Skocz do zawartości

karina

Administrator
  • Zawartość

    3218
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

Reputacja

1

O karina

  • Tytuł
    Rezydent FORUM

Informacje o profilu

  • Płeć
    Kobieta
  • Lokalizacja
    USA

Ostatnie wizyty

21053 wyświetleń profilu
  1. Wiza a aresztowanie

    I jeszcze jedno - konsul, sam w sobie, waivera nie przyznaje. Konsul "podaje" sprawe dalej i ma niemaly udzial w tym czy ktos ten waiver dostanie (lub nie) - konsul wyraza swoja favorable recommendation/opinion (albo nie do konca pomocna opinie). Waiver idzie do Admissibility Review Office. Tam odbywa sie cale 'zatwierdzanie'. Tajemnica poliszynela jest, ze jesli konsul nie daje rekomendacji do waivera, to ... nawet go nie wysylaja do ARO. W teorii mozna sie pozniej ubiegac aby wyslac dokumenty o waiver do Dep Stanu do Dzialu Wizowego - > gdyby tenze dzial stwierdzil, ze dokumenty maja sznase na wiaver to wysyla sie je do ARO. Cale to zatwierdzanie wiavera trwa nawel 180 dni. I wtedy robi sie caly package dokumentow - wtedy to juz dolacza sie wszystko co konsul chce (a nawet wiecej) - masz juz wtedy pojecie co konsul chce. Ale prosze mi wierzyc, ze na podstawie listow, ze aplikant ma dobry charakter, ja nie znam przypadku aby komus takowy waiver zatwierdzili. Dlatego duuuuzo lepiej aby konsul nie wpadl na pomysl waivera tylko od razu dal wize..
  2. Wiza a aresztowanie

    Znam ponad 30 takich sytuacji. Z roznych konsulatow w roznych krajach.
  3. Wiza a aresztowanie

    Dlatego wlasnie napisalam, ze ktos musi spojrzec w jej dokumenty, ja napisalam to co wywnioskowalam z jej wypowiedzi. Moze sie to kiedys komus przyda ot tak na przyszlosc. Zgadzam sie z Toba w 100%. Primo: napisalam wczesniej, ze kazdy prawnik musi z czegos zyc, ale kazda sprawa jest inna. I porada generalna nie oznacza, ze tak samo bedzie w przypadku Kowalskiego, Nowaka, czy Patela. O waiverze nie decyduje osoba, ktora ubiega sie o wize - o tym decyduje konsul (tzn. urzednik w innym office, ale idzie to przez konsula). I analogicznie - tak juz tlumacze jak 'chlopu na miedzy' - idac po wize imigracyjna i majac cos na sumieniu, tez starasz sie o waiver PO WIZYCIE w ambasadzie a nie idziesz na pierwsze spotkanie z teczka papierow... co wiecej - czasem nawet jesli prawnie takowy waiver by byl wymagany, well... konsul czasem przymknie oko... Secundo: Konsul powie co ony by chcial widziec w staraniu sie o waiver (jesli takowy bedzie wymagany). I Kasiu droga - znam dziesiatki taki spraw, gdzie ludzie mieli gorsze rzeczy i bez waivera przeszlo ... I byly sprawy gdzie waiver byl potrzebny - ale W KAZDYM PRZYPADKU taki waiver niejako proponowal konsul podczas rozmowy tzn. mowil, ze mozna sie starac, ze nalezy przyniesc/dostarczyc takie badz takie dokumenty. Rozumowanie prawnikow jest takie jak napisal Lx13 - przyjdz, zaplac, a pozniej i tak wrocisz, bo konsul bedzie chcial cos innego, a Ty bedziesz zdesperowana zeby wize dostac wiec zaplacisz nastepne pieniadze, bo jak juz tyle wylozylas to trzeba jakos te sprawe zakonczyc... PS> Mialam sytuacje gdzie konsul sam zaproponowal chlopakowi waiver, kazal doniesc list od pracodawcy, ze ma stala prace oraz na pismie uzasadnic dlaczego chlopak chce leciec (slub siostry). Chlopak mial wczesniej DUI w Stanach oraz zarzucili mu jazde bez prawa jazdy i cos jeszcze. Anyway, waiver dostal na rok (wize, na ktorej bylo napisane, ze chlopak ma waiver). PS2. Nigdy w zyciu nie slyszalam, zeby ktos przyniosl zaswidczenia od ludzi, ktore mowia, ze masz dobry charakter i w ogole juz z Toba jest lepiej.. Takie dokumenty dostarczamy do I-601/I-601A aby pokazac, ze ktos zasluguje na wize imigracyjna. Byc moze ludzie takie cos przynosza, ale nawet na logike: myslicie, ze konsul wzialby to az tak pod uwage? Jesli konsul wyraznie zazyczy sobie takowe pismo/oswiadcznie - przyniesiesz je wtedy.
  4. Wiza a aresztowanie

