Jump to content

Samolot, Najbezpieczniejszy Środek Transportu Na Ziemi?


USASOWIEC

Recommended Posts

Witam was. Ciekawi mnie bardzo wasze zdanie na temat bezpieczeństwa podczas lotów samolotem. Wielokrotnie spotkałem się z opinią, również w internecie, że samolot jest najbezpieczniejszym środkiem transportu na świecie. Podobno istnieje wieksze prawdopodobieństwo odniesienia wypadku (najczęściej ze skutkiem śmiertelnym) podczas jazdy samochodem, jazdy w autokarze, czy nawet na zwykłym rowerze:) Tak podobno wynika ze statystyk...Na ile waszym zdaniem odzwierciedlają one prawdę?? Napisałem tego posta głownie przez marudzenie mojej kobiety:), bardzo się martwi, a moje słowa jako laika w tym temacie, najzwyczajniej jej nie przekonują. Z góry dzieki za odpowiedz. Pozdrawiam koledzy i koleżanki:)

Link to comment
Share on other sites

Czy dyskusja na ten temat w ogóle ma sens? Na świecie jest więcej samochodów, autokarów i rowerów niż samolotów, stąd statystycznie więcej wypadków - za kierownicą samochodu może usiąść każdy "wariat", za sterami samolotu już nie.

Link to comment
Share on other sites

Wiem gal o co chodzi, ale wez przetłumacz... Oni jakoś inaczej liczą te statystyki...Wiadomo że samochodów, rowerów czy autobusów jest więcej :) Właśnie z tym zwróciłem się do was, może zmienie treść pytania. Dlaczego samolot jest uznawany za najbezpieczniejszy środek transportu? Jeśli ktoś ma pisac teksty typu: "jakie to bezsensowne", to niech nie bierze udziału w rozmowie. pozdrawiam

Link to comment
Share on other sites

Tak,

1. Samolot to najbezpieczniejszy środek transportu na Ziemi (z tych głównych).

2. Statystyki uwzględniają liczbę samochodów, samolotów, pociągów, etc. oraz częstotliwość podróży. Przykładowo - ryzyko śmierci w samochodzie jest SIEDMIOKROTNIE większe.

3. Samolot unosi się w powietrzu zgodnie z prawami fizyki. Jeśli ktoś się boi podróżować w ten sposób, może poczytać "jak to lata". Czasem pomaga.

4. Pelasia myli się totalnie i całkowicie. Jak już wspomniałem na ziemi masz dużo mniejszą szansę na przeżycie niż w katastrofie samolotowej, a już zwłaszcza jeśli jesteś na rowerze! Pozaa tym na świecie rocznie zdarza się sto kilkadziesiąt wypadków/katastrof lotniczych. W 2008 było to chyba około 180. Tylko w kilku giną wszyscy i te wypadki są najgłośniejsze. W reszcie duża część pasażerów (lub wszyscy) przeżywa. A nawet jeśli coś się w powietrzu stanie, nie oznacza to jeszcze końca:

- w sierpniu 2001 roku samolotowi Air Transat lecącemu z Kanady do Portugalii skończyło się nad Atlantykiem paliwo (niewłaściwy odczyt czytników przy tankowaniu). W nocy nagle zgasło światło, silniki i zapanowała cisza. Samolot OCZYWIŚCIE nie spadł jak kamień, tylko sobie poszybował dalej, stopniowo obniżając pułap, a dzięki umiejętnościom pilotów bezpiecznie wylądował na Azorach. Podobna sytuacja miała miejsce w USA (Air Canada)

- w 1990 roku w samolocie British Airways obluzowała się szyba w kokpicie, następnie ciśnienie ją wypchnęło na zewnątrz a pilota wyssało z siedzenia. Nastąpiła dekompresja, steward trzymał pilota za nogi, a co-pilot wylądował bezpiecznie

- na Hawajach ciśnienie rozerwało kadłub samolotu, w jego przedniej części pozostawiając tylko podłogę. "Wyfrunęła" tylko jedna stewardessa, reszta pasażerów zmagająca się z przerażającym wiatrem i zimnem przeżyła

- lądowanie na Hudson ze stycznia b.r. jest znane powszechnie chyba.

Takie katastrofy jak ta Airbusa Air France z czerwca tego roku zdarzają się bardzo rzadko, a na krótkich trasach europejskich prawie wcale. Gdyby wsiadać do losowo wybranego samolotu raz dziennie i odbywać jeden lot, tak codziennie, zgodnie ze statystyką powinno się zginąć za 21 000 lat. Dwadzieścia jeden tysięcy lat. Zatem zamiast się stresować, cieszmy się naszymi poniebnymi podróżami :)

P.S. Dla tych co napiszą: "A ktoś leciał pierwszy raz w życiu i zginął? I co "panie 21 tysięcy lat"?" Oczywiście, powiem, są takie przypadki, te dane to statystyka. Poza tym swojego przeznaczenia podobno oszukać się nie da. Pewna kobieta, nazwiska nie pamiętam, spóźniła się na ów lot Air France z Rio do Paryża tym samym unikając śmierci. Poleciała do Europy innym samolotem, oczywiście bezpiecznie, a parę dni później zginęła w Austrii w... wypadku drogowym.

Link to comment
Share on other sites

Archived

This topic is now archived and is closed to further replies.


×
×
  • Create New...