikt w Gorskim Karabachu Armenii z Azerbejdzanem pokazal niejako slabosc Rosji. Turcja ich tam pieknie rozegrala. Moze jednak sa jakies szanse w porozumieniu krajow Europy Srodkowo-Wschodnim az po Turcje, zeby sie przeciwstawic imperialnym planom Rosji? Co prawda nie mam zbyt wielkiej wiary w dalekosiezne plany strategiczne polskiej wladzy, ale trzeba przyznac, ze Adrian byl niedawno w Turcji jakies drony tam kupil. Zapewne jakies rozmowy bilateralne byly. Mam nadzieje, ze poczatki rozmow o jakims przyszlym sojuszu Mam nadzieje, ze wladze zrozumia, ze musimy sami o siebie zadbac, z silna armia, gospodarka i rozsadnymi sojuszami z regionalnymi mocarstwami, ktore sa blizej nas niz USA, takimi jak np. z Turcja...
  14. Gdybym mial taki argument na stole, to bym sie nie zastanawial prawie 3 miesiace nad tym ruchem
  15. Dobre pytanie. Napisze pelna odpowiedz po jakis 3 miesiach pobytu w Szwajcarii - nie planuje znikac z forum, wiec dam znac. Moze moje doswiadczenia sie komus jeszcze przydadza. Podczas procesu podejmowania decyzji zrobilem liste pros i cons i wyszlo mi, ze w Szwajcarii jest wiecej plusow niz w przypadku pozostania w USA. Jednymi z glownych powodow, dla ktorych sie przeprowadzamy sa: 1. Wiecej urlopu - dostalem na start 7 tygodni PTO rocznie i planujemy duzo podrozowac 2. Szwajcarska kultura pracy - klimat u mnie w firmie w CT doprowadzal mnie do szewskiej pasji i stwierdzilem, ze tego dluzej nie zniose - pomimo ze pewnie za jakies 3 miesiace otrzymalbym zielona karte. 3. Bliskosc do Polski i lokalizacja Szwajcarii w centrum Europy, wiec moge skoczyc na weekend w wiele miejsc 4. Jakosc zycia i perspektywy edukacyjne dla moich dzieci - uwazam, ze tam lepiej ksztalca i na pewno taniej 5. Czystosc, piekno naturalne i organizacja w Szwajcarii 6. Lepsze perspektywy zawodowe dla mojej zony - wynegocjowalem tez prace dla niej przy okazji Czego pewnie mi bedzie brakowac z USA to pewnie poziomu obslugi klienta i dostepnosci wszystkich dobr konsumpcyjnych. Zrobie update jak juz sie zadomowie w Szwajcarii
×
×
  • Create New...