    Nie bardzo to rozumiem... Ale tak na logike: powiedz mi - albo inni Formulowicze nich powiedza - czy idac po wize turystyczna, konsul oczekuje od kogokolwiek "przesluchania" ?? Czy naprawde ktos mysli, ze konsul bedzie stal i czekal az Pani Kowalska da mu pismo przewodnie oraz listy od spolecznosci ??? Konsul - chocbys przyniosla sterte dokumentow - nie ma obowiazku wcale ich nawet ogladac! Ludzie ida z folderami dokumentow, ze maja firmy, ze po swiecie podrozowali itd.itp. i sa pozniej w szoku, ze konsul nawet na nic nie spojrzal! Tak - jesli bys leciala w sprawie emergency - smierc w rodzinie, ktos ma raka, ktos mial wypadek i jest w stanie ciezkim - wtedy i owszem, konsul patrzy na dokumenty. Ale w kazdej innej sytuacji, jesli mowimy o wizie turystycznej, konsul nie ma obowiazku niczego robic! Do tego zebys byla przygotowana na wyjasnienie sprawy to jest normalne, to zebys wziela wszystkie dokumenty - napisalam Ci juz wczesniej, bo to co Ty powiesz, konsul moze wysluchac, ale on bedzie bazowal na tym co jest w dokumentach z USA. To sa Twoje slowa przeciwko temu co w dokumentach - komu konsul uwierzy? Jesli Twoje slowa potwierdzaja wersje dokumentow - super. Jesli Twoje slowa nie do konca sie zgadzaja z tym co tam napisali - well... zwykle konsul (przy wizach turystycznych) wierzy jakby bardziej slowu pisanemu... PS> Nie za bardzo rozumiem jakie to zmiany zyciowe zaszly w Twoim zyciu po tym co sie stalo w USA, ale jesli: a) przezwyciezylas narkomanie b)ustalilas nowa kariere (cholera, o co tutaj chodzi?) albo c) zalozylas rodzine - to ja Ci gratuluje.
  5. Chciałem Powiedzieć Że...

    Love it
  6. Wiza a aresztowanie

    Ok, jest niezle. Jesli expunge byl zrobiony na aresztowanie tzn. ze nic innego nie bylo czyli, ze jest dobrze Jada do ambasady wez wszystko, przygotuj sobie historie taka ktora ma sens oraz ktora chce uslyszec urzednik. Posluchaj: ludzie mieli naprawde spore problemy i wizy dostawali i granice przekraczali. To co Ty masz moglo sie przytrafic mnie, Kowalskiemu albo pani Nowakowej - bo kazdego moga o cos podejrzewac, aresztowac, i zamknac rekord danej osoby, bo nie bylo podstaw do wszczecia sprawy. Gdybys byla skazana - nawet probation albo community work itd. wtedy bylby problem. Zrob tak - niech ktos rzuci okiem na Twoje dokumenty i pomoze Ci poukladac odpowiedzi na pytania, ktore moze zadac konsul. Waiverem sie nie martw, bo aresztowanie aresztowaniu nie jest rowne - co innego byc aresztowanym i miec zarzuty i miec wyrok, a co innego byc aresztowanym i pozniej wszystko umorzone z braku dowodow. Jezeli wpisali Ci, ze Cie aresztowali - well, teraz trzeba sie z tego wytlumaczyc. Ale to nie jest koniec swiata. Powodzenia
  7. Wiza a aresztowanie

