Skocz do zawartości

karina

Administrator
  • Zawartość

    3292
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

Reputacja

1

O karina

  • Tytuł
    Rezydent FORUM

Informacje o profilu

  • Płeć
    Kobieta
  • Lokalizacja
    USA

Ostatnie wizyty

21868 wyświetleń profilu
  1. karina

    Poszukuję partnerki ...

    A DO TEGO MIELISMY RODZENSTWO, KTORYM TRZEBA BYLO SIE ZAJAC I W WIEKU 7 LAT TO MIELISMY POD OPIEKA 2-3 LATKA I NIE TYLKO NIE BYLO TO NICZYM NADZWYCZAJNYM, ALE WRECZ NORMALNYM. I NIKT NIE ZGLASZAL NASZYCH RODZICOW DO BOG WIE JAKICH INSYTUCJI. CZARNA WOLGA, O TAK, MOJE DZIECINSTWO A PAMIETACIE "SWIAT MLODYCH" ? I TAK TYLKO TOTALNIE NA MARGINESIE.... BEDAC W POLSCE, KUPILAM MOJEMU BRATANKOWI KILKA KSIAZEK Z SERII PANA SAMOCHODZIKA. KURCZE, TO BYLY EMOCJE JAK SIE CZYTALO, CZEKALO KIEDY KTOS ODDA NASTEPNY TOM DO BIBLIOTEKI... A DZIECIE PO KILKU STRONACH MOWI DO MNIE: CIOCIA, DZIWNA KSIAZKA I TEN PAN SAMOCHODZIK TO SAM POJECHAL Z CHLOPAKAMI NA WYPRAWE? RODZICE POZWOLILI IM SAMYM JECHAC? A CO JAKBY ON IM KRZYWDE ZROBIL A NAWET KOMOREK NIE ZABRALI ZE SOBA! ARIADNO DROGA - TAK JAK PISZESZ: INNE CZASY, INNE OBYCZAJE... A MNIE SIE WYDAWALO, ZE MIALAM BEZNADZIEJNE DZIECINSTWO ARIADNA, DZIEKI ZA WPIS - NAPRAWDE SUPER
  2. karina

