-
Liczba zawartości
4 273 -
Rejestracja
-
Ostatnia wizyta
-
Wygrane w rankingu
325
Zawartość dodana przez Xarthisius
-
Bozesz Ty moj, u nas juz dawno przepite. Zwrot na koncie byl 02/09/22
-
Dzisiaj Syn przyniosl z przedszkola: Patent pending... Dodawanie w kratkach. Az mnie skreca z ciekawosci na czym polega ten patent.
-
As a rule of thumb: w Ameryce amerykanski, a w Polsce polski. Nawet jeszcze prosciej: polskim tylko machasz przy przekraczaniu granicy Polski i tylko pogranicznikom. Wszedzie indziej, w liniach lotniczych, check-inach itp. uzywaj amerykanski.
-
Nie, to jest czysta "kukurydzianka". @kzielu po prostu jak rasowy Midwesterner musi miec wszystko na kukurydzy oparte https://vittana.org/13-predominant-e85-pros-and-cons
-
Tylko kurs PLNUSD nie trzyma juz przelicznika gallona do litra tak jak kiedys...
-
SOTU wczoraj, a tu zadnych komentarzy? Przeciez wyleczymy raka! W koncu opodatkujemy tych najbogatszych! Zwalczymy inflacje! I nic? Wszyscy musza byc jeszcze w szoku...
-
Mhm. To jest scam jakich malo. $600 to bylo za roczny serwis. Mam nadzieje, ze tego g**na nigdy nie zainstalowali w tym samochodzie i mieli to tylko jako opcje na stickerze. No, ale sie okaze jak mi przyjdzie email od Kahu... Wrzuc sobie w googla i poczytaj: kahu security gps. A jak chcesz sledzic swoje auto, pierwszy lepszy gps tracker do samochodu mozna w Best Buy'u za $250 nabyc, bez rocznego abonamentu...
-
Nie mialem czasu wrzucac, bo robilismy z Synem test drive Ta co oddalem miala jeszcze 2.0L silnik, ta ma juz 2.5L i roznica jest ogromna. Jechalem z bananem na twarzy, az sie Syn pytal czemu sie tak smieje Wersja w sensie trim? Podstawowy: sport. Specjalnego wyboru nie bylo. U dealera staly 3, ta nasza i dwie touring (nastepny trim). Touring z upgrade'ow ma tylko skorzane siedzenia, power liftgate, auto-przyciemniane lusterko i chyba power passenger seat. Jakos mnie te opcje nie sklonily do wydania $2-3k wiecej... Ja tam sie ciesze z "tableta". Zawsze to wygodniejsze od telefonu. Poza tym sie gdzies kamerka do cofania wyswietlac musi, a przed soba lubie miec klasyczne "zegary". Na razie jeszcze mnie gadgety przerastaja troche. Tu mi pika w zakrecie, bo kupa sniegu lezala, a tu mi kierownica drzy, bo na pas najechalem. W poprzednim wogole nie bylo takich bajerow. Ide teraz sie zdekompresowac i przeczytac instrukcje
-
Melduje, ze sie udalo. Strasznie nie bylo. Oczywiscie na poczatku probowali mi wepchnac rozne cuda typu Xzilon Silver Level interior & exterior molecular protection with antimicrobial protection za jedyne $1300. Byla to opcja nie do usuniecia, no bo juz na lakierze, ale finalnie udalo sie jednak pozbyc tej pozycji, a nie widzialem zeby skrobali mi lakier szczoteczka do zebow. Tak samo sledzenia GPS'em za $600 tez mi sie udalo nie nabyc... Ogolnie wyszedlem zadowolony, placac to co mialem nadzieje zaplacic. 5h...
-
Mazde CX-9. Trade-in zapytam, bo zasada jest taka sama (tax od roznicy). Dodatkowe obowiazkowe fee oczywiscie sa, z tego co widzialem na poziomie $1700. Napleton Xperience... Bede mial za to pewnie darmowa kawe w salonie do konca zycia!
-
Nienawidze kupowac samochodow w USA. Na sama mysl jest mi nie dobrze. Jeszcze nie przekroczylem drzwi salonu, a juz czuje sie oszukany. Jutro zaraz jakis kretyn bedzie usilowal zostac moim "przyjacielem" i bedzie probowal wyludzic ode mnie jak najwiecej pieniedzy. Dlaczego ten proces musi byc tak popieprzony? Po co jest mi informacja o MSRP, o z d#@y wzietej delivery fee i innych takich? Czy naprawde tak trudno jest podac koncowa cene na samym poczatku procesu, bez 0.5h gledzenia o niczym, obowiazkowego wychodzenia zeby skonsultowac sie managerem?
-
No jak zaznaczyl, ze nie przesiedzial wizy, to jego postawa raczej nie powinna wzbudzac zaufania...