    Detained to nie znaczy aresztowany - bardziej "zatrzymany" nawet jesli masz kajdanki zalozone... Dlatego sporo osob mysli, ze bylo "aresztowane" a bylo "zatrzymane". Kolosalna roznica dla papierkowych spraw, wszelkich aplikacji itd. Najlepiej spojrzec w Twoje dokumenty, tam powinno byc napisane co i jak. Ale jak Ci powiem, ze znam sprawe dziewczyny, ktora =rzekomo= chciala wyniesc lakier do paznokci ze sklepu i ona tez nie byla arrested tylko byla detained chociaz wzieli od niej odciski. Sama bylam zdziwiona, ale okazalo sie, ze nie mieli dowodow, sprawa byla co najmniej dwuznaczna, bo bramka zaczela piszczec, ale dziewczyna stala z lakierem przed wieszakami i ogladala ubrania wiec raczej manager sklepu byl nadgorliwy, bo to on zauwazyl rzekoma kradziez. Dziewczyna od poczatku twierdzila, ze przeciez ona zakupy robila, chciala tylko przymierzyc cos tam do ubranie a ze juz wybrala lakier to go miala w rece... Nie mnie osadzac co, kto i gdzie - ale w dokumentach bylo, ze zatrzymana, prokurator sprawy nie wniosl na wokande.. U Ciebie jesli byl robiony expunge to pytanie od czego - kazdy stan ma tutaj swoje wytyczne. Jakkolwiek by nie bylo, nie masz wyroku, a to jest najwazniejsze. Powodzenia i glowa do gory. Teraz trzeba to poukladac i miec nadzieje, ze sie uda.
  8. Wiza a aresztowanie

    Tutaj jej napisze co i jak, bo moze sie komus przydac w przyszlosci.
  9. Wiza a aresztowanie

    Czyli to co ja Ci napisalam wczesniej nie znajac zadnych szczegolow - 15 tysiecy chcial od ludzi za waiver, ktory nie dosc ze nie byl konieczny to jeszcze by mogl zaszkodzic. Pozniej do nich wydzwanial, pisal emaile itd zeby tylko zdecydowali sie na jego "pomoc". Powiedz mi skad od razu moglam wiedziec o kogo chodzi?
  10. Wiza a aresztowanie

    a czy Ty jestes zadowolona z porady za ktora zaplacilas 500 zlotych?
  11. Wiza a aresztowanie

