Jump to content

Odmowy Turystycznej, A Wiza J1 Na W&t


Recommended Posts

Temat byl juz omawiany na forum i nie tak dawno temu, wystarczy odrobina wysilku, zeby go znalezc.

Podsumowujac - odmowa wizy turystycznej nie ma wplywu na ubieganie sie o wize J1. Trzeba jednak przyznac ze dosc czesto sie staralas co moze spowodowac dodatkowe pytania, ale zakladajac ze Twoj opis jest szczery nie powinno byc problemu.

Link to comment
Share on other sites

Rademedes, dzieki za odpowiedz. Szczerze mowiac to czytalam inne tematy ale nie znalazlam podobnej sytuacji do mojej dlatego zdecydowalam sie opisac moj przyklad. Wiem, ze kazdy jest szczegolny i inaczej sie na wszystko patrzy :)

Czekam na dalsze komentarze mojej sytuacji :)

Link to comment
Share on other sites

Bylo kilka przypadkow ze po odmowie wizy turystycznej ten ktos dostal j-1 ale to bylo po 1 odmowie a jak zostaniesz TY potraktowana to zobaczysz jak pujdziesz,musisz pokazac ze na czas wrocisz i ze ta wiza nie bedzie Ci sluzyc do tego aby tam zostac.

Link to comment
Share on other sites

Podobna sytuacja to nie jest identyczna sytuacja. Ktoś mógł być w podobnej sytuacji i dostać wizę bez problemu bo np. konsul miał dobry dzień, ktoś inny trafić na upierdliwego konsula i dostać odmowę. To leży w gestii konsula czy przyzna wizę czy nie.

Link to comment
Share on other sites

ale myślałam, że się tylko wypowiadasz (a nie byłeś w takiej sytuacji). Więc...ile razy Ci odmówiono...i z jakich powodów? :) No i czy w związku z tym pytano Cię o turystyczną na rozmowie o J1? :)

napisalem dlugi post ale skasowalem po chwili zastanowienia, tak naprawde nie chce opowiadac o swojej sytuacji, nawet na PM, odmow mialem duzo i niekoniecznie z powodu "nie przekonujesz mnie" (wiec mysle ze bylem w duzo gorszej sytuacji niz Ty)

powiem tylko tyle ze zajelo mi 20 minut przekonanie konsula ze rzeczywiscie jade na WAT a nie zeby tam zostac i to bylo tylko za 1 razem w 2005r, kazdy koleny raz poprostu zycza mi udanych wakacji i do zobaczenia za rok ;-)

usmiechaj sie i duzo luzu, niektorzy traktuja ubieganie sie o wize (jakakolwiek) jak sprawe zycia lub smierci skrupulatnie przygotowujac sie do rozmowy, a to tak naprawde powinna byc rozmowa dwoch 'normalnych' ludzi

Link to comment
Share on other sites

Archived

This topic is now archived and is closed to further replies.

×
×
  • Create New...