    Alimenty

    nie ujelabym tego lepiej, absolutna racja.
  3. karina

    Alimenty

    100% racji.
  4. karina

    Alimenty

    Moj stan NJ Tak ode mnie, bo temat fajny i ciekawy: Sprawa wyglada tak - po pierwsze: kazdy stan ma swoje wytyczne, kazde county ma swoj sad a kazdy sad ma (w wielu przypadkach) kilku sedziow, ktorzy maja totalnie inne spojrzenie na te sama sprawe. I teraz - mimo, ze w teorii mowi sie "17% zarobkow idzie na alimenty na dziecko" to w rzeczywistosci musi sie spojrzec na to: 1. gdzie byl rozowd tudziez gdzie byla podpisana umowa co do opieki nad dzieckiem; 2. kiedy owa umowa byla spisana i czy sad ja zatwierdzil w USA czy w Polsce; 3. w umowie sa wyszczegolnione zasady co do spraw finansowych, co nie znaczy, ze te zasady musza byc stale - czesto sa one zmieniane, ale - i tutaj wracamy do mojego zdannia numer 1: co sedzia to inne spojrzenie na sprawe. Slowo "dziecko" ma tez znaczenie - co innego 12 latek, ktory podlega pod obowiazek szkolny, a co innego 18latek, ktory wedle prawa moze pracowac, moze zaciagnac pozyczke na studia itd. Jesli rodzice dogadali sie, ze Twoj tata bedzie pokrywal w jakiejsc czesci twoj college i nie ma wyszczegolnione, ze to ma byc (strzelam) college do $15,000 na rok - wtedy mozesz w jakis sposob wizac sprawe do sadu i probowac wyegzekwowac zalozmy polowe piniedzy za college - gdybys mial umowe na pismie - wtedy jeszcze lepiej. Ale realia Stanow vs. realia Polski to 2 rozne swiaty. I sama jestem wiele, wiele razy swiadkiem kiedy sedzia mowi: well, you are 18, you can get a DL, go to community college and find a job. I naprawde sporo osob tak robi. Nie mozemy wymagac od rodzica zeby finansowal szkole, ktora kosztuje $45,000 tylko dlatego, ze dziecko (18letnie) tego chce. I sedzia nie moze rodzica zmusic aby wylozyl taka kwote, jesli rodzic bedzie mial prawnika, ktory wystarczy, ze powie: niech dziecko idzie do community college a pozniej niech sie przeniesie gdzie chce ale niech wezmie kredyt na studia. Widzisz, gdyby tak bylo, to community colleges nie mialyby prawa bytu, uwierz mi. Tymczasem tysiace mlodych ludzi idzie do community college, ubiega sie o FAFSA, bierze kredyty, po/przed klasami pracuje, w weekendy pracuja, a pozniej kiedy maja dobre wyniki w nauce, kiedy moga ubiegac sie o jakas pomoc finansowa (skadkolwiek) - wtedy przenosza sie na ostatnie lata do lepszej szkoly. Punktem wyjscia jest spojrzenie na to co podpisane bylo podczas rozwodu co dotyczylo dziecka - mam wielu klientow, ktorzy podpisali, ze beda w 50% finansowali nauke dziecka do otrzymania przez to dziecko BA/BS; a sa i tacy, ktorzy maja tylko finansowac nauke do ukonczenia high school - wszystko zalezy od umowy. Duzo zalezy tez od zarobkow ojca - jesli ojciec pokaze, ze jego zarobki nie starczaja mu na na extra $20,000 to wielu sedziow pojdzie moim powyzszym tokiem myslenia. Poniewaz HS z reguly trzeba skonczyc - to sedziowie bez pytania kaza rodzicom placic; studia to juz inna sprawa. kzielu ma racje - z punktu widzenia sadu absolutnie nie musiales tutaj przyjechac. Albo mogles wleciec, postarac sie o tzw. bialy paspzort i wrocic do swojego kraju na studia - jedna z opcji. Musialbys tutaj przyleciec gdybys mial lat 4 i nie mial opieki prawnej gdyby oboje rodzice byli w USA a Ty mialbys zostac w Polsce; w wieku 18 lat dzieciaki w USA w 90% maja juz samochod i part time job (a co niektorzy to nawet sa juz baby mama i baby dada...)
  5. Tez bym obstawiala trainee, ale tutaj moze byc roznie, bo nie wiemy czy ten staz jest w dziedzinie, ktora dziewczyna ukonczyla - jesli nie to moze byc znak zapytania. Ona pisze: "jestem juz 3 lata po studiach" - czyli co bylo w tym gapie miedzy skonczeniem studiow a dniem dzisiejszym. Trzeba by usiasc i przemyslec czy sie sponsorowi to wszystko spodoba, ale zgodze sie z Toba, ze na pierwszy rzut oka trainee by tutaj podchodzilo.
  6. J-1 ale nie jako work& travel tylko jako intern badz trainee (nie wiemy czy masz doswiadczenie czy nie - bo doswiadczenie to nie tylko praca 'na etacie') => zalezy od Twojej sytuacji, ktorej do konca nie znamy. Prosze pamietac, ze ta wiza musi miec tzw. sponsora czyli dokumenty musza byc zatwierdzone przez odpowiednia agencje (fachowo nazywana tutaj "sponsorem"), ktora to agencja ma akredytacje Dep Stanu. Czyli najpierw caly proces zwiazany z J-1 po stronie amerykanskiej, pozniej - z kompletem dokumentow wystawionych przez tegoz sponsora oraz podpisanych przez firme, gdzie masz miec staz - udajesz sie do konsulatu badz ambasady. Tutaj bedzie wchodzil w gre SEVIS - ten dokument takze jest wymagany do rozmowy o wize oraz przy wlocie do USA. Powodzenia.
  7. Witam Cie Karina. Mam pytanie i jezeli masz czas mi odpowiedziec bede wdzieczny jezeli nie to rozumiem. 

    Sprawa wyglada nastepujaco. Moja zona wyjechała do USA w 2005 r i wrociła w 2008 w maju . Przesiedziała 2,5 r wize. 