    to tak dla Twojej informacji - ten pan zadnym prawnikiem NIE jest. Niby konczyl jakies KURSY w NY, ale nie jest prawnikiem... I kazdemu wmawia waiver ... bedzie pisal do Waszyngtonu, mam racje ? Inna sprawa, ze ja bym nie byla pewna czy Ty bylas aresztowana czy bylas detained... PS. co do tego pseudo-prawnika, pana S... jest tutaj na Forum dziewczyna, ktorej powiedzial, ze musi i ona i jej maz miec waiver, bo nie wleca do Stanow itd.itp. Koszt cos kolo 15000, bedzie pisal o przebaczenie do Waszyngtonu, i on wie na 100%, ze taki waiver potrzebuja... jeszcze powolywal sie, ze wspolpracowal swego czasu z kancelaria w NYC (pana Z). Tyle, ze jakbys do tej kancelarii zadzwonila, to takiego prawnika tam nie bylo (bo pan S prawnikiem nie jest).. reasumujac: owa dziewczyna z Forum, za moja drobna podpowiedzia, poszla do konsulatu, wize dostala, ponownie zadzwonila do pana S, on jej mowi, ze konsul sie pomylil i na granicy jej nie wpuszcza i lepiej zeby miala waiver - guess what? Dziewczyna siedzi tutaj w Hameryce od 6 miesiecy, ma sie dobrze, wize zmienia na studencka i obylo sie bez waivera... Gdyby ktos byl dobry, na logike, to po co mu reklamy gdzie sie da? On by mial tyle pracy, ze do niego by sie bylo ciezko dostac... Ale podobnie jak wielu prawnikow z Chicago - jak sie nie ma pracy, to sie oglasza gdzie sie da, a pozniej niech sie sekretarki zajmuja dokumentami... Jak ja bym Wam opisala jakie ja przypadki widzialam, to jest nie do uwierzenia... Tylko dla przykladu: polski adwokat wyslal waiver - pol dokumentow dziewczyny, a polowa czlowieka z Indii... No bo tak jakos sie im tam w biurze poukladalo... i dziewczyna dostala odmowe gdzie uzasadnienie bylo przerazajace.. Jeszcze raz: nie dajmy sie zwariowac kiedy nie ma ku temu powodu... Sa sytuacje ciezkie - wtedy tak, waiver jest konieczny. Ale jak mozna komus mowic o waiverze, jesli ta osoba nawet w konsulacie/ambasadzie jeszcze nie byla????
  12. Chciałem Powiedzieć Że...

