Jump to content

Kuba_kuba

Użytkownik
  • Content Count

    15
  • Joined

  • Last visited

Community Reputation

1

Recent Profile Visitors

The recent visitors block is disabled and is not being shown to other users.

  1. WYOLBRZYMIASZ SSN moze dostac jak przyleci np na WORK&TRAVEL i zostanie Prawo jazdy moze zrobic w "sanctuary cities" np Boston albo Chicago -> https://www.cyberdriveillinois.com/departments/drivers/TVDL/home.html Weryfikacja trwa tyle bo sa leniwi . Nikt green card nie sprawdza, bo niby i jak maja prywatne firmy to weryfikowac? A jak werifikuja obywateli usa bez paszportow? No i ostatnie.. Dyplomy z polski sa weryfikowane przez ECE a nie przez prywatne kompanie. No i dyplomy z PL i tak duzo nie znacza dla amerykanskich kompanii. Faktem jest ze bedac nielegalnie nie ma duzego pola manewru dotyczacego prac, ale nie jest az tak zle jak ludzie tu pisza.
  2. Tutaj mnostwo jest turystow ktorzy zostali . Jak bardzo ci zalezy to mozesz i tak zrobic, no i wtedy musisz troche kombinowac - ale da sie. Legalnie zeby pojechac i zostac to masz opcje tylko w loterii albo zwiazek malzenski z obywatelem usa.
  3. 1) Czemu chcesz wyjechać do USA? Dla rozwoju w zawodzie czy pieniędzy? Co cię motywuje? 2) 4 letnie studia bachelor nie są odpowiednikiem licencjatu. Zobacz sobie definicje co znaczy bachelor i ile on trwa i ile trzeba mieć credit hours do jego uzyskania a później sobie porównaj z ECTS. 3) Musiał byś udowodnić pracodawcy że nie ma żadnego takiego dobrego ameryaknina na twoje miejsce; a bez wykształcenia i prawdopodobnie z mała znajomością angielskiego ciężko będzie to udowodnić. 4) Jesli robisz już te studia to je skończ, chyba że tam narzekasz bo nie zaliczasz przedmiotów.. jak są takie dla ciebie nudne i łatwe i wydałeś tyle kasy to po co wszystko olać zamiast skończyć?
  4. Madrze mowicie, ale ja nie wiem czy jest do konca tak jak mowicie. Ja osobiscie uwazam ze ameryaknie jako narod indentyfikuja sie lepszymi wartosciami niz nasi rodacy... Owszem, jest duzo otylych, ale jest i mnostwo osob wysportowanych; albo kobiet po 60 ktore wygladaja na 30-40 (Gdzie w polsce 60 lat to czas umierania..) Jako ze na uczelni nie znam zadnych polakow i przebywam praktycznie tylko z amerykanami to moge powiedziec ze oni duzo zartow "polskich" rozumieja. W ich postrzeganiu to sa typowe dark jokes i tyle.
  5. Tak, ale jesli bierzesz klasy ponizej levelu 100 (albo 1000 w community college). Wszystko powyzej 1000 jest takze wliczane do 4-letniego programu na uniwersytecie.
  6. Haha z tymi napiwkami to faktycznie. Jak poszedlem pierwszy raz do baru to bylem bardzo dziwiony ze za otworzenie jednego piwa (mniej niz 5s pracy) musze zaplacic dodatkowego dolara. Co do uczeli - to tez prawda. Ja jestem sam na stanowym uniwersytecie i nie rozumiem czym uczelnia z top 100 rozni sie w programie od tej z top 50 (ten sam kierunek i undergraduate). No ale roznica jest po uczelni, kiedy absolwenci tych lepszych dostaja prace bez skladania CV...
  7. Tez mnie ciekawi co ja smieszy w amerykanskiej kulturze
  8. Ja przyjechalem do usa na studia, jestem na uniwersytecie i tez jak potrzebowalem szybko dorobic sobie do szkoly m.in. sprzatalem wieczorami... Wiec mowie bazujac na swoim doswiadczeniu. Ale kwestia jest tez nie mialem zadnych kontaktow i przyjechalem tutaj jak rzutem na inna planete. Przeliczylem sie w stosunku do szkolu kulturowego, ktory byl o wiele wiekszy niz moglem sie spodziewac w tamtym czasie.
  9. Moze pomysl o Kanadzie? UK? moze i AU. Podobna kultura, ale moze i zycie bedzie bardziej pasowalo. Ze swojej perspektywy jako mlodego imigranta smialo moge stwierdzic ze USA nie jest dla wszystkich. Ciezko sie odnalezc w tym kraju, w szczegolnosci bez znajomosci ang i majac troche lat na karku. Kolejnym problem jest ze, jesli cale zycie pracujesz w PL i masz juz wyrobione doswiadczenie i wygodny zawod - w usa prawdopodbnie zaczniesz od sprzatania/polskiego sklepu albo wykonczeniowki domow. Docelowo, jezdzenie ciezarowka. Nie mowie ze te zawody to cos zlego. Kazda praca jest wazna. Ale pytanie czy chcesz taka prace wykonywac; ja osobiscie wolalbym zostac w europie/polsce niz robic najgorza prace w usa latami. Oczywiscie, jesli pracujesz ciezko to zarobisz na fajne auto, dom, ale bedziesz wieczenie siedziec w pracy ktorej normalnie bys w polsce nie robil..(czytaj sprzatanie domow/office).
  10. Nie liczy sie jako community college. Policealne studia nie umozliwiaja ci transferu na pelne studia z odjeciem lat z college. College nadaje ci associates of something, i to jest w kategorii undergraduate. Policealne to szkola srednia z jakims technical certificate. Zreszta ktory i tak nie jest uznawany w USA.
  11. Jak mozesz uczyc sie angielskiego na podstawie nawigacji? Wow pierwsze slysze!
  12. Ile trzeba zaplacic za jakis sensowny dom z duzym yardem?
  13. Wiesz juz dokladnie kiedy chcesz przyleciec do usa?
  14. Ogolnie wszystko tutaj jest off-topic. Rozumiem podekscytowanie praca i możliwościami zarobkowymi w USA, aczkolwiek jest mnóstwo innych postów na ten temat na forum. Ten temat mialbyc poświęcony tej drugiej stronie życia, którą jest relaks i wspólne spędzanie czasu a nie rozmowach o ciężarówkach. Panie i panowie, życie jest za krótkie a praca to nie wszystko wiec może jednak skupmy się na szukaniu młodych imigrantów z podobnych okolic!
×
×
  • Create New...