    W przyszłym tyg ma spotkanie z Konsulem o wize turystyczna. W przypadku gdyby dostała wize czy jest duze prawdopodobienstwo iz zawroca nas z lotniska?Ma zamiar powiedziec cala prawde konsulowi bez zadnej sciemy . Nadmieniam iz chcielibysmy leciec do jej brata z ktorym wyjechała w 2005r na 2-3 tyg który jest juz obywatelem USA. 

    Ja lata co kilka lat latam i mam wize jeszcze wazna . Zona z 3 letnia corka ma spotkanie ale jak wiemy nawet gdyby dostała wize mozemy nie zostac wpuszczeni a chciałbym uniknac takiego czegos ze wzgledu na Córke. Dzieki i pozdrawiam 

  8. Zwykle jak przyspieszaja EAD to w 90% probuja robic appointment na spotkanie Ciesze sie, ze moglam pomoc
  9. Grunt to pomysl i dobrze to ubrac w slowa - tydzien i karta w produkcji
  10. karina

    Sponsorstwo przez rodziców

    Dziecka nie da sie dopisac do petycji, jesli rozmowa bedzie po porodzie to wtedy Tobie wiza imigracyjna sie nalezy (jesli spelniasz wszelkie warunki), ale dziecko wizy nie dostanie. I tutaj jest pytanie co zrobic zeby to mialo sens.. Najlepiej aby prawnik spojrzal w twoje dokumenty i powiedzial Ci jak to wyglada - tutaj jest kilka drog, ktore mozna wybrac, ale kazda ma swoje plusy i minusy.
  11. karina

    Sponsorstwo przez rodziców

    Jak bedziesz miala pobyt staly to sponsorujesz swoje dziecko. Na dzien dzisiejszy trwa to ok 2 lata.
  12. karina

    Sponsorstwo przez rodziców

    Ok, ja nie wiem czy Ty sie wyrobisz z wlotem do USA przed porodem zeby dziecko moglo dostac obywatelstwo USA. Jesli urodzisz w Polsce to Ty (moze) dostaniesz green card, ale baby juz nie dostanie. czyli?
  13. karina

    Sponsorstwo przez rodziców

    reasumujac, bo u mnie juz polnoc: co chesz zrobic?
  14. karina

    Sponsorstwo przez rodziców

    czy Twoj prawnik wiedzial o twojej ciazy? To chyba dobrze, ze ktos Ci powiedzial jak to jest, bo moglas przegapic cala sprawe...
  15. karina

    Sponsorstwo przez rodziców

    od kiedy sa dostepne wizy, od tego czasu masz rok na podjecie krokow - najlepsza droga jest zlozenie DS-260 co robi sie po zaplaceniu 2 rachunkow. Teraz, w Twoim przypadku, nawet jesli zlozysz DS-260 a pozniej urodzi sie dziecko, to sprawe przeciagniesz troche ALE dziecko nie dostanie green card. Wiec pytanie co chcesz zrobic. W wyjatkowych przypadkach mozesz pozniej dyskutowac, ze prawnik przeciagal sprawe i byc moze Ci tu uznaja, ale nie bardzo rozumiem po co, skoro mozna to robic 'po Bozemu' - no chyba, ze prawnik chce zarobic... Glowne pytanie: czy Ty chcesz aby dziecko dostalo green card Toba? Tutaj jest to opisane jak licza: An immigrant visa petition (either a Form I-130 or a Form I-140) was filed in 2000 when the derivative beneficiary was 20. The visa petition is approved exactly one year later in 2001. A visa becomes available exactly 5 years later in 2005 and the principal files an I-485 immediately. The application is approved in 2007 and the beneficiary applies for adjustment of status one month after approval of the principal’s application. The derivative beneficiary’s “age” for CSPA purposes would be 24 (the beneficiar y is 25 in 2005 when the visa became available, but the visa petition was pending for 1 year). Not only would this derivative beneficiary be considered over the age of 21, this beneficiary could not benefit from the provisions of the CSPA because he or she did not file a Form I-485 within one year of the principal’s visa becoming available. Thus, this derivative beneficiary would be unable to retain classification as a child.
×