    Matko... zeby ten Oregon byl blizej NJ....
  13. Wiza a aresztowanie

    Boze... pierwsza madra, inteligentna i myslaca kobieta, ktora udalo mi sie spotkac od dlugiego, dlugiego czasu... Daruj sobie tego prawnika (bez nazwisk ale czy jego nazwisko zaczyna sie na S? - tak tylko pytam, bo ten "specjalista" kazdemu wmawia to samo. Znam ludzi, ktorzy wylozyli na niego grube tysiace, uwierz mi - i jedyne co z tego mieli to odmowe... I pamieta jedna zasade: krowa, ktora duzo ryczy, malo mleka daje - jesli prawnik wszedzie sie reklamuje to musi byc niezwykle dobry i zapewne kolejke ma spora... Waiver to niech on sobie pisze tylko tyle, ze Twoj zwiazek z krajem ma sie nijak do waivera - to po pierwsze; po drugie - jak znam zycie (a chodze juz po tej ziemi troche czasu) - argumentem powalajacym z nog bedzie haslo: Jade aby zwiedzac. No chyba, ze masz inna wize (w co watpie). Czyli na logike - wiza turystyczna - po co jedziesz? Aby zwiedzac. Waiver przyznany... A teraz na powaznie - zaczynamy od tego, ze jesli mowa o waiverze (ogolnie - nie mowie tutaj o Tobie) - to waiver dla wiz nieimigracyjnych (czyli turystycznych, pracowniczych) przyznawany jest bardzo, bardzo rzadko. Dla wiz pracowniczych badz wiz J-1 - czesciej niz dla innych wiz, bo to w przewazajacej czesci spraw chodzi o ludzi wyksztalconych, ktorzy jada do Stanow, bo maja konkretny cel - praca dla dobrej firmy na dobrym, znaczacym stanowisku; udzial w projekcie badawczym itd. Waiver dla wiz turystycznych to przewaznie smierc badz choroba w rodzinie; leczenie w USA; wyjazd na znaczace sympozjum itp. I teraz zjawisz sie Ty: powod waivera: zakupy & zwiedzanie (bo co innego wpiszesz?). Widzisz o czym mowie? Wracamy do Ciebie i Twojej konkretnie sprawy (pisze tylko na podstawie tego co Ty napisalas powyzej): trzeba sie zastanowic nad kilkoma rzeczami : 1. jesli ktos Ci powie, ze Twoja wiza jest niewazna, bo mialas konflikt z prawem (ktorego to konfliktu nie mialas, bo zatrzymanie konfliktem nie jest) w USA - ten ktos jest idiota, nie jest prawnikiem. (wiem, ze Twoja akurat wygasla, ale mowie generalnie) 2. zastanawiamy sie co tak NAPRAWDE wydarzylo sie w USA - zatrzymanie badz aresztowanie - jak sama madrze napisalas - nie oznacza, ze bylas automatycznie winna. ALE - znowu napisalas pozniej cos z czym sie nie zgadzam - ze jesli masz rekord expunged to go nie ma. Otoz on bedzie widoczny np. przy obywatelstwie... i nie tylko... Twoja historia bedzie widoczna dla roznych instytucji, jesli dobrze poszukaja i maja dostep do tego typu bazy danych (niewiele instytucji ma takowy dostep, ale niektore maja)... Dlatego w formularzu na obywatelstwo jest wyraznie napisane, ze nawet jesli prawnik czy ktokolwiek inny mowi Ci, ze rekord jest wymazany - Ty i tak masz sie przyznac (bo akurat immigration ma wglad do tego typu rzeczy). 3. to co niby-zrobilas nie kwalifikuje sie do odebrania Ci wizy, bo nie odbiera sie wizy za sam fakt zatrzymania kogos i umorzenia sprawy z braku dowodow. Czyli to tak jakby Kowalski zadzwonil na policje aby mnie aresztowali, bo mu psa przejachalam na ulicy. Policja przyjedzie, moga mi ewentualnie postawic zarzuty (if any..) a prokurator sprawe umorzy jesli nie ma dowodow.. 4. pytanie co bedzie na granicy - nawet gdybys miala 3 waivery, to - science fiction - majac nowa promese, wcale Cie nie musza wpuscic na teren USA... Podsumowujac: Dopoki ktos nie przejrzy Twoich dokumentow, Ty nie bylas convicted, nie mialas wyroku, nie mialas probation, nie mialas prac spolecznych... Ile znam osob w podobnej sytuacji do Twojej, ktorzy wrocili do USA ? Sporo... wberw pozorom czasem ludzie znajduja sie w niewlasciwym miejscu o niewlasciwej porze.. Nie znam Twojej sprawy, ale zycze powodzenia i mam nadzieje, ze wyjasnilam slowo expunge Ja bym normalnie poszla po wize, zastanowila sie co wpisac i jak odpowiedziec na pytania konsula. Nie do konca rozumiem jak mozna sie starac o waiver, bo sie czegos nie zrobilo, a tylko bylo sie podejrzanym... Inna sprawa, ze konsul moze Ci wizy nie dac, bo bedzie mial taki humor, ale to juz inna bajka.. Moze Ci tez kazac starac sie o waiver, bo czasem konsul dmucha na zimne, ale ponownie powtorze: jesli ktos nie jest oskarzony, to od czego ma byc ten waiver? Chyba, ze jest cos o czym nie wiemy... Tak czy inaczej - powodzenia
  14. F2A

