Jump to content

Pytanie Do Osób Mieszkajacych W Usa


krokus

Recommended Posts

Nasza sprawa wyglada nastepujaco: Mamy złozone dokumenty o sponsorowanie rodzinne. Czym blizej upragnionej daty tym bardziej mamy watpliwosci. Proszę napiszcie co o tym myślicie. Czy warto wyjezdzac w dobie kryzysu i bezrobocia panującego równiez za oceanem?Tutaj mamy dom ( ale niestety po wyjezdzie nie będziemy mogli w razie czego do niego wrucic, wole nie wchodzic w szczeg. dlaczego ) . Mamy 7 syna, mąż ma prace, ja pracuje dorywczo. Planujemy drugie dziecko, ale teraz juz zgłupielismy, czy starac sie o niego w polsce i wyjechac z małym dzieckiem, czy moze lepiej tam, wiem ze to sa duze koszty porodu ale koszt załatwienia wszystkich dokumentów na jedna osobe tez jest nie mały. No i jeśli mowa o pieniądzach to musielibysmy sie zapozyczyc na wyjazd. Wiem ze wiele osób tak robi i nigdy nie załowało tyego kroku. Wiem tez że wiele osób narzeka na życie w USA, ale nie znam osobiście ani jednej osoby która wolała wrucic do Polski. Nie liczę na to że ktoś powie mi jaką decyzje podjąc. Chciała bym tylko usłyszec pare opini na temat mojej sytuacji i ewentualnego wyjazdu. Dziękuje

Link to comment
Share on other sites

  • Replies 28
  • Created
  • Last Reply

Decyzja emigracji nie jest prosta decyzja i nie nalezy spodziewac sie ze rozwiaze wszystkie problemy zyciowe.

Niemniej zalezy co macie do stracenia wyjezdzajac, wielu ludzi nie nadaje sie do emigracji z takich czy innych powodow nie daja sobie rady na obczyznie,

Ale jesli jestescie w miare elastyczni lubicie wyzwania i nie boicie sie nowego, innego i bardzo roznego niz zycie w Polsce to

emigracja jest dla was.

Mimo trudnosci USA sa 20 lat do przodu w porownaniu do Polski, w kazdej dziedzinie zycia (co namniej 20+) wiec jakiekolwiek przeszkody latwiej sie pokonuje jesli jest sie przekonanym ze "dam rade"

Natomiast jesli ktos spodziewa sie ze rzad bedzie sie mna opiekowal bo to rzad jest odpowiedzialny za moja egzystencje (wielu takich spotkalem) to nie ruszajcie sie z miejsca.

Link to comment
Share on other sites

a co na to rodzina,bliscy tam w USA?

pomoga Wam wrazie czego,,byliscie kiedys w USA.,gdzies zagranica,jestescie wspolni jako rodzina i po prfzejsciach roznych jestescie razem bo to tez jest wazne w zyciu aby po kleskach isc razem dalej..

jak z zawodem,jezykiem,,czy mozecie podjac kazda prace i cieszyc sie nawet z tzw min na samym poczatku..

sa osoby ze znalazy sie po za Polska bo znalzly milosc,dobre osoby,prace,rozwoj zawodowy a Wy czego szukacie ,poszukujecie?

to tez zalezy co Wam kto opowiada bo nie zawsze to jest cala prawda oraz to sie odnosci do kazdej z tych osob a nie np do Was,,

mnie np karmili i czasem karmia takimi slowami ze tam sa ok -dobrzy ludzie,ze pomoga a realne zycie pokazalo mi cos innego wiec ...

ps a kiedy planujecie wyjazd>bo z tego wynika ze nie w tym ani tez przyszlym a co bedzie np w 2012 i dalej to nikt nie jest w stanie przewidziec,,,

Link to comment
Share on other sites

Dziękuje za odpowiedzi. Tak jesteśmy otwarci na nowe wyzwania i jak p. Kwiatkowska w serialu " zadnej pracy sie nie boimy". Raczej mieliśmy w życiu "pod górkę" wiec byle kłopot nas nie powali. Rodzina owszem , pomoze,ale oni są tacy zabiegani ze nie chcielibyśmy ich nazbyt wykozystywac. Wiadomo na poczatek bez ich pomocy byłoby kiepsko.Mąz zna angielski dobrze ja niestety tylko w stopniu podstawowym. Jednak gdy juz zapadnie decyzja o wyjezdzie napewno podciagne swoje umiejetnosci. chcemy wyjechac bo strasznie nie odpowiada nam polska codziennośc i mentalnosc ludzi. A z bardziej błachych powodów : nie znosze zimy. A tam przynajmniej na poczatek mieszkalibyśmy na Florydzie.:) Jeszcze raz dziekuje za podpowiedzi. Miłego wieczoru

a wyjazd zalezy jak bedzie szybko posuwała sie kolejka po wizy. jeszcze około 3.5 r czekania. Ale widzę że czsem w jeden miesiąc ubywa trzy , wiec jestem dobrej mysli i mam nadzieje że moze jeszcze ze 2 i bedzie koniec

Link to comment
Share on other sites

widzisz ja tak samo chcialem zobaczyc ta mentalnosc inna no i popadalem na prawie takie same osoby jak w Polsce wiec gdzie ta jest innosc? no ale Tobie moze byc inaczej,jak mowisz rodzina pomoze,rodzina moze ma dobre osoby ktore Was nie oklamia,nie oszukaja ...a do tego macie siebie a to bardzooo duzoo na zycie,wiec zycze Ci samych slonecznych dni,odpowiednich osob i zdrowia a reszta sie sama ulozy czy to w Polsce czy tez gdzies zagranica

tak wiec za 3 lata moze byc tak ze bezrobocie bedzie na poziomie 4 % i prawie kazdy bedzie miec prace i bedzie ok a moze byc tak jak jest teraz..

