Jump to content

Samolotem Lotu Do Usa


Freya

Recommended Posts

Trudno powiedzieć, rok temu np. leciałem do USA, samolot wystartował z okęcia z niemalże 2 godzinnym opóźnieniem, a w Newarku był chyba na czas, a np. w tym roku leciałem z Krakowa do Newark bezpośrednim lotem, ale niestety musiał lądować na dotankowanie:/ w Warszawie, bo w Krakowie nie mógł startować z pełnym bakiem, cargo za ciężkie było a pas startowy w KRK za krótki (tak powiedział kapitan), w Newark byłem z godzinnym opóźnieniem, tak więc w drugim przypadku w "dupie" mają klientów. Najlepiej jeśli wypowie się ktoś kto lata kilka razy w roku, wtedy dowiesz się lepiej. Pozdrawiam.

Link to comment
Share on other sites

freya a ten 2 samolot masz moze united?jak tak to po przylocie do usa ktos z obslugi znajdzie ci miejsce w nastepnym samolocie\\gorzej jak masz 2 bilety i na rozne linie lotnicze ..

ps jest cos takiego jak urzad lotnictwa cywilnego oraz urzad konsumenta i tam sie spytaj o swoich prawach i wrazie czego o odszkodowaniu, ;)

Link to comment
Share on other sites

Powiedzcie proszę, jakie macie doświadczenia z LOTem? Tymi liniami nigdy nie leciałam, a zaczynam się niepokoić tym bardziej, że jeszcze z NY lecę do NC więc nie mam czasu na opóźnione, tym bardziej odwołane loty ;)

Nie martw się o opóźnienia czy odwołania, jeśli masz jeden bilet na całość, to w razie gdybyś nie zdążyła na swoje połączenie, znajdą ci coś innego. Jak ostatnio leciałam Lotem, samolot miał opóźnienie i nie zdążyłam na połączenie w USA. Miałam dalej lecieć United, ale następny lot był za 3 godziny, więc znaleźli mi wcześniejsze połączenie liniami AA. Za opóźnienia i odwołania nie odpowiadają pasażerowie, więc nie stresuj się, jak nie ten samolot, to następny :)

Link to comment
Share on other sites

Ok, dzięki. Powiem szczerze, że jeszcze się tak loltem nie stresowałam jak teraz - ale macie racje, będzie dobrze :)

I co jak co, ale w LOTcie poziom obsługi klienta jak np. lotowski punkt informacji na lotnisku jest delikatnie mówiąc na niskim i niekompetentnym poziomie. Aż szkoad słów.

Zobaczymy jak będzie w przypadku świadczeń przy odprawie czy w trakcie lotu :)

PS Właśnie zauważyłam, że powtórzyłam pytanie, co było w innym poście, ale może akurat ktoś jeszcze zwróci na nie uwagę :) Z góry dzięki za pomoc.

Link to comment
Share on other sites

  • 4 weeks later...

A ja już teraz wiem, NIGDY WIĘCEJ, chyba że mnie życie zmusi, nie polecę LOTem.

Po pierwsze - wprowadzili mnie w błąd

Po drugie:

Owszem, z Wroclawia do Wawy poszło gładko. Ale już w Wawie - koszmarne kolejki przy bramie do samolotu ( było jedno wejście na dwa loty - dlaczego? nie mam pojęcia). Sam lot - ok. Mogło być gorzej.

ALE tuż nad NY samolot krążył przez ponad 30 minut bo przepuszał inne samoloty. Dzięki czemu, po szybkim biegu do pierwszego okienka, czekałam w kolejce dobre 1,5 godziny. Wtedy dałam swoje dokumenty, dostałam pieczątkę z autoryzacją do pracy (choć o nią nie poprosiłam, bo całkowicie o niej zapomniałam) i pobiegłam dalej. Następny i bardziej komunikatywny pan kończył procedurę moej imigracji, wkurzony, że software mu nie działa i nie może wprowadzić moich danych. No cóż - zdaża się. Gdy w końcu wszystko się udało, pobiegłam po moje 3 nieszczęsne walizki. Tu ukłon w stronę ochrony i obsługi lotniska (JFK), którzy bardzo mi pomogli. Wtedy też miła Polka pomogła mi z odprawą walizek (dosłownie poprowadziła mi je do odprawy bagażu) i pokierowała mnie na mój gate. Gdyby nie ona, to w życiu bym nie zdążyła na mój samolot do Raleigh ( ostatni tego dnia). Musiałam jeszzce pobiec na ostatnie piętro po odbiór karty pokładowej, a na koniec dosłownie sprintem do gate'u który był naprawdę na samym końcu terminalu!

Między NY a RDU miałam 3 godziny - wg biletów. Dzięki opóźnieniu LOTU, na te biegi miałam niecałą godzinę. Odprawa zaczęła się 10 minut po moim przybyciu. Gdy w końcu weszłam do ostatniego samolotu, usłyszałam, że sprzedali za dużo biletów i muszą uporać się z walizkami tych, co do samolotu już nie wejdą. Tak więc kolejne 5 minut i mogliby nie nie wpuścić.

Taka to moja mała przygoda z LOTem, lotniskami itp. A mogło być chyba jeszcze gorzej. Następnym razem postaram się lecieć Lufthansa, można ich polecić - póki jeszcze jako tako funkcjonują.

Link to comment
Share on other sites

Taka to moja mała przygoda z LOTem, lotniskami itp. A mogło być chyba jeszcze gorzej. Następnym razem postaram się lecieć Lufthansa, można ich polecić - póki jeszcze jako tako funkcjonują.

Jesli nie boisz sie latac malymi samolotami, to z Wrocka maja bardzo ciekawe poloczenia przez Monachium lub Frankfurt

i jest taniej bo miedzy Nowym Jorkiem i Frankurtem jest tyle lotow do wyboru, ze ceny sa zazwyczaj nisko a samoloty super

tyle ze do Frankfuru lataja tylko takie 20 osobowe trzesace polskie samoloty :)

Link to comment
Share on other sites

Archived

This topic is now archived and is closed to further replies.


×
×
  • Create New...