Jump to content

Dziedziczenie Paragrafu


LucaNY

Recommended Posts

Szukam odpowiedzi na moje pytanie.Ubiegalem sie o zielona karte w Polsce sponsorowany przez mame .w miedzy czasie przyjechalem do USA przez zielona granice .Data mojej sprawy to june 2001 (priority date) a data mojego przyjazdu do usa to maj 2003

czy istnieje mozliwosc dziedziczenia paragrafu po mojej mame ? czy w jakikolwiek sposob ten paragraf moglby mi pomoc ? czy jesli wjechalem tu nielegalnie to mam jakies szanse ?

Link to comment
Share on other sites

Szukam odpowiedzi na moje pytanie.Ubiegalem sie o zielona karte w Polsce sponsorowany przez mame .w miedzy czasie przyjechalem do USA przez zielona granice .Data mojej sprawy to june 2001 (priority date) a data mojego przyjazdu do usa to maj 2003

czy istnieje mozliwosc dziedziczenia paragrafu po mojej mame ? czy w jakikolwiek sposob ten paragraf moglby mi pomoc ? czy jesli wjechalem tu nielegalnie to mam jakies szanse ?

1. nie masz szans na dziedziczenie paragrafu 245(i). Tego paragrafu sie nie dziedziczy, nie mozna go kupic, odsprzedac, wejsc na czyjes miejsce itd.

Aby w ogole podlegac pod paragraf 245(i) nalezy spelnic DWA warunki - OBYDWA warunki musza byc spelnione (a nie jak mowi czesc adwokatow, ze wystarczy tylko jeden warunek):

warunek #1: musiales byc fizycznie obecny w USA w dniu 21 grudnia 2000 roku ORAZ

warunek #2: musiala byc na ciebie zlozona badz to petycja na sponsorowanie pracownicze badz na sponsorowanie rodzinne albo do 14 stycznia 1998 albo do 30 kwietnia 2001 - w niektorych przypadkach mogles byc posrednim beneficjentem takowej petycji np. maz jest sponsorowany wiec zona automatycznie tez jest beneficjentem takiej petycji o sponsorowanie.

Teraz - czy byles obecny w USA w grudniu 2000 roku? Czy Twoja petycja ma priority date przed 30 kwietnia 2000? Jesli twoja odpowiedz jest "nie" to wtedy nie podlegasz w obecnej sytuacji pod paragraf 245(i).

Jesli wjechales nielegalnie i nie obejmuje cie ochrona paragrafu 245(i) to nie masz szans na legalizacje pobytu. Nie pomoze nawet malzenstwo z obywatelka USA - bo wtedy trzeba by sie starac o specjalny waiver, ktory jest bardzo ciezki w otrzymaniu.

Byc moze jest jeszcze cos o czym nie wiemy - co mogloby wplynac na twoja sytuacje. Jednak z tego opisu jaki mi przedstawiles wynika, ze nie podlegasz pod paragraf 245(i).

Link to comment
Share on other sites

  • 3 months later...

Ok wiec inaczej to przedstawie moja mama byla sponsorowana przez prace, w 1996 zatwierdzili jej aplikacje ale miedzy czasie wylosowala green card wiec wybrala green card i zlozyla aplikacje na mnie I-130.

aplikacja zostala zatwierdzona w 2001 czerwiec ( wiem malo zabraklo abym sie zalapal) W 2003 mama zostala obywatelko i zmienila moja aplikacje na F1, w 2007 wziolem slub i mam sliczna coreczke lol

Poszlismy do adwokata i adwokat powiedzial mi ze mam paragraf 245i bo moja mama ma 245i i. Teraz jestem w kategori F3 i czekamy w kolejce, aktualnie w visa bulletin jest nasza data wiec adwokat powiedzial ze bedzie wysylal papiery

Adjustment of status. Prosze o odpowiedz czy to co napisalem ma sens ? i czy adwokat wie co robi.

Ps. powiedzial mi ze 245i mam na podstawie tamtych papierow 1996 z labor department.

Link to comment
Share on other sites

skoro wjechales do US przez "zielona granice" wiec nie masz i-94 ze stemplem a to jest niezbedne do tego zeby ubiegac sie o adjustment of status...jesli adwokat cokolwiek wysle to od razu sie wyda ze jestes w US nielegalnie i mozesz zostac deportowany...osoby ktore wjechaly do US "without inspection" sa traktowane bardzo surowo, wiec oprocz deportacji grozi ci zakaz wjazdu do US. Poza tym, faktu nielegalnego przebywania na terenie US nie da sie ukryc jesli twoja corka jest urodzona w USA bo jak wytlumaczysz ten fakt? Chyba ze zle zrozumialem i dziecko urodzilo sie w PL. Ale skoro slub wziales w stanach to rowniez akt bedziesz mial z US co tylko dodatkowo cie pograzy. Zanim cokolwiek wyslesz przedyskutuj wszystko z dobrym prawnikiem!