Link to comment
Share on other sites

Jak jestescie w miare ustawieni w polsce to proponuje zostac w polsce. tutaj przylatujcie na wakacje, pobawic sie i pozwiedzac ale mieszajcie w polsce. zwlaszcza jak juz macie dom i prace. Dzieci tutaj straca kontakt z rodzina, babciami, dziadkami kuzynami wy nie bedziecie mieli tez nikogo. Nie zrozum mnie zle, stany sa super, w koncu ja sam tez wyjechalem ale trawa nie zawsze jest zeielensza u saisada. Codzienne zycie czy tutaj czy w polsce wyglada podobnie i nie tak jak na filmach.

Link to comment
Share on other sites

Jak jestescie w miare ustawieni w polsce to proponuje zostac w polsce. Codzienne zycie czy tutaj czy w polsce wyglada podobnie i nie tak jak na filmach.

Mąż ma pracę a Pani pracuje dorywczo, na wyjazd musieliby się zapożyczyć. Wątpię czy to można uznać jako "w miarę ustawienie się". Życie codzienne wygląda podobnie chyba w tym sensie, że rano trzeba wstać do pracy a po południu z niej wrócić. Szczegóły nieco się różnią.

Mając w Polsce niezłą tyrę, ze stałą pensją, prowizją, samochodem służbowym, bonusami i innymi plusami, mogłem sobie pozwolić na znacznie mniej niż w Stanach imając się zajęć z dolnej półki. Potem było już tylko lepiej.

Jak Szanowne Państwo są przyzwyczajeni do Polskiego dnia codziennego, to Ameryce dadzą sobie radę bez problemów. Tym bardziej, że jadą legalnie.

Link to comment
Share on other sites

krokus to dobrze ze nie chcesz obciazac rodziny i chcesz robic swoje ale ,,ale jest cos takiego jak bezpieczenstwo emocjonale ze jesli cos sie bedzie dziac,dzialo to sobie razem pomozecie w miare mozliwosci ,,,nie zycze Ci tego abys uslyszala -radze se sama,nic mnie to nie obchodzi,wracaj do Polski-nie nadajesz sie tutaj itp slowa ....pisze to aby Cie nie straszyc ale aby pokazac ze zycie bywa rozne...

bo znam takie rodziny ze takie slowa by im przez gardlo nie przeszly ale sa takie ze latwo to wypowiadaja i nie maja z tym zadnego problemu...

Link to comment
Share on other sites

Bardzo dziękuje za opinie, wszystkie są dla mnie cenne. A jeśli chodzi o bezpieczeństwo emocjonalne, to tu w Polsce mimo licznej rodziny, w razie potrzeby mogliśmy liczyc niestety tylko na siebie. Dzięki Bogu nigdy sie na sobie nie zawiedlismy! Nie wiem ile w tym prawdy ale słyszałam ze w USA można coś osiągnąc dzięki własnej ciężkiej pracy, w Polsce niestety nie jest to tak proste, ważne są układy, koneksjie, znajomości! Najbardziej widoczne jest to w małych miejscowościach.Nie ważne jest co potrafisz tylko kim jesteś , niestety.

Link to comment
Share on other sites

no jak sie wezmiesz do pracy,bedziesz zmieniac prace,uczyc sie oraz nie bedziesz sie bac pewnych spraw to dojdziesz do czegos ale jesli,,bo samo nic sie nie zrobi a tym bardziej tam

widzisz tam tez sa koneksje,pomagaja sobie ludzie zdobyc prace ale wiekszosc osob tego nie widzi lub tez nie da sie tego zauwazyc jak kto jest tutaj,,bo jesli pracujesz,zajmujesz sie domem to co bedziesz patrzec na czyjes zycie,sprawy,,zajmujesz sie swoimi...

wiec nie ma tam az tak rozowo i dobrze ale nie jest az tak zle

sa osoby ze same dochodza do czegos a sa takie ze szukaja wyjscia i to jest zwykle jak dla czlowieka kazdego...

widzisz bez wyjazdu i zycia tam tak naprawde to samo slyszenie,samo czytanie moze malo Ci dac,,jeszcze raz napisze ,,,mi prawie kazdy mowil jacy to ludzie tam sa ok,dobrzy i wogole super ale rzeczywistosc okazala sie o wiele inna niz ktos mi mowil -opowiadal a wiec roznie z tym jest w realnym zyciu u kazdego z Nas i wez to pod uwage...

masz ten plus ze jedziesz do rodziny,ze bedziesz miec legalny pobyt i wykorzystaj to odpowiednio,,oraz naucz sie jezyka dobrze ...

no mnie np oklamywali tylko dla tego kim ja bylem tam,,,a wiec sama widzisz ...a przeciez mogli powiedziec ze sorry,ze nie pomoga,ze nie moga a nie obiecanki,duzo sie mowilo a gw... sie zrobilo a do tego malo kto chcial pomoc i podac reke bo kogo tak naprawde tam obchodzisz ,,musisz dobrze popasc i juz lub tez umiec sie zachowac

Link to comment
Share on other sites

Archived

This topic is now archived and is closed to further replies.


×
×
  • Create New...