    Prawnik nie pomoze jesli nie bedzie szansy aby pomoc - prawnik powie Wam jakie sa drogi czyli dokladnie to samo co uslyszycie/przeczytacie tutaj. Zeby sponsorowac maloletnie dzieci musielibyscie miec nadal status rezydenta. Po pobycie ponad rok czasu poza Stanami, jesli nie macie specjalnego zezwolenia na pobyt do 2 lat poza USA, Wasz status rezydenta przepada. I tutaj nie ma znaczenia, ze masz fizycznie green card w reku - to tak jakby miec karte kredytowa, ktora nie przechodzi przez czytnik w sklepie. Nie znam szczegolow sprawy - Joanna30: podziw i uznanie za polaczenie watkow z poprzednich lat - wiec nie znajac dokladnie szczegolow, moge Ci tylko napisac, ze jesli mialabys status rezydenta, to malenkie dziecko otrzymaloby automatycznie green card podczas wlotu do USA (byloby admitted do USA, green card bylaby wydana pozniej) z Toba gdyby byl to pierwszy wlot po urodzeniu maluszka, a maluszek mialby nie wiecej niz 2 lata. Wazne jest zeby pamietac, ze Ty, matka, musisz miec wazny dokument na przekroczenie granicy - czesto ludzie mysla, ze fizyczna green card wystarczy, a tymczasem ta green card moze juz byc niewazna w systemie... Mozesz tez legitymowac sie tzw. statusem powracajacego rezydenta. Status powracajacego rezydenta to tzw. wiza SB-1. Aby kwalifikowac sie na nia nalezy (i tutaj cytat ze strony DoS) Under provisions of immigration law, to qualify for returning resident status, you will need to prove to the Consular Officer that you: Had the status of a lawful permanent resident at the time of departure from the United States; Departed from the United States with the intention of returning and have not abandoned this intention; and Are returning to the United States from a temporary visit abroad and, if the stay abroad was protracted, this was caused by reasons beyond your control and for which you were not responsible. Czyli reasumujac: musialabys sie postarac o przywrocenie statusu rezydenta a nastepnie zlozyc aplikacje na dziecko/dzieci jesli sa powyze 2 roku zycia. Aby starac sie o przywrocenie statusu, nalezy uzasadnic, ze po pierwsze: nie mialas zamiaru zostac poza USA dluzej niz rok czasu; nie chcialas porzucic stalego pobytu w USA; oraz ze to, ze przebywalas poza USA ponad rok czasu bylo nie z Twojej winy. Najczesciej, jako dobry argument do ostatniego punktu, zalicza sie przewlekla chorobe; niemozliwosc podrozowania samolotem; ciagla opieke nad najblizszym czlonkiem rodziny (udokumentowana, ze nikt inny ta osoba zajac sie nie mogl) itd. Nie ma nigdy pewnosci, ze konsul odniesie sie do Twojej prosby przychylnie - ryzykujesz oplaty oraz jesli bedziesz potrzebowac pomocy prawnika - takze i jego koszty. Moja rada: spojrz na swoja sytuacje z boku - jesli ktos Ci powie, ze nie ma sprawy, tylko wplac mu ponad 10000 zlotych a on to zalatwi - trzymaj sie od tego z daleka. Lepiej w takim przypadku od nowa zaczac sponsorowanie calej rodziny, niz narazac sie na cos co nie ma szans. Powodzenia PS. znam przypadki, ze pewnien prawnik z Polski obiecal cos takiego ludziom, wzial ponad 10000 zlotych i nie tylko nic z tego nie wyszlo, ale nawet wiz turystycznych dostac nie moga... takich przypadkow bylo kilka...
  15. Kradzież samochodu

    I ze samochod w razie czego mial robione oplaty - np. nie mozna zostawic samochodu na ulicy jesli nie masz na niego ubezpieczenia. Jesli policja sprawdzi, ze samochod nie ma prawa bytu na ulicy, jesli jest zabrany na parking policyjny - wtedy jak najbardziej mozesz go legalnie stracic. Jest zostawiles u kogos w garazu/na podworku itp. wtedy powinienes miec umowe z ta osoba oraz pokazac w jakis sposob pokrywasz koszty storage samochodu (czyli placisz za to, ze to auto sobie gdzies stoi). Jesli nie placisz za parkowanie samochodu na czyjejs posesji to tak vlade napisal: wlasciciel posesji nie ma obowiazku (wedle prawa) aby magazynowac czyjes rzeczy za darmo i po XX dniach moze tenze samochod/ubrania/meble itd itp. wystawic poza jego posesje. A co sie pozniej stanie z tymi rzeczami, to juz inna sprawa. Trzeba by znac wiecej szczegolow, ale w skrocie tak to wyglada. Zakladajac, ze Kowalski mial Tobie samochod przetrzymac, tak sie umowiliscie, i teraz po 1.5 roku dowiadujesz sie, ze Kowalski ten samochod sprzedal - wedle sadu, jesli nie masz dowodu na to, ze ten samochod mial tam stac przez okreslony czas, a Ty pokrywales (a jakikolwiek sposob) storage fees, to kazdy sedzia bedzie po stronie Kowalskiego, ze on mogl to auto usunac z posesji.
×