Link to comment
Share on other sites

Ok wiec inaczej to przedstawie moja mama byla sponsorowana przez prace, w 1996 zatwierdzili jej aplikacje ale miedzy czasie wylosowala green card wiec wybrala green card i zlozyla aplikacje na mnie I-130.

aplikacja zostala zatwierdzona w 2001 czerwiec ( wiem malo zabraklo abym sie zalapal) W 2003 mama zostala obywatelko i zmienila moja aplikacje na F1, w 2007 wziolem slub i mam sliczna coreczke lol

Poszlismy do adwokata i adwokat powiedzial mi ze mam paragraf 245i bo moja mama ma 245i i. Teraz jestem w kategori F3 i czekamy w kolejce, aktualnie w visa bulletin jest nasza data wiec adwokat powiedzial ze bedzie wysylal papiery

Adjustment of status. Prosze o odpowiedz czy to co napisalem ma sens ? i czy adwokat wie co robi.

Ps. powiedzial mi ze 245i mam na podstawie tamtych papierow 1996 z labor department.

Bardzo dobrze, ze inaczej przedstawiles sytuacje, bo teraz Twoje pytanie jest zupelnie inne od pytania jakie zadales w swoim pierwszym poscie. Nie wspomniales, ze Twoja mama miala zlozona petycje na siebie w roku 1996 - a to kolosalna roznica w porownaniu ze zdaniem, ktore napisales, ze to mama cie sponsoruje :)

najpierw wstep: jest rok 1996 i jesli firma sponsoruje Pana Kowalskiego to pan Kowalski jest beneficjentem sponsorowania/petycji ("beneficiary") - zona pana Kowalskiego jest automatycznie podciagnieta pod sponsorowanie i okresla sie te zona jako "derivative beneficiary" czyli pokrewnego beneficjenta - dziecko pana Kowalskiego tez jest "derivative beneficiary" ==> czyli Ty jestes takim wlasnie "derivative beneficiary" czyli osoba podlegajaca pod to samo sponsorowanie co Twoja Mama z tym, ze co do "derivative beneficiary" sa nieco inne wymogi prawne aby zalegalizowac pobyt.

Nie dziedziczy sie paragrafu 245(i) - pod ten paragraf albo sie podlega albo nie. Dlatego napisalam Ci powyzej, ze nie mozesz dziedziczyc paragrafu. Z Twojego opisu wynikaloby, ze Ty podlegasz pod ten paragraf z tej racji, ze jestes derivative beneficiary Twojej mamy, na ktora to Mame byla zlozna petycja do Departamentu Pracy. To, ze wjechales przez zielona granice nie ma tu nic teraz do rzeczy, bo Ty nie jestes beneficiary tylko derivative beneficiary czyli nie musisz wykazywac, ze byles w Stanach w grudniu 2000 roku. Ty - jako derivative beneficiary - masz ochrone paragrafu 245(i) do konca zycia i niewazne, ze byles tu nielegalnie, ze pracowales nielegalnie, ze wjechales nielegalnie, ze nie bylo cie fizycznie w USA w grudniu 2000 roku (choc tutaj jest czasem roznie i radze uwazac!) - wazne jest, ze Twoja mama byla beneficiary, ze byles jej dzieckiem w momencie skladania na nia petycji do departamentu pracy (maloletnim dzieckiem) i wazne, ze petycja, ktora byla zlozona na mame byla approvable w dniu jej skladania. Widzisz ile moze zmienic dokladne opisanie swojej sytuacji?! :) Dlaczego mama nie wciagnela cie pod swoja green card, ktora wylosowala? - to takie moje male pytanie... ale to juz i tak musztarda po obiedzie teraz.

Z tego co piszesz to wydaje mi sie, ze adwokat robi to samo co ja bym zrobila. Chociaz najpierw bym sprawdzila wszystko po kolei i upewnila sie, ze jest tak jak mysli adwokat.

Powodzenia.

Link to comment
Share on other sites

  • 5 months later...

w przepisach znajdziesz cos takiego. Pamietaj, ze USCIS MOZE w uzasadnionych przypadkach zadac roznych rzeczy, dlatego napisalam, ze radze uwazac, bo moze z tym roznie byc. Ja czesto mam przypadki, ze musze pisac wyjasnienia, bo dostaje notke, ze chca sprawe zamknac jesli czegos nie uzasadnie (zwykle wlasnie pobytu w grudniu 2000 roku). Wtedy powoluje sie na paragrafy i dopasowuje je do konkretnej sytuacji. Powodzenia.

Link to comment
Share on other sites

Archived

This topic is now archived and is closed to further replies.


×
×
  • Create New...