-
Ja tam lubie zime najbardziej ze wszystkich por Roku! A tu jeszcze pierwszy lokalny Patriota kazal zdobyc wzgorze.
-
No bez przesady. Pada snieg i owszem, ale zeby od razu emergencies wprowadzac? Ci z Minnesoty czy innego Wisconsin, to by nas smiechem zabili za overreaction na taka ilosc sniegu Jest chyba level 1.
-
Oh Andy Andy... dzisiaj byly championships konferencji. Super Bowl jest 02/13.
-
No ja jeszcze chlipie w kaciku. Obejrzalem pierwsza kwarte i poszedlem robic grzybki w occie. Juz myslalem, ze jest pozamiatane.
-
No przecie dolaczyles tez broszurke w ktorej stoi, ze to na pohybel muszkom owocowkom...
-
Juz ostygl. Siedzimy I jemy. Matka mi sie tu rozczula, ze zarowno chleb jak I smalec takie jak z dziecinstwa. A kobita dopiero co z Polski przyjechala, wiec nie powinna tak tesknic... Nie wiem czy do jutra cos zostanie, takze Andy szykuj nowy konkurs. Jak juz wiadomo co mozna wygrac to na pewno bedzie wieksze wspolzawodnictwo
-
-
Odswieze watek, bo w koncu "tyle" sie dzieje: Sen. Kyrsten Sinema (D-Ariz.) took to the Senate floor on Thursday to tell her fellow Democrats that she would not support changing the chamber’s filibuster rules in order to pass voting rights legislation. SCOTUS ruling 6-3 that blocks the federal vaccine workplace requirement. Voting Rights umarlo, BBB umarlo. Pozostaje czekac na powrot najpierw Zolwika, a potem Mango-in-chief?
-
Elected officials to inna bajka. A state/federal employee jest cale morze. Sam jestem state employee Zeby uzyskac ten zaszczytny tytul, chyba 5% mojej pensji musi byc finansowana ze srodkow stanowych, reszte musze zapewnic sobie sam... Dzieki temu, ze state employees jest legion, to latwo o lepsze benefity, bo jak negocjujesz np. z ubezpieczycielem zdrowotnym to rozmawiasz z pozycji kilkudziesieciu albo nawet kilkuset tysiecy dusz. Z takich kruczkow bycia federal employee jak. np. ktos pracuje w national labie albo NASA, to jak przychodzi shutdown, bo sie Zolwik nie dogada z Obama, albo Schumer z Trumpem to dostajesz maila, ze masz nie przychodzic do roboty i pensji ni ma... Jak shutdown jest odpowiednio dlugi to znika tez ubezpieczenie zdrowotne. Lokalnie dodam rozne shutdowny albo "fiscal freezes" tez bywaja. W IL dlugo tak bylo, ze sie niejaki Rauner (gov) bardzo nie lubil z niejakim Madiganem (speaker) i nie bylo podpisanego budzetu przez lata. Dodatkowo pracownikow stanowych/rzadowych obowiazuje multum przepisow. Serio, cale tomy aktow prawnych, szczegolowych do bolu, np. co moge albo nie moge zjesc na konferencji. Nepotyzm u malych zuczkow takich jak my tez nie przechodzi. Ilosc papierow, ktore musze podpisywac, bo Zona i Brat pracuja na tym samym uniwerku jest zatrwazajaca. Dodam, ze nawet nie pracujemy nad tym samym, nie mowiac o tym, ze nie piastujemy kierowniczych stanowisk. Jezeli chodzi o wyrzucanie z roboty, to pod warunkiem, ze nie jest to jakies grubsze uchybienie, to tez zalezy od pozycji. U mnie dla przykladu, zatrudnienie jest na czas nieokreslony, ale mam co roku podpisywana umowe na rok. Zeby mnie wywalic, przy podpisywaniu musza mi powiedziec, ze jest to moja ostatnia umowa. Za to takiego tenured professor to chyba sie nie da zwolnic dopoki kogos nie zabije, a to i tak tylko i wylacznie jak zrobi to przed kamerami...
-
Tylko raz dalem sie zlapac. Lata praktyki jako kuchenny ninja...
-
Specyfika Amerykańskiego życia/urządzeń-proszę o wytłumaczenie
Xarthisius odpowiedział ezechiel123456789 na temat - Życie w USA
Andy, ale Kolega wyzej o Polsce mowi, ze nie sa w standardzie i drogie... Musi cos byc w tym swiatecznym powietrzu, ze mamy short fuse :-) -
-
Co prawda na zdjeciu tylko jeden korzen jest prawie face-on, ale pasternak ma taki rowek wokol miejsca, z ktorego wychodz natka. To wyglada na 100% pietruszke
